Jump to content
Dogomania

AnetaW

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnetaW

  1. [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/430/pict5832tp4.jpg[/IMG] Pięknotka już tak długo czeka...
  2. Boże... Jaka cudna!!! Lepiej nie będę pokazywać jej mojej mamie :lol:
  3. W środę Jaśminka znów miała szansę... Państwo jednak zdecydowali się na dużego Kudłatego chociaż chcieli poznać sunię. Domek cudowny :loveu: Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka i kolejny domek to będzie właśnie ten właściwy. Dumna jestem z niej bo zachowywała się o wiele lepiej niż poprzednim razem, chociaż na początku obszczekała ich z każdej strony..:lol:. Jaśminko... Znajdź swój domek...
  4. beka wysłałam Ci PW... Napiszcie jeśli to możliwe o suni coś więcej. Jak do psów, kotów, ile ma czasu... Jest wysterylizowana?
  5. Oj Gaga ale pamiętliwa jesteś...;) Wcale się z tego nie wycofuję. Co prawda to prawda wilczak potrafi przyhamować zbyt wybujałe ambicje, dobrze, że mam Baskila na którego chęci do roboty można zawsze liczyć i jeszcze sam się dopomina o należną porcję codzinnych zajęć... Baskil w wieku Alego był już "po studiach" a Licho myślę, że z zeróweczką (no może oprócz tej przeszkody...:evil_lol:)mógłby spokojnie "powalczyć". A co do pogoni to wiesz - jak Ci wytnie to możesz czekać 30 sek i wróci a możesz też czekac 15 minut lub dłużej... Asher tak jak porównuję Alego (wieśniak) i April (mieszczuch) to Aprilka na łonie natury zachowuje się jak przysłowiowy pies z łańcucha (oczywiście na codzień mój brat zapewnia jej odpowiednią ilość ruchu i zabaw z psami), ale ją pochłania wolność, przestrzeń i zapachy... Wiesz co my się tak zamieniamy ja jeźdżę z moim psem w ramach socjalizacji do miasta a mój brat przyjeżdża na porządne wybieganie za miasto. Wydaje mi się, że to też kwestia wyrobienia nawyku kiedy szczeniak jest jeszcze niesamodzielny a to właśnie się lepiej udaje kiedy podczas spaceru masz kilka takich okazji, niż raz na dwa miesiące.
  6. [quote]Natomiast zupelnie sie zgadzam z podejsciem Anety, bo jesli sie okaze za miesiac moze dwa ze wykonywanie tych komend jej poprostu nie sluzy, ze ja to nudzi i ze woli np bieganie przez przeszkody (co juz duzo chetniej wykonuje bo jest to dla niej zabawa), to napewno nie bede na sile jej meczyl tylko po to zeby miec papierek ze mam psa z zaliczonym PT. [/quote] Margi chyba nie do końca przeczytałaś co napisałam: [quote]nie widzę potrzeby robienia z psem czegoś co mu nie sprawia radochy więc odpuszczamy poki co i będziemy tylko ćwiczyć dla zachowania formy.[/quote] Uważam, że są rzeczy, które powinien umieć każdy dobrze wychowany pies, czyli grzecznie chodzić przy nodze, wracanie na komendę może uratować czasem psu życie więc też należy do tych obowiązkowych i kilka innych przydatnych w codziennym życiu. To są podstawy. Po to, żeby mieć z psem dobry kontakt trzeba z nim pracować a jeśli widzę, że on lubi tropienie to będziemy tropić nie zapominając o podstawach dobrego wychowania. [quote]Na przedszkolu staram się uczyć właścicieli głównie myslenia, zabawy z psem i bycia dla niego atrakcyjnym, kontaktu, a że niektórzy właściciele (nie mówię o właścicielach wilczakow) stoją jakby kij połknęli, to niewiele na to moge poradzić- musiałabym chyba czymś rzucić , żeby się ruszyli, poskakali, popiszczeli. Bo entuzjazmu w nich tyle , co w zupie rybnej. :mad:A na mnie tarzająca się po ziemi i biegającą z gnojami patrzą jak na idiotkę. :lol: [/quote] U nas i zupa rybna była(chociaż baaardzo mocno przyprawiona entuzjazmem)... Wędzone szprotki + woda i błoto z kałuży w kieszeni :lol::lol::lol: , śmierdzące mięsko, serduszka, na sznureczku, piszczałki i zabawki, tarzanie się po trawie z burasami też było. Nie mogę powiedzieć, że mam z Alutkiem słaby kontakt wręcz przeciwnie, skupia się na mnie wykonuje komendy, ale jednocześnie całym sobą manifestuje, że to nie jest to co on lubi robić. Może jakieś rady jak jeszcze można do niego dotrzeć... Dodam, ze na codzień jest wspaniałym, radosnym psem, bardzo posłusznym i grzecznym, no może czasem zbyt entuzjastycznie pokazuje swoje przyjazne zamiary ale z tego to się akurat się cieszę. [quote]Asher-jesli marzysz o psie, ktorego SPOKOJNIE spuscisz poza miastem to zapomnij o wilczaku ;-) Owszem, spuscisz go ale jesli Ty zluzujesz w patrolowaniu otoczenia, zatopisz sie w myslach to badz pewna, ze pies Ci wytnie za jakas zwierzyna na przyklad ;-) A badz pewna, ze wylapie ja wechem, sluchem, wzrokiem daleko predzej niz Ty ;-) [/quote] Gaga, niekoniecznie... My mamy zwierzynę na codzień i pole do nauki "nie póóóójścia" ogromne. Jeśli ja nie zauważę i nie zdążę odwrócić uwagi od "zwierzyny" to wytnie długą ale zatrzyma się i wraca. Generalnie w części spacerów nie mam możliwości mieć przy sobie smyczy więc jakoś musimy sobie radzić.
  7. [quote]Ale ma super umaszczenie :loveu: [/quote] Dziękujemy. I jeszcze ONek - artystycznie [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/2328/pict6099do4.jpg[/IMG] [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/9978/pict6108aw0.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/813/kopiapict6118jn8.jpg[/IMG]
  8. Przedstawiam mojego Baskisia. [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/5626/16mv1.jpg[/IMG]
  9. [QUOTE]Tylko nadal szkoda, że promowana będzie tylko linia eksterierowa :shake:[/QUOTE] Święta prawda...
  10. Ale żeby nie było, że z niego taki matołek - program PT mamy przerobiony ;) Tylko nie widzę potrzeby robienia z psem czegoś co mu nie sprawia radochy więc odpuszczamy poki co i będziemy tylko ćwiczyć dla zachowania formy. [quote]Ja mam jeszcze pytanie odnoście charakteru wilczaków. Czy to są psy bardzo wrażliwe, podatne na stres i niezbyt dobrze radzące sobie z jego błyskawicznym odreagowaniem? Bo nie ukrywamn, że to jest główna przyczyna, dla której zastanawiam się, czy wilczak na pewno byłby dobrym wborem... [/quote] Mój do 6 miesiąca życia był bardzo ostrożny, każdą nową sytuację kwitował podwinięciem ogonka i wmurowaniem w ziemię. Teraz to egzemplarz bezstesowy, każda przerażająca sytuacja lub rzecz wymaga obejrzenia i obniuchania od podszewki. Im straszniejsze tym weselej i szybciej trzeba zobaczyć.
  11. Nie, to nie jest norma... Mój brat ma z tego samego miotu suczkę April, ona jest o 180 stopni w drugą stronę. Łatwo się skupia, szybko uczy, pracuje bardzo chętnie, wszystko robi dokładnie i nie ma najmniejszego problemu z motywacją (za dobre smakołyki nauczy się nawet na rzęsach chodzić :lol:) Myślę, że jest łatwiejsza od niejednego "krejzi" owczarka czy innego psa rasy teoretycznie poddatnej na szkolenie.
  12. [quote name='jefta']Pasja myśliwska (tylko gon mi przeszkadza), samodzielność, niska do umiarkowanej chęć pracy z człowiekiem, rozważanie przy każdym ćwiczeniu czy się opłaca, chodzenie z nosem przy ziemi... tak na początek :lol: Edit: +możliwość [U]legalnego[/U] wwozu do UK-trochę poczytałam i zbieram się żeby napisać do tych co wiedzą[/quote] To jeszcze Ci powiem jak u nas jest. Pasja myśliwska - jest, ale umiarkowana, kiedy jesteśmy na spacerze w lesie i zobaczy sarnę, dzika, zająca itd to mam kilka sekund na odwołanie (jeszcze słyszy) jeśli już za czymś pogoni to 300, 400m i wraca. Przy koniu dobrze wie, że nie ma czasu na pogonie bo zostanie ;) więc tęsknie odprowadzi wzrokiem "zwierzynę" ale idzie za mną. Samodzielność - dla mnie to zaleta. Chęć do pracy z człowiekiem - brak, zero, nawet grama nie ma... i nigdy nie roważa czy się opłaca bo nigdy się nie opłaca (dla niego nie ma żadnego czynnika motywującego, ani smakołyk, ani zabawka, ani pochwała - nic). Ostatnio jak nasz szkoleniowiec na niego patrzył jak ćwiczymy to powiedział "Ty daj temu psu spokój, rób z nim to co lubi (czyli tropienie, bieganie po lesie) bo wykonywanie poleceń uwłacza jego godności..." Chodzenie z nosem przy ziemi - nie mam tego problemu na codzień co jest dziwne bo ostatnio odkryłam pasję Alutka i teraz często układamy sobie ślady (z uwaga - gotowanymi brukselkami na mecie) i idzie mu doskonale - bawi się przy tym świetnie! Jedynym problemem, który bardzo chciałabym wyeliminować jest jego nocne wycie.
  13. Kupa końska jak nic...:cool3: Widzę, ze mają trochę cech wspólnych - Licho drzemie ale nigdy nie śpi :lol: Botis na fotkach wygląda na takiego delikatnego psiaka a w rzeczywistości to kawał faceta...
  14. No jakoś mało czasu ostatnio na czytanie, że o pisaniu nie wspomnę... Margi - myślę, że pola juz dla trzech sztuk mogą być za małe...:evil_lol: Jak się będzie coś szykować to dajcie znać... Alutek zawsze do zabawy chętny... [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/8210/pict6144vw3.jpg[/IMG] Margo ja chyba wolę nie wiedzieć co to w czym się wytarzał było...;) I Licho śpiące: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6830/pict6140yr8.jpg[/IMG]
  15. No nie... W Wawie się jakieś wilczakowe spotkania odbywają a tu człowiek nic nie wie....:mad: Ładnie to tak? ;)
  16. [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=12317[/URL] malinka wrzuciłam na owczarki.
  17. Podnoszę Jaśminkę... Jakbym chciała, żeby Święta spędziła juz w swoim własnym domku z ukochanym nowym właścicielem...
  18. Niestety Jaśminka nie chciała tam zamieszkać. Najbardziej przerażał ją dość pokaźnych rozmarów rezydent, który był wyjątkowo namolny i niedelikatny. Tak skutecznie ją przestraszył, ze później było coraz gorzej. Psiaki się nie zgrały. :roll: Szkoda bo miałaby naprawdę świetny domek... Okazję wykorzystała moja tymczasowa Sara - obecnie Lara. To nie dająca sobie wejść na głowę ONka. Psisko próbowało ją przestraszyć jak Jaśminkę ale Sara mu się odgryzła jak trzeba i od tej chwili bawiły się jak szalone. Ganiały po ogrodzie, po domu. Teraz śpią razem, jedzą z jednej miski i przyjań kwitnie. Sarze dom się bardzo spodobał, nie tęskniła nawet bo nie miała czasu. Wracając do Jaśminki to panienka właśnie ma pierwszą cieczkę. A ja już nie ma pomysłów co zrobić, zeby ją trochę ośmielić... Czy moglabym prosić, zeby ją może jeszzce raz na allegro wrzucić... Ja nie mam konta.
  19. To ja moje wilcze Licho też wkleję... Wilczak nie umył uszu Ali chyba lubi mieć brudne uszy... Ali i nieśmiertelny króliczek Drzemka popołudniowa Spacerowo:
  20. Dopiero dziś mam dostęp do netu. Domek pudelkowy ma masę wątpliwości. Jeśli jest dla niego miejsce to niech chłopak idzie jak najszybciej do ciepłego domu. Psiak to nie pluszak, że tydzień w schronisku nie zrobi mu różnicy. Jeśli nie są pewne to nie będzie na decyzję czekał jeśli ma szansę na dom. Trochę się wkurzyłam bo zanim pojawił się kandydat były pewne na 100%:angryy: Przepraszam za kłopot...
  21. Sami wykastrują jeżeli w schronisku nie ma takiego obowiązku. Ale pytam bo zabieg jest nieunikniony - pudliczka nie jest i nie będzie sterylizowana. Zdjęcia już poszły. Teraz czekam na wiadomośc od i trzymam kciuki bo mieszkałby u mojej przyjaciółki i miałby jak w raju... Na "oficjalnej" stronie Palucha widziałam dwa białe pudelki nie wiem czy jeszcze są ale jeśli ktoś takiego szuka to może stamtąd. Zobaczyłam je już po wysłaniu zdjeć tego malucha więc ten ma pierwszeństwo ;)
  22. Mam potencjalny (super-dobry:loveu:) dom dla pudelka. Czy jego stan zdrowia pozwoliłby na szybka kastrację? W domu mieszka niesterylizowana pudliczka i psiak będzie musiał być wykastrowany. Prześle zaraz jego fotki.
  23. Napisałam na owczarku ale tu też zapytam. [quote]Czy Państwo mieli słomiany zapał, czy ona jest naprawdę takim trudym psem? Jak się dogaduje z psami? I czy w stosunku do kotów wykazuje agresję? Mój znajomy ze szkolenia szuka dla siebie psa, może uda się go namówić, żeby nie czekał na szczeniaki tylko zaadoptował Gajkę. [/quote]
  24. Emilko problem ze spacerami jest naprawdę o wiele mniejszym problemem niż : demolowanie mieszkania, załatwianie się w domu (czasem np tylko na łóżko), agresja itp. Nie wierzę, że nie zostałaś uprzedzona, ze pies ze schroniska może takie problemy stwarzać. Decydując się na jakiegokolwiek psa musisz wiedzieć, że to żywa istota mająca swój sposób myślenia, swoje lęki i obawy i to Ty musisz ją przekonać, że jeśli zaufa Tobie to cały świat nie będzie straszny. To może potrwać miesiąc, pół rok, rok. Zależy od suni ale przede wszystkim od Ciebie, Twojej cierpliwości i konsekwencji. Nie masz gwarancji, ze piesek kupiony w hodowli nie będzie stwarzał podobnych lub gorszych problemów, chorował itd. Jeżeli nie jesteś w stanie spróbować stawić czoła pierwszym choć trudnym wyzwaniom związanym z posiadaniem psa to lepiej faktycznie poszukaj jej dobrego domu i innego psa nie bierz, bo na ideał ciężko trafić, a i jemu może przydażyć się coś co sprawi, że ideałem być przestanie.
  25. [quote name='citro'][URL]http://www.posejdon.net.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=124&catid=166[/URL] Zapraszam na stronę Posejdona. Może odnajdziecie siebie w fotorelacji z niedzielnej wystawy. pozdrawiam dogomaniaków[/quote] Znalazłam mojego Alego i Gapcię.:multi: [URL]http://www.posejdon.net.pl/images/zoom/OSBDJL/thumbs/nowy_dwor_kwpr_067.jpg[/URL] [URL]http://www.posejdon.net.pl/images/zoom/OSBDJL/thumbs/nowy_dwor_kwpr_068.jpg[/URL]
×
×
  • Create New...