-
Posts
8543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jotpeg
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
U Miciusia najlbardziej żyją oczy. Ponieważ jest b. inteligentny i zżyty z nami od tak dawna, mówi oczami wszystko, co chce; czy pić, czy jeść, czy kuweta. Wczoraj jeszcze dzielnie dowlókł się na balkon, a wieczorem wyraził życzenie, że chce do sąsiadów. Zaniosłam. Duch nadal mocny, ale starość zjada ciało. U weta byliśmy we wtorek; diagnoza jednoznaczna - starość (nawet nie wątroba). Nie cierpi fizycznie. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Miciuś, nasz 18-letni kot Wujek Samo Zło odchodzi. Duchem jest nadal niezłomny, ale ciało odmawia współpracy. Nie ma żadnej nadziei. Jest nam bardzo ciężko. -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
najgorsza jest ta bezradność; kiesy człowiek obiecuje "nie pozwolę, żeby ci się stało coś złego", a potem okazuje się, że nie ma nic do gadania... :( Czytam o Milusi, że miała swoje narowy (co lubiła najbardziej?); ciekawe jest to, że człowiek uczy się i dostosowuje, nawet jak narzeka, a później poczucie straty jest i tak większe... -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Pięknie wygląda Milusia na tym zdjęciu. I te plamki dropiate na pyszczku i łapkach :) cudne!!! Powtórzę się, ale dobrze dla niej że odeszła zaopiekowana we własnym domu, a nie w zimnej i strasznej lecznicy (choćbyśmy nie wiem co mówili o najlepszych i zaprzyjaźnionych rodziinnych wetach). Dla Was to trudne, ale dobrze, że wzięliście Pusię ze wsi; ona jest pewnie charakterem i osobowością zupełnie inna niż Milusia, ale może to i lepiej? Przynajmniej w domu słychać stukanie pazurków/ łapek o podłogę, a tak byłoby jeszcze straszniej, jakby była zupełna cisza. Pusia nie wypełni pustki po Mili, ale pomoże Wam przetrwać złe chwile. Ściskam mocno. -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Nie można się z tym pogodzić. Z czasem człowiek uczy się żyć inaczej. Tak myślałam, że Milusia już jest w D., miejscu szczęśliwym. Szybko to poszło, mam na myśli to nagłe pogorszenie stanu organizmu i odejście Milusi. Ech. Patrzę na daty z początku wątku; 2007 r., to podobnie jak i nasz Norek. Tyle daje nam obecność naszych czworonożnych przyjaciół, chyba więcej, niż my im. Tylko oni o tym nie wiedzą. Niebo płacze z Wami... -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Tak przykro. Współczuję. Co dzień wchodzę sprawdzić wieści; nie chciałam tego przeczytać! Na to nie można się przygotować, tylko jak to przeżyć... Robiliście, co w ludzkiej mocy. Skończyło się :( Byliście razem aż do końca, odeszła bezpieczna w domu. To ważne. -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
kroplówki ogromnie dużo dają, bądźcie dobrej myśli!!! akurat mam doświadczenie z kotami nerkowymi, płukanie kroplówą ratowało im życie. Nasz Miciuś (wątroba) miał kroplówki co 5-6 godzin codziennie (wenflon i sami robiliśmy - TZ wziął urlop); to było w październiku, i kot żyje i jest z nami. -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
świetnie rozumiem, bo podobnie mieliśmy z obsuwą kota Miciusia w październiku; to miał być wypoczynek + imieniny TZ na letnisku. A była walka o życie i co dzień kroplówki. Podczas pooperacyjnej opieki nad pieskiem Norkiem schudłam 5 kg w ciągu miesiąca. Choroba zwierzaka to jest gehenna. Myślę o Was ciepło. Życzę siły i zdrowia. -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
oj, wiem jak to jest; nagłe pogorszenie i to na letnisku, gdzie zawsze sama radość życia; nerwy i cierpienie, nieswój wet, nawet dobry, ale obcy, stres i bezradność. Myślę o Was!!!! -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Na razie OK. Uważamy, ponieważ jest tak zimno i mokro, spacery są, a jakby ich nie było - krótkie. foty jeszcze z letniska sprzed 2 tygodni, teraz żyjemy nadzieją na następny wyjazd. taki mam pyszczek siwy. Norek jest z nami 9 lat (kwietniowa rocznica)! dobrze wiedzieć, skąd wiatr wieje ;) Doroto, dziękujemy że jesteś :) Wy pewnie też jedziecie?? -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
jotpeg replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
a antybiotyk Unidox dla Kluski to na co? -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
jotpeg replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
faktycznie, Kluska ma gorzej bo źle widzi, więc stres większy. Ładnie obie wyglądają :) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
jotpeg replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
ee, jak to nie ma, jak som: moje osobiste kociambry, sztuk:2, oraz przyjaciele i somsiedzi (5 kotów). No i główny bohater, piesek Norek z dogomanii. Faktycznie, dgm wyludnione; sama jestem rzadziej, bo jestem wściekła, że wątki stare, ulubione, i nasz także - wykastrowane ze zdjęć. To jest nie do odtworzenia, z naszego wątku, osób, które ratowały Noreczka od początku, na dgm nie ma nikogo... Więc nie dziwota, że ludzie zniechęceni, i te zmiany - kto ma czas, zeby co chwilę się uczyć, to ma działać, i już. -
bardzo mnie poruszyła śmierć Atosia. Współczuję konieczności podjęcia decyzji. Mam kota-seniora, który jest taki chudy jak Wasz Atos. Każdy dzień - darowany, więc tym bardziej rozumiem, jak to jest przykre. Zwłaszcza, że duchem też wielki, kocha życie, a jest go coraz mniej. Smutno.
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
jotpeg replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Kluska-staruszka ma niesamowite futro! :) rozwalają mnie takie starszaki, są mądre bardzo. Myślę, że może zmiana Kluskę niepokoi. Pandi chyba w dobrej formie. Tak czy inaczej trzeba na weta zbierać. Oby jak najdłużej cieszyły się dobrym zdrowiem. -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
jotpeg replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
zawsze oglądam, nie zawsze piszę ;) jak chyba wielu ;) moje koty też lubią tak trawiasto leżeć. a tak w ogóle to nie mogę się napatrzeć, jak fajnie Twoje psy mają. W mieście - miejskie ograniczenia, brudno, zawsze jacyś ludzie, beton, beton. U Was - w zgodzie z naturą. :) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
jotpeg replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
ale gość śpi z paszczą w trawie :) super_oba_koty!!! :) -
Takie zdarzenia są bardzo nieprzyjemne. Musieliście się zdenerwować... I jeszcze szycie. Mam nadzieję, że Sienka już zapomniała o pogryzieniu (choć jestem pewna, że agresora sobie zapamiętała). Trzymam za zdrowie piesów i ludziów!!!
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
jotpeg replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
ach te nasz starszaki!... oby jak najrzadziej do weta, pomalutku by czas leciał.. ;) Pozdrawiamy serdecznie i radośnie, że Astunia w formie :) -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Byliśmy na weekend majowy na letnisku. Żeby nie było za prosto, to w przeddzień wyjazdu Norek zachorzał: sikał jak opętany, dostał na tydzień antybiotyk i przeszło. Letnisko odrodziło pieska - biegał z radością i zainteresowaniem. Wróciłam do Krk cała szczęśliwa, ze Norek wraca do formy sprzed miesięcy :) świeże powietrze męczy... ;) A tutaj Miciuś wprowadza Brązia w tajniki życia na letnisku: Patrolujesz swój teren. Nie wychodź za bramę! Brąź bardzo ładnie się nas trzymał. Zwłaszcza pieska Norka :) złapał nornicę, zjadł ją i wyrzygał. Nasz staruszek nie był w dobrej formie; nóżki nie chciały nosić :( Wróciliśmy, i od wczoraj Norek znowu bierze antybiotyk (znów się powtórzyło rozpaczliwe sikanie). Jestem naprawdę zmartwiona, bo psinek wrócił z letniska w świetnej formie, radosny jak dawniej. A tu znowu coś :( ech. -
Dopiero teraz dojrzałam Waszą obecność (przez zmiany na dogo mało co oglądam). Napiszę do Cię na FB może, nie, żebym fanką FB była, ale by był inny kontakt niż (zawodne) dgm. Bajkowe zdjęcia, bajkowe!!! :) Psiaki w formie, ludzie też, co bardzo cieszy. Tubylec Rambo pewnie najszczęśliwszy jak przyjeżdżacie? Krajobrazy przepiękne! Sądecczyzna - jakoś tęskno mi się zrobiło... Ej, ciągnie wilka do lasu... Góry zimowo-niezimowe, a zwierzaki - przeszczęśliwe; to jest życie, nie to, co w mieście!
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
jotpeg replied to tamb's topic in Już w nowym domu
ja również!!! czyli nie traćmy nadziei :):) ściskam mocno! -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
jotpeg replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Norek bardzo powoli odzyskuje siły, i wreszcie goły brzuszek zarasta! Jutro miną 3 miesiące od operacji. Operacja pieska zmieniła; mam niedobre wrażenie, że postarzała :( mało radości życia, zainteresowanie jedne - kuchnia. Domu pilnuję ja i koty, Norek nie reaguje :( Po polu rzadko biega z werwą, raczej odwala obowiązki i już - do domu. Na nosie znowu bździągwa rośnie (znikła przy okazji sterydu po operacji), uczulenie jakieś czy co; na wszelki wypadek wróciliśmy do diety końsko-warzywno-ryżowej. Z drugiej strony, tak sobie myślę, czego ja chcę, to była ciężka operacja, wiek robi swoje, potrzeba czasu, ale jednak mnie te komunały drażnią. Pokładam nadzieje w wyjazdach na letnisko, może to pomoże wrócić pieskowi do dawnej formy. Koty; staruszek Miciuś coraz chudszy, szkielet obleczony futrem wytartym gdzieniegdzie. Duchem nadal wielki i nieznośny. Oglądałam niedawno zdjęcia sprzed kilku lat, z pięknego pana kota może 1/3 została... Cieszymy się każdym dniem z naszym 18-latkiem. Znosimy Jego Nieznośność i problemy z higieną osobistą, wredny charakter (ostatni pomysł: jak obudzić człowieka? proste: wystarczy ugryźć go w głowę!) osładza wybitną inteligencją. Brąź jest ulubieńcem sąsiadów, super się zintegrował ze stadem naszych sąsiedzkich kotów, biega 100/h (kocie szaleństwa), bawi się kulkami i myszkami, i je, je! Nabity, ciężki jak nie wiem. Wita po przyjściu do domu razem z pieskiem Norkiem i Panem Miciusiem. Tu z kolei martwię się letniskiem, w końcu to jego rodzime środowisko, że wyjdzie i zginie. Nie ma innego wyjścia, jak pojechać i... przekonać się, czy trzymie się ;) domu. A w ogóle DZIĘKUJEMY za pamięć i zainteresowanie. Bardzo mnie zniechęciły ostatnie zmiany do dogo, i dlatego rzadziej piszę. a także dlatego, ze (szczęśliwie) nic się nie dzieje, unikamy doktorów i żyjemy. Pozdrawiamy z całego serca! :)