Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Dziękuję pyra :) Oczy wymagają przemycia, ale nie ma szans. Nie da się dotknąć, ani zbliżyć.
  2. Trzeba przyznać, że TŻ też się przykłada (Mazowszanek ?)
  3. https://images90.fotosik.pl/365/d12596fa169c064dgen.jpg https://images92.fotosik.pl/365/b615fd629d12a543gen.jpg
  4. https://images89.fotosik.pl/365/aea544ce501ffc8fgen.jpg https://images92.fotosik.pl/365/2c2c4e80e47b1c13gen.jpg https://images90.fotosik.pl/365/48818176b478dd70gen.jpg https://images92.fotosik.pl/365/4c8c24fca9f7c9a3gen.jpg
  5. Karmię psy suchym siedząc na podłodze w rozkroku. Lilkowi podsypuję w okolicach kroku. Chcąc dostać się do chrupek musi dotknąć mojego uda i wcale mu to nie przeszkadza, bo jest zajęty jedzeniem. Myślę, że kiedyś da się dotknąć i nawet tego nie zauważy.
  6. Tadam ! Na razie dwa kroczki przed werandą. https://images91.fotosik.pl/364/44b7c70481ccfcc9gen.jpg
  7. Dziś otworzyliśmy kolejne okno na świat czyli werandę. Już ją zwiedził, ale zdecydowanie woli jak nie mija nikogo po drodze. https://images92.fotosik.pl/365/85142204a628a2e8gen.jpg
  8. Reaguje na: nie ma, gdy kończę rozdawnictwo. Oraz nie wolno, gdy wskakuje na łóżko lub próbuje zaglądać do koszyka z zakupami. Z dotykaniem na razie dam spokój.
  9. Cała przyjemność po mojej stronie :)
  10. Podsumowanie pierwszego tygodnia. Lilek reaguje na zawołanie, je z ręki, mojej i TZ-a (który jak widać przykłada się), chce uczestniczyć w życiu rodzinnym, przemieszcza się swobodnie po domu, lubi moje towarzystwo:) Ale: robi uniki gdy chodzimy po domu, nie da się dotknąć, ani zbyt zbliżyć. Najłatwiej capnąć go na posłanku. Próbuję zbliżyć do niego moje włosy tak jak robiła Pani Lilki czy podać ręce do wąchania, ale on wtedy odwraca głowę lub wycofuje się. Mam świetną instrukcję od konfirm, ale ciągle jesteśmy na etapie 1. Etap 2 to podawanie ręki z jedzeniem do lizania, a drugą krążenie delikatnie wokół psa. O dalszych etapach już nie wspomnę.
  11. Takie dostał dzisiaj okno na świat. Jutro idziemy na werandę. Siedzi pod bramką jak wychodzę, gdy jestem w domu niekoniecznie. https://images90.fotosik.pl/364/c51a677eedf2e1f3gen.jpg
  12. Wszystko z korzyścią dla Wiruska, bo wątek co rusz podskakuje na pierwszą.
  13. Psiarze są w komfortowej sytuacji, bo łatwo nawiązują kontakty i znajomości. Pomaganie psom też przysparza przyjaciół. Wiele osób z dogo znam osobiście i tylko odległość nie pozwala na tak częste kontakty jak bym chciała.
  14. Agatka młodziutka, jeszcze długo musi czekać.
  15. Dzisiaj równo tydzień jak Lilek jest z nami. Zanim podsumuję napiszę o moich spostrzeżeniach. Przekonanie do dotyku na poziomie zero, dlatego postanowiłam zmienić kolejność i najpierw wypuścić go do ogrodu bez smyczy. TZ ma obawy, że ucieknie lub gdzieś się schowa, ale ja tych obaw mam coraz mniej. Zainstalowaliśmy bramkę dla dzieci w drzwiach wyjściowych, aby Lilek zapoznał się z sionką. Do tej pory siedział pod drzwiami w kuchni, jakby chciał wyjść, ale jak otwierałam drzwi , to odchodziła mu ochota pójścia dalej. Teraz, kiedy my i psy jesteśmy w ogrodzie Lilek siedzi pod bramką. Jak wróciliśmy to na nas naszczekał (nowość !), jakby chciał powiedzieć: dokąd chodzicie beze mnie. Gdy wróciłam do domu już nie siedział pod bramką, tylko poszedł się położyć. Tak jakby (myślę nieśmiało) mnie wyczekiwał. Jutro następny krok, zabezpieczymy zejście z werandy resztką metalowego płotu. Na pewno pójdzie o krok dalej. Po co to robimy ? Aby znał drogę odwrotu (najbezpieczniej czuje się w naszej sypialni na swoim posłanku) w razie "niebezpieczeństwa" i sam wrócił do domu bez chowania się pod stosem belek czy gdzie indziej. Minus tej metody ? Przeciągi !
  16. Masz rację, wiele osób przytakuje i robi mądrą minę, ale nie słucha co się do nich mówi. Najczęstszy przypadek to smycz automatyczna, którą każdy ( bez względu na psa) chce mieć. A potem tragedia. Do mojej rozmowy z DS-em daleka droga.
  17. Isiak, masz rację, czasami nachodzą czarne myśli na temat tej kurczącej się końcówki. Ale plusy przeważają, przynajmniej u mnie.
  18. Już jestem spokojna, bo widzę, ze coraz bardziej przywiązuje się do nas. Przybiega ochoczo na zawołanie. Próbuje dołączyć się do suczek. Choć dotknąć się nadal nie pozwala. Przeczytałam milion rad i instrukcji co robić, ale póki co na niego to nie działa. Myślę, że prędzej luzem go na dwór wypuszczę niż przypnę smycz.
  19. Żyje się skromniej, ale nie wisi nad nami widmo bezrobocia. Jest się panem swojego czasu. Trzeba mieć tylko znajomych i zainteresowania, aktywności, aby nie zgnuśnieć. Nam dogomaniaczkom nuda nie grozi.
  20. I ja witam w klubie :)
  21. Co to znaczy nie ma Lizaka ? Wyjechał czy zniknął w tajemniczy sposób ?
  22. Teksty ogłoszeń są bardzo dobre, zdjęcia znakomite. Na pewno ktoś się odezwie.
×
×
  • Create New...