Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. właśnie! :) superchłopaki!!!! :) jak zwykle zazdroszczę (względnej) bliskości morza...
  2. Zdrowych i spokojnych Świąt życzy Piesek Norek, Kot Miciuś i Kot Brąziś słoneczka nareszcie chcemy!!!
  3. Właśnie minęły 2 miesiące od operacji Noraska, i wreszcie - od kilku dni - piesek zaczyna przypominać naszego Norcia sprzed operacji; powoli jakby odzyskiwał radość życia. Strasznie się cieszę, bo martwił mnie stan psychiczny Norusia, zgnębionego, niechcącego wychodzić na spacer, zainteresowanego tylko kuchnią. Teraz, na szczęście wraca nasz Norek, dziś - po raz 1. od dwóch miesięcy byliśmy nad Wisłą na krótkim spacerku. Norek na polu zachowuje się, jakby wrócił po długiej nieobecności, obwąchuje, bada, sprawdza wszystkie tropy. Cóż, za nami prawie 2 miesiące spania na podłodze - przyzwyczaiłam się, dobre dla kręgosłupa ;) Koty - Brąź stał się w krótkim czasie ulubieńcem wszystkich na pięterku, odwiedza sąsiadów, uczy się zabaw z człowiekiem :) Miciuś z pewnością jest już pełnoletni (18 lat!), dla niego życie toczy się swoim rytmem; najważniejsze jest jedzenie na zawołanie ;) Ostatnio protestowaliśmy ws. Puszczy Białowieskiej (współtworzę literkę Z):
  4. a ja myślę, że zrobili to całkowicie świadomie i specjalnie - wiadomo, zdjęcia trochę ważą - więc wycięli, co się dało, żeby zaoszczędzić. I myślą, że będzie jak dawniej. Otóż nie będzie. Gołym okiem widać, że FB jest silniejszą konkurencją. A ja sama zastanawiam się, czy skoro cała historia (od 2007!) Norka z dgm przepadła, czy nie przenieść się na miau (w końcu mam 2 koty). Wystarczy popatrzeć, jak mały ruch jest nawet na dgmbazarku. *** Bardzo się cieszę, że Baritka "odnowiony" i odmłodzony!! Jakość życia zupełnie inna! :) A Murzynek - zobaczyłam filmik, ależ mały ma uciąg!!! (mikrohusky!) i cudnie wygląda na kocyku przytulony do Panci :) Kiedyż to minęło: 5 lat?! Nie do wiary! Murzynku - oby jak najdłużej w szczęściu i zdrowiu we wspaniałym domku!!! *** A czy z dogo czy bez - to już inna sprawa. Ja na pewno chciałabym utrzymac z Wami kontakt. Znajdziemy sposób :)
  5. Nie ma co fotografować, Norek nadal na zewnątrz bez entuzjazmu, delikatnie mówiąc. Na szczęście, w domu - prawie jak dawniej, tylko bardziej stał się fanem kuchni ;) Tymczasem więc trochę miasta: Floriańska jak Floriańska O czym myśli Fredro? (przed teatrem Słowackiego) Symetria (Brama Floriańska i Barbakan) pragnienie koloru... ...i ciche umiłowanie kiczu ;)
  6. fajny bardzo! są 2 wątki:
  7. Jak ładnie Baritka wygląda! Barusiu, wytrzymaj jeszcze chwilę, a będziesz mógł skakać, ile zechcesz! Bari absolutnie nie wygląda na swoje lata, i oby tak dalej!! Pozdrawiamy również Murzynka-telewidza, bo akurat pogoda "telewizyjno-barowa" jest.
  8. Szczuplaczek Noruś, z tyłu Pan Brąź Grubas Brąziol w słoneczku Norek jako stara cyganicha: daj, pani, dej... walentynki u sąsiadów ( z tyłu sąsiad, Herr Lukr) oraz senior, 18-letni Miciuś, znany także jako Wujek Samo Zło lub Miutin
  9. aż się boję to napisać, ale jakby idzie ku dobremu, na razie nic się nie dzieje, mimo że antybiotyk i steryd już nie działają. Jeszcze za wcześnie, żeby się cieszyć, bo to raptem 3 dni, ale trzymać kciuki można i trzeba - żeby to był wreszcie koniec przygód pooperacyjnych!!! TZ obliczył, na podstawie samych tylko kwitków za parkowanie (a w soboty czy przed godz. 10 nie kupujemy, bo nie trzeba) że w ostatnim czasie byliśmy u weta... 17 razy!!! Z tym że to łącznie (Miciuś i większość - Noruś). A to z pewnością nie wszystkie wizyty... Noruś przez te komplikacje i operację oduczył się chodzić, załatwia swoje sprawy i już! chce wracać do domu; ciągniemy - sadyści - go na spacer na siłę! Miciuś ma się dobrze, chudy strasznie, ale duchem nieznośny. Kroplówki co tydzień + zentonil = jakoś się żyje. Brąź uwielbia odwiedzać sąsiadów, zaczepiać łapką oraz ganiać z zabawkami. Ostatnio przegiął, bo zaczepił łapką (z pazurami) Norciową łapkę, i piesek aż pisnął! Poza tym zyskał przydomek taran-baran, jak myślicie: dlaczegóż to? ;) Poza tym dziś w Krk niesamowity halny, zwiało mi świeżo wypraną kołderkę Norka z balkonu i cisnęło w kałużę :( sąsiad przyniósł.
  10. szokujące wieści :( niby wiadomo było, ze Bondziu jest starszy wiekiem, i że nadchodzi czas pożegnania, ale wiedzieć a przeżyć - to dwie różne rzeczy. Musi być Wam ciężko bardzo. Był z Wami taki szczęśliwy. Wielka szkoda :( Ogromnie przykro i ciężko :( Ściskam mocno, dziękując za miłość do Starego Psa, za wspaniały Dom i cudowną opiekę, i za niezwykły, ciepły i mądry wątek, opisujący Bondziową historię.
  11. to trzymam za sprawną i bezbolesną poniedziałkową wizytę u weta! a to oglądanie TiVi przez Murzynia niesamowite :)
  12. no tak, starszy pan... Ale wygląda wspaniale! Starsze psy są takie mądre, tyle o nas wiedzą. Denisek wspaniały!
  13. Strasznie to trudne. Piękna, ukochana kota. Zostaje pustka.
  14. Norek dochodzi do siebie, ale idzie to słabo. Jak jest na sterydzie, to jest OK, jak steryd przestaje działać, psinek puchnie i wylewa się płyn krwisty, który się zbiera jako odczyn alergiczny na szwy, które się rozpuszczają i rozpuścić nie mogą. To już miesiąc.. Do jedzenia dodaję len albo ostropest, ale jakie skutki przyniesie stosowanie sterydu w przyszłości, ech. Trzymajcie za środę, bo wtedy steryd przestaje działać, jak znów psinek spuchnie, to znów we czwartek do weta :( a po sterydzie interesuje go tylko jedzenie. Rekonwalescent: taki jestem chudziutki, szelki za duże się zrobiły! Norek odsypia z nowym przyjacielem, panem Brąziem
  15. Ogromnie współczuję. Ciężko.
  16. bardzo pokrzepiające wieści! wyjazd na wieś ma walory lecznicze :) od razu lżej na duchu :)
  17. Uśmiechy paszczakowe :):) suchutko, pięknie!
  18. ale szczęśliwe obie :) Pięknie! i jaka wiosna!!
  19. no właśnie, zdjęć (za wyjątkiem ostatnich) - niet. Nie odżałuję tego!
  20. emotek nie ma, jak na razie; co do reputacji, to nie wiedziałam że jest coś takiego ;) Norek juz bez szwów, poszło błyskawicznie, (prawie) bezboleśnie, mimo że szwy przypominały zszywki biurowe :( Niestesty, to nie koniec epopei, dostał steryd, a za tydzień antybiotyk, płyn się stale gromadzi i piesek lekko, ale jednak puchnie - będzie to trwało tyle, ile się będą szwy rozpuszczalne rozpuszczać, Boże!!! Czyli nadal pilnowanie, żeby się nie lizał, jeżdżenie do weta. Operacja była 15 stycznia, czyli jeszcze ze 2 tygodnie albo i więcej... :( Ręce opadaja i wszystko. Norek, na szczęście, wyraźnie odzyskuje siły i humor. Podczas operacji chyba wycięli mu też słuch, bo nasz najgrzeczniejszy na świecie pies na polu nas wcale nie słucha, co się nigdy wcześniej nie zdarzało ;)
  21. Rozmumiem Cię doskonale, bo to samo przeżywamy z naszym kociem, Miciusiem. Każdy dzień - podarowany, każdy wyjazd - może być ostatni :( Człowiek (niby) to wie, ale wiedzieć a przeżyć - to dwie różne sprawy :( Ściskam mocno, z otuchą!
  22. Witaj Jaszko, ucieszyłam się, że się odezwałaś, ale po przeczytaniu, zrozumiałam, ze macie zmartwienia, a choroba Reksia jest chyba niezdiagnozowana. Tak mi przyszło do głowy, macie Mikołów (http://www.klinikadlazwierzat.pl/) może tam by go przebadali? Znajoma jeździła tam z Krakowa, z trudnym kocim przypadkiem. Reksiu, mój ulubieńcu, co też się dzieje??
  23. Pozdrawiam :) Muszkieterów, pamiętam o Was, tylko ostatnio nie miałam siły na nic... Dogo robi, co może żeby do siebie zniechęcić :( Mam nadzieję, że jesteście zdrowi, Murzynek "fruwa" a Bari spaceruje z kółeczkiem...
  24. jestem, odnalazłam wątek. Przeczytałam newsy (na Norkowym wątku) i zrobiło się trochę strasznie. Jak natchnąć Was nadzieją? Bardzo by się chciało, żeby Milusia jeszcze była z Wami, żeby pojechała do ulubionej D. na wiosnę... Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki.
  25. cześć, Astuniu kochana! śliczna mordka, oczka wzruszające jak zawsze! :)
×
×
  • Create New...