Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Murko w środę najbliższą na 16.00 udało się termin umówić. Potwierdźcie proszę, czy ten termin może być.
  2. Nawet nie pytałam Murki jeszcze, ale na pewno kilkaset złotych. :( Co do ceny wizyty, będzie zależała od tego, ile badań własnych doktor uzna za konieczne. Na pewno to nie jest to tania klinika, Niestety jedna z droższych w Krakowie.
  3. Doktor jest do końca tygodnia nieobecny, a potem im termin szybszy, tym lepiej.
  4. dziś ustaliłam z Murką, że trochę wyjscia nie ma i trzeba przywieźć Ergo na konsultację plus ewentualne badania do onkologa do Krakowa. Mąż Murki byłby gotów o przywieźć, no ale oczywiście musimy uzbierać na benzynę... Do Krakowa z hotelu Murki jest podobno nawet bliżej niz do Warszawy, ale i tak koszt podróży będzie duży Z drugiej strony wyjścia nie ma. Na dniach moja kochana Oleńka ustali z doktorem Gaworem termin wizyty. Wszystkim, którzy mają pomysł jak pomóc w zdobyciu kasy na benzynę zapraszam do dzielenia się tym pomysłem. Ja jakiś bazar już szykuję, ale szybko on nie będzie. :)
  5. Bardzo bardzo dobrze. uff. Ona ma tak krótką sierść i non stop na zewnątrz była, cel dla komarów idealny, a jednak to paskudztwo jej nie dopadło. Ja obecnie przy każdym badaniu krwi proszę wetkę o badanie pod mikroskopem.
  6. Ja też uważam, ze to dobry pomysł. Co do przenosin do innego hotelu jestem przeciwna z tego samego powodu, o którym pisze agat. Stres byłby duży, za duży.
  7. Kasia miała test 4D tak? a krew pod mikroskopem równiez była oglądana?
  8. Rozliczenie: 28.04 Ergo miał +12 Doszły wpłaty: Pani Ania ze Szczekocin 30 zł Kinga.Kr 50 zł Dulska 20 zł Jolantina bazarek 80 zł Yoana stała za maj 15 zł Topi stała za maj 40 zł Razem doszło 235 zł. W sumie Ergo ma dziś 247 zł. Dziękuję wszystkim darczyńcom
  9. Ja też tak uważam. czekanie i twierdzenie, że problem jest w tym, że sobie rozlizuje..no nie wiem. Ja mam inne doświadczenia z psami onkologicznymi. Uważam, że trzeba fachowo potwierdzić że to znów odrasta, W Krakowie np. w niektórych lecznicach od razu na poczekaniu robią cytologię, która wykazuje, czy są komórki zmienione. jeśli tak jest, to podejmowałabym szybką decyzję,a nie czekała. Nawet zapytałabym weta, czy nie lepiej nawet by trochę tej łapy amputować niż miałby cierpieć z powodu raka odrastającego. Miałam też kiedyś pod opieką psa po wypadku komunikacyjnym, były próby ratowania łapy. Nieudane. Po amputacji pies odżył Znalazł dom. Żył normalnie. Moje doświadczenia z psami mającymi raka sa takie: im szybsze wycięcie tym lepiej...Oczywiscie najpierw bym próbowała leczenia chemią w tych tabletkach. No ale jesli okaze się, że w okolicy nie ma weta, który o takim leczeniu ma pojęcie? Co wtedy? Moim zdaniem wtedy lepsza byłaby częściowa amputacja... Pytanie jest takie: KTO I KIEDY MOŻE ZAWIEŹĆ ERGA DO DOBREGO ONKOLOGA?
  10. Też się martwię. Uważam, że wet na miejscu musi jakąś decyzję podjąć. bo to może po prostu bardzo boleć :(
  11. Murko fajne są jeszcze smycze treningowe połączone z obrożą. Można idealnie dobrać szerokość obroży ze względu na regulację, no a smycz się nie odepnie bo jest jednością z obrożą. Ja uzywam czegoś takiego w przypadku dużych psów, u których odpięcie się ze smyczy groziłoby z różnych wzgledów problemami. http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycz_polowanie/ringowki/31972
  12. Nie było żadnego telefonu. Powoli zaczynam oswajać się z myslą, że nikt nie zadzwoni. To duży, chory i niemłody pies. Z punktu widzenia zwykłych adoptujących same wady
  13. Jak będzie leżała spokojnie, to pochyl się nad nią i posłuchaj z twarzą przy jej pysku , czy ma taki "chrapliwy" oddech, jak by jej coś bulgotało w środku. Psy chore na serce tak mają , niektóre. (moje tak mają) Co do microfilarii, to nawet jak jest ich morze we krwi, objawów w ogóle nie ma. Między innymi dlatego, tak ważne jest, by sprawdzać krew pod mikroskopem. Ona pewnie zawsze była na zewnątrz, nigdy w domu, psy mające pecha mieszkać zawsze na zewnątrz są bardziej podatne na zarażenie dirofilariozą.
  14. Kup kołnierz jaki jest potrzebny Murko. Ale skoro łapa rozlizywana, znaczy, ze boli, nie ma co czekać, trzeba dzwonic do doktora
  15. Mam sajgon czasowy bo doszedł mi kolejny chory pies w domu spod sklepu zgarnięty staruszek. Mam trochę fantów ale kiedy ja choć sekundę znajdę nie wiem :(
  16. U dr Gawora. On leczy skutecznie jej chorego na chłoniaka psa. Przy czym Rokuś ma wlewy i potem zostaje w klinice. A ten typ nowotworu jaki ma Ergo podobno leczy się tabletkami skutecznie, jakimiś sprowadzanymi z zagranicy.
  17. jolantina jestem w takim biegu, ze dopiero teraz zauważyłam Twój post. Dziś w nocy sprawdzę konto. Wielkie dzięki za pomoc dla Ergo.
  18. Dr z Krakowa mówił wyraźnie o chemii w tabletkach. na ten typ nowotworu, nie we wlewach. i bez konieczności pozostawania w klinice później.
  19. Wobec tego, co miał, jest mu bardzo dobrze. Ale hotel to nie dom niestety i martwię się, czy doczeka domu :( Wysłałam mu ogłoszenie do dziennika, z naciskiem, ze to pilne, mam nadzieję, że szybko się ukaże. Ale to nie te czasy, gdy skuteczność zamieszczanych w dzienniku ogłoszeń bezdomnych psów w była ogromna. Prasy codziennej nikt już prawie nie czyta.
  20. Koniecznie dajcie do ogłoszeń te fotki z córcią Murki. Limonka od Murki dlatego znalazła dom, że Sumik, dzięki ogłoszeniom którego to się zdarzyło, był na zdjęciach z moją Zuzią :) Zresztą te ogłoszenia, w których pies pozuje z człowiekiem są znacznie bardziej skuteczne. A kanapę to by polubiła w mig ta Kasia :)
  21. Advokat wybija larwy obu typów, poza tym chroni przed ewentualnym roznoszeniem choroby. jeśli wet nie podał, należy podac jak najszybciej. Im dłużej larwy przebywają w organizmie tym gorzej. rosną, poza tym w przypadku ugryzienia psa przez komara komar pobiera larwę i choroba roznosi się dalej. Co do wetów. Oczywiscie, ze dawniej tego paskudztwa nie było. Teraz jest. Moi weci korzystali nawet z doswiadczeń wetów na Słowacji. Repens jest o wiele powszechniejsza niż płucno-sercowa, ale roznoszenie podobnie łatwe. Już są komary, więc można sobie dopowiedzieć dalej.
  22. No a potem sprawdzałaś? bo jednokrotne podanie to za mało. Podaje się z odstępami przynajmniej 3, 4 krotnie. Powinni Ci powiedzieć jakie to były pasożyty, bo schematy leczenia są różne. Advocate wybija tylko larwy. Afvokate podwany wielokrotnie plus inne "trutki" w zastrzykach plus antybiotyki wybijają dorosłe osobniki. Weci w Polsce na razie niestety niewiele wiedzą o dirofilariozie. Niewielu doradza rozmaz. Pies miał szczęcie, ze jego krew wysłano akurat do labwetu bo oni zawsze biorą krew pod mikroskop. Mojemu Homerowi ich dokładność uratowała życie
  23. Na wyniku jest jak byk, że to dirofilarioza repens. Co do mozliwości róznicowania to wkleję fragment naukowej publikacji: "Według Liotta i wsp. (16) do różnico‑ wania pomiędzy mikrofilariami D. repens i D. immitis nie są potrzebne skompliko‑ wane metody diagnostyczne. Autorzy ci wykazali, że takie rozróżnianie możliwe jest poprzez ocenę morfologiczną oraz morfometryczną tych larw w rozmazach krwi obwodowej barwionych metodą ru‑ tynową (barwienie odczynnikiem Giem‑ sy). Stwierdzono że mikrofilarie D. repens są generalnie większe (średnia długość 369±10,76 µm) od mikrofilarii D. immitis (średnia długość 301±6,29 µm), a także od innych mikrofilarii, np. Acanthocheilonema dracunculoides (średnia długość 259±6,69 µm) oraz Acanthocheilonema reconditum (średnia długość 265±5,47 µm). Pomiędzy tymi pierwszymi gatunkami ist‑ nieją też różnice morfologiczne możliwe do stwierdzenia w rozmazach barwio‑ nych odczynnikiem Giemsy, np. przedni odcinek ciała mikrofilarii D. repens jest podzielony na segmenty oraz wyraźnie odgraniczony od tylnego odcinka ciała, z kolei u D. immitis przedni odcinek cia‑ ła nie jest podzielony na segmenty i nie ma wyraźnego odgraniczenia od tylne‑ go odcinka ciała (16). Różnicowanie po‑ między mikrofilariami różnych gatunków z rodzaju Dirofilaria jest istotne dlate‑ go, że przypadki współinwazji D. repens i D. immitis są opisywane w literaturze. W jednym z badań stwierdzono taką sy‑ tuację u 12% psów z larwami D. repens we krwi obwodowej" Krótko mówiąc w labolatorium ze względu na różnice w wyglądzie larw bez trudu rozróżniają postać skórną (repens) od płucno-sercowej.Oczywiście zdarza się, że współistnieją dwie. Dlatego dobrze jest zrobić test D4 metodą płytkową, który od razu daje wynik co do obecności larw również tych drugich - immitis. Repens też się długo leczy, jesli pies ma tylko tę odmianę dirofilariozy. A 6 miesięcy od zarażenia i po leczeniu psa robi się test elisa na obecność antygenu dorosłego osobnika.
×
×
  • Create New...