Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. A mamy do niego teraz dostęp ? - bo jeżeli udałoby się coś załatwić, to ja od razu do niej dzwonię...
  2. Maćka rozmawiałam z wetką... Jak skończą się leki w strzykawkach - dołącz jeszcze witaminy: B Complex i C - dawkowanie - 3 razy dziennie po 1 tabletce. Pozostałe leki bez zmian. Nie ma sensu pędzić teraz do niej, bo póki co nic więcej nie można jej podać :shake: Jakby cokolwiek się działo - to mam ją cały czas pod komórką. W przyszłym tygodniu trzeba będzie podać Interferon - to jedyna szansa teraz :-( Poza tym jest ŹLE :placz: to już zbyt zaawansowane - niestety - liczymy na cud !!!! WALCZ Jaśminko błagam !!! :modla: :modla: :modla:
  3. Jak maleństwo dzisiaj się czuje ????
  4. Laruś niestety w ten weekend nie damy rady - jutro wyjeżdżam na tydzień... Będziemy cały czas miały z Wami kontakt mailowo-telefoniczny. Qrcze fakytcznie dobrze byłoby jak najszybciej zabrać te psiaki, o których pisałyście - oby tylko nikt do tej pory nikt z miejscowych się nimi nie zainteresował... Super, że "zaklepałaś" onkę :loveu:
  5. Rany... toć to rasowa onka !!! Żeby tylko nikomu jej nie wydali :mad: boje się, że ma szanse BARDZO szybko znaleźć domek... Koniecznie musimy ja stamtad zabrac !!!
  6. Jasminuniu kochana Ty nam zdrowiej !!! Przed chwila rozmawialam z Twoja pania :lol: Wspaniala, cudowna kobieta :loveu: Caly czas czeka i bedzie czekac tak dlugo, jak trzeba - powiedziala zebysmy sie nie martwily, bo ona chocby nie wiem co - nie zrezygnuje ze SWOJEJ Jasminki !!! Dzwonila nawet do pani doktor zeby dowiedziec sie o stan jej zdrowia :lol: Macka wytul i wysciskaj (tylko delikatnie :mad: ) nasza krolewne od pani Marii :lol:
  7. Aaa moze ta sliczna szara sunia co po dachach smiga...??? Esperanza a jak sie ma taki maly czarny kudlaty psiulek, ktory jest w boksie z niedawno przybylymi liskowatymi i tym starszym onkowatym (o ile zorientujesz sie o ktorego chodzi bo opisalam dokladnie jak nie wiem co :evil_lol: )...
  8. O matko... ale jest tego "towaru"... :shake: Jestem w kontakcie z pania bardzo zainteresowana nasza Fifcia - czekam jeszcze na decyzje Kachy, ale jak sie okaze, ze to wlasnie do niej Fifi pojedzie, to od razu podsylam pani Fifi bis :razz: Moze macie jakies zdjatka ? Jak bylysmy z Macka u mojej wetki, to wspomniala, ze poszukuje szczeniaczka - chlopaka (najlepiej nieduzej rasy), jak wrzucicie zdjecia, to jej podrzuce. I jeszcze mam na podoredziu kobitke, ktora poszukuje lagodnej, sredniej wielkosci suni dla swojej mamy, ktora ma domek pod Warszawa (psina mialaby byc w ogrodzie - mieszkac w budzie, ale miec w kazdej chwili wstep do domu)... Musze jeszcze zerknac w notatki na jakie psiaki ostatnio bylo "zapotrzebowanie" ;)
  9. Ufff Zyzio nam zdrowieje :lol: A nie wiecie dziewczyny co z Funią Fifciopodobną...??? A co to za maluchy ???
  10. No ta żyłka juz pewnie "popękana" jest :shake: - ile można :mad: Jak tak dalej pójdzie, to może okazać się, że tiki zaczną pomalutku się cofać i będzie można stopniowo zacząć zmniejszać podawanie sterydu :lol: Teraz najważniejsze żeby ją porządnie wzmocnić i zmobilizować organizm do solidnej walki z tym paskudztwem :angryy:
  11. No i o to własnie chodziło !!! :lol: Czekałam na te wieści od ostatniego Twojego posta ;) Bedzie dobrze - Jaśminusia nie ma już teraz wyjścia - MUSI wyzdrowieć :loveu: Macko, a jak z podawaniem leków - wenflon działa, czy już żyłka nie wyrabia ??? I jak ze spaniem ?
  12. Matko, no ja normalnie sie w niej zakochalam :loveu: Ostatnio mialam tak z Łyską... ;)
  13. Maćka, nie wiem, czy odebralas mojego SMSa - ten lek, ktorego dawkowania brakowalo w spisie nalezy podawac raz dziennie 1 tabletke. Matko bez dogomanii to jak bez ręki - cały dzien nie moglam sie dopchac :( Jasminuniu nie martw sie pod taka opieka wyjdziesz na prosta i bedziesz wreszcie mogla pojechac do swojej panci :lol: Lara - w tej chwili Jasminka absolutnie nie moze nigdzie jechac - jej stan jest bardzo ciezki... wetka stwierdzila, ze zrobi wszystko co bedzie mogla, ale niestety nie moze dac zadnych gwarancji :shake: (chociaz slyszalam to wiele razy - i jak do tej pory ZAWSZE konczylo sie to sukcesem ;) ). Macka - no normalnie jestem z Ciebie dumna !!! :lol: Ucaluj i wysciskaj ode mnie malenstwo :loveu:
  14. Toffik to taka psia przytulanka.... :loveu: Kocha wszystkich i nie wie co to agresa, dlatego tak biedak skonczyl w schronisku :-( Kto da kochajacy domek temu uroczemu cudakowi???
  15. Maćka chyba jednak lepiej by było gdybyś Ty mogła pojechać... Musimy koniecznie zabrac dzisiaj psiaki ze szpitala i do tego potrzebujemy transportu - jeszcze nie do końca mamy to dograne, ale musimy się jakoś podzielić z transportem samochodowym (Fela na razie zarobiona - czekam aż oddzwoni)
  16. I jeszcze może zerknij na tę Fifciowatą czarnuszkę (Funię) - ona tez nie wygladała za dobrze ostatnim razem :shake:
  17. Bea, jakie wieści od Poldka ???? Jaśminka dzisiaj jedzie na konsultacje - Maćka jak dzisiaj z maleńką ??? :loveu:
  18. [quote name='ronja']Jest torba z Karmelkiem???????????????? To ja przecież muszę mieć koniecznie taką torbę!!!:klacz: :klacz: :klacz: proszę o namiary kogoś, kto ma taką piękną torbę!!!!![/quote] No i uderz w stół... :evil_lol:
  19. No wiec Szanowne Panie... jutro zabieramy Toffika ze szpitala !!! Jest juz zdrowy, a rany lecza sie prawie same :lol: To jest ta dobra wiadomosc :multi: Jest jeszcze i druga - zdecydowanie gorsza - nie mamy go dokad zabrac :placz: Toffik nie moze byc teraz w zadnym boksie i lezec na ziemi !!! Rany jeszcz nie do konca zagojone :shake: i cale leczenie diabli wezma... Co robic...??? :-(
  20. [quote name='Legion23'] jak mi kto dostarczy surówkę, to też uszyję :)[/quote] Legion gdzies Ty sie podziewal do tej pory ??? Torba genialna, ale zgadzam sie z Fela, ze jasne bardziej pasuja na te pore roku ;) [SIZE=1]PS surowke moge Ci dostarczyc jaka chcesz - wolisz kapuste z marchewka, czy moze salate z kielkami ??? :evil_lol: [/SIZE]
  21. Beatko nie denerwuj sie - te objawy, ktore podalas wcale nie swiadcza jeszcze o nosowce... Dowiadywalam sie u swojej wetki, na Gagrina, Ksiazecej i jeszcze w Biowecie w Pulawach (to oni robia szczepionki m.in na nosowke) - wirus nosowki jest bardzo nietrwaly, utrzymuje sie od 2 tygodni do maksymalnie miesiaca. Zarazenie w 90% nastepuje w kontakcie BEZPOŚREDNIM - jest bardzo niewielkie ryzyko przeniesienia go np. na ubraniu (chociaz oczywiscie jest to mozliwe) i tak naprawde to pies po mniej wiecej 14 dniach od zakazenia przestaje zarazac... Bedzie dobrze - nie martw sie; podejrzewam, ze to nie ma nic wspolnego z nosowka. Macka, przy tak pieknej, slonecznej pogodzie NA PEWNO Jasmince nie zaszkodza spacerki w nosidelkach - na sloneczku i swiezym powietrzu tylko szybciej dojdzie do siebie i poprawi sie jej kondycja psychiczna :lol:
  22. [quote name='Legion23']tak mi przyszło: czy może torby i koszulki nie powinny być zielone z jasnofioletowym nadrukiem, takie jak smyczki? to połączenie kolorów jest chyba teraz modne?... oprócz tego białe koszulki takie jak są, te ze zdjęciami.[/quote] Bardzo mądrze Ci przyszło - bo to mają być nasze "stowarzyszeniowo-schroniskowe" barwy ;)
  23. [quote name='Legion23']nie wiem, czy ktoś już podawał ten link... [URL="http://ostrowmaz.pl/dni/"]relacja z III Dni Ostrowi 2005[/URL] - są zdjęcia m.in. wójta, burmistrza... i w ogóle jak to się odbywa.[/quote] Nnno najważniejsze, że burmistrza mozna sobie obejrzeć :evil_lol: ;)
  24. Oj tego nie wie nikt, ale przynajmniej ze dwie godzinki trzeba liczyć... nno chyba, że potem zabierzemy Jaśminkę na coś wzmacniającego... :evil_lol:
  25. To co się teraz dzieje z Jaśminką to juz nie nosówka tylko powikłania po niej. Maleńka już nie zaraża... nie ma się czego obawiać. Rozmawiałam ze swoja wetką, która jak najszybciej kazała włączyc do leków Groprinosin i witaminę B Complex - jutro zabierzemy do niej Jaśminusię na konsultację i zobaczymy co jeszcze da się zrobić... Niestety w jej stanie organizm nie będzie przyswajał doustnie podawanych witamin więc pozostaną zastrzyki :shake:
×
×
  • Create New...