-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
agat21 a ten bojący się pies jest dokarmiany przez obsługę stacji? Ludzie ze stacji chcą współpracować przy ewentualnym "oswojeniu" psa czy raczej chcieliby się pozbyć "kłopotu"? teraz doczytałam, że podchodzi pod drzwi restauracji, Pytanie czy ma tam stawiana miskę, Jakby poczuł się bezpiecznie może by dało się "zaprosić" go do środka. On przychodzi o w miarę regularnych porach?
-
Wpadnę dziś na bazarki. leki na serduszko są drogie, więc rzeczywiście pomoc pilnie potrzebna. A miesięczne utrzymanie Maksia jedzenie i hotelowanie to jaki koszt w sumie?
-
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
AgaG replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Czas tak szybko płynie, nie moge uwierzyć, że już czwarty rok mija odkąd babusia przyjechała do nas z pseudoschroniska w Olkuszu. To była miłość nie od pierwszego wejrzenia. Jak nie kochać kogoś tak przemiłego? :) Ze zdrówkiem Pomidorci jest stabilnie w miarę, Bierze leki na chore płucka, no i wymaga prawie ciągle pampersów. Już nic nie słyszy i widzi bardzo słabo. Gorzej, że ostatnio znów zaczęła jej odrastać kiedyś usunięta brodawka na powiece. Muszę umówić się do okulisty, by wykluczyć, że zacznie ona wywoływać jakieś podrażnienie oka. Ale za to na szczęście serduszko ma zdrowe i wyniki krwi bardzo ładne :) -
Aha :) No tak. Mój Zahir też był na dt u mnie przez pare miesięcy i też bezskutecznie mu szukałam domu. Wydałam z jego ogłoszeń cztery inne psy, w tym głównie mniejsze, bo Zahir był "za duzy i za stary, by ktoś go chciał. Dobrze, że sunia nie waży 30 kilo, ale połowę mniej, może to oznacza, że ma dwukrotnie większą szansę na dom? :)
-
Nio! Miałam szczęście :) Ona jest do schrupania, taka słodka. Moja Lalunia. ale i taka krucha przez swój stan zdrowia i wiek. Dobrze, że leki spisują się świetnie. Ostatnio doktor tylko pazurki przyciął i nic nowego nie zalecił. Gdyby nie tak bardzo rozwinięta weterynaria sunia nie miałaby najmniejszych szans na długie życie. A tak radzi sobie całkiem dobrze wbrew temu, co mówią badania :)
-
-
Tolu dobrze, że jej wątek załozyłaś. Czarne stersze psy mają najgorzej... coś o tym wiem. Znaleźć dom takiemu psu to wyzwanie, ale trzeba próbować! Melduję się do pomocy. :) zapisuję wątek
-
wątek się zdublował i chyba tu piszemy tak? Agat ten dzikawy przychodzi na dokarmianie na stację? Dzikawego to czasami można tylko na sedalin złapać, ale tylko w sytuacji jak przychodzi regularnie i wiadomo mniej wiecej gdzie koczuje. Sedalin niby wycofany, ale bez niego samodzielnie złapać psa dzikawego jest trudno A ten potrącony jaki duzy jest?
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
U Zahira problemem jest jeszcze obecność śrutu w łapach tylnych. Jak wtedy koczował w tych Kielcach, 9 lat temu - to podobno był przeganiany, straszony i przeniósł się gdzies na obrzeza miasta. Tam musiano do niego strzelać z wiatrówki. Natomiast z rehabiltantami w Krakowie jest sytuacja bardo dobra, to znaczy przychodzą do domu. Zobaczymy, jakie konkretnie zabiegi zleci mój wet. Aha, Zahir pod siebie nigdy nie sikał. Natomiast dwa razy mu się zdarzyło w ciągu ostatniego pół roku, że zupełnie nagle i bez proszenia o spacer nasiusiał do pontonu, wcale nie podczas snu. -
Fajny dzidziuś :) i jaki grzeczny :)
-
Zacytuję opis z karty nim sharka znajdzie czas. Oto on: "wzrost ciśnienia śródgałkowego jest niepokojący i może oznaczać konieczność operacji usunięcia zwichniętych soczewk .wiktrektomii i ew. farmakologicznej ablacji ciała rzęskowego lub trabekulektomii. Wyrażna zmiana ciśnienia w lewym oku ma zapewne pewien związek z odstawieniem analogów prostaglandyn,których dalsze podawanie przy zwichnięciu przednim soczewki było ryzykowne a przynajmniej kontrowersyjne .Ponieważ jednak stan oczu [ spokojne,bez objawów zapalenia i bólu ]i dodra reakcja na travatan oraz ze względu na ograniczony arsenał srodków farmakologicznych zaleciłem powrót do podawania leku .W razie dalszego pogarszania się ciśnienia śródgałkowego konieczna będzie operacja" Posłałam poza tym do sharka zdjęcia Tyni. A niedługo sama u niej będę :)
-
Dziś zrobiłam przelew na konto hotelu Murki. dzieki ostatnim wpłatom mozliwe stało się uregulowanie całości długu za hotel. Wygladało to tak najpierw: SALDO: - 179,74 zł (3037,16 zł – 3216,90 zł) Ponieważ nadeszły wpłaty od od Anna G-R. 30 zł (wplata z 26.06) deklaracja stała od Joly 50 zł (wpłata z 29.06) wpłata jednorazowa od Topi 50 zł (wpłata jednorazowa) od mar. gajko bazarek 60 złotych to saldo w dniu 3 lipca = +10,26 Jeszcze raz dziękuję darczyńcom. Erguś niestety juz długo siedzi w hotelu, coraz więcej czasu zabiera edytowanie postu rozliczeniowego, więc odtąd rozliczenia będą robione co miesiąc metodą jak powyżej. :) Dla nie to mniej czasochłonne, a czasu wolnego nie mam w ogóle. :) Tak więc reasumując lipiec zaczynamy z kwotą +10, 26, więc muszę w końcu z bazarkiem ruszyć, tylko w ogóle nie wiem kiedy :(
-
Wysłałam do sharka kartę wizyty i paragon które w formie zdjęć przysłała mi pani Ewa z dt. Opis z karty jest niepokojący, skoro doktor nie wyklucza, że może za jakiś czas niezbędna okazać się operacja :( Dobrze, że chociaz oczka nie bolą, A Tynia to cud-miód, jakby była maleńka i mozna byłoby ją nosić po schodach, to dawno by była moja :) No ale wtedy znowu malutkiej Laluni bym nie adoptowała :)
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
A to mi miło, że zaglądasz do moich kosmatków. :) Wielkie dzięki za rady. Po lekach na "siadania tyłu" (nie sterydowych, bo Zahir ma bardzo zniszczoną watrobę i wciąż bierze leki na nią) różnica jest dosyć nieznaczna. To znaczy czasem jest mu bardzo ciężko wstać, jak się rozchodzi jest lepiej. Dowiem się o zabiegi laserowe i magnetoterapię. Zahir na szczęście dobrze widzi, tylko zupełnie nic nie słyszy. Natomiast ma idealny charakter, ze spokojem podchodzi do wszelkich zabiegów:). Inflamex zakupiłam, jest tylko o tyle problem, że Zahir nie je mokrego jedzenia (gdyż tylko na suchym gastro intestinal nie ma biegunek), więc muszę mu strzykawką do buzi ten lek dawać. Na razie pilnuję, by jak najczęściej wstawał, by nie zalegał, chodzimy z nim bardzo często na spacery, choćby krótkie gdy jest upał. -
Całe szczęście, że po tych puszkach, gotowanym itd. nie ma biegunek. U moich staruszków niestety jest a raczej było z tym coraz gorzej. Po prostu już nie trawią białka w postaci "naturalnej" tylko takiej jaka jest w karmach specjalistycznych. Majunia też nie znosiła suchej karmy, długo szukałam takiej, która jej będzie smakować i pomagać, i ostatnio jest to gastro intestinal. Kuleczki ma małe, Mogą psy nawet o bardzo kiepskich ząbkach ją jeść. No ale musiałabyś skłonić Agatkę, by zechciała rozgryźć taką kuleczkę, przełamać się. Moje karmienie to najpierw tak wygladało, że Maję prosiłam, dawałam z ręki. Teraz sama biegnie do tej karmy i bardzo dobrze wygląda :)