-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
AgaG replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem od moich wetów (bo Zahirowi też grozi, że będzie musiał chodzić na rehabilitację)zupełnie inne tempo zmian jest w przypadku psów chodzących a mających zwyrodnienia niż w przypadku tych, które mają paraliż. W przypadku Tabaki trudno wyrokować, może pomóc, ale nie musi.I na pewno nie od razu. Na pewno natomiast dbanie o to, by wymuszać "ruch" poprzez bieżnię ma ogromne znaczenie dla kondycji psa. W każdym razie mocno trzymam kciuki za przemiła Tabakę. :) A jeszcze co do lokalizacji gabinetu, w którym jest bieżnia.Całe szczęście, że jest dość blisko od Oli. Komunikacja w tej części Krakowa gdzie mieszkamy to jest istny koszmar. A trudno by na dodatek Ola z chorym psem stała godzinami w korkach. -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
AgaG replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
No popatrz, jakie kłopotliwe pytania zadajesz :) i jakie trudne. :) -
no odetchnęłam, zwłaszcza, że inne psy z dt też miały "czyste" kupki. Odetchnęłam, bo różnie bywa z tym tempem pozbywania się robali u psów uratowanych z koszmarnych warunków. Mój pierwszy w życiu pies uratowany z rąk zbieraczki miał bez przerwy nową generację robali. Dostawał gorączki przy tym. odrobaczałam go az przez pół roku kilkakrotnie, a może nawet kilkunastokrotnie. i dopiero wtedy się udało. Był to koszmar po prostu
-
A pewnie, że miło i o psach spod huty też. :) Ja dziś też coś poopowiadam :) Pamiętacie tego psa, o którym wspominałam na wątku Ergusia, odebranym przeze mnie interwencyjnie z policją w styczniu. Był bity i straszony. właściciel deklarował, że cytuję"będzie go napieralał, ile bedzie chciał" Kundelek zapomniał już o tym koszmarze, po półrocznym pobycie w dt, pojechał do nowego domu :)W poniedziałek właśnie podpisałam umowę adopcyjną. a osoba, która się nad nim znęcała ma sprawę w sądzie. Wkrótce rozprawa.
-
Nieoszczędzony przez życie i ludzi Murzyn już w nowym domku!
AgaG replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
Przez przypadek odnalazłam wątek, szukając czegoś innego. :) Jeśli tylko uda mi się odszukać numer do pani Murzyna/Onyksa, to mam zamiar ich odwiedzić, Na razie jestem na etapie szukania teczki z umowami adopcyjnymi, która podczas malowania się zawieruszyła. a Majaa ze Starachowic zniknęła z dogo tak jak wiele osób. szkoda :( -
a ja dziś Was przez google znalazłam :) Hurra :) co u "mojego" ulubieńca? :) i jego cudownej mamusi ?:)
-
Jeśli jest naraz więcej (kilku) wolontariuszy w schronisku, to wtedy mozna naraz wyprowadzić wszystkie suczki z boksu bez obawy o zazdrość i podgryzanie się po powrocie. Rozumiem, że brak wolontariuszy jest przyczyną, dla której psy nie są wyprowadzane z boksu, tak?
-
Kto jest zmotoryzowany i miałby czas dla psa (transport do weta i z powrotem na terenie Krakowa w dniu 21 lipca popołudniu?
-
Moje też zrzucają strasznie dużo futrzastego puchu. Dobrze, że go wyczesujesz, Każdy szanujący się hotel powinien dbać o to, by psiaki wyglądały należycie :) a nie jak flejtuszki :) Erguś powienien już dawno kogoś zachwycić. Zdjęcia z hotelu są piekne, ale na razie cisza. telefon nie dzwoni w jego sprawie. Dobrze byłoby bardziej intensywnie ruszyć a plakatami. Jak na razie w plakatowaniu mało kto pomaga. A szkoda. Pamiętam czasy, gdy wiele wspaniałych osób pomagało czynnie w tym i nie tylko. Z sentymentem wspominam współpracę z nimi, której jakiś ślad zachował się na wątku krakowskich zwierzaków założonym w 2006 roku :) tu http://www.dogomania.com/forum/topic/9409-w%C4%85tek-krakowskich-zwierzak%C3%B3w/a Ze starej ekipy dogo niewielu pozostało.
-
temat wywózek obecny jest na FB tu https://www.facebook.com/events/126985624103919/
-
tamb nie znam się na kotach za bardzo. Ale słyszałam, że koty są bardzo terytorialne i że jesli np.nie są kotami wychodzącymi a jest ich sporo na jednej przestrzeni, to wtedy tak się zachowują, Nie wiem, czy to prawda. Mój ostatni kot mimo że był bardzo chory na nerki nigdy nie zrobił siku gdzie indziej jak do kuwety, no ale nie miał w domu innych kotów.
-
A ciekawe czy ma labkowaty charakter? do ludzi, psów?
-
Byłam dziś u Tyni. U pani Ewy ma ona po prostu raj :) Zapatrzona tymi niewidzącymi oczkami w Opiekunkę, idąca za jej głosem, błyszcząca, cudna. Był upał i ogród zapraszał do odpoczynku, ale Tynia zdecydowanie woli dom niż ogród :) Owszem pozwoliła sobie zrobić zdjęcia w ogródku, ale do tego ogródka wcale tak bardzo chętnie nie schodziła. :) W przedpokoiku deliberowała zejśc po schodkach czy nie :). Może mnie kojarzy z wycieczkami do weta (których kilka razem odbyłyśmy) i dlatego wskazywała noskiem kierunek do wnętrza domu, a może to po prostu tak działa urok kanapy i rąk, które często głaskają milusińskich na tej kanapie:) Ps. Wydawałam dziś jednego pieska do adopcji z tego dt i widziałam, jak bardzo zżył się z panią Ewą, To trzymanie się nogi, zaglądanie w oczy, przytulanie się z lubością. Trzymajcie kciuki i za niego :) a ja korzystając okazji chciałam wyrazić wdzięczność pani Ewie za miłość, którą daje swoim tymczasowiczom. Nie wiem kto chciałaby zdjęcia Tyni zmniejszyć i wstawić ? to wyślę . Skarko możesz?