-
Posts
8543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jotpeg
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
generalnie wolałabym, żeby go operował nasz wet, dr Sz., niestety, życie zmusiło nas do innej decyzji - pojechaliśmy na nocny dyżur do Krakvetu, bo Norek cierpiał i nie chcieliśmy czekać do rana na naszego doktora. Dr Orła znaliśmy, kiedyś już skutecznie pomógł Norkowi, ale teraz mam nienajlepsze zdanie o tej klinice, o narzuceniu nam decyzji o kastracji, a nade wszystko o żadnej opiece pooperacyjnej. Głupi system, odhumanizowany, bezduszny, i co gorsza - nieskuteczny. Myślałam, że się uda oszczędzić Norkowi tej operacji, że dożyje swych dni taki jaki jest, ale niestety. Jutro szykujemy się na zdjęcie szwów. Wreszcie. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
tak cytuję (na próbę) fotę sprzed lat, z żorskiego azylu. Zobaczyłam Norka na tej focie i przepadłam. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Nie wiem czemu dgm tak działa, nie mam siły studiować. Teraz o Norku. Operacja się udała (chyba), ale opieka pooperacyjna... Nie polecam Krakvetu!!! 3 rzeczy na raz to dużo dla 13-letniego psa. Przepuklina, zęby - to było koniecznie, ale kastracja? Teraz? Mogli to sobie darować. Piesek słaby bardzo, no ale rozumiem, po tak ciężkiej operacji + narkoza, to normalne. Niby na operację umówiliśmy się z dr. Orłem, ale jak zobaczyliśmy, jaka to fabryka, to mieliśmy ochotę wiać z poczekalni, i żałuję, że tego nie zrobiliśmy. Lekarza operującego nie widzisz na oczy, kto inny zabiera psa, kto inny oddaje, kto inny wizyty kontrolne - na kogo wypadnie. Zły system, obojętny bezduszny. Fabryka. Kilka dni po operacji, piesek je i załatwia się normalnie, ale!!! Norek spuchł, tam gdzie było cięcie. Tak bardzo, że nie mógł się położyć! Tak minęła prawie cała noc, nad ranem pojechaliśmy na nocny dyżur do Krakvetu (tam, gdzie go operowali), dostał furosemid na sikanie. Żeby się odwodnił?? Potem w południe jeszcze jedna wizyta, która nic nie wniosła nowego, oprócz stresu i męki dla psa i dla nas. Wcześniej były wizyty kontrolne pooperacyjne, ale w Krakvecie to jakieś nieporozumienie jest - za każdym razem trafiasz do innego weta, tłumaczysz od nowa, BEZ SENSU!!!! W ciągu tego dnia byliśmy 3 razy (!) u weterynarza, najpierw 2 wizyty w Krakvecie, potem nasz weterynarz. Po tych 2 wizytach w czwartek, 21 stycznia, pies nadal opuchnięty, po południu decydujemy więc, i jedziemy do naszego stałego weta, dr. Szpeyera. Przerażeni. Wet ogląda psa, daje 2 zastrzyki (antybiotyk o długim działaniu i steryd). Z każdą godziną jest lepiej, w piątek, na następny dzień, pies wraca do życia, bardzo powoli, ale wraca. Wylewa się z Norka mnóstwo jakiegoś płynu, chyba osocza, robią się 2 ranki, przez które to wycieka, i tak ma być. Nie śpimy, czuwamy, na noc preparujemy ubranko a'la pacjent psychiatryka. Klosz absolutnie odpada, Norek się w nim nie położy, a dyszy jakby miał atak serca. Kaganiec odpada, Norek zastyga jak posąg, i tak trwa nieruchomo bez życia. Hannibal Lecter z takimi poczciwymi oczkami? Odpada. Pozostaje fifraczek z prześcieradła. Teraz odzyskuje siły, jeszcze zdjęcie szwów, i wygojenie ranek na brzuchu. Pilnowanie cały czas, bo odzyskuje siły i majstruje przy brzuszku. Co to było? Albo taka reakcja na operację i narkozę, albo alergia na szwy chirurgiczne, co się czasem zdarza. Jest ciężko, bo w tle bezustanna starość Miciusia (kroplówki w tym tygodniu w domu, my trzymamy, igłę wkłuwa sąsiadka-fachowiec, Miciek awanturuje się), kłopoty z oczkiem Brązika (już jest dobrze), brak snu, a teraz Noruś - oddajesz na operację kipiącego energią psa (z dobrymi wynikami badań), musisz zaufać lekarzom, a potem dzieje się coś takiego. Wiem, że to się mogło zdarzyć wszędzie, u naszego weta też, ale ten brak wsparcia i opieki, brak informacji, jak postępować... Biorą taką kasę (kwota była drastycznie inna od tej, na którą się umawialiśmy) za zabiegi, i koniec końców zostajesz sam z cierpiącym psem. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Nie bez powodu nie pisałam. Już jest lepiej. Wreszcie. Gehenna. To była gehenna. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Norek miał w piątek poważną operację; przepuklina, usuwanie zębów i sanacja paszczy oraz utrata jajek. Teraz jest biedny bardzo, plus stres związany z nieustającymi wizytami u wetów. W nocy nie śpimy wcale, pilnujemy pieska. Prosimy o trzymanie kciuków; on ma 13 lat! A może więcej (mniej?). Stan pieska przed operacją oceniony był na bardzo dobry. Teraz jest słaby bardzo i nieszczęśliwy. Akurat ostatnią osobą, która odwiedziła Norka dzień przed, była Alfa i Zuzia (Halo), czyli dawna opiekunka Norka, która uratowała Norka z azylu. Serdecznie pozdrawiamy! Miciuś - starość (SKS) po staremu, czyli nieznośny, dzielny staruszek. Brąziś - zaliczył wizytę u okulisty. Dr Stefanowicz oglądnął oczka. Okazało się, że oczko z uszkodzoną powieką jest OK, natomiast słabsze jest teoretycznie zdrowe oczko (coś z przeszłości: infekcja/uszkodzenie). Ogólnie Brąź jest w bardzo dobrej formie, bawi się, biega i zadomawia. Nie mam siły do nowego dogo. W ogóle. Jaki sens ma wklejanie zdjęć, skoro po roku znikną? Zniszczono pracę wielu osób ot, tak. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
-
przywitam się w Nowym Roku i w nowej wersji dgm.
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Witam się w Nowym Roku i w nowej odsłonie forum. No nie wiem, co z tym zrobić. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Witam w Nowym Roku! Dopiero dzisiaj udało mi się wejść na dgm (dotychczas był error...). Okrężną drogą, nie przez własny wątek, jak zazwyczaj. Nic jeszcze nie wiem. Na dodatek na wątku nie ma 90% zdjęć, nie tylko tych pierwszych, z oczywistych względów najważniejszych, ale nawet moich, z zeszłego roku... To po co ja to pracowicie wklejam?! Mam se bloga założyć, czy jak? Szkoda mi Norkowej historii.. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
jotpeg replied to mari23's topic in Psy do adopcji
znalazłam takie coś: http://lokalna24.pl/index.php/miasto/12879-bezdomni-z-mysla-o-czworonogach moze napisać do nich ws. bud?? -
kupię Zentonil 100 dla kota.
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Spokojnych, dobrych Świąt! :) I zdrowia, zdrowia dla wszystkich domowników! -
Bond. Pies Bond. Dołączył do swojej asystentki Gaji za TM
jotpeg replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Dla Bondzia i jego Ludziów gorące życzenia zdróweczka, spokojnych, dobrych Świąt!!! :) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
jotpeg replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dobrych, spokojnych Świąt!!! :) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
jotpeg replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Dobrych, spokojnych Świąt!!! :) -
Spokojnych, dobrych Świąt dla wszystkich Kotów i ich niezastąpionej Opiekunki!!!!