KAŚKA
Members-
Posts
524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KAŚKA
-
Ravik, ad captandum vulgus to Ty jesteś gotowa na wszystko. Rozsądnie Ci radzę, abyś na drugi raz podając jakiś cytat czy popisując się czyimś dorobkiem literackim, podawała jego autora. Są w tym kraju panie, które straciły wiarygodność, bo w jakiejś sytuacji podpierały się własnymi domysłami i nieuzasadnionym przeświadczeniem o swojej nieomylności, a nie faktami, czego Ci nie życzę, Młoda Damo.
-
[QUOTE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Widzisz, Ciebie może nie interesuje to, że jamnik rzuci się na Twojego psa. Mnie interesuje, i to bardzo, bo żaden pies nie powinien rzucać się na innego ani tym bardziej na człowieka. A jeśli to robi ( bez konkretnej przyczyny np. obrona), to jego geny powinny zniknąć raz na zawsze, bo dla agresywnych psów nie ma miejsca, ani w psim świecie, ani w naszym. Jasne?[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Yes, yes, yes! Zgadzam się z Tobą prawie jak zwykle. A jeśli chodzi o zniknięcie agresywnych psów to w 100%, bom wojująca pacyfistka o dużym potencjale agresji, tfu, chciałam powiedzieć "gameness". Dlatego marzy mi się psi świat bez agresywnych jamników, kundelków, astów, rotków. No chyba wolno marzyć?
-
[quote name='mia_mia']nie podoba mi sie ta nagonka na bullowate.. taki "psi rasizm"..[/quote] Patka napisała : [quote]podziwam ja niestety w swoim otoczeniu rzadko spotykam tak zrónoważone psy innych ras i mixów ... tylko dlaczego ty piszesz w tak agresywnym tonie nagonka to co inego niz próba rozwiazania problemu (bo z bulowatymi jest problem ... nie neguję tego), a niektórzy ludzie nie potrafią rozróżnić tych dwóch odrębych kwestii ...[/quote] To nie ja rzuciłam hasło "nagonka", więc może o agresję inne osoby oskarżaj. Widać, ze niektórych słów używać nie wolno. Albo wolno, tylko niektórym osobom nie. Zbyszek napisał : [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sprawa więc jest prosta [B]– efekt starcia psa jednej z tych ras z innym psem, jest o wiele bardziej dramatyczny, niż w przypadku starcia dwóch psów innych ras[I].[/I][/B] Ale chodzi tu[COLOR=red][B] tylko[/B][/COLOR] o efekt, a nie o jakieś specjalne predyspozycje do agresji. [/SIZE][/FONT] [/quote] Dla Ciebie to TYLKO, a dla mnie to podstawa wszelkich dyskusji na ten temat. Właśnie chodzi cały czas o to Twoje TYLKO. Jak się osławiony jamnik rzuci na mojego psa to go TYLKO trochę mniej pogryzie niż ast? TYLKO? Mnie nie interesuje, że jakiś jamnik szczypnie mojego psa w pośladek, który to pośladek się rozmasuje i poklepie dla rozładowania przykrej atmosfery. Tyle lat hoduję psy i dopiero na jakiś forach dowiaduję się, że zaleca się branie na spacery jakiś urządzeń do rozwierania szczęk. W jakim my świecie żyjemy, żeby w ogóle takie urządzenia miały rację bytu? Śmieszą mnie wypowiedzi niektórych osób, które zrównują w atakach na inne psy asta i jakiegoś małego jazgoczącego kundelka. Zastanawiam się, czy osoba, formułująca tego typu stwierdzenia miała jakieś problemy z prawidłowym rozwojem intelektualnym? I jeszcze jedno. Czym różni sie osoba, która na przykład tępym narzędziem wali jakiegoś psa po łbie od osoby, która ma agresywnego psa i będąc tego [B]całkowicie świadoma[/B] puszcza go luzem, powodując zagrożenie dla innych psów. Która wie, że ma psa agresywnego i dopuszcza do sytuacji takiej, że inny pies zostaje dotkliwie dziabnięty, jak to się ładnie nazywa. Dla mnie niczym. Obie te osoby powodują niezasłużony i nieuzasadniony ból i cierpienie jakiegoś psa. Tylko że dla pierwszej osoby przedłużeniem ręki będzie łom, a dla drugiej jego własny ukochany pieseczek.
-
Jest nagonka na bullowate. A nakręca ją nie Mrzewińska, tylko sami właściciele bullowatych. Jak się czyta wytłumaczenia zachowań agresywnych ze strony np. asta podawane przez właściciela takiego psa, to rzeczywiście nie wiadomo, czy ma się z myślącym człowiekiem do czynienia czy z jakimś dewiantem. Ja mam psy od 35 lat. Nigdy nie weszły w żaden konflikt z innym psem. Ani w domu między sobą, ani na placu zabaw z innym obcym psem. Ani o piłeczkę, ani z powodu ustalania hierarchii ani z żadnych innych powodów. I co? Są nienormalne? A psów już kilka miałam.
-
[QUOTE]A wiesz, że jeszcze kilkanaście, (jakieś 15 może 16), lat temu na wystawach każdy pies z oceną "doskonałą" dostawał złoty medal, każdy z "bardzo dobrą "srebrny, a z dobrą "brązowy"? :lol:[/QUOTE] Oj, to nie tak było, że każdy dostawał. Medale dostawały tylko 3 psy w klasie, ale rzeczywiście bez względu na ocenę. To znaczy, że jeśli 3 psy były doskonałe, to wszystkie 3 dostawały złote. A jeśli trzy były bardzo dobre, to wszystkie dostawały srebrne.
-
Sortis, to niemożliwe. Często po prostu ludzie tak psa na wystawę zgłaszają, że nie podają przydomków hodowlanych. Przez pomyłkę, albo są nieczytelne na zgłoszeniu, albo uważają, że to nieważna informacja. Ja nie wiem, jak drzewiej bywało, ale od lat 70tych to się z takim miotem bezprzydomkowym nie spotkałam. Często też w naszych katalogach były psy w polskich rękach, ale np. przywiezione od Braci Moskali bez przydomków. Trza chyba do Zarządu Głównego ZK maila z zapytaniem wystosować. Ale gwarancja, że nam odpowiedzi udzielą, jest malutka:-(
-
A mi się wydaje, że przydomki były zawsze. Jest tu ktoś, kto hodował psy już w latach 50-tych?:p
-
[quote]Dawniej, kilkanaście lat temu, mozna było zarejestrować miot bez przydomka, robili tak zwłaszcza właściciele suk, które miały potomstwo raz czy dwa w życiu, szczenięta miały w metryce i potem rodowodzie tylko imiona. [/quote] Pierwszy raz słyszę. Kilkanaście lat temu tak było? W Polsce? Nie pamiętam:shake: Może to dot. ras polskich z księgi wstępnej? Możesz dać jakiś przykład? Np. ksero takiego rodowodu? Szczerze mnie zaintrygowałeś.
-
Dobra, dobra. Jak ktoś coś o obcięciu uszu czy ogona napisze, to Ravik od razu się pojawia. A jak jej ktoś niezasłużone komplementy prawi, to siedzi cicho jak mysz pod miotłą i obrasta w piórka:evil_lol: Cwaniaczek. Chyba nie naruszę praw autorskich czy czegoś w tym rodzaju wklejając tekst wiersza?:oops: Nie wiem, czy to cały wiersz, ale mam taka wersję : [COLOR=red]"PSIA DUSZA" [/COLOR] [COLOR=red]To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... [/COLOR] [COLOR=red]A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. [/COLOR] [COLOR=red]On nie ma duszy, mówisz... [/COLOR] [COLOR=red]Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. [/COLOR] [COLOR=red]My mamy dusze kieszonkowe... [/COLOR] [COLOR=red]Maleńka dusza, wielki człowiek. [/COLOR] [COLOR=red]Psia dusza się nie mieści w psie. [/COLOR] [COLOR=red]A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. [/COLOR] [COLOR=red]A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, [/COLOR] [COLOR=red]To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, [/COLOR] [COLOR=red]Z tobą zostaje jego dusza.[/COLOR]
-
Nie będą mieć metryk. I nie nazywa tego sposobu bezmyślnego rozmnażania psów "hodowlą", zarejestrowaną bądź nie.
-
[quote name='LALUNA']Ravik nasza mała - Wielka poetko, Pani Doktor też jest pewnie dumna z Ciebie;)[/quote] Ravik, Ty Mała Hipokrytko! Podziwiają tu Twój talent poetycki, a Ty milczysz! Jak podajesz jakiś fragment czyjegoś utworu, to podaj jego autora. W tym przypadku jest nim [B]Barbara Borzymowska[/B], a wiersz nazywa się "Psia dusza" Oj, nieładnie, nieładnie.
-
[quote name='MARS']Całkowicie się z Tobą zgadzam. Dla mnie to też paranoja żebym musiał przed KAŻDĄ wystawą w fryzjera się bawic i CO WYSTAWĘ psu[B][COLOR=darkred] ból[/COLOR][/B] zadawac bo taki pies (trymowany a nie strzyżony) się podoba SĘDZIEMU.[/quote] Wzruszyłam się. Mars, nie wiedziałam, że Ty taki wrażliwy jesteś:shake: Ja na foksach się nie znam, ale wydaje mi się, że trymowanie polega na usuwaniu martwego włosa, a nie zdrowego, więc boleć nie powinno. Sam to robisz? Może lepiej idź do jakiegoś specjalisty od psich fryzur.
-
Kila, bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby koop się pozbyć i oczyścić miasto raz na zawsze, tylko po to, aby włodarze mogli wykazać się w sprawozdaniach ciekawą inicjatywą. Bo i w TV pokazali, i w gazetach pisali... Jakby chcieli koop w stolicy sie pozbyć, to by już dawno kilku bezrobotnych zatrudnili, dali im specjalne "odkurzacze" i po zawodach. A tak znów będzie, że miasto się starało, a że brudno nadal - to wina niekulturalnych psiarzy.
-
A po tym skrócie PKRP mają taki sam sposób zapisywania jak w ZKwP np. PKR III-78888? Gdzie III oznacza grupę a potem następuje jakiś numer? Jeśli tak, to numer PKRP będzie bardzo niski, bo w końcu aż tak wiele psów jeszcze nie naprodukowali.
-
I wszystkie rachunki za wizyty u weta zbieraj.
-
[quote name='puli']Nigdy jeszcze nie czysciłam psom uszu,a kłapciatych sie kilka przewinęło przez mój dom. Burki jako szczeniory miały czasem przecierane uszy oliwką dla dzieci,ale od dwóch lat tylko wyciagam co najwyzej włosy ze srodka.(płatki uszu myja sobie nawzajem a w srodku psiego ucha sie nie grzebie). Żaden z moich czy "rodzinnych" psiaków nigdy nie miał chorych uszu.Ani zaden z pekinów,ani podhalan,ani moje aktualne futrzaki.:p Górą kłapciate! :eviltong:[/quote] Puli, witaj w klubie. Ja też nie czyszczę uszu:p Jak się lekko po nich podrapują, to po prostu sprawdzam nosem, czy tam nie ma jakiegoś nienaturalnego zapachu.:evil_lol: Ewentualnie martwe włosy usuwam palcyma. Pewnie dzięki temu z ucholami nie mam problemów. Mam kilka par nieobciętych uszu i nigdy nie trzeba było ich leczyć. Natomiast te z obciętymi przynajmniej raz w życiu miały jakieś kłopoty, bo podczas latania po łące ciała obce typu nasionka wpadały do środka i robił się stan zapalny. Więc np. teorie o wietrzeniu czy wentylacji obciętego ucha odpadają, przynajmniej u mnie na skutek własnego doświadczenia i autopsji.
-
A może już starczy? Dogomaniacy zostali poinformowani o nieprawdopodobnym, wyjątkowym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym skandalu związanym z wystawą w Nowej Rudzie. Dokładnie już wiemy, kiedy do Oddzialu telefonowano, jak przebiegało zgłaszanie psa na wystawę, jaki sygnał w telefonie się pojawiał (faksu czy zajęty), teraz trwa dochodzenie, kiedy i w jakich okolicznościach pojawił się numer drugiego telefonu do Wałbrzycha na stronie www. Myślę, że sprawa została naświetlona. Teraz problem jest do wyjaśnienia [B]pomiędzy niedoszłym wystawcą a organizatorem imprezy[/B]. Jak zostanie rozwiązany, to proszę nas o tym poinformować.
-
[quote name='Dog Handler']No musze przyznać ze po tym jak poczytałam na tym topiku o oddziale szczerze mówiąc musi być tam wieeelki burdel....hmm jak ktoś sie juz zabiera za organizacje wystaw niechnajpierw wszystko uporzadkuje ;][/quote] A ja szczerze mówiąc dziwię się, że na podstawie kilku postów umiesz wyciągać wnioski. Błędne na dodatek. Wystawy letnie i zimowe organizowane przez Wałbrzych raczej sobie chwalę. Tegoroczne również. Pewne niedociągnięcia bywają, jak na każdej wystawie. Rozumiem, że ktoś może być rozżalony, ale wypadki się zdarzają i akurat trafiło na tę osobę. W innym oddziale w innym czasie spotka to kogoś innego. Tak bywa. Najlepiej wysyłać zgłoszenia na wystawę listem poleconym, a nie faksem czy mailem. Tak jest bezpieczniej. Z dodzwonieniem się do Wałbrzycha nigdy problemów nie miałam. Z uzyskaniem jakichkolwiek informacji też. Nie jestem członkiem oddziału w Wałbrzychu.
-
Teraz rozumiem, choć nie rozumiem... Może to jakiś przekręt. A może ta matka miała rodowód zagraniczny i tylko wydawało się po skrócie, że to PKRP? A w tych yorkach w ogóle wiele się dzieje. Bez wódki tego nie razbieriosz. ;)
-
Kolka_wet, wszystko jest w porządku (niestety). Dobrze widziałaś. Pies może mieć rodowód ZKwP a jednocześnie właściciel tego psa nie musi należeć już do tej organizacji (niekoniecznie wyrzucenie ze struktur, wystarczy że składek nie opłaca, przecież rodowodu psu nikt nie odbierze). Krycie zarejestrowanym reproduktorem w ZKwP innych suk niż te z ZKwP jest zabronione, ale sama wiesz, jacy są ludzie... Szczególnie jak piesek kryć "legalnych" nie ma to sie często decydują na krycie byle czego, niekoniecznie dla pieniędzy, ale sama wiesz dobrze : dla zdrowia, po to aby piesek zmądrzał i wydoroślał, miał potomków itp. debilizmy.
-
[quote name='Carrie']Heh no wiesz.. [COLOR=darkred]pozwoliłaś im spać w łóżku od szczeniaka... Trzeba być konsekwentnym... :P[/COLOR] Mój pies jest mały, [COLOR=darkred]też dzieli ze mną łoże[/COLOR] [^^] [COLOR=darkred]ale tylko jak jest zimno[/COLOR].[/quote] Bardzo konsekwentne:evil_lol: A pies zna się na termometrze? Przyganiał kocioł garnkowi.:p
-
[quote name='Rauni'][SIZE=3]A to nie hipokryzja twierdzić, że ucina się ogony by zapobiec przyszłym urazom, podczas gdy naprawdę [COLOR=red]ucina się ze względów estetycznych[/COLOR][/SIZE]?[/quote] Bo i argumentów nie ma co używać. Zgadzam się z tym, co Rauni napisała. Tnie się, bo się kopiowane psy niektórym bardziej podobają i już. Historyjki o urazach niekopiowanych ogonów, chorobach nieobciętych uszu, to gadka szmatka. Rauni, ja hipokrytką nie jestem.
-
[quote name='MARS']Owszem trening czy powtarzanie apelu sluzy polowaniu, ale rowniez sprawia duza frajde psu. Wiec czemu mam szukac zamiennika skoro to co pies robi to naprawde lubi? PS. Chyba schodzimy z glownego watku...[/quote] Mam nadzieję, Mars, że w innych kwestiach z życia wziętych jesteś bardziej otwarty na różnorodność i czasem dajesz pofolgować fantazji. Ty zawsze tak z musztrą, apelem, treningiem w jedynie słusznym celu wyskakujesz?:oops: Jak sierżant jakiś!
-
[quote name='MARS']Pytanie byo podchwytliwe :evil_lol: , Przez cały rok wolno strzelac do drapieżników na terenach z ostoją głuszca i cietrzewia. Ale to tylko taki wyjątek, aby chronic te ginące ptaki.[/quote] No, wiedziałam, że mam rację. Nie ma to jak kobieca intuicja:lol: [SIZE=1]szczególnie gdy wiedzy nie staje[/SIZE]
-
Arinel, a jak to jest z przeglądami miotów? Kto ich dokonuje? Wg regulaminu sędziowie, stażyści bądź uprawnieni weci. Powiedz, jak jest możliwe dokonanie takiego przeglądu przez np. weta czy stażystę a nawet sędziego z PKRP. Czy możesz mi wytłumaczyć na jakiej podstawie tacy ludzie są w stanie stwierdzić, że dane szczenię danej rasy spełnia wymagania wzorca? Bo wierz mi, nie jest to łatwa sprawa znać się na WSZYSTKICH rasach i umieć ocenić jakość szczenięcia danej rasy. Sądzisz, że WETERYNARZ coś takiego potrafi zrobić? Z całym szczunkiem do wetów, ale ich znajomość wzorców psów jest na poziomie przedszkola. Na dodatek szczenięta mogą być poddane przeglądowi już w wieku 5 tygodni!!!! A na dodatek przegląd nie jest obowiązkowy, bo wystarczy przegląd kwalifikacyjny, aby uzyskać rodowód. Arinel, z wielkim szacunkiem, bo Cię takim darzę. Organizacja kynologiczna ma za zadanie rozwój kynologii. To nie może być jakaś struktura, która tylko sprzyja rozmnażaniu psów. Te wystawy międzynarodowe z 3 sędziami znającymi się na wszystkich rasach, te zalecenia odnośnie suk hodowlanych, te nieokreślone ramy hodowli, nie mają na celu poprawy jakości wyhodowanych zwierząt, lecz jedynie ich mnożenie dla samego mnożenia. Bycie w jednej organizacji czy drugiej to nie tylko wybór, ale także jakaś odpowiedzialność za to, co się z psami dzieje.