Jump to content
Dogomania

Cavisia

Members
  • Posts

    1112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cavisia

  1. Lothia, już nie można. W Polsce tej karmy w ogóle nie ma. A szkoda, bo to jedna z najlepszych karm, bardzo chwalona przez wielu zagranicznych hodowców.
  2. [quote name='puli']Dla organu kontrolujacego takie zaświadczenie ma wartość makulatury.[/quote] A skąd to wiesz? Próbowałaś? Bo ja próbowałam i wiem, że ma jak najbardziej znaczenie. Puli, czy wiesz, że każdego lekarza na studiach uczą, kiedy NIE WOLNO szczepić psa? Czy wiesz, że jeśli zaszczepi chorego to idzie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej? I czy wiesz, że takie zaszczepienie to błąd w sztuce lekarskiej?
  3. [quote name='puli'][B]Art. 8. 2. Posiadacze psów obowiązani są doprowadzać psy do wyznaczonych przez Powiatowego Lekarza Weterynarii [URL="http://spirit.civ.pl/piwbilg/bip/?id=lecznice"][COLOR=#0000ff]punktów szczepień[/COLOR][/URL]:[/B] [LIST=1] [*][B]W terminie trzech miesięcy od dnia ukończenia przez psa wieku dwóch miesięcy[/B] [*][B]W terminie określonym przez lekarza weterynarii podczas poprzedniego szczepienia[/B] [*][B]Psy poddane szczepieniu podlegają wpisowi do rejestru. Po przeprowadzeniu szczepienia posiadaczowi psa wydaje się zaświadczenie, a informacje o dokonaniu tej czynności zamieszcza się w rejestrze psów zaszczepionych przeciwko wściekliźnie.[/B][/LIST][B]Przepisy karne:[/B] [B]Art. 51 ust.2 (...) Uchylenie się od obowiązku ochronnego szczepienia zwierząt przeciwko wściekliźnie, określonego w art. 8 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku czasu (...)[/B] [COLOR=red][B]Nic nie ma o tym ze szczepienie obowiązuje tylko całkowicie zdrowe psy.[/B][/COLOR][/quote] Puli, bo nie będzie. O tym decyduje coś takiego jak medycyna weterynaryjna. A jak mi nie wierzysz, to idź do swojego lekarza i spytaj się, czy zaszczepi ci psa chorego, bo taki obowiązek nakłada na niego ta ustawa. Ps. czy lekarz nie bada twoich psów przed szczepieniem? Ja wiem, że tak jest i tyle, jeśli będę musiała gdzieś moją sukę zabrać to poproszę o takie zaświadczenie i z suką po prostu pojadę.
  4. Asiek, dziewczynka jest śliczna, taki słodki ma bamboszek. Zazdroszczę ci, że już JE masz. A tak z innej beczki - jak to papierkowo wygląda? Mam kartę krycia, to co dalej? Kiedy mam ją złożyć do związku?
  5. [quote name='nathaniel']jestem zdanie, ze bezpieczenstwa nigdy za wiele.[/quote] Tzn. jakiego bezpieczeństwa? Nie rozumiem.
  6. [quote name='saJo']Ale co innego, swistek, ze pies ma plywac, a co innego, ze pies nie moze byc szczepiony przeciwko chorobie zwalczanej z urzedu. Zreszta....Ci strazicy i tak mogli Cie wywalic z plazy, roznie dobrze mozesz pojechac na jakas dzika plaze i tam rehabilitowac psa.[/quote] Sajo, lekarzowi NIE WOLNO szczepić zwierzęcia jeśli wykazuje jakiekolwiek objawy choroby. To nie przepisy, prawo to regulują, a zasady praktyki zawodowej. Jeśli lekarz zaszczepi ci takiego psa, psu coś się stanie - masz prawo domagać się odszkodowania, a lekarz może się pożegnać z prawem wykonywania zawodu. Tak samo NIE WOLNO szczepić zwierząt u których odporność jest obniżona - cieczka, niektóre choroby nowotworowe. Również w ciąży i w czasie laktacji jest to zabronione. Tak więc - strażnikowi, policji nie przysługuje prawo do jakiejkolwiek dyskusji z zaświadczeniem od lekarza, nie mogą wlepić mandatu, wysadzić z pociągu. I nie ma tu nic do tego, że choroba ta jest zwalczana z urzędu. To oznacza tylko obowiązek corocznego zaszczepienia. Jeśli są przeciwwskazania to tego się nie robi. Ja mam dokładnie taką samą sytuację - moja suka była szczepiona na marca 2006, teraz jest w ciąży, potem urodzi, oznacza to, że zaszczepię ją z 2,5 miesięcznym opóźnieniem. I zapewniam Cię, że nie znajdę lekarza, który by mi ją zaszczepił.
  7. [quote name='nathaniel']No raczej suczki się przez całą cieczkę na smyczy trzyma ;)[/quote] Bez przesady. Po co całą cieczkę?
  8. Jaszczurko, to najnormalniejsza cieczka. Pierwsza może być taka słaba właśnie. Co do zainteresowania innych piesków - z tym bywa różnie, często suczki mają słaby zapach i psy nie wykazują zainteresowania. Jeśli to mniej więcej drugi tydzien cieczki, to lepiej jej nie puszczać. To raptem parę dni :). Z czystością u suczek jest różnie. Moja jedna jak ma cieczkę to cały czas się wylizuje, druga natomiast olewa sprawę i w ogóle się wylizuje.
  9. [quote name='Asiaczek']E, jakby były zgniłki, to sunia Cavisi by tego nie jadła... pzdr.[/quote] No nie wiem :diabloti: Ona działa według zasady -im bardziej capi, tym lepsze . Pochwalę się wam, że była u nas dzisiaj znajoma lekarka i osłuchała mały brzuszek :loveu: . Cudo, dziewczyny - już im serduszka słychać,tak szybciutko biją. Poza tym moja sunia już jest tak grubiutka, że ja nie wiem co będzie za tydzień, dwa :evil_lol:
  10. Asiu, ta karma w Polsce jest dostępna od niedawna. Stronkę mają - [URL="http://www.orijen.pl"]www.orijen.pl[/URL] , ale dopiero ją tworzą. Producent chyba ten sam co Acany . Jeden minus to jej cena - 7 kg - 120 zł.
  11. Co do karmy Pedigree - szkoda , że u nas nie ma pedigree advance - super karma, jedna z najlepszych na świecie. Natomiast rzeczywiście Olivka ma rację - pies tak zarobaczony że wymiotuej robalami, nie zostałby odrobaczony tylko 1 dawką. Poza tym dziwi mnie właśnie ten komentarz - pozytywny i to z datą 15 luty. Nie wiem jak innym, ale dla mnie ta sprawa taka oczywista nie jest.
  12. Megii, no moment komentarz pozytywny wystawiony ponad miesiąc po zakupie psa - 15 lutego.
  13. Wiecie, poradzono mi spróbować karmę holistyczną Orijen. I mała wsuwa aż miło - ręce mi nawet wylizała, żeby zobaczyć czy czasem nie mam jeszcze:loveu:
  14. [quote name='BeataG'] I chyba jednak trochę więcej wiem o hodowli, niż Ty o prawie. Przykre, że jako hodowca popierasz różnego rodzaju sztuczki i oszustwa - tak, OSZUSTWA - mające na celu zatuszowanie lub mechaniczne skorygowanie wad genetycznych psa. Polecam lekturę regulaminu wystaw i regulaminu hodowli. :-([/quote] Za to "popieranie oszustwa" oczekuję przeprosin. Wypadałoby posiadać trochę więcej kultury osobistej Beato. Jeśli nie przeprosisz, załatwimy sprawę inaczej. A wiedz, że wiem jak kto zrobić ;).
  15. [quote name='basiaap']Myslałam, że to mądry facet ten Muniek:((( I dziwię się redakcji, że takie rzeczy puszcza - po co to propagować:(( Nie kupię tego numeru MP, co się będę denerwować... Ręce opadają:(([/quote] Ale to w najnowszym MP? Nie mogę znaleźć.
  16. [quote name='BeataG'] A tak się składa, że jestem radcą prawnym. Co do dysplazji - w tym konkretnym przypadku został powołany biegły, który stwierdził, że u tego konkretnego psa dysplazja jest spowodowana czynnikami genetycznymi. A z orzeczeniem sądu dyskutować nie będziesz, możesz się odwołać do wyższej instancji, ale jak sąd drugiej instancji odrzuci apelację, to cześć pieśni (w tym przypadku - bo wartość przedmiotu sporu zbyt mała, żeby można było wnosić kasację). Hehe, no i dalej mnie rozśmieszasz - pies z zepsutym zgryzem przez przeciąganie się, hahahaha. I Ty sobie dałaś wmówić takie brednie? [/quote] Dla mnie fakt, że jesteś radcą prawnym zmienia niewiele. Będąc radcą masz strasznie dużo czasu, gratuluję tak wspaniałego dzielenia czasu między pracę a siedzenie przy komputerze na dogomanii. Znajomi radcowie i adwokaci nie mają tego luksusu. Nie rozśmieszaj mnie z powołaniem biegłych. Zawsze się powołuje takiego biegłego, żeby przyznał nam rację. Daleko szukać? Wczorajsze opinie biegłych w procesie p. Jędrzejczak - trzech biegłych, trzy różne opinie. Beato, będziesz miała szczenięta, zobaczysz szczenięta , porozmawiasz z praktykami w RÓŻNYCH rasach i zobaczysz. Zresztą poczytaj, czemu wielu hodowców zaleca masowanie dziąseł, jak się zęby źle ustawiają? Pewnie dla własnego widzimisię. Wydaje mi się, że ty właśnie nie za wiele wiesz na temat hodowli od "tyłu", dlatego wydaje ci się że geny to wszystko. A zapominasz o wpływie środowiska - to tak łopatologicznie. Megii- ja tylko jednego nie rozumiem. Wzięli psa, pies wymiotował robalami, miał łyse placki, to czemu wystawili pozytywny komentarz na allegro?
  17. [quote name='BeataG'] I sorry, Cavisia, ale nie rozśmieszaj mnie - gdyby przeciąganiem się z psem można było popsuć zgryz, to żaden pies wystawowy nie mógłby robić IPO i żaden pies ras pracujących nie mógłby zostać Interchampionem. Wada zgryzu jest zawsze wadą genetyczną - to, że czasem ujawnia się później, wynika z nierównego rozwoju szczęki i żuchwy, uwarunkowanego genetycznie. Co do dysplazji - mogę Ci dać przykład wygranej w sądzie sprawy o obniżenie ceny psa do symbolicznej złotówki, z tytułu rękojmi właśnie, z powodu dysplazji, która ujawniła się po kilku miesiącach. .[/quote] Beato, nie wiem ile psów widziałaś, ale ja spotkałam się z ogromną ilością pięknie rokujących, wystawowych psów, które właśnie przez przeciąganie miały zepsuty zgryz . Porozmawiaj z hodowcami po prostu, każdy doświadczony powie ci czego nie wolno z psem, u którego rosną zęby robić. Co do dysplazji - cóż w naszym kraju najwyraźniej różne rzeczy są możliwe. Do cywilizacji jeszcze nam daleko, więc uwierzę, że ktoć mógł stwierdzić, że dysplazja jest chorobą genetyczną. Natomiast bardzo dużo lekarzy specjalistów już dawno stwierdziło, że dysplazji się nie dziedziczy . Dziedziczy się co najwyżej skłonność do niej. Ale dysplazję może spowodować jeszcze wiele innych rzeczy, więc trudno o tym dyskutować. Ps. Beata fajne prawo przedstawiasz - właściwie mogę się domagać naprawy wszystkiego zawsze, bez względu na to co z tym robiłam. Wiesz co? Takie rzeczy to tylko w Erze.
  18. BeataG, niby masz rację... ale. Co z chorobami których podłoże jest nieznane nawet medycynie? Są choroby, o których wiadomo , że są dziedziczne i tylko dziedziczne. Z nimi co? A co z dysplazją? Nie wiadomo skąd się bierze, więc trudno tu mówić o winie hodowcy jeśli pies będzie miał dysplazję. Tak samo piszesz o zębach,no sorry, ale sprzedając z prawidłowym zgryzem, nie będę pilnować właścicieli, żeby się z psem nie przeciągali. Odpowiedzialność na zasadzie rękojmi jest dość ograniczona, ale to zapewne wiesz. Jeśli wada powstanie już po sprzedaży to musi wynikać z przyczyny tkwiącej w rzeczy - czyli musimy udowodnić, że choroba naszego psa jest przekazana genetycznie, co jak wiadomo jest niezwykle trudne. No i jak zawsze pozostaje na sam koniec obowiązek udowodnienia umowy oraz jej treści, co przy braku formy pisemnej bardzo ogranicza możliwość działania. Ale to też napewno wiesz.
  19. Co do pierwszego, to tak jak pisałam według mojego lekarza szczenię powinno być szczepione co najmniej trzy razy. Tu bym zdecydowanie inaczej szczepiła, ale ..... nigdzie nie jest nakazane szczepić szczeniaki :shake:. Natomiast placki i wyłysienia - wyczytałam, że hodowca tłumaczył, że szczenięta walczyły i z tego takiego coś się zrobiło.Wydaje mi się to dość prawdopodobne.Szczenięta potrafią walczyć bardzo ostro, zęby mają jak szpileczki. A takie podgryzienie może przerodzić w poważnie ropiejącą ranę, mogą się w niej mnożyć piękne kultury bakterii.
  20. Nice_girl - ona po prostu WYBRZYDZA. Mięsko zje, jajeczko też, serek mniam mniam, to co na talerzu też jak najbardziej jadalne , tylko to co w miseczce - sucha czy puszka to zdecydowanie FUJ. Zdrowa jest, nic się innego nie dzieje, to się nie martwię.Zwłaszcza, że w pierwszych tygodniach ciąży wsuwała aż miło ;).
  21. Hmmm widzisz to jest tak. Obowiązkowe jest szczepienie na wściekliznę. Reszta szczepień jest dokonywana nieobowiązkowo. Regulamin nigdzie nie mówi, że mamy wydawać szczeniaki zaszczepione. Hodowcę można oskarżyć tylko jeśli wiedział o "wadzie", czyli jednym słowem szczenię zachorowało i miało objawy choroby u niego. Inaczej trudno dyskutować w ogóle. Poza tym owszem szczenię wg mojego lekarza np.powinno być zaszczepione więcej niż jeden raz do tego czasu. Ale każdy lekarz może ustalić własny kalendarz szczepień i wg niego jedno szczepienie wystarczy. Poza tym trudno tu dyskutować o parvo, bo szczenię nawet zaszczepione może na tą chorobę zejść.
  22. Macie dobrze, bo cavalierki to ogólnie wielkie niejadki. A jednocześnie miewają problemy z tyciem ;).
  23. [quote name='Meggy']Cavisiu, moja suka nie chciałą zupełnie jeść między 3-4 tygodniem ciąży... Na początku jeden posiłek odpuszczałam, drugi jadła...JAk i na to nie "poszła", to namaczałam karmę, rozgniatałam i podawałam jako papkę(kuleczki) do pyszczka ;) Na szczęście nie trwało to długo i wszystko wróciło do normy...[/quote] Ja swoją chyba za bardzo rozpuściłam. Trudno - musi się przegłodzić dzien, zobaczymy. Bo ja widzę, że to nie brak apetytu - bo to co na stole to by wcinała, że hej, tylko zwykłe wybrzydzanie.
  24. No to ja mam pytanie :). Mała mi kompletnie nie chce jeść. Tzn. coś podziubie, parę granulek karmy zje, ale nie przesadza delikatnie mówiąc z jedzeniem. Macie jakieś sprawdzone metody na poprawę apetytu? Czy karmić gotowanym? bo to jeszcze ma ochotę jeść, tylko, że po zjedzeniu wyraźnie jest ociężała i niezbyt dobrze się czuje. Czy pozwolić jej troszkę się pogłodzić? Wyraźnie nie chce tłustych karm (energetyczne). Poza tym to normalne, że jej się po jedzeniu odbija? Wczoraj w trakcie jedzenia jej się odbiło i aż granulka karmy jej z pyska wyleciała :lol: .
  25. Saskja, u mojej suczki teraz ta cieczka też była taka dość słaba. Po paru dniach troszkę więcej ciekło,ale to nic w porównaniu z wcześniejszymi. Mimo tego ustaliliśmy normalnie dni do krycia, pokryliśmy i już mija nam piąty tydzień ciąży. Więc nie martw się, na spokojnie róbcie badania, a potem tu wracaj i odliczaj z nami dni:lol:
×
×
  • Create New...