-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
No,a jak importowany pies zeżre rodowód wydany w innym kraju?!
-
[quote name='Rybc!a']Ja, pieskom z Purdy - miejsca gdzie jeżdżę na wakacje, kupiłam 10kg karmę za 21.99zł, ale pisało na niej grubym drukiem PRZEBADANE WETERYNARYJNIE.[/quote] To znaczy tylko tyle że pies nie padnie trupem po zjedzeniu.Przynajmniej nie od razu.
-
[quote name='Sylvia_76']...gdyby moja spółdzielnia wpadła na pomysł płacenia za psa - płaciłabym bez wahania. Ostatecznie mój pies linieje i traci sierść również na klatce, nie czyści łap po wejsciu do niej, jeździ windą, wnosi kurz, etc. a ja korzystam z tego, że jakaś pani/pan sprzątający to po nim sprzątną). Nie widziałabym problemu.[/quote] Mogłabym się zgodzić z takim rozumowaniem,gdyby opłaty za sprzątanie były uzależnione od ilości lokatorów.Tymczasem tyle samo płaci ten,który ma stadko rozhasanych dzieci - i ten który ma pinczerka.Jezeli Pinczerkowi dołożymy 9 zł psiowej opłaty,to się słusznie oburzy - bo kto więcej brudzi?
-
[quote name='bognik'][B]Puli [/B]- właśnie się dziwiłam, bo na zgłoszeniu było, że tylko ja bym weszła za darmo, a tu ona mi gada że cała rodzinka za free ... Dzięki za odpowiedź :) [/quote] Teoria teorią a życie życiem...:eviltong: .Czasem z jednym psem może się bez problemu prześlizgnąć cała wycieczka :p
-
[quote name='Koda'] [COLOR=black][B]jeszcze taki dane potrzebuję[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]-jaka to rasa (tu może być zwyżka)[/B][/COLOR] Owczarek węgierski - puli [COLOR=black][B]- czy macie ubezpieczenie w PZU mieszkania lub budynku (zniżka)[/B][/COLOR] Nie [COLOR=black][B]- i za zrzeszenie w Związku Kynologicznym też jest zniżka[/B][/COLOR] Tak [COLOR=black][B]No może być problem, bo jest to szkoda umyślna (zakaz to zakaz) i jest to kwestia interpretacji ogólnych warunków, generalnie nie ma takiego zapisu w ograniczeniach. Poproszę jutro o wiążącą interpretację jutro i dam 100% odpowiedź.[/B][/COLOR] No właśnie,z tą "umyślnością" to różnie się to interpretuje.Pytałam w dwóch firmach ubezp.Jedna pokrywa [U]wyłącznie[/U] szkody poczynione przez psa bedącego na smyczy lub w kagańcu.Przedstawiciel drugiej,powiedział,ze "umyślnie" jest wtedy, jeżeli ja psa poszczuję.Jezeli pies luzem,zrobi szkodę nie sprowokowany przeze mnie to jest "nieumyślnie".Pytanie,co na to PZU?
-
[quote name='Koda'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zakres:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wariant I- leczenie niezbędne dla ratowania zwierzaka / koszty leczenia poniesione w pierwszych trzech dniach od nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wariant IV - OC za szkody spowodowane przez pupila[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wariant 1- maxymalnie do 2000 [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wariant IV – max. 20 000,00 zł [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To tyle podstaw, jeśli chodzi o to ile konkretnie wynosi składka to czekam na pytanie, który wariant i na jaką wartość ubezpieczamy.[/SIZE][/FONT][/quote] W1 -2000 /1000zł WIV -20000 /10000zł Prosze o symulację dla dwóch suk w wieku 3 lat (obydwie kwoty) Pytania dodatkowe: - Czy 2 psy mogą liczyć na zniżkę? - Kto ocenia kondycję i stan zdrowia psów? Wet wyznaczony,wet mój,czy potrzebny jest wgląd w historię dotychczasowych chorób/szczepień? ( to w ogóle ma znaczenie przy ustalaniu wysokości składki?) - Nie ma możliwości ubezpieczenia od całości kosztów leczenia np.powypadkowego?!Często wynikiem wypadku jest koniecznośc przeprowadzenia operacji/zabiegu po trzech dniach (czasem to musi być wiecej zabiegów rozłożonych w czasie).Rozmawiałam z przedst.PZU na wystawie - zapewniali,że możliwy jest zwrot kosztów do sumy ubezpieczenia i nic nie wspomnieli o ograniczeniach czasowych (!) - Czy ubezpieczenie pokrywa koszty interwencji weta w przypadku komplikacji przy porodzie? Poród trudno nazwać "nagłym zachorowaniem" ale juz komplikacje to inna rzecz...(Choć sa rasy,u których takie kłopoty są niemal pewne) - Jezeli pies biega luzem i kogoś ubrudzi/ugryzie/uszkodzi samochód to czy wóczas PZU pokrywa szkody? ( w moim mieście pies ma być na smyczy,więc gdy go spuszczam - bezsprzecznie łamię przepisy.) To na razie tyle...;)
-
Eee,tam.Zawsze znajdzie się wśród wystawców ktoś miły,kto rzuci okiem na psy i na klamoty.Często jeździłam sama z dwoma psami i nigdy nie miałam najmniejszego problemu z zostawieniem np. psa i bagażu gdy byłam z drugim na ringu.Zreszta to działa w obie strony.Mnie tez sie zdarzało pilnowac cudzych rzeczy,bo nawet jak jest z psem więcej osób,to jedna wystawia,druga robi fotki a trzecia i tak nie pilnuje rzeczy tylko patrzy na pupila
-
[quote name='bognik']30zł ze wejscie od osoby?! O boshe ...! Ja w Bydgoszczy jechałam z psem (wystawiałam) i ze mną była rodzinka (rodzice i brat). Oni za swoje wejscie płacili, potem na wystawie znajoma mówiła, że ona nie płaci nigdy na wystawie za wejscie rodziny. Wszyscy wchodzą za darmo bo pies zgłoszony. [B]To jak to w końcu jest?![/B] [/quote] Jest tak,jak piszą organizatorzy na potwierdzeniu zgłoszenia. Upoważnia ono do bezpłatnego wejścia z psem 1 osoby. Nie spotkałam sie dotychczas nigdzie z inną praktyką.
-
[quote name='ulvhedinn']Rany... to co, przenieść się na zadupie, hodować kury itp. w warunkach super i opanować umiejętność szybkiego zabijania? No bo inaczej to nie wiem jak mieć psy?[/quote] Nie mieć.PETA wymyśliła skuteczne rozwiązanie problemu: kategoryczny zakaz hodowania/utrzymywania w domu wszelkich zwierząt.(no,chyba,że myszka przyjdzie sama po okruszki ;) )
-
[quote name='Evelina'] [I]Nic na to nie poradzicie. :niewiem: Chcieliscie do Unii to macie :evil_lol:[/I] Pozostaje tylko prosić o azyl polityczny na Białorusi.... [I]Zmieni sie jedynie mentalnosc ludzi, ze do weta sie nie leci w niedziele tylko najpierw do niego dzwoni[/I]. :p I tak sie nie lata z byle czym,bo to dubeltowo kosztuje. [SIZE=1] [I]U nas, noca zawsze dyzuruje jakas apteka. Normalna rzecz.[/I] [I]Ale zeby z takiej apteki skorzystac po pierwsze trzeba miec recepte ![/I] [I]Po drugie nalezy udac sie na komisariat policji przedstawic recepte, dowod osobisty, ktory zostanie skrupulatnie spisany i dopiero wtedy mozna leciec do apteki, ktora w miedzyczasie zostanie uprzedzona o naszym przybyciu :p [/I] [I]O lataniu noca po plaster na odciski nie ma mowy. ;) [/I] To sa tzw.utrudnienia w zapobieganiu.To sie nazywa polityka prorodzinna. :laugh2_2: :laugh2_2: :calus: :calus: :calus: :laugh2_2: :laugh2_2: [/SIZE]
-
Pies,zwłaszcza młody, powinien unikać biegania po twardych nawierzchniach (asfalt,beton).Wyrządza to więcej szkody niz pożytku.
-
[quote name='Evelina'] Moim zdaniem to tylko iluzja, bo aby krowa dawala mleko musi miec ciele. [/quote] Tak Ci sie tylko wydaje..... Osoba z mojego bliskiego otoczenia, przez wiele lat miała w USA restaurację wegetariańską.Miała to być w założeniu "zdrowa żywność".Tam,krowa aby dawała mleko,jest faszerowana hormonami od urodzenia.Długośc życia mlecznej krowy to [B]trzy[/B] lata.Potem nadaje sie już tylko do zabicia.Ponieważ tego mięsa nie wolno dawać ludziom,robi się z niego marketowe karmy dla psów.Jest to jedyny kraj,gdzie jest to legalne.(W Kanadzie szybko z tych praktyk zrezygnowano) W Europie jest tylko trochę lepiej.To fragment artykułu z "Ozonu": [B]...Na każdym kroku jesteśmy zręcznie wprowadzani w błąd przez producentów żywności. Sery, które powinny być wytwarzane z mleka, są podrabiane z użyciem olejów roślinnych. Mleko i kefir często produkowane są z proszku. Idziemy tu tropem wielkich koncernów zachodnich, które budują fabryki przetworów mlecznych w takich rejonach świata o taniej sile roboczej – np. w Maroku – gdzie w promieniu kilkuset kilometrów nie ma ani jednej krowy. A wszystko to dzieje się w majestacie prawa polskiego i unijnego.....[/B] A tu reszta: [URL="http://www.kuron.com.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=6439&sid=685e1f1e274296db91ea846ae7030ce1"]http://www.kuron.com.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=6439&sid=685e1f1e274296db91ea846ae7030ce1[/URL] Smacznego :sabber:
-
[quote name='Rybc!a'] jak przestaniesz rośnieć, to przestaiesz jeść mięso. Wiem, że ona chce dla mnie jak najlepiej, ale dlaczego nie chce uszanować moich postanowień ?[/quote] Dlatego,bo nie ma wystarczającej wiedzy na ten temat.Niewiedza i obawa przed zrobieniem szkody organizmowi to główna przyczyna uprzedzeń. Siła argumentacji i konkretne propozycje produktów i dań zastępczych to najlepsza droga do postawienia na swoim.
-
Wet twierdzi,że psy sa bardziej wrażliwe na impulsy elektryczne niż człowiek,więc to co człowieka tylko unieszkodliwi - psa o takiej samej masie może zabić
-
[quote name='Evita*']Słyszałam,że dobrze jest podawać w 2 połowie ciąży serek Danonek.Ma łatwo przyswajalne wapno.Napewno wypróbuje.:)[/quote] Wypróbuj wcześniej.Moje suki po podobnych serkach mają biegunkę.To są rzeczy o długim terminie ważności a więc mocno konserwowane.Te środki nie są trujące,ale przyspieszają bardzo przemianę materii.Człowiek ma b.długi przewód pokarmowy,więc sobie świetnie z nimi radzi ale niektóre psy źle reagują.U nas sie skończyło na wizycie u weta i zastrzykiem na zatrzymanie biegunki,bo z psicy wylewała sie nawet wypita woda.Po kilku eksperymentach zostaliśmy przy zwykłym białym serze.
-
Niektóre spółdzielnie doliczaja też włascicielom psów opłatę za korzystanie z windy.Wolno tak?
-
Evita - konsultowałaś się z innym lekarzem? Jesteś pewna,ze stosunek wapnia do fosforu w diecie jest prawidłowy? Bo jeżeli nie jest,to żadna ilość wapnia nie pomoże bo organizm go nie wykorzysta. Spróbuj jeszcze tu: [URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewforum.php?f=7&sid=31547e2baa4574b38acd5f34e70fca99"]http://www.krakvet.pl/forum/viewforum.php?f=7&sid=31547e2baa4574b38acd5f34e70fca99[/URL]
-
[quote name='Shikka']Zapraszam serdecznie :) A szczególnie na ryż z warzywkami i serduchami oraz inne pyszności :)[/quote] Cwaniara! Nie podałaś lokalizacji,żeby rzeczywiście nikt nie zeżarł :eviltong:
-
[quote name='owczarnia'] Btw, sznurki są bosskie, sama bym chciała takie mieć ;).[/quote] Na głowie? Czy w budzie?;) Jeszcze o kąpieli: Własnie w drodze do pracy psinka mi sie ubabrała w g.. :roll: Sytuacja była ekskrementowo-ekstremalna.Prałam pieszczoszkę na podwórku,nad kratką ściekową w wiadrze wody z....."Ludwikiem".Bywa i tak...
-
Widziałam w Czechach ringi rottków i dobermanów.Tam na wystawy nie wpuszczają kopiowanych psów (niezależnie od ich wieku).Najpierw widok wydawał mi sie nieco dziwaczny,ale szybko zaczęły mi sie te kłapciate i ogoniaste podobać.(zakaz dotyczy uszu,ale ogromna wiekszość psów miała też ogony).
-
Ja mogę wpaść z burkami na obiad...:sabber:
-
[quote name='Sara']puli ale przecież Ty też masz doskonale wychowane ? Nawet lepiej ode mnie bo ja bardzo lubię jak moja suka wita mnie tak entuzjastycznie że malo jej kuper nie odleci i nóg nie polamie, a że skacze ? Bardzo rzadko musi bo ja zwykle się z nią witam na czworakach :lol: [/quote] Ciekawe,ze o ile jedna sobie na mnie próbowała wskakiwać,to druga nigdy.Podskakiwała,ale tak,żeby sie o mnie łapami nie oprzeć.Tak,jakby od poczatku uznała,ze jestem szefem,a po szefie się nie łazi z nogami.I nigdy nie pchała sie w drzwiach,tylko czekała aż przejdę przez nie pierwsza. A z tym wychowaniem to tak różowo nie jest;) .Są super,znają trochę sztuczek,chodza jak zegarki,ale problem mam spory. Taki,że już paru szkoleniowców wymiękło.Pracuję nad tym,ale długo by opowiadać,a efekty mizerne...Oj,nie ma ideałów..
-
A widziałas kiedyś,żeby na wystawie sprawdzali psa?! Jak sie rasa zgadza (a i to nie zawsze) ze zgłoszeniem to wchodzi.Nikt nie sprawdza tatuazu ani chipa.(Przynajmniej w Polsce).Tak naprawdę,to nie wiadomo nawet czy ocene dostaje ten pies,który został zgłoszony.Jak masz zgłoszonego berneńczyka,to z nim wchodzisz,podajesz przez płot zgłoszenie i druga osoba wprowadza nastepnego.I tak całe stado.Jak ktos wreszcie zacznie sprawdzac psy z katalogiem i odhaczac,te co już weszły,to sie dopiero zmieni.
-
To jest smycz.Do kupienia w sklepie zoologicznym.Jak zwiążesz/zepniesz w odpowiednim miejscu dwie zwykłe,to może będzie mniej elegancko,ale efekt taki sam
-
Pies jak dziecko 2-3 letnie ,robi to,na co może sobie pozwolić.Czyli - na co pozwala opiekun.Najpierw oczywiście testuje opiekuna naciągając jego cierpliwość do granic,a potem w tych granicach sie porusza.(co sprytniejsze psy,co jakis czas sprawdzaja czy nic się aby nie zmieniło;) ).Moje psy uczyłam odpowiednich zachowań i co z tego,skoro mój syn sabotował moje wysiłki?Psy np.nigdy na mnie nie skaczą (chyba,że na wyraźne moje polecenie)- na niego owszem,bo je za to głaskał.Mnie nie podgryzają - jego tak,bo sie z tego cieszył i sam zachęcał. Itd,itp. Efekt taki,ze on juz dawno nie chodzi z dwoma na raz,bo go nie słuchają i nawet na smyczy sobie z nimi nie radzi.Kiedyś było inaczej,ale psy dorosły,ruszyły rozumami,wycwaniły się, a facet sam sie napracował nad tym,żeby go traktowały jak barana,to ma co chciał. Sara - psa masz wychowanego doskonale-zazdroszczę szczerze.Sa psy uczone,żeby słuchały każdego,ale mnie sie to nie podoba.Pies nie cyborg,swój rozum ma i fajnie jak go używa. ps.Kłopotów młodemu nie sprawiają i podstawowych komend słuchaja,ale np.jak z nimi idzie,to jedna wciąż zostaje w tyle i wciąż ją trzeba upominać. Rzuci im aporty - to mu przyniosą albo i nie,w pozycji wystawowej w życiu mu sie nie ustawią....To jest dla nich starszy kolega a nie PAN