-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cavisia
-
[quote name='Gosiapk']Znacie kogoś z Warszawy kto jedzie na wystawę do Wrocławia w sobotę? :cool3:[/quote] Z tego co wyczytałam w podróżach - jest busik organizowany. Zerknij tam,może jeszcze miejsca są :-).
-
Ja też dzisiaj dostałam numerki i talon na katalog :). Plus kopa reklam wrrr.
-
Psowa, ja takowego wykształcenia nie posiadam, więc dopytałam u osoby znającej się na rzeczy. A ty też skończyłaś farmację?
-
[quote name='psowa']Cavisia, jaki psychotrop, co Ty piszesz? :o Nawet kobietom w początkowej ciaży sie go podaje, wiem, bo w szpitalu dostawałam zastrzyki. To nie jest psychotrop, boszsz...[/quote] A wiesz po co daje się to ludziom w szpitalu? Bo ja niestety wiem, że człowiek po tym jest spokojny, przesypia , nie dopomina się o nic, nie woła pielęgniarek.
-
Psowa, wybacz, ale pytałam się mgr farmacji i uzyskałam informację, że jest to tzw. miękki psychotrop. Niestety uzyskałam informację także, że jest on nadużywany (szczególnie u dzieci), a prowadzi często podawany i używany do różnych zmian neurologicznych, anemii itp.Fridaoo jak chcesz to daj, ale przynajmniej porozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą! Ja tego swoim psom nigdy nie dawałam, moja nieżyjąca już suka dostała to dosłownie 6 razy w życiu - w sylwestra (przez 6 lat).
-
Na potwierdzeniu zgłoszenia napisane jest , że to ma być urzędowe świadectwo zdrowia. Mam pytanie, ponieważ mnie zawsze te zaświadczenia wystawia mój lekarz. Natomiast znajomy był u innego, chciał żeby mu to wystawił i się dowiedział, że takie coś to wystawia powiatowy inspektor weterynarii.I drugie pytanie - będzie coś takiego jak stawka, plan sędziowania itp.
-
Absolutnie nie dawaj jej hydroksyzyny, to lek naprawdę silnie działający i na dodatek ma masę efektów ubocznych. To jest psychotrop, jeśli nie ma szczególnych wskazań to absolutnie NIE WOLNO.
-
Akity Psy kl. młodzieży ANTEKI Puchate liski kl. pośrednia SUBARASHI Co ty na to Suki kl. otwarta SHIRA TORI Eskimo river YUGATA Halne wzgórze Akita Amerykańska Suki kl. młodzieży ZUMA FINIGAN Inferno de la Noche
-
A ja mam wrażenie, że to wy (wystawcy onków) właśnie patrzycie bardzo schematycznie. Porównujecie WASZE NATURALNE psy, do psów ozdobnych, które rzekomo mają mieć tony lakierów, pudrów i kokardek na głowie. Sama hoduję i wystawiam takie ozdóbki, ale nie używam ani lakieru, ani pudru,w torbie nie mam, w domu tak, ale dla siebie. Może warto przynajmniej wiedzieć co z czym się porównuje, zadać sobie trud, krytykując. A mnie ringi onków denerwują z prostego powodu, ja nie cierpię wręcz alergicznie hałasów, wrzasków, pisków itp. Dlatego mam psy, które praktycznie nie szczekają, nie trzeba się do nich też drzeć zza ringu, żeby pięknie stały, czy pięknie odpowiednim krokiem chodziły. Ot nauka, trochę pracy z nimi i same wiedzą o co chodzi. Tak samo estetką nie jestem, ale zawsze mnie uczono, że zawsze trzeba wyglądać elegancko i porządnie. Powyciągane na wszystkie strony dresy, raczej dobrego wrażenia nie robią, no ale w końcu każdy ubiera się tak jak go nauczono w domu. Tego się nie nadrobi. Żeby nie było - onka też mam w domu, mieszka razem z nami (choć wystawiany nie jest i nie będzie), doskonale dogaduje się z cavalierami.
-
Dziewczyny, no i co tu udowadniacie? Mnie udowodniłyście tyle, że są psy innych ras, które pokazują piękny kłus, są nauczone tego, że trzeba się na ringu pokazać. A wasze onki? No biedne - potrzebują właściciela latającego wokół ringu, żeby uszka byly w górze i górna linia dobra. No sorry, ale mój pies obok mnie bez pomocy nikogo z zewnątrz to potrafi. Psy znanych mi ludzi, zupełnie róznych ras : aussie, kerraki, bouviery, labradory, goldeny też potrafią się pięknie pokazywać bez pomocy spoza ringu. I jeszcze jedno - double handling jest nielegalny! Jesto oficjalnie zabroniony w czymś takim co się nazywam regulamin wystaw, polecam, warto poczytać.Mnie osobiście żal tych psów bardzo, bo z tego co widuję to, one są w tym wrzasku ogólnym po prostu ogłupione i trudno, żeby miało zrównoważoną psychikę.
-
mch, my możemy omijać , a jakże i pewnie w większości to robimy. Dla własnego bezpieczeństwa, zdrowia itd. Ale mnie szkoda onków, to były mądre psy, a wychodzi na to, że najgłupsze, bo jako jedyna rasa nie są w stanie same się pokazać. Dla mnie to zwykłe upośledzenie rasy.
-
[quote name='Greven'] Czyli podsumowując kroki w kolejności: 1. czip 2. paszport 3. szczepieniep.wściekliźnie, którego data jest wpisywana do paszportu 4. wysyłka krwi do laboratorium 5.120 dni (4 mies.) karencji 6. certyfikat wywozowy 7. odrobaczanie Koszty: - czip za darmo - paszport do 100 zł - badania krwii 170 - 270 zł - 4 mies. hotelu 1.600 - 1.800 zł (Sierakowo 450 zł, Darszyce 400 zł)[/quote] Wkradł się wam błąd. Najpierw się szczepi, potem trzeba odczekać 4 miesiące, aby odporność odpowiednio narosła, potem dopiero pobiera się krew i wysyła ją do badań.Okres karencji to normalny okres w życiu psa, nie musi przebywać w tym czasie w specjalnym miejscu np.hotelu.
-
Maga wyjaśnienie jest na stronie instytutu w Puławach:"Jeśli badana surowica zawiera ≥ 0,5 IU/ml wówczas zwierzę jest zabezpieczone przed zachorowaniem na wściekliznę. Jeśli miano jest < 0,5 IU/ml zwierzę nie jest chronione przed zachorowaniem na wściekliznę. Należy wówczas zwierze poddać szczepieniu lub podać dawkę przypominająca szczepionki przeciwko wściekliźnie."http://www.piwet.pulawy.pl/vir/favn.html
-
Ja też dostałam dwie koperty, dwa potwierdzenia, dwa numerki i tu najlepsze: ja wcale jeszcze nie płaciłam za tą wystawę.
-
Presja,nie przypisuj takich uczuć suce. Czy miałaś kiedyś wcześniej psa, czy to twój pierwszy? Suka działa instynktownie. Jeśli czuła się zagrożona, miejsce wydawało jej się niebezpieczne, w sumie do ciebie też nie miała powodu mieć zaufania, to mogła jak najbardziej tak postąpić. Hodowcy nie od dziś wiedzą, że z suką mającą szczeniaki, trzeba delikatnie - cicho, na spokojnie. Dla tej suki nawet fakt wymiany siania (i przeniesienia wtedy szczeniąt) mógł stanowić zagrożenie. Poza tym nie wszystkie suki wiedzą jak i umieją sie zajmować szczeniakami. Podejrzewam, że połamane miednice, to kwestia położenia się suki na szczeniaku. W hodowli to się rzadko zdarza, bo hodowcy tego pilnują, szczególnie po porodzie, kiedy szczenięta małe, a suka zmęczona jeszcze porodem. A sprawdzałaś co z tą suką? Bo zabraliście jej jedyne szczenię, więc dla niej to olbrzymi wstrząs. Trzeba też sutki kontrolować, żeby stan zapalny się nie zrobił.
-
Szczenięta zaczynają otwierać oczy od ok. 12 dnia, w wieku 15-16 dni już mają najczęściej otwarte. Ale szczenię od razu nie widzi, oko powoli będzie się przyzwyczajało do światła i po ok. tygodniu-dwóch zacznie nieźle widzieć.Naprawdę trzymam mocno kciuki, a jako karmę do dokarmiania polecam u takiego malucha Royal Canin Starter - można ją dawać moczoną od końca drugiego tygodnia zycia. A jako że tu brak jest mamy, to zbilansowana, energetyczna karma jak najbardziej potrzebna.Aha mleko będzie jadl chętnie jak dosypiesz do każdej porcji troszkę glukozy ;-)
-
Ja już mam potwierdzenie. Od wtorku.
-
Presja, jemu otulenie w kocyk nie wystarczy. To mały szczeniak i nie potafi sam się jeszcze ogrzać. Jeśli nie możesz mieć go cały czas przy sobie, to obłóż go termoforem, a jeśli nie masz to butelkami z bardzo ciepłą wodą owiniętymi w ręcznik. On musi mieć przy sobie coś co go ogrzeje.Jeśli teraz ma 9 dni, to do 14 dnia musisz karmić go mlekiem.Potem możesz zacząć powoli dokarmiać stałym pokarmem.
-
Dzwoń jutro do Pana Mańkowskiego - numer podałam parę stron wcześniej i wytłumacz sytuację.A wpłacałaś na poczcie?
-
Słuchajcie , ja nie rozumiem takiego tłumaczenia "nie chcę zajmować czasu hodowcy" . Dla mnie osobiście przyjemnością jest mówienie o mojej rasie, o zaletach, wadach, przyjemności obcowania z psem, a także badaniach, zdrowiu itp. I ludzie naprawdę słuchają i rozmawiają. I owszem pada pytanie o cenę, ale w jakichś widelkach (od tylu do tylu) zależne od ... i tu wymieniam. A podstawą jest dobry dom, to czy maluch będzie wystawiany czy nie, to sprawa mocno drugorzędna. A przy tym ważne jest, żebym mogła bez problemu dogadać się z człowiekiem, a nie zasadzie - "po ile", bo takie oszczędzanie, to źle świadczy o człowieku.
-
Wiecie co, czytam tą dyskusję i przypomina mi się pewna dyskusja wśród znanych mi osób. Otóż na stwierdzenie jednej osoby "dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają (na stwierdzenie, że trzeba za pewną pracę zapłacić), druga osoba stwierdziła "owszem nie rozmawiają, ale najpierw trzeba je mieć".I to samo nasuwa mi się tu. Chcecie ceny za psa jak za towar, traktujecie psa jak masło, chleb na półce. Jak dowiecie się jaka jest cena, to będziecie rozmawiać. A to powinna być inna rozmowa. Ta cena i owszem powinna być podana, w trakcie pierwszej rozmowy, ale chęć kupna psa nie powinna być od tej ceny uzależniona. Ja kupując psa, wiedziałam, że rasa jest droga (bo rzadka, bo fajna) i byłam na to przygotowana z dużym zapasem pieniędzy.
-
Suka pewnie w tej stodole nie czuje się najlepiej. A nie możesz w domu choćby kocyka położyć, i ulokować na nim mamę ze szczeniakami? Suki czasem są niedelikatne, często trzeba je pilnować. Szczególnie jeśli jest to pierwszy miot suki. I suka będzie wariować, bo zabraliście jej szczeniaki, więc co jej się dziwić?Ja myślę, że najlepszym wyjściem będzie legowisko, jakaś lampa grzejąca i suka przychodząca wyłącznie na karmienie. Wtedy będziesz ją miała pod kontrolą i szczeniętom nic nie zrobi.
-
[quote name='Iwona1984']ale najlepsze ze ja wysłałam i oryginał, bo na ksero mi sie nie chciało iść :evil_lol::evil_lol:[/quote] Dlatego pewnie numerek ci wysłali ;-). Co by nie było awantury na wystawie ;-).
-
Ooo to numerki słali ? Super :) . Odejdzie parę minut w sekretariacie.Iwona od amstafka - chodziło mi o oryginał dowodu wpłaty :-), ale jak już masz numerek to już nieważne.Iwona od sznaucerka - nie musisz wysyłać, choć jest obowiązek, ja od jakiegoś czasu nie wysyłam. A pies przyjęty jest :-). W sumie jak oddział chce to sam się upomni.
-
Taigan i tazy też są na wystawach ZK. Ja nie mam nic osobiście do PKPR, ale do ZK to mu daleko ;-).