Jump to content
Dogomania

Owieczka

Members
  • Posts

    6792
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Owieczka

  1. Jestem tak gościnnie... Zaglądam do Brązi i trzymam kciuki za domeczek !!!
  2. [quote name='mania1979']hej co tam u Ciebie mordko słychać??[/QUOTE] Psina siedzi w zamknięciu jak sa dzieciaki :( Ja nie mam pomysłu jak mu pomóc... Czy może ktos mógł by ściągnąć kogoś na wątek kto robi ogłoszenia ?? Jamu koniecznie przydał by się pakiecik... Ja mam bardzo ograniczony dostęp do netu... Będę tu bardzo sporadycznie i niestety coraz rzadziej :( w razie co nr tel.w podpisie
  3. [quote name='agnieszka24']Wczoraj weszły na konto Barta i Azy pieniążki od: 10zł - uzona :Rose: 50 zł - Saphira :Rose: 50 zł - paulinken :Rose: Dzięuję Wam kochane!! :iloveyou: Nie spodziewałam się, że psiaki dostaną tak duże wsparcie :loveu: Ja kupiłam dla Izy (u której w hoteliku jest Bart z Azą) ładowarę do akumulatorków do aparatu - żeby Iza mogła robić psiakom zdjęcia. Nie będe brała od niej pieniędzy za nią - te 35 zł przeznaczam na Barta i Azę. Razem na koncie psiaków jest [B]145 zł[/B] :loveu: Dziękuję Wam strasznie!! Zamówię dziś karmę dla psiaków - pójdzie od razu na adres hoteliku. W przyszłym tygodniu jadę do rodziców, więc odwiedzę nasze psiaczki i zrobię im zdjęcia :)[/QUOTE] Dziękuje ślicznie w imieniu psiaków !!! jesteście kochane !!! Wspomogłam ich karmą mojej belutki bo juz nic nie miały więc nie martwcie się nie głodują :) Iza im też troche gotuje. Ja jestem na dogo sporadycznie i raczej mnie będzie coraz mniej... więc jak coś to proszę o tel. ( nr. w podpisie)
  4. [quote name='Tora&Faro']Gusiu poczekaj z tym przelewem prosze....[/QUOTE] Weźcie te pieniądze dla Trymka , macie racje On teraz tego najbardziej potrzebuje. I nie będę się z nikim spierać bo to nie ma sensu.
  5. [quote name='gusia0106']No przepraszam, mi mówiłaś, że już DWA DNI po operacji ten guz znowu wyszedł i zaczął rosnąć. Oczywiście, moszna może być spuchnięta, ale nie tydzień na pewno i nie powinno być w niej kilkucentymetrowej dziury, z której wypływa ropa i krew! Poza tym, jeśli pies jest pod Twoją opieką w hotelu to Ty powinnaś z nim jechać do weta, a nie ktoś. Dobrze, proponuję zakończyć dyskusję, bo do niczego nie prowadzi. Ty w tej sytuacji nie widzisz ani grama swojej winy a dla innych dopuszczenie do takiej sytuacji to skandal. Pieniądze za hotel zaraz przeleję.[/QUOTE] Tak mówiłam ale wet kazał poczekać więc czekałam ( faktycznie niepotrzebnie się go słuchałam , wierzyłam że wie co robi w koncu jest wetem, że przemywanie i odkażanie coś da) Oczywiście ze nie powinno byc kilkucentymetrowej dziury i w ogóle takiego stanu ale dlaczego wszystko jest na mnie !? Jak Trymer przyjechał to zaznaczałam ze weta i transport musicie załatwiać we własnym zakresie, jednak nie przeszkadzało Wam ze pokroi go wet od krów a o tym pisałam, że nie mam tu pomocy z nikąd a teraz pretensja do garbatego że ma dzieci proste... Wcześniej nie było ropy tylko wysięk, jego stan nie był aż tak zły !! Po podaniu antybiotyków opuchlizna zaczęła schodzić jednak pogorszyło się w weekend. Dziure w tłuszczaku zrobił sam wet żeby mu to oczyszczać ( ma to wypływać tak usłyszałam) i wszystko sie wygoi. W weekend pokazała sie ropa i dlatego powiedziałam zeby psa zabrać do Wawy. Tak, przyznaje się bo uwierzyłam że ten człowiek ma racje i wie co robi. Powtarzam że jego stan nie był aż tak zły... Mozecie mnie zlinczowac jak chcecie ale czasu juz nie wrócę chociaz bardzo bym chciała bo wtedy po prostu kazała bym zabierac psa do Warszawy bez względu na wszystko. I piszcie co chcecie na mnie i na mój temat , ja zrobiłam co mogłam we własnym zakresie.
  6. [quote name='mysza 1']Owieczko, wybacz ale chyba nie chcesz się przyznać do swoich błędów. - przywiozłaś go do Warszawy tylko dlatego, że Gusia zdecydowała się dać mu tymczas - stan rany pooperacyjnej jest tragiczny i to, że byłaś raz u weterynarza zupełnie Cię nie tłumaczy, powinnaś to zrobic wcześniej, a nie po tygodniu od kastracji, dać znać Gusi, wkleić zdjęcia- nikt w życiu nie pomyśłaby, że to tak może wyglądać - przede wszystkim informować co z psem się dzieje (a nie raz napisać- rana mi się nie podoba, pojadę do weta, bo to oznacza, że jest jakiś drobiazg a nie takie coś!!!!); teraz piszesz o jakimś suwanu tyłem? - co by było gdyby Gusia nie wzięła Trymera? - to jest rażące niedopatrzenie z Twojej strony, takie są fakty[/QUOTE] Chyba troche sie mijasz z prawdą. Ja wyraźnie powiedziałam że psa musi zobaczyć jakiś wet w Warszawie bo jest poprawa ale nadal jest źle. Przywiozłam go dlatego ze wymagała tego sytuacja i rozmawiałam z Gusią ze jeśli nie będzie moje wetki na SGGW to ktos musi z nim iśc do weta. Akurta Gusia powiedziała ze go weźmie na tymczas i dobrze bo u mnie nie ma dobrych wetów. Stan Trymka po kastracji był całkiem dobry , na drugi dzień zacząl się wściekać z Kosta i musiałam zamykać go w domu... ( a miał byc w kojcu) Szwy wyglądały bardzo dobrze , moszna nie była tak opuchnieta. Stan zapalny wywiązał się prawdopodbnie od reakcji na rozpuszczalne szwy bo niby skąd. Po kastarcji jest obrzęk i tego nie unikniemy ok tygodnia ale zareagowałam wtedy kiedy obrzęk powinien się zmniejszac a niestety sie utrzymywał a " tłuszczak:" zaczął niepokojąco rosnąć. To według Ciebie niby kiedy miałam zareagować ?
  7. [quote name='Ewa Marta']Wysłałam Ci Gusiu na konto 100 zl dla Trymera, żeby się z Tobą nie szarpać u weta:-) Mój Idolek był badany neurologicznie ponad godzinę przez doktora Mieszka w Boliłapce, który właśnie jest neurologiem. Doktor Czajka jest świetnym chirurgiem, ale badanie neurologiczne zawsze woli zostawić Mieszkowi. Może będziemy mieć dzisiaj szczęście i obaj będą w lecznicy. Myślę jednak, że najważniejsze jest w tej chwili to zapalenie. Miałam się nie odzywać na ten temat, ale chyba nie wytrzymam... Owieczko, napisałaś, że nie dyskutujesz z weterynarzami, bo uznajesz, że są specjalistami i wiedzą co robić lepiej od Ciebie. Ja jednak uważam, że skoro podejmujesz się opieki nad psami, powinnaś bardziej ufać swojej intuicji, obserwacjom. Jeśli coś Ci się nie podobało, trzeba było jasno i dużymi literami napisać Gusi, że potrzebna jest konsultacja u innego weta. Przyjmując psa do hoteliku, bierzesz na siebie odpowiedzialność za niego, za jego zdrowie. Już początek stanu zapalnego powinien zapalić lampkę w Twojej głowie. Zdjęcia moszny i tego guza Trymera porażają i wskazują na to, że w zasadzie poza otrzymaniem antybiotyku, Trymer nie dostał żadnej pomocy:-( Uważam niestety, że w jakimś stopniu odpowiadasz za to, w jakim jest teraz stanie:-( I podobnie jak Tora@Faro uważam, że 168 złotych należne za hotelik po odliczeniu może kosztów karmy, powinnaś przekazać na leczenie Trymera:-([/QUOTE] Wybacz ale się z Tobą nie zgodzę. Zawiozłam go do weterynarza i dostal antybiotyk i domięśniowo i do wewnątrz ran. wet mnie poinstruował że ma się to oczyszczać i obrzęk powinien ustapić. Dodatkowo przemywałam woda uteniona i Rivanolem. Faktycznie obrzęk się zmiejszył ale stan zapalny sie utrzymywał nadal. Psa przywiozłam sama osobiście do Warszawy więc nie wiem do czego pijesz. Napisałam że nie wiem czy można temu wetowi ufać ale jesli ciotki sie zdecydowały na kastracje u niego to znaczy ze mu zaufały tak samo jak ja. Zrobiłam to co mogłam na miare swoich mozliwości.
  8. [quote name='obraczus87']Na poczatku myślałam, że stawy, ale teraz obserwowałam Go i moim zdaniem nie jest to związane ze stawami. Bardziej związane z chudością, bo faktycznie tyłek jest najchudszy, sama kości i skóra.[/QUOTE] Cioteczki u niego z tym tyłkiem jest poprawa chociaż bardzo nieznaczna. Jak do mnie przyjechał to czasami miał tak że powłóczył łapami. Nie wiem jak ma to opisać dokładnie żeby było zrozumiale. Jak szedł to nie podnosił łapy do końca tylko palcami szorował po nawierzchni i tył go czasami przeważał ( zarzucał) dośc mocno. Tak było czasami , nie zawsze. sprawiał wrażenie jak by był bardzo zmęczony i juz nie miał siły iść potem albo się kładł albo szalał z Kosteczką. Ostatnio nie zauważyłam żeby szorował palcami jak wczesniej, łapy sa sztywniesze i tyłkiem mniej zarzucał i dośc wysoko skakał do góry wybijając się z tylnych łap ale jednak cos tam jest nie tak...
  9. [quote name='agnieszka24']link nie wchodzi :/[/QUOTE] No własnie ja nawet nie moge nigdzie go wrzucic bo nie wchodza mi linki :( nie wiem co jest nie tak
  10. nastepny psiak z okolic.. Jesli nie pomożemy to znajdzie sie na ulicy albo w dołku... :( [URL="http://www.dogomania.pl/188389-Grozi-mu-tu%C5%82aczka-lub-%C5%9Bmier%C4%87-bo...-rzuca-si%C4%99-na-dzieci-%21-Pom%C3%B3%C5%BCcie-chocia%C5%BC-og%C5%82asza%C4%87.."]http://www.dogomania.pl/threads/188389-Grozi-mu-tu%C5%82aczka-lub-%C5%9Bmier%C4%87-bo...-rzuca-si%C4%99-na-dzieci-!-Pom%C3%B3%C5%BCcie-chocia%C5%BC-og%C5%82asza%C4%87..[/URL]
  11. [quote name='agnieszka24']Owieczko, czy wysłałaś fakturę za sterylkę?? Bo nie ma jej w rozliczeniu na tamtym wątku.. Faktury muszą dojść do końca lipca.[/QUOTE] jeszcze nie... za dużo się działo i nie ogarnęłam :( Zaraz wyśle priorytetem. Dzieki za info.
  12. Robie rozliczenie : Utargowłam z Iza że za każde z osobna bedziemy płacic po 250 zł ( to spore psiaki i za każdego powinnyśmy zapłacic po 350 zł ) więc miesięcznie wychodzi po 500 zł za nich oboje :( Pani Agnieszka zostawiła Izie 200zł a ja dostałam przelew na 500zł czyli razem jest 700zł [B]Dziękujemy z całego serducha !!! [/B]:Rose: Wydatki: Bart: 30 zł ( to nieszczęsne oko ) Aza: sterylka - 250 zł ( funduje sterylkowa skarbonka ) [B]DZIękujemy !!! [/B]:Rose: Odrobaczanie 30 zł ( każde po 3 prochy po 5 zł) Hotelik za oboje od 03.06.2010 do 03.07.2010 - [B]500 zł [/B] [B]Razem: 560 zł [/B] [COLOR=DarkGreen][B]zostaje 140 zł :multi::laugh2_2: [/B][COLOR=Black]Koszty paliwa itp wzięłam na siebie[/COLOR][B] ;) [/B][/COLOR]
  13. [quote name='agnieszka24']dobra, w takim razie kupię akumulatorki u siebie. Mama będzie u mnie na wekend, to jej podam. Odbierzesz je sobie od niej w poniedziałek lub wtorek, ok?[/QUOTE] OK. Nie ma problemu ;) Dzięki ogromne :)
  14. [quote name='obraczus87']OOo czyli jednak nie od kurzu ;) albo pomogło dlatego, bo deszcz popadał :D[/QUOTE] Wszystko na to wskazuje ale moja belutka tez tak ma a kurz tez ma znaczenie a bardziej ten pył z kurzu do tego pyłki tego co kwitnie i czerwone oczy gotowe.
  15. [quote name='agnieszka24']Ale chodzi o akumulatorki d aparatu czy aparat? A ładowarkę Iza ma?[/QUOTE] Chodzi o akumulatorki bo aparat ma :) Ładowarki też nie ma ;/ ale bym jej ładowała na swojej ostatecznie.
  16. [quote name='gusia0106']Idziemy tam bo na pewno będzie taniej, wiem, że Dr Czajka jest świetnym chirurgiem i Ewa mu ufa w 100%. A ja tym z SGGW nie za bardzo;)[/QUOTE] Na SGGW to tylko z polecenia bo nie jedno juz widziałam co się tam dzieje... No i faktycznie ceny kosmiczne. Nie mogę dostać wypisu bo wet który kastrował Trymka jest na urlopie :placz: No i co teraz... ? :-(
  17. [quote name='obraczus87']Znajać Kosteczke to zliże ;)[/QUOTE] To jej to posmaruje tuz przed jedzeniem, moze zapomni :p A! I kropelki do oczu pomogły ;) czyli wnioskuje że to delikatna alergia na pyłki. Moja Belusia tak ma.
  18. [quote name='agnieszka24']Podnosze psiaki. Owieczko kiedy będą nowe fotki??[/QUOTE] Nie ogarniam wszystkiego a Iza nie ma akumulatorków do aparatu... Chciała kupic u nas w okolicy ale cent takie rzucili ze szok. ma ktos może na zbyciu albo łazi po sklepach ( żeby wylukać jakaś promocje ?) Postaram się na dniach jakies foty strzelić
  19. [quote name='Kinia1984']ale pusto u Was chłopaczki...:) Owieczko czy ruszla sie kolejka do kastracji Leszka?[/QUOTE] Można go by było juz wykastrować ale ja sie tego nie podejmuję. Przykro mi. Po perypetiach Trymera nie mam dobrego zdania o tym wecie. Tam jest jak jest ( jak to na wsi) a wet robi jak robi. Ja ryzykować nie będę :shake: Przepraszam ale jeśli chcecie kastracje to prosze zabrac piesa do Wawrszawy.
  20. [quote name='obraczus87']Karme dostaje tę samo, mięsko takie samo i smakołyczki też, więc zmian nie ma zbyt wielu jeśli chodzi o jedzonko. Ona po prostu może sobie podrażniać brzuchol trawką, czasami betonem jak się położy. Owieczko posmaruj Jej to oliwka bądź wazelinką i zobaczysz :) Bo to jest takie podraznienie, a nie wysypka czy krostki.[/QUOTE] OK. Dzisiaj jej to posmaruje tylko ciekawe czy tego od razu nie zje :eviltong: tzn zliże
  21. Kostunia ma praktycznie cały dzień otwarte drzwi do domu i kojec otwarty z budką i duzo miejsca na betonie przy wejściu do domu ale Ona woli sobie na słoneczku w trawce poleżeć. Nie kładzie się kołami do góry ( tylko w domu czasem jak sie pieszczochamy ) Więc to podrażnienie raczej od trawy jest, tak mi sie wydaje... Myślałam jeszcze czy nie od jedzenia czegos ale Ona w zasadzie ciagle dostaje tą sama karmę.
  22. Foty super !!! Dziękujemy Madziu !!! :D Ja jestem ciekawa jak Lorcia wyglada po wizycie u fryzjera :P
  23. Zrobiłam zdjęcia ale żadne dobrej jakości. W domu jest słabe światło a na zewnątrz padało. Próbowałam na różnych ustawieniach i z daleka zdjęcia wychodzą dośc ostre ale z bliska potwornie rozmazane :( To co robimy ? Podac jej wapno i posmarować wazelinką ? Mam jeszcze oliwke dla dzieci :roll:
  24. Ja mam bardzo ograniczony dostep do netu ... :( Nie moge poradzic sobie z linkami żeby rozreklamować wątek bo ciagle strona się nie otwiera :( Psiak cały czas czeka na dorbe dusze które mu pomogą... :(
  25. Wstepnie umówione jestesmy na czwartek rano na transport Kostki
×
×
  • Create New...