-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
[quote name='mmbbaj']nie, nie jest lepiej, jest gorzej :-( [/quote] :-(:-(:-( Małgosiu, ale to cierpienie nie będzie trwało wiecznie. Takie już jest to nasze nielogiczne życie... Napisz mi jeszcze (jeśli chcesz), co robisz w ciągu dnia? Domyślam się, że nie musisz pracować. Pewnie odsypiasz nieprzespane noce, oglądasz zdjęcia Bajanka, zaglądasz do jego galerii, piszesz. Jesteś w stanie zrobić cokolwiek innego? (To nie presja, do niczego Cię nie namawiam, ja sama w takiej sytuacji pewnie po prostu bym wegetowała). Pamiętaj, że pamiętam.........
-
[quote name='Rybc!a']Zuzia będzie miała sterylkę! Termin: Początek grudnia, koszt: 220zł. W końcu namówiłam mamę![/quote] Świetnie! Koniecznie daj znać, gdy już będzie po.
-
O, Bora! Wreszcie Cię dorwałam! Chyba jakaś ślpea jestem, bo nie mogę znaleźć Twojej galerii.. :roll:
-
Małgosiu...... :glaszcze:
-
[IMG]http://img330.imageshack.us/img330/9725/00941dq6.jpg[/IMG] Przepiękny! Wygląda trochę jak... dziewczyna z długimi włosami :loveu:
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/257/e45c4c81751ee13e.jpg[/IMG][/URL] A co Era tak cycuchem dźga Tequilę w głowę? :cool3:
-
[quote name='Tina.Sara']a co? nigdy nie jechałaś na prage?[/quote] Nie no, oczywiście, że wiele razy byłam na Pradze, ale jednak dość rzadko zapuszczam się w tamte rejony. Nie mam tam ani rodziny, ani znajomych, ani żadnych spraw do załatwienia, więc i dobrze jej nie znam ;)
-
[quote name='Tina.Sara'][B]Behemot -[/B] nie wiem, w drodze na Prage Płn. :D[/quote] Aha. To nic dziwnego, że nie kojarzę :cool3:
-
[IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a181/Psiara/P1010144.jpg[/IMG] Jej, jaka słodycz! :loveu: A te fotki warszawskie to gdzie były robione? Bo nie rozpoznaję okolicy...
-
Mnie też czasami bolą stawy - zwłaszcza kolanowe i łokciowe. Polecam Glukozaminę - odbudowuje chrząstkę stawową (bez recepty).
-
Gdzie Wy jesteście? :razz:
-
[quote name='Czoko'][SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Skończyłam 18 lat x.... i niestety wczoraj rano nie mogłam się ruszać. [/SIZE][/quote] Co się dzieje, Ewo? Jakieś problemy z kręgosłupem? Może przydałaby Ci się jakaś rehabilitacja, gimnastyka? Ja też dzisiaj chodzę połamana :cool1: Znowu wlazł mi jakiś ból w karczycho, na szczęście jestem na chodzie...
-
Aniu, gdzie Ty jesteś? :roll:
-
[quote name='ampak']Broks toaletowy: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=49d07b046b8f7564"][IMG]http://images4.fotosik.pl/181/49d07b046b8f7564m.jpg[/IMG][/URL] pozdrawiam - ampak ....i dla słabiej widzących:evil_lol: [url]http://images4.fotosik.pl/181/49d07b046b8f7564.jpg[/url] Tej drugiej wersji zdjęcia nie zobaczą ani słabo-, ani dobrzewidzący, bo mod zaraz zamieni je na link. Jest za duże! [COLOR="Blue"][B][SIZE="1"]Masz racje Behemot - Mod juz tu byl[/SIZE][/B][/COLOR] :p
-
Czwarty dzień bez Bajanka... :-( Gosiu, nie musisz brać się w graść, stawać na nogi, zaczynać się uśmiechać - nic nie musisz, jeśli nie czujesz się na to gotowa... To przyjdzie samo, z czasem. Wypłacz, wykrzycz, wypisz z siebie ten żal, by nie zagnieździł się w Tobie już na zawsze... Jestem z Tobą.
-
[quote name='rekma'][B][SIZE=3][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Moi najukochańsi i najwspanialsi – Pańcio moja i mój Panie[/COLOR][/FONT][/I][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][I][FONT=Arial][COLOR=Purple] oraz Wy wszyscy przyjaciele, którzy mnie tak opłakujecie![/COLOR][/FONT][/I][/SIZE][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]W pierwszych słowach mego listu donoszę Wam, że jest mi tu dobrze. Bardzo Was przepraszam, że tak niespodziewanie przydarzyło mi się od Was odejść. Było mi przecież z Wami tak dobrze, ale przez nieostrożność i chłopięcą nieroztropność, stało się to, przed czym tak staraliście się mnie chronić. Wiem, że bardzo za mną tęsknicie. Ja też do Was bardzo tęsknię i chciałbym być teraz z Wami, a tutaj, za tęczowym mostem, jest mi tak, jak to opisuję: [/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Biegam sobie teraz z babcią Śpiewką pod opieką dziadka Fantka i wujka Tenora, który mi opowiedział jak zginął w lesie potrącony przez złodzieja samochodów. Nie jestem tutaj sam. Poznałem wielu nowych przyjaciół. Wyobraźcie sobie jak tu szaleję z nimi ogarkami, na tych bezkresnych, tęczowych łąkach. Z rozwianymi uszami, z błyskiem białek w oczach, biegam do woli z innymi ogarkami. Zakolegowałem się z Myszowatym, Syriuszem, Dusiołkiem, Akordem, Szarżą -Śpiewką i innymi przyjaciółmi. Bawię się tu z Korkiem, Frajdą, Syriuszem, Rudą (Sonatą) i mamą Żmiłki – Czertą z Gończaków. Pozwalam im pobawić się swoim pluszowym pieskiem, którego mi daliście przy pożegnaniu. Opiekuję się też spotkanym króliczkiem, i innymi zwierzaczkami. Czerta zaprosiła mnie też na najbliższe, organizowane tu polowanie i łowy z innymi doświadczonymi w polowaniu ogarami. Nie mogę się już tego tropienia grubego zwierza doczekać.[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Tutaj wszyscy się mną opiekują, są moimi przewodnikami po nowej rzeczywistości, troszczą się, bym nie zabłądził, wdzięczny za to jestem Pagajowi, Sarze i Harleyowi i innym, których imion nie sposób w tak krótkim czasie spamiętać.[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Kochani moi, starajcie się dbać o siebie nawzajem, kochajcie się i jednoczcie się, w tej tragedii, którą Wam sprawiłem, ze wszystkimi, którzy są z Wami.[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Proszę, przekażcie, że macham ogonkiem wszystkim przyjaciołom:[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple]Samograj, Alicjarydzewska, Behemot, Maga100, Sabina1, , Bea100, Hania,Luthien, Agga, Sata36, dogaja, Pagaj, Patka, Sota36, Teklunia, Monia, Pysia, aga1215, ..... a gdybym chciał tu wymienić kilkudziesięciu innych naszych, bliższych i dalszych zaprzyjaźnionych osób, to byłoby to dość długo wymieniać.[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple] Poklepcie ode mnie ukochaną Monię i Dunię oraz inne pieski, z którymi spotykaliśmy się na spacerach. Przekażcie znak pojednania wszystkim tym, których widywaliśmy na wystawach i spotkaniach przyjacielskich.[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][COLOR=Purple][FONT="]Jestem z Wami - wasz syneczek - Bajanek[/FONT][/COLOR][/FONT][/I][/B][/quote] Zatkało mnie! To naprawdę jak wiadomość od Bajana! Bajaneczku, wszyscy tu jesteśmy z Tobą! Baw się, bądź szczęśliwy, kochaj nadal swoją pańcię i swojego pańcia i bądź grzeczny! Wirtualna ciocia Behemot głaszcze cię po brzuszku..... :-(:-(:-(
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images2.fotosik.pl/247/85bfe8b0ed4e2531.jpg[/IMG][/URL] Boże, jaki on był piękny! I to spojrzenie - niemalże ludzkie... :-(
-
[quote name='=VioaoiV=']Zapraszam do mnie abys zobaczyla jak ogromnie sie mylilas ;) Od ukonczenia 8 tygodnia Rasta zostaje sama w domu, zamknieta w pokoju na 5-8 godzin. problemow ZADNYCH.[/quote] Nie niszczy sprzętów, nie piszczy? No to tylko pogratulować :lol: Widocznie trafiłaś na wyjątkowo grzecznego pieska :lol: Tylko ta przerwa w karmieniu jest chyba zbyt długa... Ja swoją Sonię, kiedy była w tym wieku, karmiłam 5 razy dziennie.
-
[B][COLOR=DarkRed]Przypominam, że w konkursie nie wezmą udziału zdjęcia przekraczające regulaminową wielkość lub bez tytułu, nicka autora czy imienia psa. W każdej chwili można edytować swój post - poprawić wielkość lub dodać tytuł, itd. - proszę wtedy powiadomić mnie o tym na PW. [/COLOR][/B]
-
[quote name='Yakubbo']tak mam go jeszcze. Wysle go jeszcze raz :) Wyslalem w niezmienionej formie :) Sorki ale dwa razy poszlo :/[/quote] Z jakiegoś powodu musiałam przeoczyć Twojego głosowanie - przepraszam :oops: Wkrótce dopiszę tę punkty do listy laureatów.
-
[quote name='=VioaoiV=']jszcze jedno. kiedy skonczyc kwarantanne? jestesmy 8 dni po drugim szczepieniu, kiedy zaczac normalnie wychodzic?[/quote] Ja z Sonią zaczęłam wychodzić 2 tygodnie po drugim szczepieniu - tak zalecił wet.
-
[quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pies nie zrozumie więc naszego ziewania jako sygnału, że jesteśmy zaniepokojeni, o ile to ziewnięcie nie będzie poparte innymi oznakami naszego niepokoju.[/SIZE][/FONT][/quote] A co powiecie na to, że psy często ziewają, gdy są podekscytowane - na przykłąd zbliżającym się spacerem? Oczywiście, tak jak napisał Zbyszek, towarzyszy temu cały język ciała - radosne bieganie po mieszkaniu, kręcenie się w kółko, skakanie, itd. Tak samo jest u ludzi - samo ziewnięcie jeszcze nic nie oznacza, nabiera znaczenie dopiero w kontekście całości naszego zachowania. Jeżeli ziewniemy, jednocześnie wesoło podskakując, to psa z pewnością nie uspokoi ;)
-
[quote name='mmbbaj'] Sabinko, Aniu, Cerber, Behemot...nie będę się wdawała w ideologiczne rozważania. Napisałam, że nie chciałam nikogo z was urazić. W chwili strasznej rozpaczy użyłam narzędzia, w które zostałam wyposażona przez Niego...w gniew.Może powinnam zawołać "wola twoja panie", może powinnam zawołać "ufam Tobie", ale wiara i ufność widać nie są tak silne we mnie...[/quote] Gosiu, ja absolutnie nie chciałam Cię oceniać... Chodziło mi o to, że doskonale rozumiem Twoją reakcję - tym bardziej, że Bajanek odszedł tak nagle. Być może się mylę, ale chyba łatwiej pogodzić się ze śmiercią pieska, gdy ten choruje. Wtedy jest czas, by przygotować się na rozstanie (mój pierwszy pies całe życie chorował na padaczkę, potem długo walczyliśmy z jego nowotworem). Taka tragedia, jaka dotknęła Was, jest podwójnie bolesna :-( Niewiele mogę dla Ciebie zrobić, ale cały czas jestem z Tobą myślami......
-
Ja również jestem wierząca i uważam, że wszystko - nawet największa tragedia - ma swój ukryty sens. Ale wiem, że w pierwszych chwilach/dniach po odejściu kogoś ukochanego, trudno w to wierzyć. Jest tylko bunt, rozpacz i żal - do losu, czy Boga - jeśli się wierzy w Jego istnienie...
-
[quote name='mmbbaj']Jestem tu znowu...Dla nas zaczął się kolejny dzień bez Bajanka :-( Jest strasznie :-( Nie wiem czy nie jest coraz gorzej :-( [/quote] I, niestety, jeszcze jakiś czas tak będzie :-( Musicie się jakoś przeczołgać przez ten najgorszy okres.... Nie ma innej rady, tę żałobę po prostu trzeba przeżyć... Teraz trudno Cio w to uwierzyć, ale dzień po dniu, dzień po dniu... będzie coraz lżej. Po odejściu pieska człowiek łapie się na tym, że brakuje mu najdziwniejszych rzeczy. Mi, po odejściu Bibusia, brakowało... zapachu jego poduszeczek u stóp... Jakie to dziwne.