-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
mój taras jest drewniany, bo i taki jest dom, z bala, taras jednak ma zrobioną prowizoryczną barierkę z dech i jest zamknięty na głucho, tzn nie można z niego wyść do ogrodu narazie.Są tylko dwa psy, które opatentowały metodęv włażenia na taraz mimo barierki!!!!! To długowłosy onek Puszkin i czarna Mamba Ushi!!!!!!!! :) -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
tak, dziewczyna już decydowała się na kluskę z zielonki pod wawą. A ja trzymam palec na guziku od telefonu do aktora i dalej nie przyciskam choć zdecydowałam, że dla jej dobra, musi tam pojechać :(, dziś okzazło się, że już takich klapków nie produkują!!!! te były ostatnie a to jedyne takie , ukochane!!! Zabiję!!! ale uwielbiam ja i wszyscy ja uwielbiają, jeździ autkiem jak lord kocha pić colę z mojej szklanki i poranna kawę i pozstawia na ściankach kubka piasek, swińtuszka jedna i ujada jak burek i piętnaście razy w ciągu poranka budzi, żeby wyjść i po 10 minutach wraca przez taras i tak w kółko!!! -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
noo świetnie, proszę, widać, że dobra passa - nie zapeszając trwa!!! -
ok, to załatwione
-
to teraz tylko kto go nam dostarczy i kto tam w środku nocy odbierze?
-
postosuj ze 4 a dopiero potem idż
-
i stałodla się ale czy wiadomo jak on jeździ samochodem? my nie mamy specjalnego przedziału pasażerskiego dla kudłatych
-
kiedy malec był kastrowany - to moje pierwsze pytanie. jeśli chodzi o leczenie w ciemno, to ogólnie nie zawsze jest to dobry pomysł. szczegóólnie, kiedy zmiany sa zlokalizowane na łokciach i pyszczku. Wpobec jednak tego, co piszesz o zachowaniu zwierzaka i stresie spróbować możesz, wprawdzie surolan składa się z jednego antybiotyku - polimyksyny B , nie będącego raczej antybiotykiem pierwszego rzutu, sterydu i mikonazolu nie wydaje mi się, żeby znacząco mogł zaszkodzić. Można go za to potraktować diagnostycznie. Jeśłi bakteryjne, to złagodnieje, najwyżej będziesz musiała stosować dłuższą terapię czyms innym jako kontynuację, jeśłi grzybicze podobnie, jeśłi pokarmowe czyli alergia na jakiś składnik pokarmu, nie zadziała wcale, jeśłi alergiczne zniknie bardzo szybko. jeśli pasożytnicze, praktycznie nie będzie reakcji, wtedy wiesz, że albo pokarmowe tło albo pasożytnicze - zrobisz zeskrobinę i okaże się wszystko. To jest raczej lokalizacja nietypowa dla pokarmówki, może być nużeniec, świerzb też , malasezia czyli grzyb, bakterie rzadko daja świąd pierwotny,więc raczej zaszkodzić i znacząco uodpornić tego co tam siedzi nie dasz rady, tak ja to widzę.Najlepiej jednak byłoby zrobić badania najpierw, bo to, co poradziłam, to sa polowe praktyki w razie całkowitego braku możliwości i srodków, sa zazwyczaj awaryjne i nie należy ich traktować jako wariant z wyboru
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
max jamnik, maleńką poprostu -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
ludu macie szczeniaczkę z docelowo maleńkich? -
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
rybon36 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kleks.chyba mam domek dla niego. -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
ale mnie wieczorem nie będzie aż do poniedziałku :(((( -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
rybon36 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
aaaa, tu jesteście, ja tu konam, żadnych wieści, czuje się jak zawaiadowca stacji, temu wysyłam smsa z tel do ddrugiego, drugiemu do trzeciego, sama sobie wpisuję wszystkich, sprawdzam zegarek, kurczę, praca jak w kamieniołomach -
w jakim on jest wieku?
-
trzymam za was kciukasy
-
tak oczywiście, zależy to od rodzaju złamania, tzn czy wyst ępuje kontakt pomiędzy poszczególnymi kośćmi ale tak, tylko najczęściej nie może mies już szczeniąt, bo zrasta się krzywo ale to w przypadku kundelka żaden problem. Nie widziałam RTG, więc więcej powiedzieć nie mogę
-
a jak jej miednica
-
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
rybon36 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
azjata to to nie jest, bo za wysoko i zbyt benkowaty ale podoba mi się a jak z tarnsportem do wawy, jak z kotami, przedstawię jego kandydaturę -
Nietypowy sierściuch LESIO -za TM
rybon36 replied to Patikujek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie mogę przestać o tym myśleć -
Nietypowy sierściuch LESIO -za TM
rybon36 replied to Patikujek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiecie, muszę się ze wstydem przyznać, ż ejakoś nigdy tu nie zajrzałam przedtem, nie wiem dlaczego ale tak się stało, teraz weszłam na chwilkę na dogo i zobaczyłam tytuł. A potem weszłam, zobaczyłam jego zdjęcie i zalałam się łzami, jest mi tak wstyd i żal , że coś okropnego a może to ja mogłam mu pomóc, może dlatego, że tu mnie nie było tak się stało, nie że ja to ktoś ale czasem znajduję donki temu i owemu..........szkoda gadać -
ja książęcą nazywam księżycową od dawna, kiedyś na nocnym dyżurze zadzwonił jakiś człek z pytaniem czy dodzwonił się do Pogotowia na kisężycowej, zamiast mu odpowiedzieć rechotałam jak żaba przez dłuższą chwilkę, stąd to określenie, a było to o 5.15 rano
-
a wiadomo kto dokładnie na księżycowej przyłożył swoją rękę do tego?
-
bo nie wiecie jak to działa, miasto, na czele z jakiś je.......niętym urzędnikiem podpisuje umowy na "obsługę" zwierząt bezpańskich zzazwyczaj z właścicielami lecznik o bardzo podobnym światopoglądzie - najczęściej sa to ludzie, którzy tylko liczą pieniądze. Każą swoim pracownikom bez wytchnienia przyjmować wszystkie przypadki, bo płacone jest od przyjęcia i udzielenia jednorazowej doraźnej pomocy - w tym eutanazji. Ani urzędowi maista ani lecznicom nie opłaca się nikogo leczyć, bo urząd nie chce ani grosza ponad te zakontraktowane przyjęcia wypłącić lecznicy a lecznica nie chce za własne pieniądze leczyć bezdomnych zwierząt, bo to biznes jest i tyle. Dlatego tacy szefowie tej konkretnej i innych tym podobnych lecznic zabijają się o te kontrakty, to nader lukratywne zajęcie ale broń cię boże wsadziś w to o grosz więcej niż konieczne a konieczne jest natychmiast pozbyć się problemu. Stąd wielu z moich kolegów, którzy mogą, bo szefowie np rzadko bywaja w lecznicy albo jakos inaczej starają się udzielać pomocy tym zwierzakom, niestety nie zawsze się udaje spotkać potrzebującego z niosacym pomoc, czasem a może nawet dość często trafia się na sku....syna niższego szczebla i mamy komplet. Tak to się dzieje moi drodzy.