Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [quote name='chicken']Przeciez mozna nominowac 5?? :???::flaming:[/quote] [B]Nominować[/B] można 3, [B]głosować[/B] można na pięć. Nominowanie = przedstawienie swojej kandydatury.
  2. Chicken, w sierpniu nominowałaś już 3 zdjęcia, a teraz przekroczyłaś limit ;)
  3. [B][COLOR=DarkRed]Jeszcze tylko dziś do północy można zgłaszać kandydatury. Przypominam - wyjątkowo w tym miesiącu głosujemy tylko do północy z 3 na 4 sierpnia, a więc - wszyscy do urn! :lol: [/COLOR][/B]
  4. A badanie moczu robiłaś?
  5. [quote name='nathaniel']U mnie tak samo, pełno jedzenia przed pewną "kamienicą" i Rambo chetnie by to skonsumował , ale ludzie wyrzuacają z okna i ziemniaki i całe obiady (!!) nie patrząc czy ktoś idzie. [/quote] Czasami się zastanawiam, gdzie mieszkam: w centrum Warszawy na początku XXI wieku, czy w średniowiecznym grodzie, gdzie pomyje wylewało się przez okna... :shake:
  6. [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Z%20Nika/29%20lipiec/Obraz028.jpg[/IMG] Potwierdzają się moje przypuszczenia: WEIMARY NIE SĄ NORMALNE :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  7. [quote name='oktawia6'][CENTER][URL="http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx"][B]http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx[/B][/URL] Wątpię by mod umieścił je na stałe-te tematy[/CENTER] [/quote] Skoro mod nie chce ich przykleić (a czy w ogóle go o to prosiłaś? :roll:), to widocznie nie uważa ich za aż tak pilne, by znajdowały się zawsze na górze...
  8. [quote name='Ewkaa'] A swoją droga nic mnie tak nie wq.... jak bachory z petardami- wtedy mam ochotę zapytać gdzie te mamusie, matki polki wychowujące dzieci na skończonych degeneratów:angryy: [/quote] Wiesz, gdyby to było dziecko, to jeszcze jakoś potrafiłabym to zrozumieć - nudzi się, jest nieprzypilnowane, źle wychowane, głupie, itd., ale to dorosły facet - sądząc po głosie ok. 40-tki. Wystawiać się na atak nie będę - chociaż też nie zamierzam omijać tego bloku - trudno by mi było na każdy spacer zapewniać sobie jakieś towarzystwo... Jeżeli jeszcze raz rzuci petardę, natychmiast dzwonię na policję. Od ostatniego takiego wybryku minęło już parę dni - powinnam była od razu zareagować... :roll:
  9. Mój pooprzedni pies też się podkopywał pod ogrodzeniem (na działce). Jak poszedł w tango, to i po kilka godzin można go było szukać po wsi :cool1: W końcu tata coś tam zmajstrował (nie pamiętam co, to było dawno temu) i pies już nie miał możliwości uciekać. To był pies, ktory regularnie wychodził na spacery, ale niestety miał tendencje do ucieczek, ktore przeszły mu dopiero w mocno dojrzałym wieku. Być może latał za suczkami, ale wtedy niestety o kastracji w ogole się nie mówiło. (BTW: wtedy nawet wśród wetów była żenująco niska świadomość pewnych problemów. Kiedyś wet wyśmiał mamę, która poprosiła go o zdjęcie naszemu psu kamienia z zębów. Powiedział, że traktuje psa jak dziecko :cool1:).
  10. [quote name='Agnisia']czytałam, że dopiero w wieku 3 lub 4 miesięcy zacząć naukę[/quote] E tam. Ja zaczęłam uczyć Sonię prostych komend, kiedy miała 2,5 miesiąca. Bardzo szybko opanowała "siad" i "waruj". Poza tym nauką jest również uczenie czystości w domu, oduczanie gryzienia sprzętów i domowników, ogólnie - zasad dobrego wychowania ;) a na to nigdy nie jest za wcześnie.
  11. [quote name='York Luba']Tylko jak narobi to wielki lament ze wiadome bylo ze tak bedzie i ze zasmrodzi caly dom..:shake:. za 20 min juz slysze jak tata gada do psa "ty paskudniku chcesz szyneczki":razz: [/quote] No to nie jest tak źle ;) Widocznie tata tylko straszy, każdy czasami "wyjdzie z nerw" ;) Ale z nauką czystości sobie nie odpuszczaj. Teraz powinnaś jak najczęściej przebywać z psiakiem, pilnować go jak oka w głowie, by zminimalizować ryzyko wpadek ;)
  12. [quote name='palma'] Przypomnę się, bo dawno mnie tu nie było, ale głośno się nie śmiejcie, szczególnie Ci ze Szczecina .... :lol: [/quote] Ech, ta kokieteria :cool3: Dziewczyny, po co wklejacie swoje zdjęcia, skoro z gory zakładacie, że ktoś może się z nich śmiać? Po to pewnie, żeby uslyszeć zapewnienia; Ależ nie, nie będę się śmiać, jesteś cudowna, przepiękna! ;) A Twoje zdjęcia, palmo, są ładne, zwłaszcza pierwsze :lol:
  13. York Luba, spokojnie, bez nerwów porozmawiaj z tatą, wytłumacz, że to jeszcze psie dziecko i nie umie kontrolować swoich czynności fizjologicznych. Przecież jak Ty byłaś malutka, też nie od razu umiałaś korzystać z nocniczka czy sedesu ;) Obiecaj, że zrobisz wszystko, by jak najszybciej nauczyć go czystości - i dotrzymaj tej obietnicy :lol: Szczeniakom zdarza się posikiwać w domu do mniej więcej 6 miesiąca życia - ale to oczywiście zależy od danego osobnika. Swoją drogą nie rozumiem ludzi (takich jak Twój tata), ktorzy się dziwią, że szczeniak brudzi w domu... Kiedy braliśmy Sonię, mój mąż nie miał najmniejszego pojęcia o psach, a często to on miał do niej więcej cierpliwości niż ja ;) Często mówił: "Przecież to jeszcze dziecko. Jak miałbym się gniewać na dziecko?" Co nie znaczy, że ja się na nią gniewałam, po prostu bywałam zmęczona jej wybrykami ;) P.S. O nauce czystości jest b. dużo w wątku "Pierwszy spacerek i nauka czystości".
  14. [quote name='York Luba']Oklatce jak tylko wspomnialam jedno zdanie to dostalam wyklad ze pies to nie malpa zeby go w klatce zamykac. [/quote] No tak, ale pies to przedmiot i jak się "zepsuje', to kopa w d... i przez płot... Współczuję...
  15. [quote name='Cana'] U nas jak na razie nikt petardami nie rzuca, ale z okien wypadały już ziemniaki, psy oblewane były wiadrami zimnej wody, jak tylko znalazły się przypadkiem pod oknami i przyznam, że nikt nie przyuważył jeszcze z których mieszkań te przedmioty wylatują. Przez pewien okres wyrzucane były również pod okna jakieś trutki [/quote] U mnie w zeszłym roku po Bożym Narodzeniu ktoś wywalił przez okno cały gar bigosu :cool1: Dla bezdomnych kotków oczywiście... Ciekawe, jak by wyglądał taki kotek, ktory obżarłby się zaśmiardniętej kapuchy.... Wczoraj na spacerze Sonia podleciała do pojemnika z wodą dla ptaków. Oczywiście natychmiast ją odgoniłam, ale jeszcze jakaś paniusia zdążyła mnie obsztorcować: psu to się wodę daje w domu, a nie wychodzi na dwór, żeby go napoić! :cool1: W tym miejscu ktoś nagminnie wyrzuca chleb dla ptaków, który szybko pleśnieje. Oczywiście psy nie odmówią sobie takiego poczęstunku (Sonia na szczęście nim gardzi). A obok leży kartka z napisem: To jest chleb dla ptaków, a nie dla psow! Chyba tam dopiszę: na chleb dla ptaków są karmniki... (których zresztą na osiedlu jest kilka). Już nie wspomnę o kościach, obrzydliwych skórach od boczku i innych paskudztwach... :shake: No i te paniusie, które plują jadem na widok Soni (również wtedy, kiedy jest na smyczy): "Na łąkę z tym kundlem!"... Oddycham z ulgą, kiedy wyjeżdżam na wieś - tam drogi są idealnie czyste... ;)
  16. [quote name='Sonix']Co za palant :shake: Mój pies to juz by zawalu serca dostał. Masz szczescie ze ci sie sunia przynajmniej nie boi...[/quote] Na razie się nie boi, ale jak jej kiedyś petarda upadnie pod same łapy, to fobia murowana :cool1:
  17. [quote name='Maga100'][B]Ależ Behemot, to przyjeżdżaj, przyjeżdżaj ;) [/B][/quote] Już pędzę..... O, już wróciłam.... :evil_lol:
  18. [quote name='Maga100'][B]i zachód (słońca oczywiście :cool1: )[/B] [B][IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/Album2/7-25-17.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/Album2/7-25-19.jpg[/IMG][/B][/quote] Jezu, jakie piękne........ Ja chcę nad morze!!!! :placz:
  19. [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/Album2/7-25-10.jpg[/IMG] Świetne zdjęcie! Pies atakujący fale :evil_lol:
  20. [quote name='zaba14']Hm.. wydaje mi się, że z okien nic nie może wypadać... a więc jest to jakieś wykroczenie..policja powinna to zbadac, bo petarda może wpaść na człowieka, a nie tylko na psa.. policja pewnie zrobiłaby wywiad w tym bloku.. ktoś musi wiedziec kto wyrzuca petardy za okno... :roll: [/quote] To się zaczęło dopiero ze 2-3 tygodnie temu i zdarzyło się dopiero parę razy, więc na razie trudno dojść, kto to... Ostatnio przydarzyło mi sie to ok. 23-ciej. Sonia szła na smyczy, wąchała trawkę pod blokiem, a tu nagle... bum! Ja się przestraszyłam, ona nie, ale aż strach pomyśleć, co by było, gdyby petarda trafiła prosto w nią...
  21. [quote name='anuleq']A probowalaś poprzez administracje osiedla? Poproś dozorce tamtego bloku, może on wie.[/quote] Spróbuję...
  22. [quote name='Psiak:)']Im więcej ludzi tym lepiej, wkońcu jednemu bardziej uwierzą czy paru osobom? Tak jak powiedziała Kiessa uważaj na psa i przy okazji na siebie. Zyczę powodzenia[/quote] Wkurza mnie to, że jeden palant potrafi sterroryzować pół osiedla :angryy: Ludzie nie chcą interweniować, każdy po prostu omija ten blok. Kiedyś ktoś w Sonię rzucił z okna kartonem po mleku wypełnionym wodą - to pewnie ten sam człowiek...
  23. [quote name='Psiak:)']możesz zawiaodmić policje, przecież to bardzo nie bezpieczne tak rzucać, może on jest nienormalny...:roll:[/quote] I co powiem policji, skoro nawet nie wiem, które to okno? Jeszcze mnie wyśmieją, że takimi głupotami im głowę zawracam... Gdybym wiedziała, gdzie mieszka ten gnój, mój mąż poszedłby poważnie z nim "porozmawiać" :razz:
  24. [quote name='Kiessa']Moze sprobuj nagrac jak on wyrzuca te petardy to bedziesz miala dowód.Ale z niego debil:angryy: uwazaj lepiej na psa.[/quote] Nie da rady... On przecież nie stoi w oknie i nie ostrzega: Uwaga, za chwilę będę rzucał ;) Na razie ostrzegam sąsiadów z psami - może razem coś uda nam się z tym zrobić.
  25. W sąsiednim bloku mieszka jakiś s... syn, który lubi sobie porzucać z okna petardami w psy :angryy: Dwa dni temu petarda, z błyskiem i hukiem, upadła jakieś 2 metry od Soni (Na szczęście Sonia się nie wystraszyła, ale gdyby była bardziej lękliwy psem, nie wiem, jak by to się skończyło). Sądząc po głosie (on czasami coś wykrzykuje - żeby mu psy nie sikały pod oknami, itd.) to dorosły człowiek. Nie mogę namierzyć okna, z którego on rzuca te petardy... Muszę coś z tym zrobić, bo kiedyś może się stać nieszczęście... On rzuca w psy nie dlatego, że szczekają, czy brudzą, ale dlatego, że po prostu ich nienawidzi. Raz widziałam, jak na ławce siedziało parę starszych osób ze swoimi starymi, spokojnymi psami i posypał się na nich cały grad petard :angryy: Cud, że żadnemu z psów ani ludzi nic się nie stało... Co zrobić? Jak go namierzyć? P.S. Słyszałam, że parę lat temu na moim osiedlu pies, w którego ktoś rzucił petardą, zmarł na zawał... Kto wie, czy sprawcą nie był ten sam człowiek...?
×
×
  • Create New...