Kinga, dzięki.
Ten sposob wypróbowali nasi sąsiedzi, a później obserwowali z domu lisicę, która przyprowadziła młode pod płot. Sama skakała przez ogrodzenie wykopywała śledzie i wynosiła dzieciom. Kret na pewien czas się wyniósł i lisiątka se podjadły, niby wszyscy powinni być zadowoleni, tylko, że lisica w poszykiwaniu śledzi "troszkę" rozkopała trawnik.:evil_lol: