Jump to content
Dogomania

Dona__

Members
  • Posts

    399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dona__

  1. Nie - ryż tu nie ma nic do rzeczy... ryż je od niedawna, a tak żarłoczna jest od zawsze. Zanim nałożę jej żarcie zdąży całą podłogę zaślinić, muszę za każdym razem wycierać ;) . Ja ją najedzoną widziałam jeden raz w życiu - jak była mała i koty wyciągnęły worek z karmą - ale wtedy to ze dwa kg wciągnęła (nie wiem gdzie tyle zmieściła) i kompletnie nie mogła się ruszać. I to się nie zmienia. Próbowałam ją karmić po trochę, z ręki, albo dorzucać jedzenie do miski - nie gryzie - połyka. No może co którąś kulkę rozgryzie.
  2. Ona by zjadła dużo więcej gdyby jej dać... to wszystko znika w kilka sekund, potem dłubie pod lodówką i wyjada okruszki - poprostu odkurzacz. Gdybym dała jej 15kg worek karmy to by jadła i zwracała i jadła i zwracała i tak w kółko. Jak dać jej samą karmę i nie podlać wodą to trzeba brzuch masować, a czasem zwraca od razu część i zaraz zjada spowrotem. W ogóle nie gryzie jedzenia. Dlatego nie daję jej kości - połykała ogromne kawały i potem zwracała.
  3. Karma Chicopee lamb&rice. Wcześniej dostawała Acanę lamb&rice (ale robiła potwornie dużo kup :roll: ). Ona je dwa razy dziennie. A te podsuszone bułeczki to poprostu jej ulubiony przysmak! No nie wiem... może z tym ryżem nie najmądrzejszy pomysł, ale myślałam że jeżeli jej nie zaszkodzi to niech go je :roll: . Pytałam parę osób, które mają suńki mniej więcej w jej wieku - dostają dziennie około 350 - góra 400gr karmy i najczęściej nic więcej - może co kilka dni jakieś wędzone uszy. I chude nie są...
  4. :roll: prawie pół kg karmy dziennie to mało :crazyeye: ?? Weci mówili, że przy swojej wadze powinna dostawać tej karmy około 300gr dziennie (producent podaje jeszcze mniej ale to już nie takie istotne). Nie wiem już sama - może to jakaś pomyłka?? Dodawałam do tego ryż i bułki, bo jakoś tak pomyślałm że to powinno być troszkę 'dotuczające'.... jako dodatek do karmy. Ale czemu kiedy dostawała tej karmy zawsze 250gr była grubaskiem i nie mogła ani kg zgubić, a nagle (po sterylce) przy takiej samej (i coraz większej) dawce karmy schudła w przeciągu 1,5 miesiąca 6kg?? Weci twierdzili, że jeżeli je to samo i w dodatku coraz więcej to nie może być to wina karmienia... Ale może nie mieli racji :roll: . To ile suchej karmy 20kg pies powinien dziennie dostawać jeżeli 500gr to za mało??? Poprostu "do oporu"?
  5. To chyba nie to - ona dostaje dużo więcej jedzenia niż w lecie, a wtedy była grubaskiem i ważyła 26,5kg, chociaż była niższa! Wtedy jadła jeden kubek karmy dziennie (około 250gr) i tyle (sprawdzaliśmy alergię pokarmową). Grubaskiem była do sterylki - natychmiast po niej zaczęła szybko chudnąć. No i jak zaczęła chudnąć, to zwiększaliśmy stopniowo dawkę jedzenia. A teraz dostaje dziennie ćwierć kilogramowej torby ryżu (ugotowanego - pełna micha dziennie), około dwa kubki karmy i do tego jedną, dwie bułki (to idzie przy zabawach i jako "nagródki"). Jak zje, to brzuchol jej wystaje taka jest napchana. A, i co kilka dni "śmierdziele" do gryzienia.
  6. :p no to już wszystko jasne! Myślę, że problemu nie będzie - ona nawet cytrynę zje ;) . A już swoją karmę to zawsze calutką w jakieś 5 sekund :lol: .
  7. Dzięki za "instrukcję" :p ! Czyli moja powinna dostawać 15ml 2xdziennie. Nie wiem tylko czym to odmierzyć :roll: - strzykawką? Bo do "karmienia" strzykawka raczej nam się nie przyda - do tej pory nie spotkałam takiej rzeczy, której ona by nie pożarła, więc myślę, że i jagody zmiecie jednym liźnięciem :lol: . Może można to dodawać do jedzonka?? Koniecznie trzeba przecedzać, czy można dać całość "papki"? A badanie to wiem, że dopiero za dwa tygodnie najwcześniej...
  8. Do Budzika narazie nie dzwoniłam - nie chcę mu zawracać głowy pierdołami ;) - w badaniach wszystko jest ok (wreszcie wszystko wyjaśnione), wcześniej z nim ten aniprazol ustaliliśmy. No i może pomoże. A jak nie - to pewnie wtedy zadzwonię i zapytam co teraz jej dawać. No a jagody swoją drogą - chyba, że już nie będzie trzeba. W razie czego gdzieś napewno je znajdę czy suszone, czy mrożone :p . A "ludzkie" fora to niegłupi pomysł - poszukam!
  9. :multi: teraz już jestem spokojna - to muszą być tylko 'robale' :p ! Co prawda, pani endokrynolog z Warszawy stwierdziła, że tarczyca nie pracuje jak powinna, ale nie w kierunku nadczynności (takie było podejrzenie) tylko niedoczynności. Ale jeszcze niedoczynność to nie jest, bo wyniki nie są aż takie złe. Powiedziała, że jeżeli nie ma objawów (a do ospałości i tycia narazie nam daleko ;) ) leków dawać nie trzeba. No a jeżeli kiedyś objawy się pojawią, to będę już wiedziała że od tego i że trzeba poszukać specjalisty, który dobierze odpowiednią dawkę hormonów. A narazie walczymy dalej z lambliami - jutro ostatni dzień aniprazolu - może to je wybije. Jak nie, to chyba rzeczywiście rozejrzę się za czarnymi jagodami. Bo musimy się z tym jak najszybciej uporać - podejrzewam, że już w marcu możemy mieć pierwsze problemy z atopią i pewnie bez leków się nie obędzie, a naraz jednego i drugiego raczej leczyć się nie da.
  10. Ja cały czas mam nadzieję, że to nic poważnego! Albo tylko sprawa lamblii. Z tamtych badań wszystko było w normie, czyli trzustka i nerki są w porządku! Tylko teraz znowu problem z tymi hormonami tarczycy, bo w całym Lublinie nikt nie jest w stanie podać norm w takich jednostkach, ani przeliczyć tego :mad: . Dzwoniłam dzisiaj do Warszawy, całe szczęście, że znalazła się miła pani endokrynolog, która zgodziła się to na jutro rozszyfrować - ale też mówi, że cholesterol jest za wysoki.
  11. A on ma faks?? Może i by dało radę, ale pewnie dopiero we wtorek, jak już zapytam dokładnie i o tą trypsynę z lipazą. I tak chyba będę musiała do niego zadzwonić w poniedziałek i zapytać, albo jakoś się umówić, że mu to wyślę, żeby wiedział o co chodzi... normalnie głupio mi już jest tak ciągle do niego wydzwaniać, ale co mam zrobić, jak ciągle jakieś niejasności :placz:
  12. Boże nie mogę! Znowu waży o kg mniej :placz: ! Ja już nie wiem co z tą jej wagą się dzieje! Byliśmy dzisiaj u wetów - no i znowu jakaś dziwna sprawa :angryy: - jednen wet twierdzi, że amylaza jest w normie (bo norma wg niego jest do 1800), ale pytałam i drugiego - ten mówi, że jest za niska i to dużo, bo wg. niego norma jest od 1800! Na tej stronce jest DO 1800. Jak to możliwe, żeby te normy tak się od siebie różniły???! Oczywiście z wrażenia zapomniałam zapisać jak wyszła lipaza i trypsyna, ale ta wetka twierdziła, że też w normie - że nawet bardzo dobrze (w poniedziałek zadzwonię to się dowiem co dokładnie wyszło). Za to nie mam zinterpretowanych hormonów tarczycy - bo oni mają normy w jakichś innych jednostkach, dopiero mają szukać i przeliczać. W dodatku normy są podane dla T3 i T4, a my mamy zbadane FT3 i FT4 - czy to jest coś innego, czy to samo??? Poza tym jest za wysoki cholesterol, wetka mówi, że to mogło by być jakoś powiązane z tarczycą. Skąd u diabła u takiej młodej suńki za wysoki cholesterol?? W lecie też był za wysoki, ale nie aż taki (a wtedy jadła wieprzowinę)! Od dawna nic tłustego nie dostaje! Stanęło na tym, że teraz mamy jej dawać aniprazol przez 5 dni żeby dotłuc ewentualne resztki lamblii... A szczepienia jeszcze poczekają :roll: . No i przy okazji wyszło, że ma stan zapalny pochwy (w moczu coś tam było) i przypadkiem odkryliśmy zatkane gruczoły okołoodbytowe (już podropiałe). Ja nie wiem z tymi wetami... stówka w plecy, a dalej nie wiem co o tym wszystkim myśleć :shake:
  13. Dzięki!! Już porównuję!
  14. A - jeszcze to z morfologii: pałki - 5 segmenty - 52 limfocyty - 35 eozynofile - 3 monocyty - 5
  15. Mamy wyniki! Zobaczcie, bo do weta dopiero w sobotę jedziemy... Narazie jest tyle - po niedzieli będzie jeszcze wynik kału na lamblie i GTTP (musieli do Lublina wysyłać). OB nie wyszło (skrzep się w probówce zrobił), chyba będzie trzeba powtórzyć. No a w sobotę trypsyna i lipaza. Nie znam norm dla psów, może ktoś mi pomoże? MORFOLOGIA: WBC[tys./ul] 9,3 LYM%[%] 35,3 MON%[%] 33,9 GRA%[%] 30,8 LYM[tys./ul] 3,2 MON[tys./ul] 3,1 GRA[tys./ul] 3,0 RBC[mln/ul] 7,06 HGB[g/dl] 15,7 HCT[%] 48,0 MCV[fl] 68 MCHC[g/dl] 32,8 RDW[%] 14,3 PLT[tys./ul] 131 PDW[%] 16,3 MPV[fl] 10,0 PCT[%] 0,1 BIOCHEMIA: glukoza - 99mg/dl bilirubina - 0,16mg/dl białko - 6,2g/dl mocznik- 32mg/dl kreatynina - 1,20mg/dl cholesterol - 377mg/dl amylaza - 607U/l fosfataza zasadowa - 158U/l AspAT - 32U/l ALAT - 43U/l IMMUNOCHEMIA: TSH 0,005uIU/ml FT3 4,56pmol/l FT4 13,38pmol/l MOCZ BAD. OGÓLNE: barwa - żółta klarowność - przejrzysty ciężar właściwy - 1.030 ph - 5,5 glukoza - nie wykryto bilirubina - nie wykryto ciała ketonowe - nie wykryto białko - nie wykryto urobilinogen - 0,2mg/dl azotyny - negatywny krew - nie wykryto leukocyty - nie wykryto OSAD MOCZU: śluz - mierny nabłonki wielokątne - pojedyncze bakterie - obecne erytrocyty - 3-5-7 w polu widzenia świeże i pojedyncze wyługowate leukocyty - 1-3-5 w polu widzenia KAŁ: jaj pasożytów nie znaleziono
  16. No udało się! Łaciata krówka została dzisiaj pokłuta (pękały żyły), ale była bardzo dzielna i jakoś udało się krew pobrać, a dużo jej trzeba było... Dzisiaj po południu będą wyniki większości badań (nie wiem jak kał i mocz, ale krew będzie - oprócz GTTP i lipazy). Napiszę tutaj co i jak, bo to weta chyba dopiero w sobotę (wtedy zrobimy trypsynę i lipazę), no i chyba pannę zaszczepimy, póki nie bierze leków. Trzymajcie kciuki za wyniki!
  17. No wreszcie coś mogę tu napisać! Niuńka wzięła metronidazol przez 2 tyg., drugi tydzień w zmniejszonej dawce. Z łapkami przeszło, biegunki też się skończyły. Ale siemię i probiotyki dostaje dalej. I Iskial na odporność. Dzisiaj ją ważyliśmy - waży 22,6kg :multi: (ostatnio było 21kg)! Żeberka jeszcze widać, ale chyba mniej! Zaczynam mieć nadzieję, że może jednak to tylko te lamblie były przyczyną chudnięcia. Ale badania w przyszłym tygodniu zrobimy, żeby sytuacja była jasna. A póki co, wstawię kilka ostatnio zrobionych fotek - zobaczcie - chyba wygląda troszkę lepiej? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/5720/p1120017resize6vu.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/3531/p1120119resize6xx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/2138/p1120129resize1ia.jpg[/IMG][/URL]
  18. No nie wiem... miejmy nadzieję, że przejdzie - dałam jej tą mniejszą dawkę i zobaczymy. Wiecie, ja może trochę panikuję, ale nawet weci mówią, że to paskudny lek i jakieś niefajne skutki uboczne przy dłuższym stosowaniu lubią się pojawiać. A to wygląda jakby ją skurcz poprostu na chwilkę łapał.
  19. Jesteśmy pewni - bo ona w domu też tak od wczoraj robi...
  20. [quote name='Alicjarydzewska']Ale Dona chyba pisała , że ma zlecenie od ludzkiego lekarza , tylko wet zaznaczał co ma być zbadane / tak to jakoś zrozumiałam / Aha i mój pies nie ma golonej siersci na łapie do pobrania , myslę ze Amfetka też nie musi tego mieć robione[/quote] Dokładnie tak - mamy skierowanie od "ludzkiego" lekarza, ale wet zaznaczył na nim co ma być zbadane - w "ludzkim" lab. Amfetka też do pobrania krwi nigdy nie miała golonej sierści - ona ma żyły prawie na wierzchu ;) .
  21. Nie - wszystko się zgadza - krew będzie pobierana w domu! Ma to zrobić sąsiadka, która pracuje w szpitalu i ludziom krew pobiera. Załatwiliśmy "ludzkie" skierowanie na badania i będą one robione w "ludzkim" laboratorium. Tylko enzymy trzustkowe będą badane u weta. Mam cały zestaw odpowiednich pojemniczków-strzykawek na krew z jakimiś substancjami w środku (takich żeby jedna krew skrzepła, druga nie), sąsiadka umie to obsługiwać, tylko nie pobierała jeszcze krwi psu... robiła tylko zastrzyki (zresztą ona mnie tego uczyła). A z tym metronidazolem to właśnie nie wiem... tzn. wiem, że u ludzi czasem się takie skutki uboczne zdarzają. A ona i dzisiaj na spacerze momentami kulała, dosłownie moment potem przechodziło - raz na jedną łapę, raz na drugą - ale nie rozwaliła sobie żadnej. Nigdy wcześniej to się nie zdarzało! Ani żeby stojąc podkulała tylną nogę na chwilę a zaraz żeby było już ok. Dopiero od wczoraj. Dlatego się zaniepokoiłam. Oczywiście sama nie będę decydować - dlatego dzwoniłam do wetki, tylko to była jakaś nieznajoma mi wetka stąd te obawy czy dobrze mi radziła. Narazie zmniejszymy dawkę, ale będę ją dalej obserwować...
  22. Myślę, że z łapaniem siku jakoś sobie poradzimy! Pewnie trudniej będzie z pobraniem krwi do tych dziwnych probóweczek-strzykawek :roll: . Ale może jakoś się uda. Ale coś mi z tym metronidazolem nie pasuje!!! Wczoraj wieczorem zaobserwowaliśmy, że ona po wstaniu jakby troszkę utyka na przednie łapki, tak dziwnie chodziła. Dzisiaj rano jeszcze jej to dałam, a teraz patrzę, ona stała i tak jakoś podkuliła tylną łapkę jakby ją skurcz złapał :-( ! Wcześniej nigdy tak nie robiła! Boję się dalej jej to dawać (jeszcze tydzień miała dostawać)! Dzwoniłam do lecznicy, ale tej "naszej" wetki nie było, pytałam jakąś inną i powiedziała żeby tylko zmniejszyć dawkę i obserwować dalej... ale ja nie wiem, trochę się boję! Co o tym myślicie?? Może powinni jej zmienić lek na jakiś inny, a nie tylko zmniejszać dawkę :roll: ??
  23. Nie no... chyba już poczekamy do tego 20 jak weci kazali :roll: . W dodatku mamy wszystkie badania zaznaczone na jednym skierowaniu, byłby problem, a już i tak podejrzana sprawa, że aż tyle badań, nieźle musiałam nakombinować w tym labie, bo baby nosami kręciły. Dzięki za linka ;) napewno skorzystamy!
  24. Kochane jesteście :loveu: !!! Zaraz na tym naszym skierowaniu zaznaczę jeszcze badanie moczu :p ! Zrobi się wszystko naraz po 20 stycznia. Wcześniej raczej nic się nie wyjaśni.... bo nie ma co robić badań jak bierze leki. Ja się trochę martwię żeby właśnie nie wyszło jakieś choróbsko wymagające specjalistycznej karmy, bo co jeżeli ona (odpukać!) będzie na nią uczulona?? Niby sporo jedzonek już przetestowane i jej nie uczulają, ale co gdyby? Teraz wsuwa karmę dla alergików... A właśnie się zastanawiałam jak tego cudu dokonać żeby nasikała w pojemnik ;) .
  25. :-( o rany... no nie powiem... sytuacja podobna :-( . Moczu chyba nie miała jeszcze nigdy badanego. A jeśli już to dawno. Czyli jeszcze i to będzie trzeba koniecznie zrobić... Wielkie dzięki za odpowiedź, dobrze że się dowiedziałam żeby i to wziąć pod uwagę!
×
×
  • Create New...