-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
[quote name='BORA']Właśnie walczymy z tym samym problemem. Był u nas behawiorysta i mogę napisać co nam zalecił, ale to było po zapoznaniu się ze wszystkimi szczegółami z życia psa i obserwacji jej zachowania. 2 razy dziennie bieganie bez smyczy, wykonywanie krótkich sesji ćwiczeń w ciągu dnia, kilkanaście razy dziennie wychodzenie na krótko, kilka razy wychodzę na dłużej, [/quote] Kilkanaście razy dziennie na krótko? :crazyeye: Boże, kto może sobie na to pozwolić....? Kiedy Sonia uczyła się czystości, wychodziłam z nią 8-9 razy dziennie - i tak przez parę miesięcy. Myślałam, że na twarz padnę ;)
-
[quote name='ulvhedinn']No to cię podziwiam Behemot... bo ja czasami nie wytrzymuję.:angryy: [/quote] Wiesz, gdyby wtedy Soni coś się stało, pewnie zrezygnowałabym z wszelkiej "kultury" ;) Przeważyłby instynkt obronny.
-
Hohoho, ale się kłótnia wywiązała... Skoro już tak off-topicujemy, to przyznam się Wam, że nie potrafiłabym po chamsku zachować się wobec starszej osoby, która mnie po chamsku potraktowała. Tak zostałam wychowana i już. Wchodzić na głowę sobie nie pozwalam, ale biorę poprawkę na podeszły wiek swojego rozmówcy. Ta kobieta, która uderzyła mojego psa, miała na oko 60 lat. Potraktowała mnie b. agresywnie i właśnie po chamsku. Wyzwała mnie od gówniar (chociaż nastolatką nie jestem już od daaawna), mowiła do mnie na "ty", groziła, że mi "przyp...li". Nie odwzajemniłam się tym samym. Nie przeszłam na "ty', nie wyzwałam jej od starych raszpli, nie wdałam się w pyskówkę. Stanowczo powiedziałam, co miałam do powiedzenia i nie zareagowałam agresją na jej agresję. Nawet nie z szacunku dla jej siwych włosow ;) po prostu nakazała mi to - tak wyśmiewana przez wielu - "kultura osobista". Może i jestem naiwniaczką i ofermą życiową, ale inaczej po prostu nie potrafię i... nie chcę ;)
-
[quote name='anuleq'] Te pijaczki i "element" wie wiecej o psach (i jest bardziej wrazliwy) niż te paniusie z jorkami. [/quote] To prawda! Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby jakiś pijaczek miał jakieś "ale" wobec Soni, a paniusie w gasoneczkach - i owszem :cool1: Chyba już kiedyś o tym pisałam, ale powtórzę ;) Jakiś czas temu rozmawiałam z nurkiem, który grzebał w śmietniku w moim bloku. Zagadnął mnie, bo miał sunię, która tak samo się nazywała jak moja. I tak od słowa do słowa, zaczęliśmy rozmawiać o sterylce. Okazało się, że facet był naprawdę zorientowany w temacie! Najbardziej mnie wzruszyło, kiedy spytał mnie o cenę sterylki, a gdy dodałam, że czasami organizowane są akcje bezpłatnych sterylek, odparł: "Nie, moja Sonia musi mieć wszystko, co najlepsze! Jakoś uzbieram te 300 zł.!" Innym razem ujęły się za mną miejscowe pijaczki, kiedy ktoś rzucił w Sonię z okna kartonem po mleku wypełnionym wodą. Byli tak wkurzeni, że chcieli zrobić "wjazd" temu komuś do mieszkania :evil_lol: A do tego mam szczegolne względy u dozorczyni w moim bloku, która czasami pod koniec miesiąca pożycza od nas kasę na "spłatę raty kredytu" :drinking:Kiedyś mi się przyznała, że boi się psów, ale do Soni zawsze podejdzie i ją pogłaszcze :cool3: Jej mąż, który też lubi sobie :drinking:kiedyś po pijaku wypłakiwał mi się w rękaw, wspominając swojego pieska, którego mu kiedyś ktoś otruł...
-
[quote name='anuleq']Behemot, gdzie ty mieszkasz? Nawet u mnie na szmulkach takie rzeczy sie nie dzieja. [/quote] Na Wyględowie (Górny Mokotów). Jak już pisałam, osiedle jest b. spokojne, widocznie jednak akurat mieszka tu sporo ludzi nienawidzący psów :cool1: Na szczęście dla równowagi jest tu jest dużo osób, które kochają psy - w tym i moją Sońkę :lol: Na przykłąd ostatnio psiarze "rozdzielają" miedzy sobą dwa 8-letnie psy, które pilnują pobliskiego parkingu. Właściciele parkingu zwijają interes, a psy chcą oddać do schroniska :cool1: Jeden pies znalazł już nowego właściela, na drugiego wciąż szukamy "chętnych"... Wiesz, myślę, że paradoksalnie właśnie w takich miejscach jak Szmulki, stara Praga, gdzie są rdzenni mieszkańcy Warszawy, psy traktuje się lepiej, bo tam wciąż panuje swoisty kodeks honorowy ("swojaka" albo słabszego się nie rusza).
-
[quote name='Sonix']Behemot masz okropnych ludzi w okolicy :cool1: Współczuje, tyle przykrych przypadków na raz :shake: A czy Soni nic się nie stało?[/quote] Tych okropnych ludzi zaczęłam zauważać dopiero odkąd jest u nas Sonia. Wcześniej nie spotkała mnie tu ani jedna przykra sytuacja... Cóż, im większe skupisko ludzi, tym większe szanse na spotkanie świra :cool1: Soni nic się nie stało. Gdyby stała jej się jakaś krzywda, chyba bym oczy wydrapała tej babie :mad: Oczywiście trochę się wystraszyła i zaczęła szczekać na babę, a po powrocie do domu przez kilkanaście minut była nieco niespokojna - pewnie również dlatego, że wyczuła moje zdenerwowanie...
-
[quote name='Moskva']Jak reagować - opieprzać równo! Nie dać sie zdominować, nie przytakiwać - bronic sie jednym słowem![/quote] Oczywiście zjechałam ją za to, że uderzyła mojego psa i że potraktowała mnie jak śmiecia, ale..... faktem jestem, że nie powinnam na osiedlu spuszczać Soni ze smyczy :shake: I choćby Sonia była najłagodniejszym psem na świecie, to zawsze znajdzie się ktoś, kto się przestraszy albo po prostu nienawidzi psów - i ten argument wykorzysta... A nie wyobrażam sobie, żeby na wszystkie spacery wychodziła na smyczy :-(
-
[quote name='Malta-GD'] "przeproś" polega na tym, że pies jedną łapką zasłania oko, jakby się wstydził. widziałam to w jednym z programów, a robili to tak że oko zaklejali taśmą klejącą, i psy jak próbowali ją zdjąć, to właśnie robili to co miały:P [/quote] Masakra :cool1:
-
Nie ma końca czarnej serii :angryy: Na przedostatnim spacerze, ok. 20-tej spotkała mnie b.niemiła "przygoda". Sonia (bez smyczy) przeszła koło jakiejś kobiety w średnim wieku trzymającej dużą, plastikową miskę. Sonia nawet na nią nie spojrzała, już nie wspominając o zaczepianiu. A ta baba nagle wrzasnęła i.... walnęła moją sunię w pyszczek tą michą :angryy: Krzyknęłam do niej, żeby nie biła mojego psa. No i się zaczęło: ty gówniaro, najchętniej to ja bym ci przyj....ła! Kobieta była okropnie agresywna. Coś jej tam odpysknęłam, ale wolałam nie zniżać się do jej poziomu, bo jeszcze i ja bym oberwała :mad: Okropnie mnie to rozwaliło :cool1: Wstrętny babsztyl bije mojego psa, a potem jeszcze mi ubliża... :angryy: Jak Wy się zachowujecie w takich sytuacjach? :roll:
-
Gdzieś tam whippet się przyplątał :cool3:
-
Modelka: Sonia Autor: Behemot [CENTER][B][COLOR=Indigo][SIZE=3]Opętana [/SIZE][/COLOR][/B][IMG]http://img75.imageshack.us/img75/1427/dsc02993az2.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Behemot replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Santerin']Tak myslałam, gdyby miał tatuaz nie byłoby problemu ze znalezieniem chodowcy przecież. Ale w takim razie dlaczego podawane było we wszystkich mediach, ze to golden[/quote] Pewnie dla uproszczenia. Ozzy wyglądał jak golden, więc pisanie o nim "kundelek" tylko wzbudziłoby niepotrzebne uwagi, wątpliwości, itd. A kwestia jego "rasowości" chyba była najmniej istotna w całej tej sprawie. -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Behemot replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Santerin'] Ozzy był goldenkiem, czyli psem rasowym. [/quote] Nie, Ozzy nie był rasowy, był w typie goldena. Co zresztą niczego nie zmienia. -
[quote name='mmbbaj']coś się dziś nie za bardzo czuję :roll: Albo to zmęczenie wyłazi albo się czym podtrułam, niewykluczone, że...:smokin: [/quote] Powiedz po prostu, że MASZ KACA :cool3::cool3::cool3: Tak czy siak, współczuję :glaszcze:
-
[quote name='mmbbaj'] Bajan dostał ocenę doskonałą, II miejsce i srebrny medal :multi: [/quote] Wow.... Aż mnie zatchnęło... GRATULUJĘ! :multi::multi::multi:
-
Jaki biduleniek... :-( Ale wiesz, co? On jest strasznie podobny do Torci! :loveu:
-
[URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/index.php"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/4606/obraz046ll3.png[/IMG][/URL] 1. Wow........ 2. Dlaczego ukradłaś kanapę moim teściom? :mad:
-
[URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/index.php"][IMG]http://img103.imageshack.us/img103/2652/obraz167jl6.png[/IMG][/URL] Jaki głupolek :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Fioletowa'] PS: ciekawe, że ludZie się nie boją, żę im tego "obronnego" psa jakiś menel z ogródka wyprowadzi...[/quote] Raczej nie wyprowadzi, to osiedle prawie w centrum Wawy, nie na odludnionych peryferiach. Poza tym furtka jest zamykana, zwalnia ją przycisk w domu. Nad furtką nikt tak dużego psa nie przeniesie ;) A psa szkoda... Na starego nie wygląda, więc energia powinna go roznosić... A on tylko śpi albo stoi przy furtce, obojętnie przyglądając się przechodniom. Dla porównania: ja mam wyrzuty sumienia, kiedy nie mogę swojej rocznej suni (kundelek) zapewnić minimum 2 godziny ganiania dziennie :cool1: Kiedy wyjeżdżamy na działkę, ma do dyspozycji 1000-metrowy ogród, a i tak jest co najmniej 3 razy dziennie wyprowadzana na długie spacery po łąkach. I wciąż jej mało :cool3:
-
[quote name='adria0606']Cóż z tego, że kobieta (wg Ciebie) cierpi na chorobę psychiczną? Gdyby z powodu swojego schorzenia nie miała kontroli nad tym co robi, to z pewnością lekarze umieściliby ja w ośrodku zamkniętym lub przebywałaby cały czas pod opieką osób trzecich [/quote] Ta kobieta na jest chora psychicznie, jest psychicznie upośledzona (to ogromne różnica!). W miarę normalnie funkcjonuje, a nawet ma własnego zwierzaka (kota). Najwyraźniej jednak nie zdawała sobie sprawy, na co się naraża, próbując pogłaskać przez ogrodzenie obcego psa. Jestem przekonana, że gdyby doszło do pogryzienia, zostałaby zwolniona z odpowiedzialności. I co wtedy? Sprawę uznanoby za nieszczęśliwy wypadek.... a przecież można go uniknąć. Ten husky/malamut nie jest psem stróżującym. Zresztą... jego "rola" w tym domu to dla mnie zagadka. Pies całymi dniami leży w ogródku w powierzchni 4 na 4 metry. Dosłownie parę razy widziałam, jak go wyprowadzano na spacer - późnym wieczorem i oczywiście na smyczy. Nie znam się na tej rasie, ale zdaje się, że takie psy powinny mieć b. dużo ruchu? :roll: On w ogóle wygląda trochę tak, jakby miał depresję. A może to wyjątek wśród malamutów? :roll:
-
[quote name='paula_do']Moge prosic o jakis link badz konkretny dzial? Probowalam cos znalezc na ten temat, ale nie udalo mi sie niestety:([/quote] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29574[/url]
-
Moja Sonia też jest wrogiem szczotki i nie miałaby nic przeciwko temu, żeby zrobić sobie dredy :cool3: Mój sposób to: kawałeczek szynki/parówki/żółtego sera w luźno zaciśniętej pięści. Sunia jest tak zajęta dobieraniem się do smakołyka, że nie protestuje przeciwko czesaniu. Oczywiście cały czas wychwalanie pod niebiosa (doooobry piesek) :cool3: Ostatnio czeszę ją codziennie, bo koszmarnie linieje. Na widok szczotki już zaczyna się cieszyć - oczywiście nie dlatego, że polubiła czesanie, ale dlatego, że szczotka = szynka ;)
-
[quote name='Agnisia =)']Podobno wysterylizowane suczki mniej obficie i bardziej rególarnie linieją...[/quote] Musiałabyś zobaczyć moją Sońkę. Garściami kłaki z niej wyciągam ;)
-
[IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5486/17eq3.jpg[/IMG] Chudziaczek słodki :loveu: Ach, ta charcia sylwetka! :loveu: Ona schudła tak sama z siebie?
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Behemot replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote name='Flaire']Tej Wolskiej lecznicy już nie ma. :-( Ja również polecam Elwet, konkretnie doktora Mikowa[/quote] I ja polecam dr Mikowa - sterylizował moją Sonię. Doskonały chirurg!