-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63']:bigcool::bigcool::bigcool:pamparampampaaaam ..... :D[/QUOTE] no to teraz mnie dobiłyście... jedna tiruriru druga pampu rampu... świry! -
[quote name='Fides79']wyczytałam u Ciebie, że strzyżesz Czarnych zamiast trymować i tak się zastanawiam czemu mój Gamoń również strzyżony zmienia barwy a Twoje pięknoty są nadal jak węgielki :niedowia:[/QUOTE] "pięknoty"??? :-o a Ty napewno oglądałaś moją galerię ? :diabloti: toć to sznupy pospolite wiecznie zwichrowane, a Mia wręcz powala swą urodą z jednym uszkiem bardziej, chudymi nóżkami i grubym zadkiem :evil_lol: a co do strzyżenia - no ciacham maszynką, na trymowanie brak mi zapału, chęci i energii, zresztą szkoda mi na to czasu :p, a że we wszelkich zabiegach fryzjerskich dotyczących moich psów chodzi raczej o to aby im było chłodniej i higieniczniej, mniejszy nacisk kładę na walory estetyczne :razz: a co do tej czerni - wspomniana Mia jest rzeczywiście jak węgielek, ale juz Balbina w wersji na łyso ma odcień stalowo-grafitowy. [quote name='zerduszko'] I Nie dość, że nie mam ogrodu, to jeszcze 2 śmiercionośne balkony na IX piętrze :placz: [/QUOTE] kobieto nie grzesz! 2 balkony i narzeka :shake:, a ja niedość że ogródka nie mam to w tej chwili nawet pół balkonu nie posiadam [quote name='zerduszko'] Jambi czy Ty nie chcesz narzeczonej dla kotecka Twego :razz: Gdzie te Twoje koty maja wąso-brwi :-o [/QUOTE] nie dziękuję jedną już mam :p [URL="http://img231.imageshack.us/i/titou.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img231/7457/titou.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img824.imageshack.us/i/p1080131.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img824/2455/p1080131.jpg[/IMG][/URL] a co do wąso brwi - ten model nie posiada :eviltong: , co innego to małe łaciate, jak sie dobrze przyjrzysz to widać trochę czegoś co sterczy nad oczami [URL="http://img811.imageshack.us/i/p1180422.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img811/3668/p1180422.jpg[/IMG][/URL] na koniec zagadka: gdzie kotkom śpi się najlepiej? [URL="http://img718.imageshack.us/i/titip.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img718/899/titip.jpg[/IMG][/URL]
-
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Szczecińsko-wielkopolski Oddział Sznaucerowej Brygady Ratunkowej :klacz: :bigcool::laugh2_2::iloveyou:[/QUOTE] Wasia... czy to jest odpowiedź na moje pytanko? znaczy że to tiruriruuuu to był skrót? ja nie wiem, jak dla mnie to Ty mówisz coraz bardziej zagadkowo... upiłaś sie ze szczęścia? :) -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no to pięknie! a Myszka cudowna! prawdziwa sznaucereczka :) [quote name='piechcia15'] dawno jej nie widziałam i w umowie wpisałam pieprz i sól, a tu zdziwko bo ona czarna:) [/QUOTE] no toć ona czarno-srebrna a nie pieprzaczka :) co do zdrówka - to dyszenie... na początku pomyślałam, że może to coś z sercem ale mój Aron też tak dyszy a serce ma jak dzwon; poza tym jeśli ona tak gania za tą piłką to słabowita chyba raczej nie jest -
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']tiruriruuuuuu :kciuki:[/QUOTE] hę?.... ale w sensie że co? [img]http://manu.dogomania.pl/emot/gruebel.gif[/img] -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
ale niebo jakies takie burzowe chiba? i nie fotele mi sie podobają tylko zawartość, to był taki skrót myślowy :razz: boskie! dla mnie jak z reklamy black red coś tam... czy innych mebli właśnie nie mogę się cały czas zdecydować, która fota bardziej mi sie podoba :p [quote name='malawaszka'] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TF7KEZLmMNI/AAAAAAAAFgQ/QF2bMDCm1Ig/DSC_0004.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh6.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TF7KGIpvRvI/AAAAAAAAFgY/k7fpXjGV1z0/DSC_0006.JPG[/IMG] [/CENTER] [/QUOTE]- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='*Monia*']Pan nic nie wspominał..[/QUOTE] wiecie co, ciekawa sprawa... ja tak przekopałam troche stron wstecz i widziałam, że zerduszko wspomina o domu z 3 psami i 2 kotami, a Monia o domu, w którym sa 2 sznupki... no i był taki post zerduszko: [quote name='zerduszko'] Gabryś będzie miał Panią, Pana, 3 psy i 2 koty do towarzystwa. A towarzystwo to on uwielbia, wiec myślę, że będzie szczęśliwy :p[/QUOTE] to co jest? może wyście się zerduszko z tym panem źle zrozumieli, może to miało byc że te 3 psy to dopiero będą?
-
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Julka została Julką :lol: Iwka została Figą ;) [/QUOTE] no widzisz, i do tego mam skleroze.... to może niech juz będzie ta Tusia :) ... a właściwie to nie skleroza tylko jakieś ogłupienie, bo przeciez wiem doskonale - Julka Kulka co jest cała czarna i mieszka koło Małej Waszki a Iwka - Figa jest pieprzna i mieszka w stolycy o! wcale nie mam sklerozy -
[quote name='zerduszko'] Ha! Zapisuję się do klubu... tylko mi ogrodu do kota brak :/[/QUOTE] no jeśli to warunek konieczny to chyba klub nam upadnie, bo ja też nie mam ogrodu...:shake: [quote name='Fides79'] Mój Felek bardzo lubi tą obecnie 2 letnią kocią damę jednak ona nie odwzajemnia tej sympatii i przy spotkaniach w cztery ślepia chowa się pod kanapą i wydaje z siebie niezwykłe dźwięki :eek2:[/QUOTE] no a u mnie psio-kocia miłość kwitnie; Michał dzięki wychowaniu jakie odebrał od Joko myslał, że jest psem, potem jemu przypadła rola przewodnika duchowego dla Arona, dzięki czemu ten ostatni wielbi nad życie gatunek koci... :lol: a na zakończenie koto-story fotecka moich kotecków - po lewej Michał - ten pierwszy, po prawej jego kolejne wcielenie - mój obecny ukochany Kotosław :p [CENTER][URL="http://img576.imageshack.us/i/koty.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img576/5164/koty.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
iii tam zaraz "lipa"! i tak najważniejsze żeby szybciutko na swojego trafiła to i imię dostanie, może być i Tusia, potem i tak zmienią - Julka została Figą, Gabryś został Gackiem, sama wiesz jak jest... chociaż 2 razy udało mi się nadać psom imię które sie nowym właścicielom spodobało, a i pies reagował :) mi do głowy przychodziły jakieś "ostrzejsze" imionka, bo ona taka rozszczekana, fruwająca na smyczy... Roxy, Heca, Hexa... ale ja mam raczeh głupie pomysły, kiedyś na Paluchu 2 psy ochrzciłam imionami Szajba i Świr -
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
dla mnie bomba! tyle, że imię mi się nie bardzo... bo Tusia, to prawie jak Trusia, a ona taka trusia nie jest ;) ale... chyba może być :) -
[quote name='Javena'] Kotka Kropka, była kocurem .:):) Jak to trzeba sie znać na anatomi zwierzat :):). Tez był ubaw po pachy.[/QUOTE] i tak Kropka została Kropkiem .... :lol: ha! dobrze mieć świadomość, że nie tylko mnie to spotkało :evil_lol: i jak miło czytać o takich weterynarzach, którzy w ramach urlopu robią darmowe zabiegi!
-
[quote name='eria'] a ja tylko myślałam,że gdybym miała dobre tele.... to bym se wylazła na taką ambonkę jak ta poniżej i czatowala na sarny, od których w lesie się roi [/QUOTE] a to ja się chyba troszkę cieszę, że jednak nie miałaś :evil_lol: bo gdybys miała to ja bym juz do końca dostała rozstroju nerwowego spowodu tych Twoich zdjęć... jak na nie patrzę to mi serce pika za głośno, za mocno i za bardzo... bo ja taka wrazliwa jestm... na piękno... to z zazdrości... a jeszcze teraz nad morze jedziesz... i trzymam Cię za słowo, że przywieziesz nieziemskie zdjęcia morskich fal :p
-
[SIZE=2]Ha! zmobilizowałyście mnie, nie wiem, czy to jednorazowy wyskok, czy tez początek nowej serii, ale et voila! [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=blue][B][U]Kocie opowieści.[/U][/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]W ramach kocich opowieści pokuszę sie o wspominki. Dzięki temu, będzie to opowieść oparta na faktach a nie jakaś tam fantastyczno-naukowa bajka. :p[/SIZE] [SIZE=2]Jak już wiecie, koty w odróżnieniu od psów nigdy nie były moim pragnieniem, co więcej, przez długi czas pewne było, że w tym domu żadnego kota nie będzie.[/SIZE] [SIZE=2][IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/banned.gif[/IMG][/SIZE] [SIZE=2]Tak mocne postanowienie było wynikiem zatwardziałej acz w pewnym stopniu zrozumiałej awersji mojej rodzicielki do tegoż właśnie gatunku. O podłożu tejże awersji nie napiszę, grunt, że wydarzenia zaszłe a pochodzące z wczesnego dzieciństwa mojej mamy spowodowały, że koty owszem ale na odległość, a najlepiej na obrazku. Wychodziła bowiem z założenia, że „krzywdy w żadnym wypadku nie zrobię, napoję i nakarmię ale po domu mi się to to pętać nie będzie”.[/SIZE] [SIZE=2]No więc dobrze, wpojona od dziecka wiedza ugruntowała się we mnie przez lata, przyzwyczaiłam się zatem do myśli, że koty będę sobie co najwyżej oglądać u znajomych lub w kolorowych magazynach. Nie bolało zresztą mnie to tak bardzo z racji prostej przyczyny, że w geny miałam wpisane zdecydowane psiolubstwo, a jak przez lata sądziłam, obu gatunków pogodzić się nie da, zatem z samej racji tego posiadanie kota było wykluczone.[/SIZE] [SIZE=2]Koty za to lubi mój tata. Co zapewne stało się przyczynkiem do dalszych wydarzeń. ;)[/SIZE] [SIZE=2]Jednak jedno wydarzenie sprawiło, że powiedzenie „tylko krowa nie zmienia poglądów” nabrało nowego wymiaru. Pierwszym kotem, który w sobie tylko wiadomy sposób przełamał nie tyle nawet barierę co wręcz mur oporowy ze strony mojej mamy było czarno-białe kocię znalezione przez mnie na klatce schodowej. [/SIZE] [SIZE=2][IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/kotek.gif[/IMG][/SIZE] [SIZE=2]Pisałam co prawda już o tym, jednak było to skrótowo i po łebkach. A było to tak: [/SIZE] [SIZE=2][quote name='jambi_'] ten pierwszy pojawił się jako zagubione zziębnięte małe kocię, które darło mordę w niebogłosy siedząc pod skrzynka na listy w mojej klatce. Darło się to to tak, że słyszałam go na 2 piętrze za zamkniętymi podwójnymi drzwiami. Zlazłam więc na dół i uprzejmie poprosiłam o zamknięcie dzioba, uprzednio spytawszy czy mu aby czego nie trzeba. To to spojrzało na mnie, zamilkło a potem ponownie podjęło akcję darcia, jednakże kierując owe darcie już wyraźnie ku mnie... co było robić, wzięłam więc na przechowanie, na moment, w celu nakarmienia i osuszenia, umieściłam w łazience bo w pozostałej części mieszkania szalała dzika bestia - pies.[/QUOTE][/SIZE] [SIZE=2]„Dzika bestia” szalała, moja mama na widok nowego mieszkańca łazienki dostała niemalże apopleksji, stanowczo zażądała wykonania eksmisji i to w trybie natychmiastowym, czemu poddałam się bez słowa acz niechętnie... Wiedziałam, że w tym wypadku nie ma miejsca na dyskusje, wspomniana niechęć mojej mamy do kotów poparta była irracjonalnym lękiem i zdawałam sobie sprawę, że żadna ludzka ani kocia siła nie jest w stanie jej sprostać. Nie doceniłam jednakże siły wewnętrznych emocji...:cool3:[/SIZE] [SIZE=2]Kocię zatem zostało zniesione do piwniczki, w której wyszykowane było tymczasowe schronienie, po zaopatrzeniu w puszkę psiej karmy (innej nie było! własnemu psu odebrałam od pyska) i miseczkę z mlekiem (której kot oczywiście nie ruszył), kocię zostało utulone przez mnie do snu i pozostawione...[/SIZE] [SIZE=2]W międzyczasie wrócił mój tata, został nakarmiony opowieścią o dzikim lokatorze łazienki, wysłuchał także wersji drugiej strony - czyli mojej, z braku reakcji jednakże, w ramach odreagowania udałam się na spacer z psem. [/SIZE] [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/dogwalk.gif[/IMG] [SIZE=2]Wracałam z tegoż spaceru w nie najlepszym humorze, buntowniczo nastawiona do rodzicieli a jednocześnie pełna niepokoju o małego kociaka; w zamyśleniu otworzyłam drzwi, niezauważywszy że moja zwykle spokojna suka wciąga zapachy jak narkoman na głodzie, zdążyłam jeszcze usłyszeć [I][B]„trzymaj psa w domu jest kot!”[/B][/I], na szczęście młoda wtedy byłam, reakcje więc dobrą miałam, psa zdążyłam złapać, pomyślawszy tylko >>jaki kot?!<<; [/SIZE] [SIZE=2]gdy weszłam do kuchni, zobaczyłam czarno-białą kulkę, która dopiero co przecież odniosłam własnoręcznie do piwnicy, zajadająca psią puszkę na kolanach mojego padre. [/SIZE] [SIZE=2]No i wtedy wyszło na jaw, że tak często powtarzane przez moją mamę „kotów to ja zasadniczo nie lubie ale krzywdy zrobić nie dam” ma swój głębszy sens. Nie mogła bowiem znieść myśli że to małe, samo, tam, w tej ciemnej piwnicy... zapewne nie z samej li własnej woli dokonała tych odkrywczych myśli, podejrzewam bowiem mojego ojca o spory udział w tej materii. :p[/SIZE] [SIZE=2]Nazajutrz, choć pewności co do kociej przyszłości nie było, to jednak należało zastanowić się co też z tym kotem zrobić. [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/gruebel.gif[/IMG][/SIZE] [SIZE=2]Uszczęśliwianie kogokolwiek prezentem w postaci kota odpadało, znajomi kotolubni byli zakoceni i odmawiali przyjęcia pod swój dach kolejnej jednostki, na bruk wyrzucić się nie dało, podjęta bowiem próba umieszczenia kota w piwnicy była jedyną i rychło zresztą o niej zapomniano. Pozostawało zatem tylko jedno: przygarnąć. :p[/SIZE] [SIZE=2]Dzika bestia okazała się być dziką przez około 2 tygodnie, potem jednakże niezaspokojony instynkt macierzyński przeważył i chęć pożarcia została wyparta przez chęć wychowania. Na marginesie powiem, że z zadania tego moja suka wywiązała sie na medal, wychowując małego kociaka na porządnego psa. :evil_lol:[/SIZE] [SIZE=2]Wróćmy jednak do tych pierwszych dni. Skoro już kot w domu to i imię by się dla kota przydało.[/SIZE] [SIZE=2]Ale jak tu nadać imię, skoro nie wiadomo dziewczę to czy chłopię. [/SIZE][SIZE=2]Ja sie na kotach nie znam, psa od suki rozróżnię na pierwszy rzut oka i to niekoniecznie patrząc na część tylnią, wystarczy mi głowa, ale kota...? :niewiem: należało zatem zdać się na „znawców” i jak to w życiu bywa, znawcy nie zawiedli. Wszyscy jak jeden mąż, a było ich sztuk 3 i do tego jednostki całkowicie niezależne, zgodnie orzekli, iż znalezione przeze mnie kocie dziecko to dziewczynka :p a zatem koteczka została ochrzczona wdzięcznym, typowo kocim imieniem „Misia”.[/SIZE] [SIZE=2]Teraz pewnie zastanawiacie się skąd ta kotka, skoro pisałam wcześniej, że pierwszym moim kotem był Michał. Otóż, z ręką na sercu przysięgam, że nie skłamałam. [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/inc.gif[/IMG] [/SIZE] [SIZE=2]Pierwszym moim kotem był Michał. A skąd ta kotka? A pamiętacie może taki fragment:[/SIZE] [SIZE=2][quote name='jambi_'] Joko była zatwardziałą dziewicą. Przez całe swoje życie unikała jak ognia kontaktów z płcia odmienną... i dobrze, za to w siódmym roku życia stała się matką! ... matką zastępczą dla znalezionego przez mnie osieroconego kocura Michała, który najpierw był kotką, ale o tym później [/QUOTE][/SIZE] [SIZE=2]W błogiej nieświadomości żyliśmy więc wszyscy przez blisko 7 miesięcy, aż przyszła wiosna i po raz drugi zdarzyło mi się przynieść naszą kotkę z parteru, gdzie lądowała po nieudanej próbie łapania motyli na balustradzie balkonu (mieszkaliśmy na II piętrze, pod nami ogródki).[/SIZE] [SIZE=2]Wtedy też, zaprzyjaźniona sąsiadka poradziła mi, aby zaopatrzyć się w jakieś specyfiki, co by kolejna wycieczka kociego spadochroniarza nie zakończyła się powrotem do domu z przychówkiem. W gronie rodzinnym zgodnie uznaliśmy, że rada jest nie tylko słuszna ale i warta zastosowania, zatem następnego dnia udałam się z kotka pod pachą do weterynarza. :p[/SIZE] [SIZE=2]Gdy nadeszła nasza kolej, postawiłam koteczkę na stoliku, doktor dokonał dokładnych oględzin, chwilę miło pogawędziliśmy, zdążyłam nawet pomyśleć że to bardzo fajny i rozsądny lekarz. Rychło jednak zwatpiłam w tę opinię, gdy na jego pytanie o cel wizyty odparłam że ja po środki antykoncepcyjne. Pan doktor spojrzał na mnie dziwnie i zadał głupie w moim przekonaniu pytanie: „[I]a dla kogo?[/I]” :-?, pomyślałam >>wariat, no przecież nie dla mnie!<< ale przywołując na usta miły uśmiech grzecznie odpowiedziałam „[I]dla kotki[/I]”, gdy padło kolejne pytanie „[I]dla jakiej kotki?[/I]” zwątpiłam jeszcze bardziej i już bez uśmiechu odparłam „[I]dla tej[/I]” na co Pan weterynarz do reszty zepsuł opinię o sobie w moich oczach bo ryknął śmiechem, zgiął się wpół i klapnął na fotel... :obrazic: pomyślałam, że nie dość że wariat, to jeszcze nie wychowany i już miałam wyjść mocno zdegustowana, gdy Pan doktor odzyskał głos, mówiąc coś takiego, od czego zrobiło mi się najpierw zimno a potem gorąco, jednocześnie w jednej chwili łapiąc, skąd jego nadmierna wesołość... „[I]to jest samiec proszę pani[/I]” ... [/SIZE] :eek2: [SIZE=2]I tak po ponad półroku życia w przeświadczeniu, że dzielimy dom z kotką o imieniu Misia, stanęliśmy przed faktem, iż ktoś tu nas zrobił w konia... I tak Misia została Michałem :kociak:[/SIZE]
-
aaa, byłam kiedys w Lublinie z wizyta u znajomych, a że byłam z psami wybrałam się na zwiedzanie Lublina... niestety, dały o sobie znac moje wybitne zdolności do nieumiejętności odnajdywania stron świata i z krótkiego spaceru wyszły mi 4 godziny łażenia w poszukiwaniu drogi powrotu... i właśnie wtedy wlażłam w jakieś takie dzikie chaszcze... być może to był ten wąwóz :)
-
Młodziutka sznaucerka w schronie - ma domek :) Tusia za TM :(
jambi replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Inez']Fajna chociaż tak zarośnięta że niektórym może być trudno w niej dojrzeć sznaucerka.[/QUOTE] eee tam, bez cienia wątpliwości - sznup pełną gębą! oo farmerka - znaczy że szansa jest! trzymam kciuki :kciuki: -
no i gdzie ta niepopularna jednostka???
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']dzieci moje wreszcie wpadły pod kosiarkę :lol: [/QUOTE] Wasia, tez się odstresowywałaś jako i ja, czy to potrzebą życiową pokierowane było? :razz: [quote name='malawaszka']iii PEpa w wersji na weścika :errrr:[/QUOTE] :crazyeye: ale... w wersji [B]na co[/B] ???!!! kurcze, za duzo do nadrobienia i to sie tak nie da w jednym zdaniu, że mi się to podoba a to bardziej, ale miszczostwo za to : [quote name='malawaszka']czy ktoś mógłby wskazać kierunek bo nic nie widzę [URL]http://lh5.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TF07CV1aA7I/AAAAAAAAFeM/6i_QltKcH-s/DSC_0136.JPG[/URL] debil... pajac [URL]http://lh3.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TF07F2LK2bI/AAAAAAAAFec/-HdRzxhxyfw/DSC_0157.JPG[/URL] [/QUOTE] :roflt: [quote name='malawaszka']a nie mówiłam Ci, że telefon mi upadł i się popsuł na amen???? :diabloti: [/QUOTE] nie.. ?! no to teraz Drops! ... przepraszam... klops [quote name='Hanna R.']Starość ! Starość... :evil_lol:[/QUOTE] o to to właśnie miałam napisać...:p te czerwone fotele... miodzio!- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
juz miałam napisać coś o przedwczesnej radości, już zaklęłam sobie po cichu na te niedobre wieści ale nagle zobaczyłam to: [quote name='malawaszka'] Pani Magda jednak nie chce oddać jeszcze Tofika - spróbują powalczyć, byli teraz na długim spacerze, psy zmęczone i śpią - może jednak się uda :kciuki:[/QUOTE] no nie żartuj ?! matko! to ja te kciuki teraz będę trzymac wszystkimi kończynami!!! ... ale fajna babeczka z tej Pani Magdy :) -
ale Gabryś jest boski!!! Przepiękny! cudny! on sie uśmiecha, i wypiękniał i wygląda na zawadiakę :) i trafił do super-ekstra-doskonałego domu!!! ale się cieszę :laola: cała banda jest fantastyczna! a "babcia" podoba mi się jak ... jak nie wiem co! jest boska!!! ... taka czarna i kudłata :) no, świetny team! naprawdę, pogratulować - to jest przykład adopcji doskonałej!!! ... a takie to było biedne na początku nie? :p [quote name='malawaszka']pfffffffff :obrazic: ja jeszcze nie rzekłam ostatniego słowa :errrr:[/QUOTE] buahahahahaha :roflt: [quote name='zerduszko']To czekam na nie :razz:[/QUOTE] no... ja też .... buahahahahaha :roflt:
-
[quote name='Fides79'] hej :) przejrzałam cały blog, zajęło mi to dwa deszczowe popołudnia, jestem zachwycona :lol: postanowiłam dołączyć do Dogo oraz przywitać się z Klanem Czarnych pozdrawiamy z Felkiem Was serdecznie :smile::dog:[/QUOTE] witaj [B]Fides79[/B]! cieszę się, że udało mi się umilić Ci deszczowe dni :multi: ... a my to się znamy hehe... tym razem ja przesyłam ucałowania od Balbinki dla Felka, który wszak z racji fantastycznych uszu wygląda tak samo jak ona ;) [quote name='Javena']Ja miałam tylko zerknąć na watek a tak się zaczytałam ,ze zapomniałam o obiedzie. Kurcze ,Jambi masz kota jak mój Pedro a moja Mamba jest cała czarna. Jambi,proszę ,napisz ksiazke o swoim klanie ,bo tak sie fajowo czyta ,zę bieda się oderwać. TRZYMAM KCIUKI ZA KICIUSIA.[/QUOTE] Jak miło powitać kocioluba na moim wątku [B]:lol: Javena,[/B] wszak pisałam że kocham koty w tym typie, ba! nawet gdzieś na którymś wątku wklejałam zdjęcie mojego kota w odniesieniu do Twoich w avatarku. Bardzo się cieszę, że podobały Ci sie moje opowieści, mam tylko nadzieję, że przez ten obiad nie przyczyniłam się do zachwiania szczęścia małżeńskiego ...:razz: [quote name='Asiaczek']No to tak niezbyt ładnie nic nie napisać PO wizycie u weta i PO nocy i PO dniu itp...[/QUOTE] [B]Asiaczek[/B], po wizycie u weta juz było, a wogóle to prosze mi tu nie wyjeżdzać z polityką ... :eviltong: a absencja wynika z tego, że złożyłam solenną obietnicę że to będzie wątek radosno-odskoczniowy:p, a niestety kilka ostatnich dni nie napawało mnie zbytnią radością... :shake: więc zamiast smęcić na wątku - lepiej zamilknąć ... a smęcić jedynie jednostkowo, poza-wątkowo :evil_lol: ale widzę, że ostatnio "Opowieści z Klanu Czarnych" zdominowało zainteresowanie kotami, a że jeszcze coraz więcej tu miłośników tego gatunku, trzeba będzie pomyśleć o jakiejś historyjce o kotach :cool3:
-
no nareszcie zdjęcia ;) strasznie mi się podoba to zdjęcie, ale jaki wyrzut w oczach : :evil_lol: [URL]http://img836.imageshack.us/i/dsc00907m.jpg/][/URL] a cóż to był za "wąwóz" ???
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no więc ja za enią powtórzę kolejny raz zresztą - to nie jest kicz!!! to jest cud! :) aaaa, Wasia ... [quote name='malawaszka'] nie mam jak się nad morze wybrać no... musi ono być tak daleko? inna sprawa jakby były autostrady... a tak - jak sobie przypomnę jak jechałam "ostatnio"... :shake: ble[/QUOTE] ... od tamtego czasu troche utwardzonych dróg jednak powstało ;) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
a no widzisz Kociabanda, bo ja nawet nie wiedziałam, że taki temat jest :) a ja w odniesieniu do tego posta mru: [quote name='mru']wpadaj na Pola kiedys :) prawdopodobnie na nastęony kurs uczęszczać będą Hen i Dana ;)[/QUOTE]