Jump to content
Dogomania

mosii

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mosii

  1. jakis sku......... ^%^&*(*&^%$^&** psa na moich oczach potracił przed chwila!!!!!!!!!!!!!!!!! lece go szkukac a z chwila muszę z essą wyjechac
  2. Essunia juz czeka:cool3: Wykąpana, nawet zęby umyte szczoteczka:cool3: :kciuki:
  3. Aga to może na maila przeslij mi nr tel do Ciebie abym się mogła jutro skontaktowac:loveu: :multi: interpug@op.pl
  4. Pelus, ciotka jutro przyjedzie do Ciebie......
  5. kciuki na jutro sa bardzo potrzebne!!! :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  6. Jestem jak najbardziej za. Było sporo nieprawidłowosci. Pies nie majacy aktualnego szczepienia p wsciekliznie(zimą nie ma wścieklizny) nie został odebrany właścicielom. Wet musi psa zobaczyc min. 4 razy. Był tylko dwa. Obserwacja nie została zakończona, pies w tym czasie zmienił właściciela(jestem nim ja) Wet miał obowiazek pojechac do hotelu, w którym się Pele znajduje- nie zrobił tego.
  7. ojojoj, to wspaniale :kciuki:
  8. [quote name='Faro']:shake: :shake: :shake: Kolejni nieszczęśnicy , czy też mieszkają w kojcu z budą ????[/quote] tak, Faro. dowiedziałam się o tym dzisiaj przypadkiem, kiedy usiłowałam przedstawić tej pani pobieznie charakter boksera. "ale jego rodzice tez mieszkaja w kojcu i są normalni" :shake:
  9. Kupić tez nie kupia...... Pele to pies od sasiadów, którzy maja i suke i psa. Oczywisie rozmnazali. Psy mozna obejrzec. Po dzis dzien pełnia rolę strózow na pobliskiej posesji.. Pele był prezentem(za darmo) dla dorastającego wtedy syna.
  10. Nie chce nikogo urazic ale to ludzie innego pokroju. Na pewno nie wezma psa ze schroniska(tam siedza tylko zaniedbane kundle) pani nawet nie orientuje się gdzie takowe sie znajdują. Ale oczywiscie na wszelki wypadek zajmę się tym. Poza tym pani zarzekała sie że nigdy więcej żadnego psa nie chce widziec.:roll: Może będzie się bała?
  11. a w momencie ataku pani odbierajac pocztę od listonosza, odsuwała psa noga.
  12. Wiem tylko tyle ile powiedziała mi właścicielka i ile sama byłam w stanie się domyślić. Pies NA PEWNO systematycznie był drażniony przez dzieci idące tamtedy ze szkoły. Poza tym celowo przez syna tych ludzi szczuty w ten sposób(relacja pana) że po pojawieniu sie kogos obcego za płotem, rozdrażniano go "na kija" (?) tzn w tym momencie rzucał sie na kija trzymanego przez kogos z domowników(:shake: ) to miało go uczynić ostrzejszym. Po zachowaniu włascicieli ewidentnie widac było, że był bity(przy mnie pan dwa razy brał rozmach na Pele) i prawdopodobnie kopany. Cały czas pilnie obserwuje nogi i dłonie.
  13. [quote name='Mrzewinska']Jesli byl tak wczesnie odlaczony od matki, moze miec problemy w kontaktach z psami, ale z czlowiekiem - bedzie latwiej. Bo mimo wszystko ktos go dotykal, karmil, jak byl szczeniakiem, moze nawet poglaskal. A jak naprawde wygladaly te pogryzienia? Wlascicielka wymagala pomocy lekarskiej, leczenia w szpitalu? Zofia[/quote] Tak. Były to rany kasane kostek, i uda. Dokładnie ogladałąm te rany. Kilkukrotne ugryzienia jednej nogi.(dwu-trzykrotne) . Właścicielka była hospitalizowana, rany wymagały załozenia kilku szwów.
  14. Dzis wielkie szykowanie!!!!!!! Pazury, uszy, nawet siersc będziemy nabłyszczać:cool3:
  15. jeszcze jedno co świadczy niestety na niekorzysc Pele. Pies został zabrany od matki w wieku 4 tyg. :shake: w miocie było 12 szczeniąt, najmocniejsze szczenięta odłączono najwczesniej od matki:shake:
  16. Uzywajac wszystkich logicznych i nielogicznych argumetów starałam się odradzic im posiadanie kolejnego psa. Psy na podwórku były dwa. Jeden, jakis mniejszy kundelek, zniknął. A że miał na podwórku taka jakby klatke na króliki z dołączoną buda(niestety nie udało mi sie zrobić zdjęć) wypytywaąłm sie trzy razy: Gdzie jest ten pies??? " a pozbylismy sie bo był bardzo szczekilwy tzn. wydaliśmy" szkoda gadac:shake:
  17. Patia dzięki ale na szczescie jade samochodem:)
  18. Dwpniła do mnie przed chwilą była pani Pele, o co sie pytała?? A a tą cenną obrozę:shake: Okazało sie równiez, że wet prowadzacy obserwację, nie pokazal sie ani w hotelu ani u tej pani.
  19. Tak tak , jutro wielki dzień:multi: Essunia bedzie gwiazdą:multi: wychodzi równiez ogłoszenie w DZ :kciuki:
  20. Nie mam jeszcze potwierdzenia od Frotki co z tym piatkiem:shake: Essunia chce do swojego domku:-(
  21. W jego przypadku chodzi na razie o nauczenie psa własciwej relacji z człowiekiem(jeszcze nie wiadomo czy jest to mozliwe) i wskazanie własciwego miejsca w stadzie. I nie tylko z jednym. Dlatego nie tylko ja będe poswięcac mu czas.
  22. tak oczywiscie, że popytac mozna, ale pamietajmy, że nie wszystkie takie sytuacje kończą się dobrze, czasem psa trzeba uspic. Ja widzę szanse ale mam równiez pewne wątpliwosci. W piatek pojade na dłuzej do Pelusia, mam juz pomysł na ta wizytę.
  23. Moje zdanie jest takie aby wstrzymac się jeszcze conajmniej tydzień. Do czasu az Pele będzie wychodził na wybieg, aby cokolwiek można było o nim powiedzieć. Jak reaguje na ludzi, na przymus, smycz, czy w ogóle mozna nawiązać z nim jakiś kontakt. Rokowania nie były dobre, dziś pojawiła się szansa. Z drugiej strony może przyszły właściciel mógłby juz z nim pracować. Co o tym myslicie??????
×
×
  • Create New...