Jump to content
Dogomania

mosii

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mosii

  1. Owszem, gdyby mnie fakt, że zamieszkał ze mna Lakus rozważała bym pewnie adoptowanie Pelka. Nie boję się psów, nie mam dzieci, lubie z psami pracować i lubie wyzwania:cool3: Natomiast w mojej obecej sytuacji włączenie do stada 1 dorosły samiec + 3suki, dorosłego agresywnego(?) samca, może teoretycznie możliwe, jest niewykonalne. Pele będzie szukał odpowiedzialnego własciciela.
  2. Pele dziś [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/1552/p0wj.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img73.imageshack.us/img73/8205/p24io.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/156/p37na.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img95.imageshack.us/img95/4773/p40ql.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1548/p51uy.jpg[/IMG][/URL]
  3. Dzis było tylko mówione, bo Rzenia stała obok:evil_lol: wpłaciłam za pobyt Pele w hotelu - [B]500zł[/B] [B]od dn. 23. 02 do 19.03 włącznie(25dni)[/B] oczywiscie sa rachunki
  4. Byłam przed chwila u Pelusia, i wyobrazcie sobie, że mnie poznał!!! Machał do mnie kikucikiem!!!!! Juz nie warczy, szczeka tylko, jak to określiła Pani Chudalewska "oj ludzie przyszli, ludzie przyszli"-szczeka Pele. To bardzo dobry objaw. Zaraz wkleję zdjęcia. :multi: cieszę się! bedzie dobrze!
  5. Absolutnie Pele nie nadaje się jeszcze do adopcji. Musimy czekac. dzwoniłam przed chwilą do Pani Chudalewskiej. Pracownik, kóry jest tam stale, bedzie próbował nawiazac z nim kontakt, troszke popracowac, aby pies miał szansę za swoje prawidłowe zachowanie być chwalony i nagradzany przez człowieka. Ja dziś jade do Pelusia zapłace za hotel, i znów z nim troche posiedze. Ale dzis jestem dobrej mysli :)
  6. Essunia znajdzie wspaniały domek, prawda????:mad:
  7. tak bardzo sie ciesze:multi: :multi: :multi:
  8. [quote name='Rzenia']Myślę, że dobrze Monika zrobiła zabierając go od poprzednich właścicieli. On do nich już nigdy nie miałby zaufania, jeśli dostawał wciry i nie pomogłoby w tym żadne szkolenie. A tak ma szansę zacząć życie od nowa.[/quote] Nie mieliśmy innego wyjścia, na dziś wyznaczony był termin uspienia. Pele juz by nie zył.
  9. Kochani niestety nic "z górnej półki" tak sobie nuciłam cokolwiek pod nosem:lol:
  10. kiwi własnie, może wiesz o której musze być w Krakowie?? Kiedy jest nagranie programu????????????
  11. Essunia wyprzytulana i wskakuje na góre!!!!!!!!!!!
  12. joaaa też sobie tak właśnie pomyslałam. Rokowania nie były dobre ale dziś mimo to że jeszcze bardzo sie boi, wyszedł z budy i patrzył na mnie jak podchodzę, siedziałam długo przy nim(jeszcze nie jest wypuszczany na wybieg) mówiłam do niego, śpiewałam mu cichutko, a on ciągle warczał ale stał przy mnie.
  13. Byłam dziś u Pelusia w hotelu. Mam bardziej optymistyczny nastroj. Warczy jeszcze ale wyszedł z budy, i dawał troszke nosek do głaskania. Zapłaciłam za kolejne dwa dni(za dziś i za jutro)
  14. Podaję numery do hotelu, [B][SIZE=3]0 34 365 02 19[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]509 75 00 85[/SIZE][/B] ul Malownicza 58 Częstochowa może ktos chce odwiedzic Pelusia???
  15. ja dzis prawdopodobnie odwiedze Pele i postaram się wpłacić za dwa dni.
  16. Dzwoniłam do hotelu. Pele ciagle wystraszony, nie wychodzi z budy, trochę warczy, ale dał sobie wysprzatać, zjadł w końcu jakieś porządne jedzonko, na razie tyle.
  17. To było naprawde nieprzyjemne spotkanie. Mimo, ze wsystko poszło dość sprawnie, trudno było patrzeć na ten maleńki kojec z przerazonym psem w środku, a z drugiej strony na dziwne uśmieszki, konspirację(bo sąsiedzi zobaczą) i ostentację w stosunku do mnie i Michała. Teraz dopiero jak o tym myslę, dochodze do wniosku, ze Pele widzac smycz, włascicieli, żarełko powinien się cieszyć. A on nic:shake: Zupełnie nic. Siedział tylko wsród tych kup i nic..... Może być tylko lepiej :kciuki:
  18. [quote name='Aganiok']Tak sobie myślę, że biedny Pele dostał pewnie niezłe wciry po rzekomym pogryzieniu....dlatego biedak bał się wyjść z budy jak Mosii po niego pojechała...:([/quote] tak dostał wciry, łopatą:shake: po zachowaniu tych ludzi widac było, że obrywał systematycznie, boi sie rąk i nóg.
  19. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: a to śpiący Lakuś [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img476.imageshack.us/img476/7979/lak2gb.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3703/lak28rd.jpg[/IMG][/URL] w objeciach z Oxą [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/15/lak32fr.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img490.imageshack.us/img490/6468/lak45aq.jpg[/IMG][/URL]
  20. nie uczestnicze w tym watku ale widze dyskusję o sedalinie. dzis bokser którego zabieralismy dostał dwie tabletki i nic. Lekko sie tylko chwiał, ale zapewne gdyby mógł, zwiał by czym prędzej. Myslę, że nie ma na to reguły.
  21. Bardzo skrzywdzony pies, w ogóle nie wychodził z budy jak przyjechaliśmy, po godzinie dopiero, nawet na kiełbaske nie chciał sie skusić. On jak na boksera mały jest. Karmiony był kaszą. Pan nawet był z tego dumny. Jest łagodny bo nigdy surowego mięsa na oczy nie widział:shake:
×
×
  • Create New...