Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. u mnie 5 psów, dom z ogrodem mi nie grozi :) na pewno by mi porzucano psy. Nawet w Krakowie gdy idę tylko z dwoma naraz, reszta wychodzi pojedynczo, zdarza mi się że mnie ktos zaczepia tekstem : "a nie chce pani jeszcze psa?"
  2. Tak, była dzięki Oli K.. Opinia weta zajmującego się onkologia jest taka: - przy tego typu nowotworze margines tkanki zdrowej powinien wynosić minimum 2 cm. - Amputacja w tym momencie nie wydaje się być rozwiązaniem jedynym czy wskazanym, bo ten typ nowotworu tucznego dobrze się leczy chemią podawaną w tabletkach. leki sprowadza się z zagranicy. Ergo powinien je otrzymywać sześć tygodni. Przy czym taka kuracja jest zapisywana, uskuteczniana pod ścisłą kontrola weterynarza prowadzącego, to są silnie działające leki. Żaden wet na odległość nie ustali tu szczegółów. Wet z Krakowa powiedział, że oczywiście może zobaczyć Erga, wykonać te badania, które uważa za stosowne. Bo jak dodał"nie widząc psa, nic więcej powiedzieć nie może. Poza tym, że po pierwszym zabiegu guz nie powinien odrastać, bo tu była stwierdzona dopiero I faza inwazyjności. Dodał: "to bardzo źle, że odrósł" Kosz miesięcznego leczenia tabletkami - chemią to kilkaset złotych (wet nie powiedział ile) Pytanie moje, czy weci w Lublinie znają ten lek na ten typ raka? Czy mają doświadczenie w jego stosowaniu? Jaki jest ich pogląd na to, co dzieje się z Ergo? Wiezienie Ergo do Krakowa to moim zdaniem byłby nonsens. Trzeba na miejscu znaleźć onkologa, który wie, jak podaje się tę chemię w tabletkach (jakiś lek na literę m długa nazwa...tak powtórzyła mi Ola) .
  3. ten "wspaniały" poziom opieki weterynaryjnej na "Paluchu" z czego wynika? młodzi weci, którzy nic jeszcze nie umieją? Leniwi i bez powołania, którym się nie chce? Brać wetów i leczenie tylko wybranych przypadków? Tych parę opisów o koszmarnych cierpieniach zwierząt, którym w schronisku w porę nikt nie pomógł, przeraża.
  4. Tam tak wyglądało i wtedy. Ta kobieta prawe nosa nie wychylała z domu. Posłałam ogłoszenie Ergo do "Dziennika Polskiego z dopiskiem pilne. Mam nadzieję, że szybko się ukaże.
  5. Wiszą plakaty, ogłoszenia. Jutro mam rzmawiać z facetem od monitorongu pod tesco. Dziadek jest u mnie. Bardzo chory na serce :( i wątrobę. W piątek idę z nim na echo serca do retiny (do dr Rudnickiego) szukam sponsora jego echa serca :) 180 same echo, a pewn bez lekw nie wyjdę z gabinetu. Ciężka sprawa jak ja mu dom znajdę? :(
  6. Myślę, że niestety tak, że wyrzucony :( dziś robilismy akcję plakatowo-informacyjną na Wielickiej. Opis tuhttps://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierz%C4%85t-1660927157457516/ Nikt dziadka nie szuka.:(
  7. Jakie leki ludzkie najlepiej sprawdzają się u waszych starych psów z chora wątrobą? Po których nie ma biegunek?
  8. Podaję rozliczenie: Razem w dniu 09.04 Ergo ma 285zł. plus deklaracje Dana i Muszkieterowie przeniesione z Suma (100 zł), tak więc razem miał 385 zł. Doszło: od Pani Ani ze Szczekocin 50 zł agat21 80 zł ewkar z bazarku 35 Bardzo dziekuję daczyńcom razem Ergo ma 550 zł. Zaraz zerknę na długi :) Dług w hotelu to 538. Zaraz robię przelew. Na Ergo zostaje u mnie + 12zł
  9. Mam psa staruszka na tymczasie wziętego z ulicy. Jakby ktos chciał pomóc w czymkolwiek to tu jest info https://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierz%C4%85t-1660927157457516/
  10. Taki piesek zgarnięty dziś, siedzaił dziś cały dzień pod Tesco przy Wielickiej. Kojarzy go ktoś?
  11. Mar. gajko cos i się wydaje, że chętnie byś miała taką Kaśkę :) no ale koty i francowaty Franciszek... :) ja tam wolę nieco bardziej poręczne zwierzaki. dziś kąpiac Zahira (kilogramów tylko 30) mało nie padłam
  12. W czwartek Ola będzie ze swoim psem u onkologa. Murka obiecała mi przesłać wyniki Ergo droga mailową.. skonsultujemy jego przypadek w Krakowie. ps. rozliczenia zrobię jutro. Nowe wpłaty jakieś są w każdym razie. :)
  13. Właśnie, zastanawiam się też na tym. Moja kolezanka Ola ostatnio adoptowała psa z Palucha z nowotworem chłoniakiem.Chemia przynosi wspaniałe rezultaty. Problem tylko w tym, że po chemii pies musi być w klinice cała dobę, by "wypłukiwać" potem tę chemię. Murko wyslij mi proszę na mail wszystkie kopie wyników, kart itd Ergo. Skonsultuję, popytam, co myślą o tym weci w Krakowie
  14. ja bym zrobiła za jakiś czas rtg. poza tym jak jest rak, to nawet przy obmacywaniu psa wet wyczuwa. Moja miała przerzuty wyczuwalne palcami :(
  15. To są złe wieści. Bardzo. Moja Zosia jak zaczęła kuleć, to już nie było ratunku, bo rak zaatakował kości :( Poza tym psy okazują ból, gdy on jest naprawde duży. :( wiec jak popisuje, to na pewno go boli. :( Bardzo bardzo się martwię. :(
  16. do sumy 285 doliczam 100 zł od Dana i Muszkieterowie z deklaracji, jakie przeniosła z Suma, tak więc Ergo ma 385 zł. Bardzo dziekuję darczyńcom. Jesli ktoś jeszcze miałby chęć przenieść pieniądze, jakie wpłacił dla Suma na Ergo, to zapraszam, Wszystkie potrzeby Suma pokrywa bowiem jak na razie bdt Suma, któremu OGROMNIE OGROMNIE dziękuję
  17. Ostatnie rozliczenie robiłam 22 marca: zostało u mnie + 33 zł. Ale do tego dojdą jeszcze pozbierane deklaracje Dana i Muszkieterowie które przejdą z Suma. Ale to policzę już w wolnej chwili. A dziś dopisuję: Pani Ania za Szczekocin deklaracja dla Ergo (wpłata z dnia 24.03) 30 zł Dulska (30.03) deklaracja przeniesiona na Ergo z Suma 20 zł Kinga kr. (01.04) 50 zł Topi 40 zł deklaracja za kwiecień Pani Ania ze Szczekocin (04.04) z bazarku ewkar 100 zł Yuona 15 zł deklaracja za kwiecień Razem w dniu 09.04 Ergo ma 285zł. Do tego dojdą deklaracje Dana i Muszkieterowie przeniesione z Suma. Dziś policzę ile, ale najpierw muszę u Suma rozliczenie zrobić,
  18. Z Zahirem mam straszne problemy :( Coraz gorzej z chodzeniem, cała reszta też "siada". Dobrze, że choć oba koty wydałam do adopcji/ Do rozliczeń jutro siądę bo padam :(
  19. Pryszły nowe wpłaty, teraz jestem w strasznym biegu, wieczorem siądę do rozliczenia, tylko napomknę że i do Pani Ani ze Szczekocin za bazarek ewkar pokazna kwota 100 zł, 50 zł od pani Kingi, która kiedyś adoptowała ode mnie Bolka :) itd itd. Więcej napiszę wieczorem
  20. Jesli ktoś zainteresowany jest losami Smerfetki t tu może sobie zobaczyć fotki z teraz :) https://web.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1730719887144909&id=1660927157457516&notif_t=like&notif_id=1459961442277370
  21. Dobrym sposobem, który zwykle doradzam w takich sytuacjach jest przyklejenie miski na mocnym kleju czy silikonie do podłogi. Jesli karma jest sucha, to mycie takiej miski wcale trudne nie jest. W przypadku karmy mokrej można robić tak, że do tej przyklejonej mocnej miski wkłada się drugą mniejszą z karmą mokrą i tę po wyjęciu myje.
  22. Tak. Za wizytę doktor zwykle bierze 50 zł. natomiast Pani Ewa kupuje krople, jakie ma Tynia zalecone. Recepty od dr Stafanowicza "rozpisuje" u swego weta na pojedyncze recepty, by od razu nie kupowac wszystkich kropli, tylko według potrzeb te, które się Tyni akurat skończyły. :) Bardzo Ci dziękuję za pomoc finansową dla Tyni jak i wszystkim darczyńcom. Jak już nie raz wspominałam, bardzo mi ta sunia wpadła w serce, i gdyby nie to, że nie mamy windy a ona jest duza pewnie by była moja :)
  23. Oby jak najdłużej! a ja miałam wczoraj jeden telefon, ale oczywiście beznadziejny. Zresztą, jak się okazało facet wydzwaniał też do różnych moich kolezanek z innnych stowarzyszeń i fundacji. Telefon ten był z miejscowości Świetochłowice, pies oczywiście miałby służyć do pilnowania posesji i nie miałby możliwości wchodzenia do domu. Pan poinformował mnie, że wcześniej jakaś fundacja chciała mu wydać rotkę, ale domagała się zapłacenia za sterylkę 600 zł plus przyjazdu po psa, co pan uznał za nadmierny wysiłek. Nawet szkoda komentować. Pies byłby traktowany przedmiotowo, robiłby za alarm. A w przypadku choroby pewnie zostałby uśpiony jak poprzedni pies tego faceta :(
×
×
  • Create New...