Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Tylko żeby nie zapomnieli zostawić kluczy pod wycieraczką :evil_lol:
  2. W wypadku więzadła brak bólu = mobilność. To trzeba doleczyć, zapanować nad tym, a potem rehabilitować, ale jak wszystko będzie ok, to pies w ciągu roku wróci do sprawności. Ciężko Ci będzie z dużym psem, ciężkim psem i jeszcze w otoczeniu innych psów. Zaplanuj na zaś.
  3. Dziewczyna była gdzie indziej, ale na prośbę Basi przyjechała do mieszkania, gdzie znajdował się szczeniak i wydała go Basi, a Basia puściła dalej w świat, z LAZY i jej TZtem ;) Wg jej słów małeństwo jest wielkości yorka... A Paulina i jej mąż to uroczy i sympatyczni ludzie - macie pozdrowienia od Basi :loveu: Ja czekam na relację, ale jestem już spokojna.
  4. [quote name='mysza 1']Wiecie, ze niektórzy myślą, że powinno się go uśpić? Straszny powód, naprawdę. Ludzie to mają narąbane w głowach.[/QUOTE] Parę lat temu wzięłam ze schroniska psa, który miał być uśpiony, bo kulawy, a więc nieadopcyjny. Został zdiagnozowany i zoperowany. To było żywe srebro, masakra, zalecony bezruch, odbarczenie kończyny, ale bądź tu mądry, jak on uwiązany do łóżka na 15 cm smyczy kręci piruety... Taki był Icek ;) A mimo to udało się nie zepsuć dzieła lekarzy, potem był powolutku wdrażany do ruchu, w końcu trafił do nowego domu, gdzie namiętnie pływał w jeziorze i biegał kilometrami. Na plus Icka przemawiała mała masa, lekki kościec (pies średniej wielkości, mix husky). Hugo jest duży i dość ciężki, ale to nie znaczy, że po rehabilitacji nie wróci do pełnej sprawności!
  5. [quote name='tsu']no właśnie Sandra, zamkniesz się z Weronem pod prysznicem i weźmiecie wspólną kąpiel... posypywałaś go radośnie śnieżkiem, teraz będziesz go radośnie polewać wodą, będziecie bawić się równie świetnie, jak wtedy![/QUOTE] Iza, dziękuję!!!!! :loveu: Podaj mi swój dokładny adres, jesteś kochana, udostępnisz łazienkę!!!!! :loveu:
  6. [quote name='A.R.S.']A babcia się nie zgodzi żeby go tam umyć?[/QUOTE] [quote name='mysza 1']Kup babci bilet do kina [/QUOTE] No i mamy odpowiedź ;) Była szansa na mycie w czwartek, bo babcia chodzi do klubu wojskowego na 16, ale spotkanie odwołane, bo umarł jakiś pan, co też tam chodzi. Wprowadzenie Werona do mieszkania babci w jej obecności jest niemożliwe, niewykonalne i dla mnie śmiertelne w skutkach. Już moje pitbulle ledwo toleruje w gościnie... a one są gładnie, czyste, pachnące i siedzą tylko w jednym pokoju przy samych drzwiach wejściowych. Kurde, a ten śmierdziel chce się łasić i przytulać... dziad nie wie, czemu go odpycham :(
  7. [quote name='mysza 1']Biedny Weron, jak on fatalnie się czuje taki śmierdzący [/QUOTE] AAAAaaaaaaa, czemu nikogo nie martwi, JAK JA SIĘ CZUJĘ?! I jak wygląda oraz śmierdzi mój samochód?! Nie lubię Was :(
  8. Obudzi się, co ma się nie obudzić. Nie martw się samym zabiegiem, MARTW SIĘ OPIEKĄ NAD NIM "PO". Ruch ograniczony do absolutnego minimum, absolutnego! Potem rehabilitacja, najlepiej w wodzie.
  9. Ja już nie lubię tych wstrętnych owczarów, tylko auto trzeba sprzątać i sprzątać...
  10. [quote name='Paoletta']Z pinczerkami się dogada, tylko musi się pewniej poczuć na nogach.[/QUOTE] Ja bym nie była taką optymistką - czym lepiej będzie się czuł, tym gorzej może odnosić się do innych zwierząt.
  11. [quote name='donacja']Kąpiel byla jedynym wyjściem-a jakie doznania zapachowe, niepowtarzalne i nie zapomniane...[/QUOTE] Problem w tym, że ja nie mam jak wykąpać Werona...
  12. [quote name='nancy24']Niewiem dlaczego z góry osądzacie że mam mały kontakt z psem i mało czasu mu poświęcam. Więż między człowiekiem a psem wcale nie rodzi się głównie na spacerach. Mój piesek nie jest ani agresywny , ani nie niszczy nic w domu a zabawy dostarczam mu w 100% bo zabawe można dostarczać również w domu - a to tak na marginesie jakby ktoś nie wiedział. Pozatym pracuje z nim ( jak to nazywacie) ucząc go różnych komend. [/quote] To nie jest osądzanie z góry, tylko na podstawie Twoich wypowiedzi. [quote name='nancy24']Gratuluje również czasu, widzę że tu chyba rzaden z Was nie pracuje hehehe.[/QUOTE] Myślę, że większość z nas pracuje. Jedni na etacie, inni wykonują wolny zawód. Biorąc psa, trzeba wziąć za niego odpowiedzialność - nie tylko za to, żeby dostał michę i wyszedł na dwór trzy razy dziennie w celu wypróżnienia się, ale także za to, by wysiłek fizyczny i psychiczny był dostosowany do jego wymagań. [B]Masz bardzo absorbującą pracę? Mało czasu dla psa? [/B] Zapytam za przedmówcami: [B]to po co brałaś owczarka niemieckiego?[/B] P.S. Czy przodkowie Twojego psa byli badani pod kątem dysplazji? Bo widzę, że jesteś bardzo rozbawiona naszą postawą i odpowiedziami, a może pora, żebyś zadbała o swojego ONka? Prześwietliła, wybiegała, ulżyła jego pęcherzowi...
  13. [quote name='ossa98']Poza tym, tak sądzę, dodatkowo wpływ na jego łagodną naturę mógł mieć fakt, że był wnętrem.[/QUOTE] Możesz rozwinąć myśl?
  14. [quote name='mysza 1']Andrusek, widziałeś moją nową podopieczną? Ale z jednym z Twoich chłopaków by były szczeniaczki[/QUOTE] W końcu się przyznałaś, po co brałaś Hildę! Chyba się pospieszyłam z kastracją Werona, też by mógł mieć z nią małe :diabloti:
  15. [quote name='donacja']To jest słuszna koncepcja, jak zamarźnie, to nie śmierdzi[/QUOTE] Nie wzięłam pod uwagę, że będzie odwilż... Myślałam, że padnę od smrodu, a ten głupi dziad na wyścigi wsiadał do samochodu, z którego ja go na wyścigi wyrzucałam, bo jeszcze gorzej roznosił... eee, [I]nieczystości [/I]i w ogóle nie miałam pola manewru, jak mi tam siedział, matko jak on mnie dziś wkurzał!!!!!!!! [quote name='wieso']Greven to byly tyylko wiosenne smie......ce porzadki......[/QUOTE] Skoro mamy styczeń, to strach pomyśleć, co będzie w kwietniu :diabloti: [quote name='rwpb']A tak naprawdę to zostało coś z autka?[/QUOTE] [quote name='tsu']już wcześniej nic z niego nie było.[/quote] Iza w pewnym sensie ma rację. W sumie wykładzina na pace (i cała zawartość paki) nie jest integralną częścią samochodu i w zasadzie nie wpływa na jego funkcjonowanie, ale chociaż BYŁA. Weron rozlując ją pod tylną klapą wyciągnął i pozrywał jakieś kable, obawiałam się, że może być problem ze światłami, ale na szczęście działają. No i silnik i biegi i hamulce też działają i nawet fotel kierowcy jest. A dookoła tego puszka w dwóch kolorach, bo maska jest sztukowana ;) [quote name='tsu']Sandra, jak dobrze, że mamy paliwo w Feli... jakbyśmy miały gdzieś jechać, to moim.[/QUOTE] Ha ha ha. [quote name='mysza 1']Czyli Tanga się za nią wstydziła.[/quote] Tak, dokładnie. Łapa zjadła świeczkę, a Tanga się wstydziła. [quote name='mysza 1']Ja też bym przyjechała migiem.[/QUOTE] Taaa, Piotrka byś przysłała, już ja Cię znam. [quote name='mysza 1']Właśnie, biedny. I jeszcze posiusiał się ze strachu.[/quote] JESZCZE RAZ KTOŚ W TYM WĄTKU BĘDZIE LITOWAŁ SIĘ NAD "BIEDNYM PIESECKIEM", TO.... Ja, ja jestem ofiarą!!
  16. Bruno wstrętny szakal, wiedziałam że go nie lubię. Hugo będzie miał od razu kastrację, czy za długa narkoza by była? Zabieg na pewno przebiegnie bez komplikacji, ale upilnowanie psa "po" żeby sobie nie zaszkodził, nie podskoczył, nie biegał, nie stanął źle, bo zepsuje całą pracę lekarza... to dopiero jest koszmar, kontrola non stop.
  17. [quote name='urwisek']Noo - ciekawe tylko kiedy ktoś w tym domu zauważy, że to JA jestem tu SAMCEM, ALFA LIDEREM, GŁOWĄ RODZINY, SZEFEM .... i zapyta mnie kiedyś o zdanie PRZED faktem[/QUOTE] Dobry lider ubiega zdarzenia i kształtuje rzeczywistość, umiejętnie zarządzając zasobami :diabloti: Już usunęłam banerki. Cieszę się i nie cieszę, bo trochę się martwię - wiem, jak to jest mieć aż tyle psów i wcale różowo nie jest.
  18. Szczeniak nadal jest, tylko nie do końca wiadomo, gdzie, ale Basia jest na miejscu i ma to ustalić. Paulina ma nr Basi, więc wszystko powinno być ok. Ja odetchnę dopiero, jak mała znajdzie się w samochodzie, a samochód w drodze do Szczecina.
  19. Dobrze by było przed pierwszą cieczką, ale nie wiadomo, czy Hilda już jej nie miała, więc teraz każdy moment na zabieg będzie ok, bo ona widać że jest w dobrej formie, nic jej nie dolega. Fajna psica, no właśnie - ona JEST ładna ;) Biedny Hugo. Miałam psa po zerwaniu więzadła, był operowany i łapa doszła do siebie w 100%, ale to straszny kłopot upilnować przez kilka(naście) tygdoni po zabiegu, żeby przypadkiem tej łapy nie uraził, nie obciążył, koszmar... Bardzo współczuję :(
  20. [quote name='DALMATYNKA0987'] nie mam zamiaru tracic czas na wykłócanie sie kto ma racje lub jej nie ma itd. [/QUOTE] Zauważyłaś tu jakieś wykłócanie się? Po to jest forum dyskusyjne, aby każdy mógł przedstawić swój punkt widzenia, co też czynimy. Masz prawo bronić swojej teorii, nawet jeśli jest oparta na przestarzałych lekturach i jednorazowej obserwacji. PA :diabloti:
  21. [quote name='tsu']ale skoro jest zaklepany dla małej dom, to nie da się dogadać z tą dziewczyną, co by psa nikomu innemu nie wydawała?[/QUOTE] Niestety nie jest to osoba do końca obliczalna.
  22. Firsbee ubawiło mnie do łez :lol: Miło popatrzeć, jak zarówno ludzi i psy potrafią się świetnie bawić. Ostatni filmik mi się nie podoba, bo nie lubię psów, które wyglądają, jakby nie umiały samodzielnie myśleć i oddychać bez komendy, ale to już kwestia gustu. Mam wrażenie, że ten pies jest ostro na kolcach.
×
×
  • Create New...