Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. Jakie one wszystkie sa urokliwe,ale najbardziej mnie rozmiękczają kudłate;)
  2. puli

    pazurki

    Nie obcinam,bo moje psy od szczeniaka same robią sobie manicure.(mimo,ze pazury nigdy nie były tak długie,żeby im mogły przeszkadzać)
  3. To musisz otworzyć własny sklep ZOO ;)
  4. puli

    kliker

    Na mój chłopski rozum,to są obrazki wyrażające jakieś umowne treści. Próba skróconego zapisu jakiejś informacji/przekazu i tyle. Gdzie tu miejsce na rozmowę i kreatywność? [SIZE=1]Dogo rusza sie tak mułowato,że chyba muszę na razie zrezygnować z tych fajnych rozmówek,bo "nie mozna znaleźć serwera",albo mi posty uciekają...... [/SIZE]
  5. puli

    kliker

    [quote name='Marmasza'][I]Tak tylko, że lingwistyczna definicja języka (naturalnego) podana przez Chomsky'ego jest nieco inna: język jest nieskończonym zbiorem zdań generowanych za pomocą skończonej liczby[/I] [I]reguł i słów[/I]. Ta definicja nijak sie ma do praktyki.Język jest zmienny i [B]produktywny[/B] -powstają wciąż nowe słowa na określenie nowych zjawisk i rzeczy. [I]Ponadto Chomsky twierdził, że umiejętność uczenia się jezyka jest wrodzona. Dokładniej chodzi o fakt, iż podstawowy system gramatyczny jest wrodzony i dzięki temu dzieci są w stanie w krótkim czasie nauczyć się poprawnie posługiwać językiem.[/I] To,co mogło sie wydawac słuszne w 1957 r jest w obliczu dzisiejszej wiedzy nielogiczne. (pisałam wczesniej) [I]Natomiast system komunikacyjny to coś więcej niż język. Np. stosowany przez ludzi system komunikacji za pomocą piktogramów czy "system" znaków drogowych spełnia podane przez Ciebie warunki - czy jest to język?[/I] Nie spełnia i nie sa to "moje" warunki [I]Dlatego upieram się przy stosowaniu pojęcia system komunikacji w odniesieniu do zwierząt, gdyż nie wiemy, jakie elementy (np. u psów) są językiem.[/I] Alez możesz sie upierać! Wyznawcy Chomskiego też mają prawo do własnego zdania;) Zbyszek - co do tworzenia sztuki przez zwierzęta,to byłabym ostrożna.... Badacze obserwują rzeczy,o których się nie śniło filozofom..Ale to już inny temat.
  6. Jest! Po 4 miesiącach i naturalnie zmięty w skrzynce- ale za to (prawie) bez błędów. Poprzedni miał w trzech słowach 7 błędów.
  7. puli

    Cruft's

    W niektórych rasach zrobienie Intera nawet psu średniej urody to żadna sztuka,jeżeli się tylko pojedzie po CACiBy w odpowiednie miejsca. Gorzej może być na Crufcie,gdy się okaże,że psisko nijak nie przystaje do ang. kanonów piękności. :eviltong:
  8. puli

    kliker

    [quote name='Zbyszek']Puli twierdzenie, że język jest służebny wobec mowy akurat mi odpowiada, [/quote] Chyba odwrotnie?:hmmmm:
  9. puli

    światowa 2006 Poznań

    A czy coś wiadomo na temat przygotowania psów do wystawy? Mam na myśli dopuszczalność używania różnego rodzaju kosmetyków zarówno na terenie wystawy,jak i wcześniej. Organizatorzy Swiatowej w Sztokholmie zapowiedzieli już,ze będą pobierać próbki włosów od psów,a zwycięzcy u których znajdzie się farba,puder,czy lakier,będą zdyskwalifikowani. Przypuszczam,ze próbek włosów nikt w Poznaniu nie będzie pobierał,ale czy będą fruwać (jak zwykle w Polsce) tony pudru i lakieru?? Czy wolno będzie użyć na terenie wystawy wyłącznie szczotki,grzebienia i wody? [SIZE=1]Pytanie tylko z ciekawości,bo[/SIZE] [SIZE=1]u nas ani nie ma co czesać,ani lakierować,ani pudrować ;) [/SIZE]
  10. [quote name='A.Roxy']dziekuje puli ale zauwaz ze i w watku dgm i na stronie petsitter sa moje ogloszenia .szkoda ze na dgm jest tak malo ludzi z sosnowca :([/quote] Tam zaglądają osoby szukające takiego zajecia,ale na dogo sa tez tacy jak Marmara - pracy nie szukają,ale chetnie pomogą w razie potrzeby ;) (albo znaja kogos,kto moze pomóc). Niekoniecznie zresztą chętny musi mieszkać w Sosnowcu- może tam sie uczyć,albo pracować w takich porach,ze będzie w stanie zajrzeć do psiaków. Nie czekaj na zgłoszenia,tylko spróbuj też pomolestować.Więcej optymizmu!:p
  11. puli

    kliker

    Chomsky sformułował teorie,w myśl której tylko ludzie zdolni sa do nauki języków,ponieważ tylko ludzie posiadaja odpowiednie struktury w mózgu.To jest nielogiczne z ewolucyjnego punktu widzenia! Jeżeli pod względem genetyki i budowy molekularnej jesteśmy w 98% identyczni z szympansami a w 90% z psami,to jaki sens mają jego teorie o wyjatkowej mutacji człowieka? Kartezjusz wciąż żywy...... A cała wyjątkowośc,to tylko wykształcone u człowieka dwie puszki głosowe,pozwalające na rozwój mowy kosztem części "węchowej" twarzy. Jeszcze Neandertalczyk nie potrafił posługiwac sie mową (nasze puszki głosowe nijak sie nie chca zmieścić w jego krtani). Mowa to nie to samo co język!
  12. puli

    kliker

    [I]"Ponadto jedynymi do określania jaki system komunikacji nazwiemy językiem a jaki nie, moim zdaniem, są uprawnieni jedynie lingwiści, którzy jak na razie nie zmienili swego zdania. I w tym sensie językiem można nazwać tylko taki system komunikacji, który ma określone reguły kombinacyjne (a to w przybliżeniu oznacza, że sens wypowiedzi zależy od szyku słów bądź od ich odmiany gramatycznej)."[/I] Wg lingwistów i psychologów żeby jakiś sposób porozumiewania sie nazwac językiem,musi on spełniac kilka warunków: [B]1. Znaczenie czyli semantyka.Słowa muszą odnosić się do rzeczy,idei,odczuć,czy działań.Każde słowo musi mieć znaczenie,ale określone kombinacje słów mogą modyfikować,lub wyjaśniac to znaczenie.[/B] Psy nie jeżą się,nie warczą,nie skomlą,nie machaja ogonem,nie wyją bez celu i sensu.Na ten temat napisano juz całe tomy. [B]2.Dyslokacja - czyli mozliwośc rozmowy o osobach czy rzeczach znajdujacych sie poza zasięgiem wzroku,albo o wydarzeniach,które wydarzyły sie kiedyś,albo wydarzą w przyszłości.[/B] Oczywiste,że psy rozumieją polecenia dotyczace osob i rzeczy nieobecnych.("Poszukaj kapci","gdzie jest pani?" itp).Gorzej z dyslokacja czynną,ale trzeba pamiętać,ze psy przywołują nieobecnych członków stada. [B]3.Gramatyka,czyli reguły tworzące strukture języka;przede wszystkim składnia - reguły połączeń słów,oraz reguły określające kolejność wyrazów w zdaniu,która w istotny sposób wpływa na znaczenie przekazu.[/B] Zasady połączeń sa przez psy przestrzegane- są pewne kombinacje dźwięków i sygnałów mowy ciała,które nigdy nie występują razem np.wycie i warczenie,wycie i skomlenie,nigdy stojący na sztywnych łapach pies nie będzie ujadał (co najwyżej czujnie szczekał) itd. Wiele pozycji mowy ciała,uszu,mimiki,ogona występuje w połączeniu z określonymi dźwiekami,z innymi zas nigdy sie nie łączy. Są to ewidentne formy gramatyczne tzw.reguły współwystepowania. Podobnie z kolejnością wyrazów. Najprostszy przykład,to spotkanie dwóch pewnych siebie psów.Gdy jeden patrzy w oczy drugiego i zaczyna warczeć,jest to ewidentne wyzwanie.Natomiast gdy patrzy mu w oczy,potem przenosi wzrok w dal i zaczyna warczec,to znaczy "tam jest cos niepokojącego,sprawdźmy".Inny przykład to warczenie w obronie zabawki czy kości.Gdy po nim nastepuje przypadniecie do ziemi i szczekanie to jest zaproszenie do zabawy.Jezeli jest to szczekanie a potem warczenie to znak,ze niepewny siebie pies czuje się zagrożony i sprowokowany do obrony przed ewentualna napaścią. Kazdy dźwięk,kazdy gest ma swoje określone znaczenie zależne od tego w jakiej kolejności sie pojawia w sekwencji. Każda zmiana czy przestawienie kolejności powoduje zmianę tego znaczenia. [B]4.Produktywność. Język musi pozwalać na tworzenie i pojęcie nowych wyrażeń.Zakłada sie,ze powinien być twórzym sposobem porozumiewania się, a nie zbiorem niezmiennych i powtarzanych elementów.[/B] Jest to dyskusyjne,ponieważ eliminuje wszystkie uproszczone języki o ubogim słownictwie i gramatyce. Tak własnie wygląda język 2-3 letnich dzieci,a nikt im nie odmawia umiejetności posługiwania sie językiem!.I u psów i u dzieci bierna znajomość słownictwa jest większa niż czynna,przy czym język emitowany i psów i dzieci jest niemal wyłącznie natury "towarzyskiej" (obliczony na odzew od innych). U psów język mówiony jest bogatszy o tyle,ze psy kładą nacisk na wzajemne relacje,na emocje i pragnienia,a u dzieci to następuje wiele później. Tyle w skrócie o psach,a co do innych stworzeń,to mało wiemy,a to co wiemy,skłania mnie raczej do pokory niz do samozachwytu nad ludzka wyjątkowością w tym względzie. Mowa,to nie to samo co język. To,ze mogliśmy rozwinąć zdolność mowy( wg niektórych teorii własnie dzięki związkom z psami),nie swiadczy o tym,że inni mieszkańcy Ziemi nie mają własnych języków. Mimo,że Karl von Kirsch dostał Nagrodę Nobla za badania nad [B]językiem[/B] pszczół,wciąż większość naukowców woli go nazywać "niezmiernie skomplikowanym systemem sygnalizacyjnym". Mimo,że bezsprzecznie spełnia on wszelkie kryteria języka przyjęte przez psychologów i lingwistów. Co prawda nikt nie widział pszczoły mówiącej o emocjach i pragnieniach, ale znaczenie,dyslokację i gramatykę,to one mają opanowane do perfekcji.... A kreatywność języka zwierząt zaobserwowano już dawno. Makaki np na poczekaniu wymyśliły słowo oznaczajace zagrożenie w postaci zwierzecia,które widziały po raz pierwszy.....Na widok znanych sobie drapieżników używały różnych słów i stąd wiedziały gdzie sie mają schować. Na widok nowego, strażnik stada natychmiast wymyślił mu nazwę i okreslił kierunek ucieczki.
  13. No,to sama Ci ten dyplom gotowa jestem psią łapą wymalować;) :lol: :p :eviltong:
  14. Polecam: -częste wizyty na Dogo - może poznasz kogoś z Twoich okolic kto przygarnie na pewien czas psiaki -odwiedziny tego wątku - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9467&page=16[/URL] -wycieczkę po okolicznych zoologach i ewentualne zostawienie wiadomości - rozejrzenie sie po młodszych znajomych psiarzach i psiarkach (gimnazjum,liceum) - może ktoś będzie chętny do zarobienia paru złotych - odwiedziny tej strony: [URL]http://www.petsitter.pl/index.php[/URL] 10 godz da się wytrzymać (dużo zależy od organizmu psa),ale zabezpieczenie awaryjne jest konieczne.Wystarczy jakaś drobna niedyspozycja i pies bedzie zmuszony do załatwienia sie w domu.To dla niego ogromny dyskomfort i nie powinien być na niego narażony.
  15. puli

    kliker

    Zbyszek - dodam jeszcze do delfinów to,ze każdy z nich ma swoje imię, na które składa sie także imię jego matki. Samce delfinów opuszczają stado i szukaja partnerek gdzie indziej. Zbliżając się do samicy delfin "przedstawia się" i taka zdolnośc identyfikacji każdego z nich zapobiega skutecznie kazirodczym przypadkowym związkom. Mało tego,zdolnośc do porozumiewania się jest właśnie badana u głowonogów. Ponieważ dopiero od niedawna technika pozwala na takie przedsięwzięcia badania trwają,ale wyniki już są szokujące. Okazało się,że głowonogi potrafią "rozmawiać" na poziomie abstrakcyjnym. Wymieniaja informacje: "ja Cię lubię/nie lubię" za pomocą zmian ubarwienia.
  16. Najlepiej się obrazić,tylko,co z tego będa miały zwierzeta?
  17. [quote name='oktawia6'] Juszes i Puli-wsółpracucjcie dalej:multi: rewelacyjne te Wasze animacje:loveu: . [/quote] Cos ci sie z radości pokręciło! Ta współpraca polega na tym,ze Juszes robi,a ja podziwiam:eviltong: [SIZE=1]Ja za ciemna jestem na takie bajery....[/SIZE]
  18. Gazeta jest niesmaczna. Moje burki czasem noszą bułki albo precle.Potem je zjadają na sniadanie.
  19. A jakie to prawo?
  20. [quote name='SuperGosia']No cóż, mogłam sprawić małego niekłopotliwego kotka :D [IMG]http://www.gif.marktrad.pl/382koteczek.gif[/IMG][/quote] Jak się robi takie coś???!! Asiaczek - czytałam o Was w PP. Gratulacje od kudłatych!
  21. puli

    kliker

    [quote name='Marmasza']A jakie są układy pomiędzy sukami? I czy są rówieśnicami?[/quote] To są siostry-bliźniaczki,ale każda inna - nawet upodobania kulinarne mają różne. Są do siebie bardzo przywiązane,zdarzają się oczywiście przepychanki,ale nigdy na serio,to raczej takie "dyskusje rodzinne".Nigdy nie było walki o michę,ani o moje względy - co najwyżej jedna drugiej ukradnie chyłkiem suchą bułkę;) . Układ sił jest generalnie w równowadze - zmienia się minimalnie na korzyść którejś w zależności od zbliżającej się cieczki. Rozpieszczone są, ale na głowę mi nie włażą i zasady są przestrzegane.
  22. No dobrze,ale przecież wysuszone mięso też pęcznieje i to bardzo! (Spytaj Eskimosów;) )
  23. Super! Każdy chętny do pomocy zwierzętom jest potrzebny.Jest ich tak wiele nieszczęsliwych i bezbronnych....
  24. Behemot,nie narzekaj! Co ja nawyczyniałam,żeby jedną sucz nakręcic na piłeczkę :roll: .Ważniejsze są pomysły: jak przestraszyć nagle (albo i pogonić ) jakiegoś lękliwego biedaka, jak oszczekać zblizającego się ludzia...itd. A jak ona daje hasło,to druga sucz się natychmiast przyłącza.... Behemot zamienisz się?
  25. puli

    kliker

    A czy ktoś mi podpowie,jak pracowac z dwoma psami jednocześnie? Rzecz w tym,ze jedna psica jest raczej chętna i oczekuje na moje propozycje,a druga jest trudna do zmobilizowania/rozbawienia.Jak wychodzę z siebie,żeby być najbardziej atrakcyjna istotą na świecie (łapówki,zabawki,zabawa itd) ,a ona często patrzy na mnie jak na głupa i stawia bierny opór. Nawet z aportem to spaceruje a nie biegnie. Co ze mną jest nie tak? Druga suka za to jest wzorem "współpracownika". Ciekawe,ze jak próbowałam z klikerem,to one zawsze wiedziały której klikam.Czyli doskonale wiedzą,czego oczekuję... Przypuszczam,że one sa nieludzko rozpieszczone,ale gdy próbowałam nieco ochłodzić stosunki,to ta "bardziej oporna" zamykała się i "oddalała".
×
×
  • Create New...