-
Posts
224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnetaW
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
AnetaW replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W Warszawie na SGGW. -
Straciła życie broniąc dzieci...zostaly 4 sierotki-3 juz w domach
AnetaW replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Przygarnę młodego kocurka, do miesiąca i nie więcej. Umaszczenie: pręgowany rudy, albo pręgowany naturalny szary. TYLKO KOCURKI. Najlepiej, żeby kotek mógł zostać dotransportowany do mojego domu. Okolice Warszawy. Więcej informacji mailem. ps. jeśli piszesz do mnie z propozycją, zamieść zdjęcia kota. inaczej nie jest ona dla mnie ważna. -> taka prośba :) [B]tel.[/B] 880 255 297 jeszcze to. Chcę zaadoptować kotka lub kotkę koniecznie małego do 12 tygodni w kolorze srebrnym lub szary. Oferty proszę przesyłac na adres [EMAIL="monolia29@gazeta.pl"]monolia29@gazeta.pl[/EMAIL] wraz ze zdjęcieami. Odbiorę osobiście na terenie woj śląskiego. nie ta okolica, ale może... Przyjmę małego kilkutygodniowgo kotka najlepiej białego lub innego o specyficznym umaszczeniu. Czekam na kontakt. Pozdrawiam [B]tel.[/B] 696 061 630 to ogłoszenie z Wrocławia. -
Straciła życie broniąc dzieci...zostaly 4 sierotki-3 juz w domach
AnetaW replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#4c2800]Bardzi chętnie pzryjmę kota(płeć obojętna).Niestety w grę wchodzi tylko młody kotek... [/COLOR][LEFT][COLOR=#4c2800][EMAIL="karolinka007@op.pl"][B]karolinka007@op.pl[/B][/EMAIL] - osoba z Opola.[/COLOR] [COLOR=#4c2800][/COLOR] [COLOR=#4c2800]Znalezione na portalu z ogłoszeniami - domek do dokładnego sprawdzenia, oczywiście...[/COLOR][/LEFT] [COLOR=#4c2800][/COLOR] [COLOR=#4c2800] [LEFT] [/LEFT] [/COLOR] -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
AnetaW replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a jaki jest tytuł wątku? przecież to rady co jeszcze można dla niego zrobić... dobrze że są. trzeba wiedzieć że zrobiło się wszystko co można było zanim podejmie się ostateczne decyzje... -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
AnetaW replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mam takiego psa jak Dragon, z tą różnicą, że od małego szczeniaczka i już w wieku trzech miesięcy widać było, że coś jest nie tak... Znam z autopsji sytuacje kiedy zabawa/radość w ułamku sekundy przeradza się w agresję, obcy pies, człowiek, samochód za płotem to jest poprostu furia, błędny wzrok i zero kontaktu, próby uspokojenia nie mają sensu bo poprostu nic nie dociera (nie zdaje sobie wtedy sprawy co/kogo gryzie). Drapanie się, bieganie bez sensu po domu na dół i na górę, gryzienie np. przęseł w ogrodzeniu aż krwi to codzienność. Wizyty u weta - katorga - nikt obcy nie ma prawa dotknąć ( ja mogę zrobić zastrzyk bez problemu). Z psami z którymi dorastała nie zostawiam jej samej. Kiedy sama nie dawałam już rady z pięciomiesięcznym szczeniakiem trafiłam na szkolenie grupowe (to była porażka - za dużo czynników pobudzających), potem indywidualne, później klilerowe - zawsze to samo kończyło się na tym, że nic się da zrobić (z miotu została tylko moja sunia i jej siostra, reszta szczeniaków nie dożyła roku - uśpione z powodu agresji do właścicieli i nie tylko:shake: )... A miał jakieś badania, wykluczone są zmiany w mózgu? -
Straciła życie broniąc dzieci...zostaly 4 sierotki-3 juz w domach
AnetaW replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
red, czy te kotki są dalej na tym podwórku? może chociaż ktoś mógłby je zabrać do siebie na czas szukania domków, żeby nie stało się znów nieszczęście... -
A mi przydarzyła się taka sytuacja, ze podczas szkolenia grupowego na ogrodzonym placu (chodziłam wtedy z dość agresywną suczką ONką na "odczulanie" między psy i ludzi) przywiązałam ją do siatki ogrodzeniowej i zdjęłam kaganiec żeby się napiła (było ok 30 stopni upału) w ułamku sekundy kiedy się odwróciłam urwała się razem z fragmentem siatki i dopadła innego psa, którgo dośc poważnie pogryzła. Ja oczywiście bez słowa pokryłam wszystkie koszty leczenia , ale czy właściciel ośrodka nie powinien w jakiś sposób odpowiedzieć za przerdzewiałą siatkę?
-
Podpowiedz co to za psowo-odporne zabawki:lol: To moja też pilnuje ale tylko przed obcymi psami i ludźmi, a swoich kumpli sama zachęca do pomocy i paraduje przed nosem ze szczątkami w pysku z wyrazem mordki - spróbuj mi to zabrać...:evil_lol:
-
Moja Gajutka niszczy wszystkie zabawki w ciągu piętnastu minut, dla niej najlepszą zabawą jest proces zniszczenia, a że kupuję zawsze po 2 szt , zeby każdy mial swoją, to Kubuś jak widzi, że Gaja już kończy to biega po domu i szuka zakamarka, żeby swoją schować :lol: . Ostatnio pieseczki dorwały poduszkę i się nią przeciągały, dobrze, ze w środku pierza nie miała, ale i tak po całym domu walały się jej szczątki... Zawsze jak razem zostają to niszczą okropnie, a jak tylko jedno z nich to nie jest źle.
-
Czy można się jeszcze do waszego klubu owczarkarzy zapisać? ;) :lol:
-
Ja dostałam i już wysłałam gdzie się dało.
-
ja też poproszę przed 16 : anetawron@interia.pl
-
Czy ktoś kiedyś leciał tam z pieskiem? Dziadunio z mojego podpisu stoi przed życiową szansą na wspaniały dom i mam prośbę jeśli ktoś wie jakie wymogi musi spełniać (paszport, czip czy tatuaż, jakie szczepienia) to bardzo proszę o pomoc. Czy są różne szczepionki na wściekliznę, po której jest różna liczba dni kwarantanny? Jakiej firmy transporterek polecacie? Proszę o wszelkie informacje.
-
Jak zabierałam moją sunię na spacery w teren razem z koniem to któregoś razu zaczęłam z nią ćwiczyć na łące to samo z konia co z ziemi (wszystko wychodziło super, tylko na początku zamiast obejść całego konia to zawracała za jego przednimi nogami) i po 20 minutach chciałam wracać komenda "biegaj" i idziemy do stajni. Z lasu wyszli ludzie z psem i oczywiście pognała w ich kierunku więc zawołałam "do mnie" psinka zawróciła i zamiast usiąść przed koniem (myślałam, że tak zrobi) wskoczyła do mnie na koński grzbiet. Biednego tak spłoszyła, że o mało nie zleciałam (ona oczywiście spadła).
-
A nie ma w okolicy taniego hoteliku...? Żeby ję chociaż wyleczyć bo w schroniskach różnie z tym leczeniem bywa, a najczęściej nie bywa wcale :shake:
-
Agnieszka do tej rany to można by było jej strzykaweczką wlewać płyn oliwkowa... przyśpiesza ziarninowanie i szybciej się zagoi, ale jej domku potrzeba! domku znajdź się....
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
AnetaW replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja mam dom z ogrodem, ale nie dostałam jeszcze żadnego spadku(i póki co nie zanosi się) w totka też nie wygrałam:-( i miejsca i funduszy brak... biedna psinka... -
A mnie moja sunia zaczęła się pilnować jak tylko zdała sobie sprawę z tego że ja szybciej się przemieszczam niż ona! Jak obszczekuje kogoś w lesie (:diabloti: z niej, więc czasem się zdaża) to się odwracam i jej galopem uciekam...ale mnie wtedy goni!!!! A to że musi być posłuszny to podstawa! Ja z moją czasem ćwiczę z konia to samo co i bez czyli równaj, siad, waruj, zostań i całą resztę (słowne i optyczne) dla niej to wielka frajda, bo zawsze jakaś odmiana. A moje konisko uwielbia psy i próbuje skubać po grzbiecie jak drugiego konia, tylko czasem trochę za mocno!