-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Mazowszanka13
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Mazowszanka13 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Witaj z powrotem na wątku Krysiu :) -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
No dobrze :) -
Bilet z Radys - ogarniamy i szukamy DS!
Mazowszanka13 replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki :) -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
To może ex aequo ? -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Gosia w stolicy lansuje się :) -
Bilet z Radys - ogarniamy i szukamy DS!
Mazowszanka13 replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Stawiam na Molly :) Sama bym się stawiła, gdybym nie miała 4 psów ! -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła przed chwilą ewu świeżo po rozmowie z Panią Danutą. Wszyscy są Iką zachwyceni, chyba została miss osiedla. A jak odrosną włoski to będzie chyba miss całego Śląska ! Była u weta z uszkiem (też mi się zdawało, że zaczyna nim trzepać), Pani smaruje łysinki według moich wskazówek. Je gotowane kurczaczki. Tylko do dużych psów nadal startuje. Stawiam, że ze strachu stosując atak jako obronę. Ewu, jeszcze raz dziękujemy za wspaniały domek dla Iki :) To Twoja zasługa ( i czynny udział) :) -
Ares - czyli nie unikniesz przeznaczenia
Mazowszanka13 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Już przepadło :( -
Bilet z Radys - ogarniamy i szukamy DS!
Mazowszanka13 replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Na fb przeczytałam, że sunia jest od szczeniaka w schronisku. To straszne ! To cud, że jest taka łagodna i nie zdziczała. Florentyno, jesteś Wielka :) -
Niepokoi mnie ta Blanka :( Czasami tak dziwnie się zachowuje, że trudno ją zrozumieć. Dzisiaj wieczorem nagle wybiegła z domu, położyła się na trawie w bezpiecznej odległości i nie chciała wrócić jakby czegoś się bała. Gdy podchodziłam kładła się na plecy i nadstawiała do głaskania. Głaskana pod brodą zamykała szczęśliwa oczy. Ale iść za mną nie chciała. Raz podeszła do sieni. Chciałam skusić ja ciastkami, które lubi, aby weszła głębiej, ale ona uciekła. W końcu huknęło coś pod lasem (myśliwi ?) i pobiegła za mną do domu. Nie przypominam sobie, abym wykonała w domu jakiś gwałtowny ruch, krzyknęła czy coś by się zwaliło z łoskotem. Może jakaś sytuacja, na którą nie zwróciłam uwagi, spowodowała jej panikę. Coś jej przypomniała ? Nie wydaje mi się, aby ona żyła wczesniej w normalnym, pro psim domu. Niestety, niczego więcej nie dowiemy się.
-
A Tosia napędziła mi dzis wieczorem stracha. W pewnym momencie zauważyłam, że nigdzie jej nie ma. Obeszłam wszystkie posłanka, cały ogród i wszystkie potencjalne dziury. Wołałam, gwizdałam i nic ! Stwierdziłam, że albo uciekła pobiegać za ptaszkami, albo ja ukradli :( W końcu zajrzałam do pokoju gościnnego do którego psy nie wchodzą i......ujrzałam te małą cholerę na łóżku !