Jump to content
Dogomania

AnetaW

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnetaW

  1. [quote name='diabelkowa']zaloze sie ze moj wilczak nie bedzie lubial pracy i pileczek i sportow hehehe ;p[/quote] Czyżby "siakieś" wilczątko na oku :razz: ? To jak u mnie, plany ambitne były... i co? I nic... robimy co pies lubi :evil_lol: tropimy co się da i gdzie się da i jak długo się da, do "upadłego" (mnie oczywiście, nie Licha). Dobrze, że cokolwiek lubi robić :lol:
  2. Guciek, super foty, nawet moja crazy Dotty (dalmatynka) się załapała :cool3: Czy mogłabym te trzy fotki zapisać na swoim komputerze i wstawić na kropkowe forum?
  3. :evil_lol: No nie, chyba nie zdajemy...;) Ok, ale atmosfera panująca wokół ONkowego ringu nie pozwala sie skupić na samych psach i na podziwianiu ich ruchu, może sędzia, który jest w środku potrafi/jest do tego przyzwyczajony, ale ktoś stojący z boku widzi biegający dookoła tłum ludzi nawołujących, piszczących kaczuszkami, gwiżdżących, wpadających na innych a nie psy, które, zeby zobaczyć trzeba się nagimnastykować. Ja do owczarków przestałam zaglądać :-( Najważniejsze to nie przeszkadzać innym, ja nie mam nic do Onkarzy bo nie chodze tam gdzie atmosfera mi nie pasuje, tylko złoszczą mnie nieodpowiedzialni ludzi przywiązujący psy do ogrodzeń, drzewek itp i pozostawiający je bez opieki (a dosć często to właśnie ONy) sorry ale ja nie wyobrażam sobie zostawić tak mojego psa. Ze względu na jego i innych bezpieczeństwo.
  4. To nie wiem, nie spotkaliśmy zadnego niewystawianego wilczaka, Ali ma prosty ogon ale ta sunia, która była też wystawiana zawija tak czasem z fantazją kitę :razz: Jefta szkoda, ze nie wiedziałam ze jesteś bo byśmy pogadały :razz:
  5. [quote name='jefta'][B]AnetaW[/B], co to był za wilczak co chodził po terenie ale nie był wystawiany? [/quote] Z tego co mi wiadomo to te co były (3) to były wystawiane, a ja się dużo pałętałam bo Licho zwiedzać chciało :roll:
  6. [quote name='Saga200']jak na razie mogę napisać że mam: 3 fotki na ringu dalmatyńczyków, ... 1 fota przed wystawą Czechoslowackiego Wilczaka [/quote] Wstaw koniecznie :multi:
  7. Moja Dottka ćwiczy niemal codziennie terenowe biegi przełajowe ;) a w weekendy PT. Postępy duże, zapał do pracy jeszcze większy :evil_lol:
  8. Katowice dawno były, ale nas nie było niestety. Licho w trzech odsłonach: [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/1033/30504082vk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9199/87812594bj1.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/3258/54048370kt5.jpg[/IMG]
  9. [quote name='AnetaW']Moje pytanie jest pośrednio związane z ciążą urojoną, ale może ktoś miał podobny przypadek. Sunia w ostatnią sobote i poniedziałek dostała zastrzyk hormonalny właśnie w związku z urojoną ciążą i ogromną ilością mleka w sutkach. Wszystko ładnie zaczęło się wchłaniać ale dziś rano sunia pozwoliła się pokryć mojemu psu, niestety kiedy zauważyłam co się święci było już za późno na jakąkolwiek interwencję. Czy mogą być z tego krycia szczeniaki? Czy to te hormony tak zadziałały? Do weta pędzimy zaraz po mojej pracy niech coś radzi...[/quote] Suczka nie była w ciąży...
  10. O!!! To my się pięknie uśmiechamy i o wilczaki prosimy! [email]anetawron@interia.pl[/email]
  11. Mój robił podobnie, nie wiedział jak zwrócić na siebie uwagę więc zachęcał do zabawy, a tak naprawdę chodziło mu o to, żeby go wypuścić na dwór. Od niedawna dopiero dobija sie do drzwi, wcześniej jak dostawał głupawki to znaczyło, że piesek chce siusiu :roll: :evil_lol:
  12. Licho się bawi: April i Ali
  13. Po hormonach suczka może pachnieć atrakcyjnie dla psa, ale nie powinna pozwolić się kryć, z takim przypadkiem wetka się nie spotkała, powiedziała, że szczeniaków być nie powinno(cieczka skończyła się siedem tygodni temu), ale to, że nie powinno nie znaczy że nie będzie na 100%, patrz wyżej... Dlatego za trzy i pół tygodnia zrobimy usg i jeśli nie daj Boże coś będzie jak nie powinno to czeka ją sterylizacja. Spotkała się za to z przypadkiem, że po kryciu wbrew woli (bezcieczkowej) suczki po tygodniu dostała ropomacicza.
  14. Moje pytanie jest pośrednio związane z ciążą urojoną, ale może ktoś miał podobny przypadek. Sunia w ostatnią sobote i poniedziałek dostała zastrzyk hormonalny właśnie w związku z urojoną ciążą i ogromną ilością mleka w sutkach. Wszystko ładnie zaczęło się wchłaniać ale dziś rano sunia pozwoliła się pokryć mojemu psu, niestety kiedy zauważyłam co się święci było już za późno na jakąkolwiek interwencję. Czy mogą być z tego krycia szczeniaki? Czy to te hormony tak zadziałały? Do weta pędzimy zaraz po mojej pracy niech coś radzi...
  15. Co wyrośnie? Nie wiesz? Diabełek! Zamiast czerwonej grzywki będzie miał czerwone iskierki w oczach. Nieposłuszny i łobuz jakich mało! Albo aniołek z czerwonymi skrzydełkami i czerwonymi różkami :diabloti:
  16. Szasztin - nawet nie pytamy co się dzieje:(, ale kciuki naprawdę moooocno będziemy trzymać! Dacie radę!!!
  17. Nierozważny... [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/1060/kopia10kr6.jpg[/IMG] Za to bardzo romantyczny... [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/8234/kopia11xn4.jpg[/IMG]
  18. Tylko nie zrób tak jak ja... Nie idź po klatkę sama, piechotą jeśli nie masz poczty bliziutko :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. Gaga no takie pytania zadajesz jakbyś nie miała wilczaka - ja mam o dużo krócej a już wiem... Dla wilczaka żadne tam sporty zręcznościowe, obronne czy jeszcze jakieś. Co Ty myślisz, że ONka masz? Taaa... chciałabyś...;) Dla wilczaka - tylko wolność... Ucałować i puścić do lasu z nadzieją, że ów myśliwy nie odstrzeli...
  20. Szasztin...? A o cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości wspomniałaś? ;) No właśnie ja również przez DUŻE "C" życzę...
  21. Baskil i jego piłeczka pomagają w zmianie koła w samochodzie: Baskil i Dotty: Państwo obrażalscy:
  22. Ja nie miałam żadnych problemów z wyborem... Chociaż wszystkie piękne i urocze ten jeden maluszek od pierwszej wizyty był "mój" :loveu:
  23. Za 7 tygodni jedziedzie po malucha? Piesek czy sunia?
  24. Równo rok temu też z ogromną niecierpliwością czekałam na moje Licho. Odebraliśmy nasze maluszki chyba 9 lutego, początki u mnie były trudne bo Ali nie miał apetytu, nie płakał wcale (od małego taki dzielny:razz: facet) ale był baaaardzo smutny, chował się po kątach bawić nie chciał. Samo oczekiwanie to ciągłe odliczanie dni, planowanie urlopu i zakupy dla szczeniaczka - zabawki, smakołyki, tydzień myślenia jaką karmę wybrać. Jednym słowem totalne wariactwo. Ale pozytywne, teraz powolutku zaczynam myśleć o suni więc znów sie zacznie...:multi:
  25. Na miau zadeklrował się już nowy domek. Może coś z tego wyjdzie.
×
×
  • Create New...