-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mosii
-
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Dreniu, ciotka mosii od poczatku zgłupiała na twoim punkcie:loveu: Ale teraz to zwalasz mnie z nóg:loveu: -
.Hej. To ja Essa… Nie zajmę Ci dużo czasu… moja historia jest krótka, chociaż ludzie mówią, że jest najbardziej niesprawiedliwa ze wszystkich psich opowieści świata. Większość swojego życia spędziłam w schronisku w Olkuszu. Nikt nie pamięta jak się tam dostałam, tego nawet nie wiem ja sama. Wiem tylko, że w boksie było tak przeraźliwie zimno i samotnie. Chociaż to można było jeszcze jakoś znieść. Najgorszy był ten ból. Pewnego dnia miałam bowiem wypadek… pogruchotana łapa zrosła mi się sama i przez to jest krótsza… ludzie mówili, że nikt nie kocha kaleki, więc w pewnym sensie rozumiałam dlaczego zawsze omijają mój boks. Jednak pewnego dnia jedna osoba wzięła mnie z mojego prywatnego piekła, obiecała, ze tymczasowo mogę u niej zamieszkać. Pomyślałam, że to może odmieni mój los. Mój i moich dzieci, bo już wtedy byłam w ciąży. Niestety z dnia na dzień czułam się gorzej. Pani mówiła, że poród powinien być lada moment, ale nic się nie działo. W końcu przyjechała osoba w białym kitlu. Nie pamiętam nic oprócz ogromnego bólu. Ludzie nazywają to cesarskim cięciem. Czwórki moich dzieci nie dano mi obejrzeć – urodziły się martwe. Pozostałe – 5 córek i 3 synków miałam ze sobą jedynie kilka dni. Były piękne i były moje. Jednak zaczęły się dusić. Najpierw odeszli moi chłopcy, potem dziewczynki… Pani bardzo długo o nie walczyła… karmiła i podawała leki, szukała weterynarza dysponującego namiotem tlenowym. Niestety to nie przyniosło żadnego efektu… Zostałam sama. Całe psie życie byłam sama – teraz jestem u pani, która szuka mi domu, bo sama ma już trzy psy. Inaczej umarłabym nie oszczeniwszy się w schronisku… teraz żyję, ale tęsknię do moich dzieci i własnego człowieka. Ale kto zechciałby pokochać starszą kalekę, która straciła sens psiego istnienia? Kto? zobaczcie jak rebellia pięknie napisała:loveu:
-
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
mosii replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
jakiego uzębienia:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ?? zadnych ogłoszeń:mad: -
tak tak zdecydowanie nauczona czystości, to co jej tam sie pare razy zdarzyło to przez ciąże. nigdy więcej. toleruje suki, psów na razie nie(ciąża) koty jak najbardziej z tym zostawaniem w domu to jest różnie, :roll: w zasadzie trudno powiedzieć, myslę że firanki będzie zrywać. bardzo bardzo inteligentna, łagodna do dzieci, potrzebuje i szuka kontaktu z człowiekiem
-
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Coś niesamowitego:-o -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
mosii replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Maja a na kogo on jest wyadoptowany?? Co w sytuacji gdyby nagle pojawił sie właściciel? ja Lakusia nie oddam:mad: -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
mosii replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Ja tylko jednego nie potrafie zrozumiec:jak mozna miec takiego laba przez kilka dobrych lat,a potem go nie szukac????Ciagle sie nad tym zastanawiam.[/quote] tez nad tym myślę. a po jego zachowaniu widać, ze mieszkał w domu, jest dobrze wychowany, nie zjada ze stołu, ładnie chodzi na smyczy, po schodach, daje łapę(wczoraj się zorientowałam:oops: ) to stary pies, niedowidzi:evil_lol: niedosłyszy:evil_lol: ma chore serduszko może go ktos po prostu wywalił:angryy: -
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
mosii replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='czapla']To nie cud, a troche serca dla biedaka i zwierz od razu pieknieje! Slowa uznania dla Konisi, ze zdecydowala sie mu pomoc:loveu: i sama odwalila kawal wielkiej roboty, ja to juz "plastyka";)[/quote] Czapla, to nieprawdopodobne jek ten pies się zmienił:-o czy on rzeczywiście jest w kolorze blue, ze zdjęć tak troszkę wygląda -
Dom dla Essy PILNIE potrzebny!!!!!! Essunia to wyjątkowy pies. Bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, również wzrokowego, na spacerze nie wyprzedzi mnie nawet o krok, zatrzymuje sie razem ze mną, wciąż obserwuje co robię. Ona tego bardzo potrzebuje a ja nie moge jej tego dać, nie chcę aby się przywiązała. Poza tym Essa i Lucky kompletnie się nieakceptują. Przypominam, ze Laki to dorosły niekastrowany samiec. Od razu rzucaja sie na siebie. Dziś były juz dwa spięcia. Dlatego Essa musi być izolowana. A wiecie co sie dzieje kiedy zostaje sama....... Evitko Droga- czy możesz porozklejać Essę w necie??