Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. kolejna kobietko może wstaw do pobrania ulotki dla Ergo, które zrobiłaś? Może ktos pobierze i podrukuje? Można je wrzucać do skrzynek listowych albo zostawiać np w gabinetach wet. czy też sklepach zool.
  2. Zaczepił mnie dziś pan mieszkajacy na moim osiedlu. Jego mama (60 letnia) u której często są dzieci w wieku 5 lat, chce zaadoptować mała suczkę dorosłą nauczoną czystości szorstkowłosą do 2 lat ze schroniska. Mieszkanie naprzeciw parku 5 minut drogi od mojego. Wcześniej pani miała psy, zwykle pinczery, niedawno taki właśnie pinczer jej zmarł. Obiecałam zdjęcia wyslać panu na mail. potem oczywiście mogę zrobić przedadopcyjną. 
  3. ////////////////////////////////////////////////////////////////////// w dniu 3.09 saldo wynosiło 162, 30 doszła deklaracja stała od yoana 15 zł oraz od ewkar 54, 20 . Razem Ergo ma + 231,50 zł Wielkie dzięki :)
  4. Potwierdzam tu i zaraz na bazarkowym wpłatę 54, 20 od ewkar, wielkie dzięki
  5. Dziekuję. Dobrze, że ludzie w mojej okolicy nie zrywają tych, które wiszą, ale zaintersowanie psem żadne. W parku obok mojego domu blisko fontanny powiesiłam np. i ani jedna karteczka z nuerm tel. nie oderwana :( kolejna kobietka zrobiła dla Ergo projekt ulotki, za pomocą ulotek też będziemy domu szukać..
  6. potwierdzam zwrot na moje konto 166 na poczet długu za operację Tyczki (ostatnia rata dla Oli K.) juz robię przelew na jej konto. dziękuję :)
  7. Cieszę się, że grzeczna. :) Za jakiś czas mogę zrobić poadopcyjną :)
  8. Bardzo bym chciała, aby sunie znalazły bdt.. ale bardzo ciężko o takie, nawet w Krakowie bardzo psiolubnym:) Psy niesamowicie się zmieniają gdy mają prawdziwy dom, nawet jeśli w schronie siedziały wieki. Niedawno moja koleżanka święty człowiek Ola K. adoptowała Dzikusa (teraz Promyka), który 15! lat czekał na dom w schronie na Paluchu. Przez pierwsze dni sikał i kupkał w domu, bał się wychodzić, a teraz to całkiem normalny pies :) tu można fotki zobaczyć (wątku na dogo on nie ma) https://www.facebook.com/events/909606005766117/
  9.     Tamarko idż z tym do weta i w ogóle sprawdź ząbki babuniom. Tak się czasem wydaje, że zęby wyglądają dobrze (jak patrzymy my) a weci jednak widzą co innego. Moja Majunia miała ząbki całkiem nieźle wyglądające, a jednak wet kazał kamień usuwać i miała niedawno sanację. Aha jak ząb sie jej rusza, to się jedzonko zbiera i sunia może mieć stan zapalny :(
  10.     :) Zuzia jest w takim wieku, że we wszystkim naśladuje rodziców, a więc i w miłości wobec psów. Nawet do nich gaworzy:typu: "Ti ti ti ti ti ti.." W Pomidorci widzi raczej przytulankę niż kaloryferek:) A z wieści o Homerku: upodobał sobie wielkie legowisko z najgrubszą poduchą. Ostatnio wszedł na Maję, gdy tam spała i w ten sposób ją przegonił. Psy w dzień rywalizują o to leże, a w nocy o nasze łóżko. :) Tu też zwycięzcą jest Homerek, który całkowicie mnie zawojował. Ten psiak ma tyle uroku i jest tak kochany, że brak słów. Wyznań miłości mu nie brakuje, zachwytów nad tym, jak wygląda też i myślę, że niczego mu obecnie nie brakuje i oby tak było dłuuuuuugo. :)
  11. Poza jedną kartą, której doktor zapomniał wysłać, wszystkie karty wizyt są na watku. Opieka nad Tyczką wymaga codziennego kropienia oczu kilka razy dziennie, to własnie umozliwia utrzymywanie stabilnego stanu oczu
  12. Widok ma teraz fajne bardzo udogodnienie. Ola zamówiła specjalną kratę zasuwaną na wielgachny ocieplany garaż z oknem, gdzie Widok mieszka. Teraz już się nie martwi, że psiak po powrocie ze spaceru siedzi zamknięty, bo Widok ma teraz w ciągu dnia coś na kształt wielgaśnego kojca (kilkudziesięciometrowego) i stamtąd obserwuje sobie świat, ogród i bardzo to lubi. Dopiero na noc Ola zamyka drzwi do garażu. Auta oczywiście nadal stoją na zewnatrz, by Widoka było gdzie izolować. Już tyle lat minęło od jego adopcji, ale trzyma się świetnie. Maz Oli chodzi z nim na parokilometrowe spacery do lasu.:)
  13.     To bardzo dobra wiadomość, że sunie są zgodne. :)
  14. tak ma dostawać cały czas krople, jak i co doktor napisał na karcie wizyty, wysłałam kartę do kolejnej kobietki z prośbą o wstawienie.
  15.     Te suczki nie wyglądają na szczekliwe i jak tyle w schronie przeżyły to są z pewnością odporne na choroby zakaźne. Natomiast co do dogadania się, u mnie w domu tylko raz była taka sytuacja, że psy się w ogóle nie dogadały, Smerfetka atakowała każdego z nich i nie było szans na jej zatrzymanie.
  16. hmm no właśnie tym sposobem mamy cztery... a w porywach mieliśmy i pięć psów. W Pomidorci się zakochaliśmy od pierwszego wejrzenia i od razu ją adoptowaliśmy, choć jechała na tymczas.. Zahir mnie 3 miesiące w sobie rozkochiwał..i mamy byka, którego w ogóle nie powinnam adoptować do mieszkania na trzecim pietrze bez windy... Lala dwa tygodnie była tymczasowa:)
  17. Tynia ma stabilny stan oczek, doktor pozwolił, aby nastepna wizyta była pod koniec roku, o ile oczywiscie nie zacznie się coś dziać. Kartę wizyty prześlę w wolnej chwili. Bardzo dziękuję Oli Kl, która zawiozła Tynię, zapłaciła za wizytę i nie chce zwrotu oraz zostawiła 50 zł. Tak więc mar. gajko Twoja oferta chyba się przesunie na grudzień :) Pani Ewa uwaza, że dobrze by te 50 zł przezanczyć na szczepienia, których sunia nie miała, a w tej sytuacji mogłyby być. Ja też uważam, że najwyższa pora
  18. Będę pytać, choć moi znajomi dalsi i bliżsi ogromnie zapsieni i zakoceni :( Ja niestety nie bardzo mogę 5 psa wziąć, Już z czterema dziadkami jest ciężko, zwłaszcza, że dwa są duże, a dwa małe wymagają noszenia po schodach. Na dodatek my tak średnio nadajemy się na tymczas...od razu się zakochujemy w psach i zwykle po krótkim czasie pobytu u nas je adoptujemy. :) Póki mama się zgadzała, by u niej przechowywać było łatwiej..
  19. Dziś znowu wieszałam plakaty Ergo Nie mam już w ogóle plakatów A4. Jak ktoś ma możliwość, bardzo proszę o wydrukowanie w kolorze i wysłanie. :)
  20.     Mnie dziuniek nie uwiera fakt, że z Dzikusem pojechała autem jego stara micha do spania. Nie wiem, czy dla Dzikusa był jakiś inny dom. Ola adoptuje zawsze te psy, dla których nie ma szans na adopcję i które wymagają szczególnej troski, jaką Ola może im zapewnić. Uwiera mnie natomiast, jeśli psy ze schroniska (Palucha czy innego)lądują w byle jakich warunkach przybytków typu fundacje, przytuliska, ale i niektóre podrzędne hoteliki-więzienia. Wszystkie te przybytki mają swe siedziby zwykle w różnych pipidówkach, gdzie kontrola jest mocno utrudniona, kumoterska albo żadna: w istocie nikt z zewnątrz nie wie dokładnie, co tam się dzieje. uwiera mnie, jeśli tym psom nie szuka się domów, lecz skazuje na wegetację w zawsze za dużym liczebnie stadzie nieszczęśników A co do Dzikusa, właśnie dlatego, że ma normalny dom, normalnieje. :) Dziś rozmawiałam z Olą. Już wybiega do ogrodu, nie załatwia się w domu, daje się miziać i całować w główkę :) Dziś polizał Olę po ręce. Aha i jeszcze dodam, że Ola nie jest osoba samotną, lecz ma męża, który bardzo jej pomaga przy psach, zwłaszcza przy wyprowadzaniu tych zdrowszych na długie spacery poza ogród, co oczywiście psom jest potrzebne i co bardzo lubią.
  21. Tak, jutro wizytka. Dowiemy się, jak tam oczka, co z kropelkami itd.
  22. Przychodzę na zaproszenie Havanki. Finnsowo nie pomogę niestety, bo moje cztery schorowane psy pochłaniają fortunę. odnośnie szukania tymczasu, sugerowałabym jeszcze "przetestowanie" charakteru suczek poprzez konfrontację z nieznanymi im psami (tzn. z innego boksu). Czasami bowiem bywają niespodzianki. Kiedyś chciałam dać bdt suni z tego wątkuhttp://www.dogomania.com/forum/topic/100712-smerfi-schroniskowa-weteranka-znalaz%C5%82a-wspania%C5%82y-dom/page-20Smerfetce ze schronu w Mielcu, która tam wieki siedziała i okazała się niestety agresorem zaczepnym do moich psów, wobec czego wylądowała w hotelu i jeszcze długo czekała na dom, nim w końcu go jej znalazłam. Warto dopytać pracowników, czy sunie są na 100 procent łagodne? do wszystkich psów i do ludzi. Moim zdaniem czarnulce łagodniej z oczu patrzy :) Z drugiej strony ta mniejsza trochę podobna do mojego Homera :) więc mi się podoba.
  23.     No a gdzie teraz ten pies mieszka? u wetki?
  24. O jej, no to mamy następnego psa, któremu trzeba domu szukać. Ale ładny jest to prawda. Dziś powiesiłam duzo plakatów Ergo. Głównie te małe. Oblepione sa okolice Almy i trochę starej Olszy (to tak dla krakusów podaję). Na tej starej Olszy jest mnóstwo wilii, nic tylko uliczki i wille, i tam w ogóle psów w ogródkach nie widziałam. Będę tam wieszać :) dałam też do zaprzyjaźnionego liceum prywatnego. Aha napiszę na wątku krakowskim, ale i tu wspomnę, jak ktos ma niepotrzebne zapasy taśmy klejącej to każda ilość mi się przyda do plakatów. Koszmarnie dużo jej wychodzi gdy się wiesza plakaty na zewnątrz.
×
×
  • Create New...