Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a181/Psiara/P1010006.jpg[/IMG] To zdjęcie wymiata :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Sunie są przepiękne, mordeńki mają takie szlachetne i szczęśliwe :lol:
  2. [IMG]http://images4.fotosik.pl/177/a286aa2869e99710.jpg[/IMG] Piękne zdjęcie! Ten dywan z różnokolorowych liści... no sam psiuńcio! :loveu:
  3. [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/9307/2bv1.jpg[/IMG] Ojej, jakie przytulaństwo rozkoszne! :loveu: P.S. Koma, mam identyczną pościel :lol:
  4. [quote name='Rybc!a']Behemot, sama tego nie wymyśliłam[/quote] Ależ Rybc!u, wcale Cię o to nie posądzałam ;)
  5. Vince, no... trzymam kciuki! Mam nadzieję, że błędy, jakie popełniliście z poprzednim pieskiem, czegoś Was nauczyły :cool3: Mimo wszystko życzę powodzenia :lol:
  6. [quote name='Vesna'][B]SMAK[/B] To podobno dlatego, że okolica nasady ogona jest unerwiona przez nerwy, które wychodzą z tego samego odc. rdzenia kręgowego, co nerwy zaopatrujące narządy płciowe. Kiedy klepiemy lub drapiemy psa (albo kota- u nich to jest jeszcze bardziej widoczne) to impulsy nerwowe wysyłane do rdzenia pobudzają jednocześnie nerwy prowadzące do narządów płciowych. Dlatego to jest dla nich takie przyjemne. [/quote] Witamy w naszym gronie :lol: A więc tak: [B]poklepywanie po zadku[/B] to numer jeden, jeśli chodzi o pieszczenie psa. jakie pieszczoty jeszcze psy lubią? 1. [B]Głaskanie po głowie[/B] - średnio, sonia co najwyżej to toleruje. a już [B]poklepywanie po glowie[/B] w ogóle jest dla psów nieprzyjemne. 2. [B]Drapanie za uszami[/B] - teoretycznie przyjemne. sonia zaledwie toleruje, natomiast ewidentnie lubi, gdy lekko drapie się jej wewnętrzną stronę uszu :evil_lol: 3. [B]głaskanie pod brodą - po piersi.[/B] przyjemne, chyba tak. 4. [B]Głaskanie po brzuszku[/B] - większość psów lubi, sonia po prostu na to pozwala ;)
  7. [quote name='julita104']:loveu: u mnie jest to samo! Uwielbiam te psie uczucia :-) a jak sie sprzeczam z mężem to psy chowają się za mebel - wtedy od razu je wyciagamy i mówimy że państwo nie cheli, że się wszyscy kochamy i jest ok. Najlepszy środek na małżeńskie kłotnie! [/quote] U nas jest trochę inaczej. Kiedy mąż mnie przytula, sonia natychmiast wpycha się między nas - ale chyba nie z zazdrości, tylko tak, jakby chciała powiedzieć: ja też należę do rodziny i też chcę całuska :loveu:
  8. Słuchajcie, a jak to jest [B]z przeglądaniem się psów w lustrze[/B]? Mój poprzedni ignorował swoje odbicie, a Sonia jest nim zaintrygowana, ale przecież chyba nie rozumie, że to jej własne odbicie? :roll: I jak jest z [B]"oglądaniem telwizji"?[/B] kiedy Sonia była malutka - 2-3 miesiące - lubiła oglądać tv przez parę minut (zwł, reklamy), kiedy na ekranie często zmieniały się obrazy, było dużo dźwięków i kolorów. Na dźwięk szczekania z TV reaguje zaskoczeniem, czasami też się odszczeknie :cool3: A[B] muzyka[/B]? Kiedy Sonia miała jakieś 3-4 miesiące włączyliśmy sobie na full ostatnią płytę Depeche Mode. Myślałam, że będzie przestraszona, a ona... wpełzła pod ławę, na której stoi boombox i przeleżała tam całą długość trawania płyty. najwyraźniej przyjemność jej sprawiały wibracje przenoszone przez blat i nogi ławy. :lol: Zdumiewa mnie też i zachwyca to, że [B]psy rozpoznają różne miny człowieka[/B]. Sonia zawsze bardzo się cieszy, kiedy jej pan się uśmiechnie - niekoniecznie do niej. Ona rozumie, że pan jest w dobrym nastroju i może odbiera ten uśmiech jako zachętę do zabawy? Nie ma dnia, żeby mnie czymś nie zaskakiwała. Wczoraj najpierw odwiedziła mnie moja siostra. sonia wypatrzyła ją z balkonu i z dzikiem jazgotem radości pobiegła prosto do drwi. Potem przyszła mama. I ją Sonia zobaczyła z balkonu, ale zamiast do drzwi, podleciała pod domofon i czekała, aż zadzwoni :crazyeye: Kiedy dzwoni telefon - lub komórka - ignoruje to, ale gdy zadzwoni domofon - to oczywisty znak, że ktoś do nas przyjdzie i wtedy od razu jest szał radości, choćby miała przyjść tylko "Krystyna z gazowni" :evil_lol:
  9. [quote name='Rybc!a'][B] [U][B]smak[/B][/U] zmysł ten jest tak słabo rozwinięty że nie ma sensu nawet o nim czegokolwiek pisać. Można uznać że psy samku nie posiadają [/B][/quote] :-o:-o:-o Nawet jeśli to prawda, to brzmi to zupełnie jak definicja konia: "Koń. Jaki jest - każdy widzi" :cool3:
  10. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images2.fotosik.pl/210/6b137554dc1d628b.jpg[/IMG][/URL] Jaki prosiaczkowy ogonek zakręcony :loveu:
  11. Moja Sońka została wysterylizowana pół roku temu w wieku 7 miesięcy - przed pierwszą cieczką. Może jeszcze za mało czasu minęło, by pojawiły się u niej jakieś zmiany w charakterze, a po prostu może nigdy się nie pojawią. Wciąż zachowuje się jak szczeniak, no ale jej wiek to usprawiedliwa. Nietrzymanie moczu - brak. Samcze zachowania - brak. Zrobiła się bardziej skora do pieszczot, ale to raczej rezultat zacieśnienia więzi :lol: Może za jakiś rok, kiedy już będzie dorosłym psem, będę mogła stwierdzić, czy tak wczesna sterylka spowodowała u niej infantylizm ;)
  12. [I] [URL="http://www.mfoto.pl/"][IMG]http://www.mfoto.pl/uploads/1101/kwiatek_4d509.jpg[/IMG][/URL] Genialne! :crazyeye: A te widoki, jakie przepiękne...... [/I]
  13. Obejrzałam całą galerię i ze wzruszenia aż mi się łezka w oku zakręciła... :oops: Cudowne sunie, wspaniali ich "państwo" :loveu: Dzięki Wam na dzisiejszy dzień ma zagwarantowany dobry nastrój :lol: P.S. Pozdrowienia od mojej Soni :lol:
  14. [quote name='mmbbaj'][B] No, miło mi z wami, ale muszę obiad przyszykować :diabloti:, a potem na spacerek :p [/B][/quote] Obiad...? Oj, rzeczywiście już prawie pierwsza, a ja dopiero poranną kawę piję :cool3: A propos porannej kawy... moja mama, kiedy dzwoni, od razu na samym początku pyta, czy.... Sonia już wypiła kawę :crazyeye: :evil_lol:
  15. [quote name='mmbbaj'][B] Teraz opowiem wam wczorajszą przygodę! Byłam z Bajanem na spacerze, on sobie niuchał z zaangażowaniem kiedy podszedł jakiś pan. I cmoka do Bajana, a on nic, niucha! Parę razy tak pocmokał i wreszcie woła do niego przymilnie : "morda!", "mordeczko piękna" więc Bajan wreszcie przerwał niuchanie i przybliżył się żeby faceta obejrzeć :cool3: A ten łapy wyciąga i zaczyna go głaskać po brzuchu i bez końca pieszczotliwie powtarza : "cycunie", "cycunie", "cyyyycuuuunie" :cool3: I nagle mówi do mnie " O ciąża urojona".......Ja :crazyeye: i mówię "przecież to pies!" A ten jak nie odskoczy, gały wywala i mówi : " pieeees????? O rany to ja go głaskałem.....po.....!!!!!!!, :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i uciekł :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/B][/quote] :roflt::roflt::roflt: O Jezusicku! Facet niechcący przeżył homoseksualną przygodę :evil_lol:
  16. Modelki: Era i Tequila Autorka: Olcha [CENTER][B]Aniołki Charliego [/B][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/217/60a47b3ea8ad15d8.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  17. [quote name='madzia18sosnowiec'][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/217/60a47b3ea8ad15d8.jpg[/IMG][/URL] hahahah olcha przeboskie zdjecie, jak z aniołków charliego :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] To ja se pozwolę nominować to zdjęcie do konkursu :lol:
  18. [quote name='BORA']To nie Tora, ale musiałam to pokazać, ten pies mnie po prostu zawsze rozśmiesza :-D Może ktoś już to widział ;) [URL]http://video.interia.pl/obejrzyj,film,801[/URL] [/quote] Posikałam się ze śmiechu :roflt::roflt::roflt:
  19. Oj, Borka, Borka, toś mnie zmartwiła..... Torciu, masz być grzeczna, bo przyjedzie ciocia Behemot i.... i.... i cię zapieści na śmierć! ;)
  20. [quote name='Delay']To chyba nie zawsze jest takie proste...:roll: Nie wiem też jaka ma być różnica czy piłeczka, czy patyk. Wydaje mi się, że podmienienie patyka na piłeczkę niekoniecznie musi zadziałać. [/quote] Oczywiście zamiana patyków na piłkę nie rozwiązała problemu, bo Sonia i jej broni i nigdy w życiu nie oddałaby jej innemu psu (czego zresztą wcale nie zamierzam od niej wymagać), ale teraz jest skupiona tylko na piłce i nie broni wszystkiego, co napotka na swojej drodze. w tym sensie problem został zażegnany.
  21. [quote name='pidzej'] Aaa może ktoś wie, czy to jest do zlikwidowania, na spacerach pryz innych psach jest super, gania, bawi się, podgryza, ale KAŻDY PATYK JEST JEGO i jeśli jakikolwiek pies się zbliży na metr gdy on ma w buzi patola to koniec... warczy i się rzuca, do tej pory niegroźnie, ale boję się trochę...[/quote] Sonia ma dokładnie to samo!!! I dlatego wprowadziłam bana na patyki :diabloti: Od dość dawna rzucam Soni tylko piłeczkę. Jej też broni, ale piłkę zawsze mogę odebrać i koniec kłótni :cool3: Kiedyś Sonia broniła też wszystkiego innego, co się znajdowało na ziemi: trawy, kałuży, dołków, itd. Odkąd wprowadziłam aportowanie piłki to się zmieniło - bo jest tak zaabsorbowana, że poza nią świata nie widzi. Pidzej, spróbuj nauczyć swojego psiaka aportowania - to powinno pomóc. Psiur będzie miał zajęcie, zadanie do wykonania i przestanie odganiać inne psy. Za zachowanie w domu to też powinno wpłynąć. Szkolenie - nawet takie b. podstawowe - b. poprawia relacje.
  22. Mila, jakie cudowne zdjęcia! :crazyeye: Ten strumyczek i kropelki po prostu mnie zachwyciły.... Ja nigdy nie osiągnę takiego mistrzostwa :oops:
  23. [quote name='Czoko']Zanim zdążyłam zmniejszyć i pokazać Wam jakieś zdjęcia z wycieczek w nasze ulubione miejsce nad Wisłą okazało się że nieprędko tam znowu pojedziemy - właśnie załatwialam formalności związane z przyjęciem męża do szpitala.[/quote] Oj, przykro mi.... Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!
  24. A propos nauki przychodzenia na zawołanie. Niedawno widziałam "ciekawą: sytuację. Pewna pani próbowała przywołać swojego kilkumiesięcznego szczeniaka, tupiąc i drąc się na niego z wściekłością. Była zdumiona, że to nie działa :diabloti: Kiedy w końcu go dopadła, piesek ze strachu przewrócił się na plecy i pokazał brzuch, a ona pochyliła się nad nim i darła się dalej: "Niedobry pies!!!!" No słowo daję. Nie trzeba znać psiej psychiki, żeby wiedzieć, że wrzask i tupanie nogą to nie zachęta... Co za ludzie....
  25. [quote name='Mrzewinska'] Czy probowalyscie gubic rozne przedmioty, uczyc psa szukania? [/quote] Czasami tak rzucam piłkę, by Sonia nie widziała, dokąd piłka poleciała i wtedy każę jej szukać - świetnie jej to wychodzi :lol: Niekiedy też bawimy się dwiema piłkami. Kiedy Sonia przynosi jedną, mówię, żeby dała mi tę drugą - i coraz częściej wie, o co mi chodzi :lol: Nie mogę się nadziwić, jak się zmieniła w ciągu dosłownie paru dni. Niemalże z chwili na chwilę. Jakoś tak.... spoważniała? No i wreszcie mam przytulaka w domu! :loveu:
×
×
  • Create New...