-
Posts
399 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dona__
-
Niestety ze spotkania z rodziną ze Skierniewic nic nie wyszło. Jeszcze dzisiaj rano potwierdzali telefonicznie, pod wieczór jednak przysłali maila, że rezygnują i że sobie "zamówili" sznaucera miniaturę. Trudno. Może tak miało być. Może na Fauścika gdzieś tam czeka jakiś jego człowiek, który jest mu pisany. Mam tylko nadzieję, że jest to człowiek dobry, odpowiedzialny , o wielkim sercu i że Fauścik będzie miał szczęśliwe życie, bo inaczej nigdy bym sobie nie darowała... Jeszcze tylko dopiszę, że Fauścika przybywa w takim tempie, że moja matka dzisiaj się zszokowała bo w pewnym momencie pomyliła go z Amf. Myślę, że jesień dla przyszłego właściciela Fauścika byłaby porą wesołą, ponieważ Fauścik ma pole do rozwijania swojej fascynacji liścmi - opadłe z drzew liście, które uciekają z wiatrem łapie zupełnie jak kot - goni, przybija łapskami do ziemi (przy czym łap mu na wszystkie nie wystarcza, więc tłucze raz jeden raz drugi), a później te już schwytane "dobija" paszczą. Jeżeli spodoba mu się jakiś jeszcze rosnący na drzewku, skacze do niego i usiłuje złapać. Fauścik w ogóle jest taki troszeczkę "koci". Przeciąga się jak kot, wygrzebuje ciekawostki z zakamarków łapą jak kot i pije wodę jak kot. I na spacerach lubi podążać swoimi (tzn. "zapachowymi") ścieżkami. Lubi też się troszeczkę "zawiesić" kiedy człowiek chce iść szybciej niż mu to pasuje. Za to mało kocią cechą jest fascynacja błotem, w którym Fauścik z chęcią by się wytarzał, a już na pewno musi w nie przynajmniej wejść. Nie kocie jest też zbieranie - Fauścik co chwilę znajduje na chodniku coś ciekawego, a to kamyczek, a to badylek - wszystko lubi transportować w paszczy, przy czym jest z siebie niesamowicie dumny, co manifestuje wysoko zadartym ogonem. Bywa troszkę leniwy, więc czasem zamiast iść woli się czołgać albo rozciągnąć na chodniku jak żaba i leżeć. Przeczołgać się może nawet kilka metrów, a szczególnie zaraz po spaniu - potrafi w ten sposób pokonać odległość od swojej klatki na schody.
-
Fauścik jest śliczny i charakter ma super ale trzeba się liczyć z tym, że ze zdrowiem u niego może być nie do końca idealnie. Dlatego odpadają nam osoby potrzebujące psa do sportów czy bardzo aktywnego spędzania czasu. No i ten ktoś musi być w pełni świadomy, że na zdrówko Fauścika będzie trzeba uważać, liczyć się koniecznością kontrolnych badań czy wizyt u wetów i ewentualnego leczenia.
-
Zobaczymy co nam wyjdzie ze spotkania z zainteresowaną rodzinką (o ile dojdzie do niego). Jeszcze jakaś osoba w miarę rozgarnięta dzwoniła do Natalii w sprawie malucha. Czyli coś się dzieje i to dobrze, bo może ktoś okaże się sensowny i w pełni dla Fauścika odpowiedni. Dwa filmiki z dzisiejszych zabaw Fauścika - [URL]http://www.youtube.com/watch?v=NfVX0q7A7G0[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=-_3IGwZfZHU[/URL]
-
Powiem szczerze, dużo ttb ma fioła na punkcie gryzienia opon czy wiszenia na nich. Mam nadzieję, że smarkulowi nie zaszkodzi (na szczęście nie próbuje tego zjadać). Przynajmniej wtedy nie czepia się kabli czy gniazdek z prądem... Na pewno lepszy byłby jakiś wielki Kong albo Boomer ale niestety nie posiadam takowych. A z zainteresowanym domkiem zobaczymy. Sama czekam z niecierpliwością na rozwój sytuacji ;) .
-
Fauścik kaszle coraz mniej :) . Staram się go nie przemęczać ale niestety przy dwóch psach w domu nie zawsze się uda na spokojnie. Czasem przegonią się trochę po mieszkaniu i wtedy mały pokasłuje ale już tak sporadycznie i właściwie bez wyksztuszania. Chłopak rośnie jak na drożdżach, a energii do zabaw i chęci do spacerów mu nie brakuje. Nowa zabawka (znalezisko z dzisiejszego spacerku) - pochłania uwagę Fauścika całkowicie i niepodzielnie na dobre piętnaście minut. Amf jest trochę zdegustowana jak można gryźć coś takiego ale Fauścik lubi ciężko pracować paszczą. Gumę również uwielbia, szczególnie w postaci moich gumowców w kwiatki :mad:. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=e26CvsEMnps[/URL] Fauścikiem interesuje się miła rodzinka ze Skierniewic, wczoraj rozmawiałam z bardzo sympatyczną Panią Agnieszką. Mam nadzieję, że niedługo uda nam się spotkać i zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie.
-
Nie ma za co dziękować :oops: . Oby znalazł taki domek, gdzie będzie szczęśliwy już przez całe swoje psie życie. Przeklejam z naszego forum dodatkowe wyjaśnienie spraw weterynaryjnych, napisane przez Kaśkę: [quote name='"Murzyńska_Łydka"'] Tchawica u Fausta jak napisane zostało wyżej ma przewężone światło.Ma to najprawdopodobniej wpływ na przewlekły kaszel,ponieważ psiak ma utrudnione odkrztuszanie wydzieliny.Ponieważ jest to szczeniak w fazie wzrostu,istnieje szansa,że światło tchawicy przed skostnieniem nieco się rozszerzy.Na chwilę obecną osłuchowo nie ma powodów do zmartwień,dlatego też nie podjęta została antybiotykoterapia,podawane będą jedynie leki podnoszące odporność oraz objawowo Theospirex. Ciężko jest walczyć z tym kaszlem,ponieważ Faust non stop męczy Amfę,a w leczeniu ważne jest,aby psiak miał ograniczony wysiłek,pobudzenie ;) Lepiej dla niego,aby był w domu jedynakiem 8-) Jeśli chodzi o jego dalsze funkcjonowanie - tchawica nie powinna być powodem do większych zmartwień.Piesek powinien mieć nieco ograniczony ruch,oraz spacerować głównie na szelkach,do czasu ponownego badania RTG,które wykonanie zaleca się za ok.6 miesięcy.Nie oznacza to,że jego przyszły właściciel nie będzie mógł z nim aktywnie spędzać czasu,chodzi jedynie o to,aby wszystko było racjonalnie dawkowane. Sama poznałam psa z przewężoną tchawicą,który czynnie uczestniczy w zawodach sportowych.Nie może startować we wszystkich konkurencjach,ponieważ w przypadkach tego typu forsowny,długodystansowy wysiłek nie jest wskazany,ale nie musi też rezygnować ze aktywnego trybu życia ;) Jeśli chodzi o łapę,załamane były 3 palce.Zły zrost sprawił,że 2 środkowe nie funkcjonują zupełnie normalnie,najprawdopodobniej są tam uszkodzone ścięgna.Póki co Faustynka kuleje,bo jeden z nich nie jest jeszcze w pełni zrośnięty,niestety,interwencja chirurgiczna mijałaby się tu z celem.Łapka jest prawidłowo ukrwiona,pazurki rosą,nerwy też raczej nie zostały uszkodzone.Psiak nauczył się funkcjonować z tym defektem,po całkowitym zrośnięciu paluszka kulawizna,która pojawia się sporadycznie powinna ustąpić całkowicie.Wiadomo,źle zrośnięte kości mogą go nieco pobolewać,np przy zmianach pogody.Nie będzie to miało w przyszłości wpływu na jego zdrówko,Faust będzie szalał tak,jak robi to teraz. Co do samego Fausta ;) Jest to wyjątkowo pojętny szczeniak.Żywotny,ciekawy świata.Bardzo szybko i chętnie przyswaja nowe rzeczy,ładnie reaguje na korekty.Wyciszenie go nie sprawia większego problemu,tak samo zresztą jak i pobudzenie :lol: Przyszły właściciel będzie miał z niego ogromną pociechę ;)[/quote]
-
[quote name='Ulka18']Faust jest przepiekny i przekochane z niego psisko. Trudno Ci sie bedzie Dona z nim rozstac :wink:[/QUOTE] Oj będzie trudno... czasem tak sobie na niego patrzę kiedy śpi i zastanawiam się, jak dam radę. Dzisiaj był taki fajnie rozbrykany w pracowni rtg, po prześwietleniu ganiał z pokoju do pokoju, podgryzał dziury w gumoleum, próbował zabrać wiszące szmatki, zawołany pędził w podskokach, a uszy mu powiewały. Aż się człowiekowi ciepło na sercu robi kiedy patrzy w takie wesołe i ufne szczeniakowe oczy. Oczywiście jak to mały ttb bywa czasem uparty i wtedy cierpliwości trzeba ;) . Ale u niego to są tylko momenty, jak na bullowatego szczeniaka jest naprawdę spokojny, myślący i mało krnąbrny. Nie jest typem psa, który buntuje się "dla zasady" czy wiecznie kombinuje byle po swojemu. On raczej zasad panujących w otoczeniu "szuka" i próbuje się do nich dostosować - rola człowieka taka, żeby zasady te umieć mu prosto i czytelnie przedstawić. Tylko w sytuacjach kiedy naprawdę bardzo czegość chce, zdarza mu się chwilkę "podyskutować" ale umiejętnie pokierowany odpuszcza. Jeżeli trafi do kochającego, spokojnego, w miarę konsekwentnego i wesołego człowieka nie powinien sprawiać najmniejszych problemów, a przynieść mnóstwo radości. Natomiast niewątpliwie zepsuć by go mogło zarówno podejście zbyt restrykcyjne, jak i zupełny brak konkretnych wymagań. Zresztą - co tu dużo mówić - dzięki Fauścikowi pogodziłam się z sąsiadami mieszkającymi pode mną, z którymi nie mogłam się dogadać od ponad dziesięciu lat ! Tak go polubili, że nagle znaleźliśmy wspólny język ;) ;) .
-
[quote name='eloise']hehe, wszystkie psy z Mielca są dobrze odkarmione, powiedziałabym nawet, że za dobrze ;) [/QUOTE] No już nie chciałam tego pisać ;) ;) . Jak tylko go stamtąd wzięłam to od razu dostał przydomek "Gruba Kula" lub "Biała Kula" - tak Kaśka na niego mówiła. Ale teraz jest już trochę mniej "kulisty", troszkę urósł i nabiera ładnych psich kształtów ;) .
-
[quote name='Ulka18'][B]Dona[/B], dzieki za wiesci. Jestes bardzo dokladna i skrupulatna, wszystkie zaswiadczenia i diagnozy powklejalas. SZACUN :fadein: Czyli mozna juz teraz dac Fausta do adopcji pod warunkiem kastracji? Widze, ze schronisko dbalo o psiaka i mial wszystko co powinien miec w zakresie opieki weterynaryjnej.[/QUOTE] Myślę, że można go będzie oddać pod warunkiem kastracji. Pewnie zanim znajdzie się odpowiednia osoba, kaszel zdąży się doleczyć... Chyba żeby znalazł się ktoś odpowiedni wcześniej i był gotów wziąć doleczanie malucha na siebie. Ale na to jakoś nie liczę ;) . Fauścik teraz ma około 6 miesięcy, w.g. wetów najlepiej go kastrować jak będzie miał 7-8 miesięcy (chociaż podobno od biedy można i trochę wcześniej). Gdyby do tego czasu nie znalazł domku, wezmę to na siebie (już nawet wiem gdzie by to miało być robione, u kogo i za ile ;) ). Oczywiście całą tą fauścikową dokumentację zbieram i przekażę przyszłemu właścicielowi (nie mam tylko zdjęcia klatki piersiowej bo UP zostawia sobie, a daje tylko opis). Robię też wpisy do książeczki jakie leki i na co dostaje, żeby na przyszłość wszystko można było łatwo sprawdzić. Schronisko zadbało o szczepienia i odrobaczanie, a też o odpowiednie dokarmienie Fauścika. Także wystarczyło tylko powtórne odrobaczenie i założenie obróżki na pchełki i kleszcze. Ogólnie był bardzo zadbany jak na psa schroniskowego, sierść super, skóra bez problemów, co podkreśliłam zaraz na samym początku ;) .
-
Wróciliśmy. I już wszystko wiadomo i w sprawie kaszlu i w sprawie łapki. Tak jak podejrzewałam na kaszel złożyły się właściwie dwie przyczyny i dlatego to tak dziwnie się ciągnie. Ja napiszę teraz tylko tak zgrubsza, póżniej dokładniej wyjaśni Kaśka, bo to trochę zawiłe. [B]Kupa czysta, bez robali - [U]odrobaczanie będzie do powtórzenia za 3 miesiące[/U].[/B] [B]Rtg klatki piersiowej[/B] opis - Zwężenie o ok. 1/3 średnicy światła tchawicy (głównie w odcinku piersiowym). W tkance płucnej obecne zmiany okołooskrzelowe i śródmiąższowe. [URL="http://img831.imageshack.us/i/faust1006.jpg/"][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/5383/faust1006.jpg[/IMG][/URL] Z tego co zapamiętałam znaczy to tyle, że maluch w związku z tym zwężeniem tchawicy jest podatny na wszelkiego rodzaju infekcje i dlatego tak mu się ten kaszel (powirusowy) ciągnie. Tchawica jeszcze się rozwija (nie skostniała) więc prawdopodobnie w miarę rośnięcia trochę się to jeszcze poprawi. Kaszel powinien zniknąć po tym jak znikną pozostałości po wirusówce. Zalecenia - Theospirex (dopóki kaszle), Scanomune (na razie dwa tygodnie). I w miarę możliwości unikanie rozemocjonowania i szaleństw (czyli właściwie nie do wykonania przy dwóch psach w domu :roll: ). Do tego spacery tylko na szelkach. Będzie go trzeba co jakiś czas osłuchać żeby stwierdzić jak tam w oskrzelach i czy idzie w stronę dobrą, czy może znowu trzeba podleczyć antybiotykiem (ale powinno się cofnąć przy samym "wspomaganiu"). Podobno całkiem sporo psów ma takie zwężenie tchawicy i nie jest to coś, co im w życiu specjalnie przeszkadza i są normalnie aktywne - to już wytłumaczy Kaśka. [B]Rtg łapki[/B] - [URL="http://img444.imageshack.us/i/faust1004.jpg/"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/9461/faust1004.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img237.imageshack.us/i/faust1002.jpg/"][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/755/faust1002.th.jpg[/IMG][/URL] Paluchy były połamane, zrosły się tak jak to widać. Jeden jest jeszcze niezrośnięty do końca, przez co może być trochę bolesny. Zrosnąć musi się sam, bo nic z tym zrobić nie można. Łapka Fauścikowi przeszkadzać w niczym nie będzie ale jak u człowieka po złamaniu może czasem trochę pobolewać. To też lepiej pewnie wyjaśni Kaśka. [B][U]Jeśli chodzi o kastrację trzeba przede wszystkim poczekać aż maluch przestanie tak kaszleć. Innych przeciwwskazań nie ma[/U].[/B] Załączam resztę fauścikowej dokumentacji, włącznie z książeczką zdrowia. Z moich wydatków na malucha to jest póki co tyle, plus kupione przedwczoraj 15kg karmy (Omnipro) ;) . Dokładne faktury z wizyt w klinice na Szmaragdowej ma mieć Kaśka (tu są wydruki z wizyt z dopiskami). [URL="http://img690.imageshack.us/i/faust269.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4630/faust269.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img231.imageshack.us/i/faust273.jpg/"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4931/faust273.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img828.imageshack.us/i/faust270.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/7762/faust270.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img827.imageshack.us/i/faust271.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/716/faust271.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img94.imageshack.us/i/faust1007.jpg/"][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/9127/faust1007.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img22.imageshack.us/i/faust1008.jpg/"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/4192/faust1008.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img32.imageshack.us/i/faust274.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/1488/faust274.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img10.imageshack.us/i/faust277.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8066/faust277.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img248.imageshack.us/i/faust276.jpg/"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/1576/faust276.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img828.imageshack.us/i/faust275.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/6990/faust275.jpg[/IMG][/URL] [B][SIZE=4]Wszystko jasne, więc myślę że możemy już zaczynać szukać maluchowi docelowego domku.[/SIZE][/B]
-
Też mam taką nadzieję... pamiętam, że jak moja suk kaszlała to jeszcze endoskopię jej robili (też w tej klinice). Ale to było pod narkozą, a Faustowi strach dać narkozę bez chociaż wstępnego sprawdzenia serducha. No ale to już zależy jak weci jutro zadecydują, w jakiej kolejności i co sprawdzać, ja nie mam odpowiedniej wiedzy żeby się wymądrzać. Oby chociaż sprawdzili porządnie i do jakichś wniosków doszli.
-
Jeżeli możesz zapytaj, zawsze to jakaś nowa informacja dla wetów tutaj. Kaszel jest o tyle dziwny, że raz jest jakby lepiej, to znowu gorzej i tak w kółko. W środę miną trzy tygodnie od kiedy maluch jest u mnie, a kaszel jak był tak jest :( . Boję się trochę co tam jutro wyniknie z tych jego prześwietleń... W każdym razie jeżeli będzie trzeba robić jeszcze jakieś dodatkowe badania postaram się jutro wykonać tyle ile tylko będzie możliwe. Jutro też wezmę do badań jego kupsko.
-
Wczoraj rano i w dzień było jakby lepiej ale za to później się pogorszyło. Fauścik kaszlał również wieczorem, w nocy też - nie policzę ile razy budził mnie jego kaszel :( . Dzisiaj rano wykasływał jeszcze większe ilości piany i flegmy. Mam skierowanie na rtg klatki piersiowej i łapki od tutejszych wetów - mam nadzieję, że w Lublinie w klinice UP je zaakceptują. Jadę z nim jutro rano na prześwietlenia, a później do jakiegoś chirurga na konsultację, albo nie wiem do kogo jeszcze - tam teraz sezon urlopowy i ciężko cokolwiek z góry ustalić. Żeby było lepiej muszę zabrać też Amf, też do chirurga i pewnie na badania, bo miesiąc temu wyrósł jej na czaszce jakiś twardy guz i zniknąć nie chce. Jestem załamana tym wszystkim, nie wiem czemu mi te psy tu tak chorują oba bez przerwy :( . Chce człowiek pomóc i sam już nie wie co robić, a z wetami ciężko się dogadać...
-
Dzięki :) . Tylko jeszcze muszę się dowiedzieć jak nazywa się ta pani, do której chcemy się na rtg wybrać, bo musi być koniecznie do niej. Gdyby miało być nie do niej, to już bym wolała zapłacić troszkę więcej i pojechać do Karpińskiego na Stefczyka. Kaśka wie o kogo pytać, ona wraca z wyjazdu dzisiaj pod wieczór albo jutro rano, także będziemy działać.
-
Myślę, że około wtorku-środy załatwimy sprawę prześwietleń (+ badanie kupy). Ale najpierw Kaśka musi się dowiedzieć w jaki dzień i w jakich godzinach można tam podjechać. Ja jutro postaram się skombinować skierowanie od tutejszych wetów. Dzisiaj znowu jakby troszkę lepiej tzn. Fauścik rano pokasływał, ale nie tyle co wczoraj. Temperaturę zmierzyłam mu zanim się zmęczył ale nie zaraz po spaniu - niecałe 38 stopni. Z rana najpierw towarzystwo poszalało, a dopiero później było karmienie. Karmę wcześniej namoczoną w wodzie Fauścik zjadł chętnie i póki co "zwrotów" nie było. Kupa w miarę normalna, już nie biegunka. Teraz oba głąby śpią. Filmik z dzisiejszych zabaw butelką (Amf mnie zadziwia, wczoraj przeciągała się z nim ręcznikiem, dzisiaj butelką i nie próbowała go przy tym użreć) - [URL]http://www.youtube.com/watch?v=TyVAxZFD1kA[/URL]
-
Wiecie co, coraz bardziej mi się to wszystko nie podoba. Wydaje mi się, że Fauścik dzisiaj kaszle znowu gorzej i częściej. Apetyt nie bardzo ( rano zjadł sam ale trzeba było trzymać miskę w ręce), później po niedługim czasie dwa razy wyrzygał (wykaszlał) karmę (później zjadł). Ganiania po jedzeniu nie było, wpakowałam go do klatki i prawie dwie godziny spał. Później go wypuściłam, wściekali się z Amf po mieszkaniu dość mocno (bo Amf w wieku lat sześciu odkryła przyjemność w robieniu Tug-a starym ręcznikiem) - znowu wyrzygał. Do tego od wczoraj ma trochę biegunkę. Jak na złość jest weekend i konkretnego weta cieżko szukać. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, Amf też ma jakieś kupska trochę luźniejsze ale u niej biegunka to nie jest. Kupa ma być badana po weekendzie. Ostatnio u weta (w środę) był osłuchiwany, w oskrzelach podobno już nic nie było słychać, węzły chłonne niepowiększone, brak reakcji na uciskanie gdzieś tam przy gardle. Wet próbował go troszkę sprowokować do odkaszlnięcia opukiwaniem, nic z tego nie wyszło. Tylko ślinianki miał trochę powiększone ale może tak ma, bo to i Amf ma cały czas duże (zawsze).
-
[URL="http://img830.imageshack.us/i/faust1064.jpg/"][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6708/faust1064.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img641.imageshack.us/i/faust1066.jpg/"][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/3981/faust1066.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img248.imageshack.us/i/faust1067.jpg/"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/8721/faust1067.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img714.imageshack.us/i/faust1068.jpg/"][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/3578/faust1068.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img541.imageshack.us/i/faust1076.jpg/"][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/940/faust1076.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img837.imageshack.us/i/faust1075.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/625/faust1075.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img805.imageshack.us/i/faust1077.jpg/"][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/3479/faust1077.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img844.imageshack.us/i/faust1079.jpg/"][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/6355/faust1079.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img705.imageshack.us/i/faust1036.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6383/faust1036.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img827.imageshack.us/i/faust1050.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8741/faust1050.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img227.imageshack.us/i/faust1051.jpg/"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3317/faust1051.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img517.imageshack.us/i/faust1052.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2348/faust1052.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img46.imageshack.us/i/faust1061.jpg/"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1690/faust1061.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/faust1062.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3690/faust1062.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img843.imageshack.us/i/faust1063.jpg/"][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/9329/faust1063.jpg[/IMG][/URL]
-
Przez 10 dni przybyło nam 1kg Fauścika - maluch waży 17,200kg ;) . Zdjęcia z dzisiaj, robione po wizycie u weta - [URL="http://img810.imageshack.us/i/faust1004.jpg/"][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/9461/faust1004.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img694.imageshack.us/i/faust1001.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9442/faust1001.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img21.imageshack.us/i/faust1003.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9215/faust1003.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img22.imageshack.us/i/faust1007.jpg/"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/9127/faust1007.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/faust1008.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4192/faust1008.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img192.imageshack.us/i/faust1011.jpg/"][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/7633/faust1011.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img72.imageshack.us/i/faust1021.jpg/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7436/faust1021.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img153.imageshack.us/i/faust1022.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7762/faust1022.jpg[/IMG][/URL]
-
Właśnie wróciłam z Fauścikiem z Lbn od wetów (byliśmy na kontroli) i osłuchowo mamy poprawę :) ! Rzeczywiście dzisiaj rano Fauścik suchą karmę zjadł już sam, bez podkarmiania z ręki. Podobno takie odkrztuszanie (szczególnie po spaniu) może się jeszcze trochę ciągnąć (wet powiedział, że teraz mu to wszystko z oskrzeli "schodzi"). Theospirex jeszcze z 5 dni na pewno będzie mu trzeba dawać ale to jeszcze mam (kupiłam wcześniej całe duże opakowanie). Jeżeli będzie kaszlał jeszcze dłużej, to pewnie będzie mu trzeba dawać do czasu aż przejdzie. Oby już rzeczywiście się poprawiało, bo trzeba wreszcie zająć się fauścikową łapką, sprawdzaniem serducha i zacząć myśleć o kastracji. Zobaczymy jeszcze co wyjdzie w badaniach kupska po weekendzie. Z fauścikowych wpłat mamy na koncie: 30zł - Ewa Figat 50zł - ulka18 50zł - kaskadaffik 50zł -baster&lusi Dziewczyny - jesteście wspaniałe :) :) ! Dzięki wszystkim, którzy pomagają finansowo i trzymają kciuki :) .
-
Rozmawiałam z Panem Damianem od Foksika. Tam podobno poprawa była po odrobaczeniu ale też była zmiana antybiotyku więc trudno jednoznacznie stwierdzić. Antybiotyk Foks miał zmieniony na Synulox (czyli możliwe, że u mojej suk choroba się nie rozwinęła dlatego, że od 3 tyg. jest na Synergalu). Dzisiaj jedziemy do wetów, spróbuję się uprzeć przy zmianie antybiotyku na amoksycylinę.