-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
Edzina, spryskiwacz to jest bdb. metoda! Ja też miałam rozgryzionego szczeniaka (co prawda o wiele młodszego, bo 2-3 miesięcznego). Gryzł nas, oczywiście w zabawie, nie z agresji, do krwi. Było to bolesne i b. przykre. Nic nie skutkowało : fe, piszczenie, ignorowanie, potrząsanie za skórę na karku - to Sonię rozjuszało jeszcze bardziej. Byłam naprawdę załamana... :cool1: W końcu wpadłam na pomysł ze zraszaczem. Kiedy próbowała mnie dziabnąć, prysnęłam jej znienacka wodą w pyszczek. Odskoczyła, zaskoczona, i zrezygnowała z podgryzania. Jednocześnie mówiłam stanowczo "Nie wolno!" Potem wystarczył ruch ręki w stronę zraszacza, a w końcu sam zakaz słowny i po paru dniach Sonia ostatecznie przestała nas gryźć. Teraz czasami jeszcze jej się to zdarzy - kiedy za bardzo nakręci się w zabawie - ale bardzo łatwo ją "spacyfikować". Nie podłamuj się ;) Jeszcze trochę cierpliwości i konsekwencji i Twój psiur stanie się najgrzeczniejszym psiurem na świecie :lol: Powodzenia! Aha, jeśli chodzi o szarpanie za smycz czy nogawki na spacerze: przerabialiśmy to samo. Kroku spokojnie nie można było zrobić. Było to jeszcze w czasie, kiedy Soni nie spuszczaliśmy ze smyczy, więc się nudziła i próbowała jakoś sobie uprzyjemnić spacer. Rozwiązanie? Ignorowanie takiego zachowania (przystajesz, gdy szarpie smycz). Albo: oferowanie innej zabawy: pogoń za piłeczką (na długiej lince) lub nauka komend (za szczególnie cenione smakołyki).
-
Ja 60-cio kilowego molosa nie utrzymałabym na pewno, skoro z ledwością utrzymuję swoją 20-kiloą Sonię, która ciągnie jak koń pociągowy :cool3: Ale być może Isztar (nawiasem mówiąc, piękne imię :lol:) to pies łagodny i uległy i nie powoduje żadnego zagrożenia na spacerze? Poza tym Ozuzi sprawia wrażenie energicznej, odważnej dziewczyny, a jej rodzice - rozsądnych i odpowiedzialnych ludzi :lol:
-
[quote name='simbik']Ktoś proponował jako następne miejsce spotkania okolice elektrociepłowni EC4 na Widzewie. [/quote] Cóż za romantyczne miejsce spotkań! :evil_lol: ;)
-
Mika(*)&Verti-czyli borderowe potwory w akcji
Behemot replied to Klaudia:-)'s topic in Border Collie
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/1323/lub297jn4nn.jpg[/IMG][/URL] Hehe, i znowu trzeba będzie kąpać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[IMG]http://img86.imageshack.us/img86/9899/jelonek2kx.jpg[/IMG] Takie cuś niedawno wpadło nam do domu i zaczęło się szamotać po podłodze. Moja nieustraszona Sonia tak się przeraziła, że schowała się za mnie w łóżku (jeszcze spałam) i wcisnęła pysio pod moje plecy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/czerwiec/15%20czerwca/DSC_0061.jpg[/IMG] Zatkło mnie... :modla::modla::modla:
-
[IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/czerwiec/15%20czerwca/DSC_0051.jpg[/IMG] Jakie cudowne kolory! :-o Jak w raju.....
-
[quote name='Surprise'] Jeśli do schroniska masz daleko, możesz zajrzeć do działu 'psy w potrzebie'. A nuż się w którymś psiaku zauroczysz? Biorąc takiego psiaka zyskujesz wspaniałego przyjaciela i ratujesz mu życie! Transport, jak już wielokrotnie dogomaniacy udowadniali, nie jest większą przeszkodą, gdy dom jest pewny, a na celu wspaniały dom dla takiej psiej bidy. [/quote] Ja właśnie w tym dziale znalazłam swoją Sońkę, a dobrzy ludzie przywieźli mi ją aż z Kielc :lol: Dla chcącego nic trudnego.
-
[IMG]http://i64.photobucket.com/albums/h180/sabaera10/006.jpg[/IMG] Hihihihihihi :lol::lol::lol: Dlaczego psiury tak się cieszą, kiedy są wykończone? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja tam się nie cieszę, jak się zmęczę :cool3:
-
[IMG]http://img86.imageshack.us/img86/2964/jestemwielka4yz.jpg[/IMG] A kto to jest taki śliczny? No kto? Tamciuniu, proszę tu szybciutko do cioci Behemot, pysiaka do wycałowania poproszę! :loveu:
-
[IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8923/136um.jpg[/IMG] Widzę, że Komcia jest krótko trzymana :cool3::cool3::cool3::cool3: Czekam na fotki z Dogomaniackiego spotkania!
-
[quote name='Asta']OMG :O Psina była przyczepiona do samochodu i ty sobie swobodnie jechałaś? Dla mnie to wielki SKANDAL[/quote] Po takich komentarzach Ozuzi wkrótce się zniechęci i w ogóle przestanie prosić nas o radę :shake: Ciągle tylko musi się bronić i odpierać ataki :cool1:
-
[quote name='Marysia_i_gończy'] A miałabyś sumienie pozwolić swojemu psu zginąć pod kołami samochodu? Wpaść we wnyki? Zgubić się? Miałabyś sumienie pozwolić mu zabić inne zwierze? [/quote] Miałabym jedyne wyjście: pies zawsze na smyczy :-( Albo bieganie tylko na ogrodzonym terenie.
-
Sylwia, oczywiście masz rację, ale IMHO nie ma sensu teraz wałkować pochodzenia Isztar, lepiej się skupić na uświadomieniu Ozuzi w kwestii kojelnego psa...
-
[quote name='kalinaM'][IMG]http://img2.epuls.pl/images/smilies/icon_pimp.gif[/IMG]właśnie...ciekawe czy w takim razie Isztar ma rodowodzik[IMG]http://img2.epuls.pl/images/smilies/icon_pimp.gif[/IMG][/quote] Jasne, Ozuzi powinna jeszcze udowodnić, że Isztar jest prawdziwą Polką, katoliczką, a jej ojciec nie był obrzezany :cool1: Ludzie, opanujcie się trochę, to już zahacza o paranoję.
-
[quote name='Sonix']Nie mogę znaleźć i zacytować, ale w jednym poscie ozuzi napisala,ze Isztar jest z giełdy. Nie tak dawno napisala, ze suka jest po championach ...[/quote] Ale jakie to teraz ma znaczenie, no jakie? :roll: Może jeszcze jakąś komisję śledczą powołamy? ;)
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/84/2cb6eec7acad33e3.jpg[/IMG][/URL] Śliczność nad ślicznościami i wszystko śliczność :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='sylwiaskalska'] Dlatego wierze w mądrość rodziców :p :p - gorzej jak 12-latek (nie chodzi mi o konktetną osobe) przynosi szczeniaka a rodzice - no dobra jak jest to jest :roll:[/quote] Ech, przypomniało mi się, że kiedy byłam w wieku Ozuzi, marzyłam o husky. Oczywiście ze względu na piękne niebieskie oczy :evil_lol: Już nawet planowałam, że po cichu uzbieram pieniądze i przyniosę szczeniaka do domu bez zwiedzy rodziców. Chyba jakiś Anioł Stróż nade mną czuwał, bo w końcu nie zrealizowałam swojego planu :cool3: A wkrótce potem moja mama zrobiła mi niespodziankę i przyniosła pieska (bezdomnego kundelka) :lol: Bez wiedzy taty :cool3: Tata oczywiście się wkurzył (lubi psy, ale uważał, że w bloku nie powinno się ich trzymać) i oświadczył: "To wasz pies, ja nie zamierzam się nim zajmować!" A po jakimś czasie zakochał się w nim jak głupi :loveu: Kiedy Bibuś bardzo chorował, tata mówił, że dałby sobie rękę uciąć, gdyby mogło mu to pomóc..... Hekhem, kończę już, bo za bardzo się wzruszyłam.... ;)
-
[quote name='sylwiaskalska']Raczej nie najeżdżanie a uświadamianie :) Bo jak ktoś tam zdecyduje się na drugiego psa , bedzie brał pod uwage że wazne tez prześwietlić jest hodowle , popytać i zebrać jak najwięcej informacji.[/quote] Wszystko pięknie, ale odebrałam ton niektórych wypowiedzi jako dość złośliwy, a nawet agresywny.... Być może niesłusznie.
-
[quote name='Cortina']Behemot a walczylas jakos z instynktem u swojego poprzedniego psa?? No i najwazniejsze czy sie udalo? Wszystkie doswiadczenia mile widziane. [/quote] Wiesz, tamtego pieska miałam dość dawno temu. Byłam jeszcze bardzo młodziutka i powiem szczerze, że specjalnie nie przykładałam się do rozwiązania tego problemu :oops: Zresztą i dostęp do informacji nie był wtedy tak dobry jak teraz... Myślałam, że on po prostu "tak ma" i trzeba się z tym pogodzić :oops: Był to nieduży kundelek wzięty "z ulicy", 2-letni w chwili, kiedy go przygarnęliśmy (nawiasem mówiąc, wyrwany przez moją mamę z rąk opraców, którzy go okładali łopatą :angryy: Miał padaczkę pourazową). Prawdopodobnie całe wcześniejsze życie spędził na tułaczce, więc myśleliśmy, że ma w sobie "gen" ucieczki. Nawet nie przyszło nam do głowy, że mogłaby pomóc kastracja. Bywało, że po parę godzin szukałam go po osiedlu... przeważnie więc chodził na smyczy... problem rozwiązał się sam z czasem - z wiekiem odeszła mu ochota na samotne włóczęgi.
-
Mam wrażenie, że znowu zaczynacie najeżdżać na Ozuzi - często w bardzo nieprzyjemnym tonie :cool1: MOim zdaniem to bardzo sensowna, dojrzała jak na swój wiek dziewczyna. Pełna dobrej woli. Już choćby to, że bierze sobie do serca wszystkie rady, że aktywnie udziela się w tym wątku, bardzo dobrze o niej świadczy :lol: Po co to analizowanie, czy Isztar pochodzi z dobrej hodowli, czy nie, czy jest "bardzo rasowa", czy tylko trochę? To niepotrzebne odchodzenie od tematu... Ozuzi, trzymam za Ciebie kciuki! :lol: Fajna z Ciebie dziewczyna (i masz fajną mamę :lol:). Pamiętaj tylko, żeby pochopnie nie podjmować decyzji - koniecznie wstrzymaj się z kupnem drugiego psa! No i nie pozwól, by Twoja praca z Isztar okazała się słomianym zapałem ;)
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Czy nie oceniasz za szybko? [/quote] Możliwe, nie jestem specjalistą, pomyślałam jednak, że muszą istnieć mniej drastyczne sposoby.... Ja bym nie miała sumienia założyć swojemu psu choćby kolczatki, a co dopiero mówić o OE... Wiem, łatwo mi mówić, bo akurat moja sunia jeszcze nigdy mi nie zwiała na spacerze, ale mam doświadczenie z uciekającym psem (mój poprzedni) i wiem, jaka to udręka...
-
[quote name='Alake']A miłoby ci się gadało z kimś na temat na którym się dobrze znasz, gdyby ta osoba upierała się przy totalnych bzdurach i robiła po prostu źle? [/quote] O właśnie! Na przykład: Vince, Ty podobno grasz w kosza, ja o tym sporcie nie wiem prawie nic. Załóżmy, że chcę poznać podstawy. Proszę Cię o pomoc, ale w pewnym momencie rzucam twierdzenie: "Piłka do kosza jest sześciennna!" Ty na początku myślisz, że żartuję, ale nie! Ja upieram się dalej: "Sześcianik! Kosteczka!" Zaczynasz się coraz bardziej denerwować, przedstawiać racjonalne argumenty, by obalić moją tezę. Na nic! Sześcianik i szcześcianik! I Jak byś potraktował taką osobę? Chciałoby Ci się dalej z nią poważnie rozmawiać? W końcu byś uznał: "Ot, niegroźny wariat!" Niestety w Twoim wypadku nie można powiedzieć "niegroźny". Wybacz, ale kupując asta na giełdzie, zachowasz się jak małpa z brzytwą.
-
[B] Ależ cukiereczku żadne wonty ja jedynie stwierdzam fakty. Ale coż może się mylę - mylić się rzeczą ludzką jest - nieprawdaż?:razz: ale widze dziobasku że masz jakies wonty o to ze napisałem o tym, gdyby mnie nie zapytano lub sprowokowano to bym o tym nie pisał.. ależ kotku napisałas ze chciałem sie tym pochwalic, a ja nie miałem tego na celu.. Zgadzam się w całej rozciągłości że Dziobasek nie powinien mieć piesulka [/B] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i zrobiło się tak miło, rodzinnie :evil_lol:
-
Tytuł tego wątku jest nieadekwatny. Vince, zmień go na "NIE potrzebuję rady".