-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
słuchajcie, kubrak na 100 %, kontener w razie czego też przywiozę, tylko w piątek będę miała chwilkę, bo przyjadę dopiero ok 21.00 a muszę wrócić do domu z dzieckiem przed świtem, może ciacho spożyjemy w niedzielę, jak Łyska już tu będzie, ja z chęcią przyjadę i wtedy będę miała więcej czasu?co Wy na to?
-
Aaaaa, tu jesteście, Agnieszko103 wszystko co chcesz wiedzieć napiszę, tylko chwilkę znajdę czasu, bo to długa opowieść, to jest w skróciue oddział TOZ, zapomniany przez Boga, psy z Ostrowi mają w swoim schronie git warunki w porównaniu z tymi ja im nie mogę pomóc czasowo, mogę zazłatwiać karmę raz na jakiś czas, nie mam cyfrówki, potrzeban ekipa na to schronisko.A co do was Cioteczki, to Gamoń też niech spróbuje mojego sernika, kiedy organizujemy wiec?
-
Kraków Szok od 7 lat w schronie bida że aż strach
rybon36 replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i taką wersję utrzymujmy, choc....... chciałoby się dochodzić, nie warto rozdzierać ran. Na zaś lepiejn jednak doradzać wizyty poza schronami! -
ja już się wypisywałam na temat jej wady, jeśli trzeba,nieodpłatnie amputuję jej łapkę, oczywiście jeśli trzeba.... bo ona jej w niczym taka nie przeszkadza tylko ludzie..... są tacy dziwni.:shake:
-
Witokreciu zapraszam, do mnie jedzie się 3 dni na wielbłądzie przez pustynię, ja w Mińsku, w cywilizacji będziemy w piątek po synalka, dosłowimy się co do miejsca a co do transportera, to ten mój zniewieściały , różowy jest na 2 koty, taki większy, ciacho mogę zrobić ja.Tylko herby parzyć nie umiem!Może tedy jakieś małe spotkanko w niedzielę koła gospodyń wiejskich i miejskich, mamy co obgadać a jest jeszcze coś do omówienia, mam na oku tragiczne schronisko w Węgrowie.....bez prądu i wody z dotacjami z miasta 500 zł na miesiąc i 70 psów, w tym połowa bez bud!
-
ojejjuniuuuuuuuu!!!!!! HURRRRAAAAAAAA!!!!!!!!!!:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :bigok: :bigok: :bigok: :bigok: :bigok: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :calus: :cunao: :cunao: :cunao: :laola: :laola:ja mam transporter wprawdzie w kolorze różowym ale nikt przynajmniej z niego nie będzie chciał Cię Ciociuniu okraść.Mówiłam, że się spełni, trzeba tylko poczekać, jadę do wawy w piątek wieczorem po syna, mogę go dostarczyć. Diamencik nasz kochany.... ale ubranie teraz na gwałt potrzebne, czy ktoś umie szyć? ja mogę polar dać ale szyć nie umiem:oops:
-
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
rybon36 replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a da rade się dowiedzieć co z tym czuciem i odruchami, będziemy wiedzieć na czym stoimy, jeśli jest tak jak napisałam, to zgadzam się z tobą, to będą dla niego męki ale żeby być pewną muszę wiedzieć nieco więcej -
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
rybon36 replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to jest Th 13 -L1 czucia nie powinno być od tego miejsca do tyłu, czy przedtem , zaraz po urazie nie było efektu wyprężania przednich kończyn a wiotkości tylnych czyli objawu Schiff - Scheringtona? jeśłi był, to jest gorzej a nawet żle! -
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
rybon36 replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doddy masz priva, to zdecydowanie jest zmiażdżenie kręgu a nie kompresja -
potwierdzam, miałam w rękach jego ryjaska, jest to super psiak z gumowym noskiem, w sam raz do miętoszenia, kto go będzie miętosił na stałe??????
-
Rany boskie, 2 dni mnie nie było a tu takie wiesci!!!! przeczytałam wszystko jednym tchem - zdecydowanie stawiam na panią z Wrocka, w razie czego służę jakąś pomoca na terenie Warszawy, do Lublina też mogę po nią pojechać tak jak poprzednio po Lenkę......boziiuniu kochana, zadziałało!!!!!!!! Kochana Łysinko, to chyba to, jmniku skrzyżowany z grzywaczem chińskim - pod kołderkę marsz!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
Wiesz co, może i lepiej , że Twoja Aga nie poszła w wety, ja nie chodzę już prawie nigdy na obcasach, mam ręce jeka praczka, wycofałam sie na wieś, nie lubie przyjęć i codziennie sprzątam gó...... i si...... w ilościach hurtowych z drewnianej podłogi, wszscy mnie mają za wariatkę:lol: , a głównie Rodzice, tylko syn mnie wspiera, a co do kasy, bida z nędzą, bo "biznesłumen" ze mnie taka jak z koziej d... y trąba:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: , właśnie wychodzę z lecznicy, jadę do sklepu po 5 kg makaronu, jeszcze na jedną wizytę a potem robić wiadro jedzenia, sprzątać, wymieniać żwirek w kuwetach i tak w koło macieju:lol:
-
popatrzcie, w wątku poniżej Happy end, psina ani młoda anii według ogólnie przyjętych kanonów urody prześłiczna - a jednak ktoś ją dostrzegł , jedzie do nowego domku. HEJ, LUDZIE SAMOTNI, SMUTNI, KTÓRYM OBOJĘTNA JEST OPINIA PUBLICZNA!!!!!! ZGŁOSCIE SIĘ PO ŁYSKĘ - PSIEGO QUASIMODO!!!!!! ONA MA TYLKO NIEWYGLĘDNE , ZNISZCZONE OPAKOWANIE i BRZYDKIE UBRANKO- W ŚRODKU SIEDZI CUD STWORZENIE...... TYLKO MÓWIĆ NIE UMIE GŁOŚNO..... DLATEGO NIKT NIE SŁYSZY TEJ NIEMEJ SKARGI!!!!!!! jeśli ktoś , kto ją wypatrzy będzie z woj mazowieckiego lub ościennych dożywotnio weterynarza ma z głowy - zgłaszam się
-
nieoszlifowane diamenty, trufle........ skarby zawsze długo zostają nie rozpoznane. Zobaczycie, nagle pojawi się TEN KTOŚ WŁASCIWY i wtedy i ona i my będziemy wiedzieć, że to jest właśnie ten Ktoś, takie tam "dla cioci, zapytam męża, powiem sąsiadce..".. bez wartości. Ktoś zobaczy i pomysli, "będzie moja a ja jej " i się dokona a my pomożemy dowieżć na koniec świata!!!!!