Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Nawet nie wiesz, jak mnie to "cholerne szczęście" cieszy! Kilka razy w miesiącu robię regularnie trasę 90 km. z częścią psów i nawet nie pamiętam, że mam psy w samochodzie. Zwykle dwa śpią na tylnym, a jeden na przednim siedzeniu. Mieszkam na odludziu, więc nawet wyprawa do weterynarza to już kilkadziesiąt km. samochodem. Poza tym, gdy jedziemy ze wspólnikiem po jakiegoś konia, to psy bieżemy oczywiście ze sobą. Zrobiły już tysiące km. i oprócz lekkiej ciasnoty w samochodzie (no cóż, ograniczona powierzchnia) nie ma żadnych problemów! Jaaa... szczęściarz ze mnie :razz: Przypomniało mi się, że ktoś pisał o dawaniu psu ucha do gryzienia. Uważam, że to niegłupi pomysł, bo uchem pies się nie naje (jak np. parówką - zeżre i zwymiotuje), tylko będzie je memlał, a to uspokaja, odwraca uwagę, daje zajęcie i budzi pozytywne skojarzenia z samochodem. Może być kość, cokolwiek, czego pies nie może zjeść szybko, tylko musi się delektować. Moja pierwsza suka Axa nie przepada za jazdą samochodem. Wsiada, jedzie spokojnie ułożona w nogach pasażera, albo z tyłu, ale nie umie się do końca wyluzować. Właśnie uszami do memlania przekonałem ją, że jazda samochodem może być całkiem przyjemna. Niestety każdy zgrzyt przekładni biegów, czy włączenie nawiewu, powoduje nerwowe poderwanie się psa. Mimo to robi trasy po 700 km. i jest ok.
  2. Ja mam obecnie 6 psów, ze trzy razy tyle woziłem w życiu samochodem i nigdy nie spotkałem się z objawami chorby lokomocyjnej. Jak czytam ten wątek, stwierdzam że chyba mam cholerne szczęście :-o Widziałem za to, jak znajomi właściciele psów "z problemami" odczulali je na jazdę samochodem z bardzo pozytywnymi skutkami. Na kilka psów, które nie wsiadały, histeryzowały, śliniły się, rzygały, miotały po samochodzie, dyszały nerwowo i piszczały, tylko jedna suczka mojego kolegi nada ma, jak miała - tzn. tylko trasę 2-3 km. przejedzie lekko się śliniąc, a na dłuższych ślini się bardzo i wymiotuje. Reszta psów po kilku(nastu) miesiącach pracy nad problemem, zaczęła jeździć spokojnie, a nawet chętnie. Większość sposobów już wymieniliście w dyskusji. Są to m.in.: - wożenie autobusem "dla zaprawy" - kojarzenie samochodu z przyjemnością, na zasadzie: zabawa i smakołyki przy samochodzie, następnie w otwartych drzwiach samochodu, na fotelu w środku, później to samo przy włączonym silniku, nic na siłę, same pozytywne wzmocnienia - krótkie przejażdżki z psem dobrze wybieganym i głodnym - ignorowanie histerii w samochodzie, w ostateczności odwracanie uwagi - delikatne preparaty ziołowe - dużo przystanków, na każdym przystanku chwila zabawy - sadzanie psa na przednim siedzeniu, żeby widział drogę (ludziom z mdłościami to pomaga) - pozwolenie psu na wybranie w samochodzie miejsca, gdzie czuje się komfortowo i bezpiecznie (o ile to nie przeszkadza kierowcy) - dopływ świeżego powietrza przez uchylone okna, nieprzegrzewanie samochodu - przyzwyczajanie do jeżdżenia z innym psem-przyjacielem, który podróżuje spokojnie i chętnie wsiada Widziałem, jak ludzie tego próbowali i naprawdę były rezultaty! Ale są też "przypadki beznadziejne" i jedyny sposób na nie, to... foliowa wyściółka siedzeń i woreczki na wymioty :shake: Współczuję właścicelom takich psów. Nie dość, że zwierzak się męczy, to jeszcze ciągły stres, żeby efekty jazdy nie wylądowały na tapicerce, albo ubraniu :shake: A jeżeli chodzi o naukę wsiadania, to wilczur, który był u mnie przez kilka tygodni, miał właśnie problem z wsiadaniem (a jeździł bez problemu). Zapierał się łapami, robił sztywno-bezwładny, a do tego ważył 35 kg... Nijak go nie mogłem wtłoczyć w mój mały samochodzik. Wobec tego przed każdym karmieniem, gdy był już głodny, brałem jego chrupki, otwierałem drzwi, pierwszego kładłem na progu, drugiego już na podłodze, a trzeciego na siedzeniu. Miał wybór - wsiąść i zjeść, albo stać i się głupio patrzeć :evil_lol: Gdy ładował się po chrupka, mówiłem "hop". Po kilku dniach na "hop" zaczynał się gramolić do samochodu. Gdy usiadł na siedzeniu, dostawał nagrodę. Po przepracowaniu tego etapu wymagałem, żeby wsiadł i spokojnie poczekał, aż ja znajdę się za kierownicą, po czym dawałem mu chrupka. To prosta, efektywna metoda, ale nie wiem, czy poskutkuje wobec psa, który już ma uraz do wsiadania/jeżdżenia...
  3. To trochę duży rozrzut ulic. Czy kolega może uściślić, gdzie dokładnie kot chodził? Jak jestem w Szczecinie, to często jeżdżę na Pogodno, a przynajmniej przejeżdżam w okolicy - obiecuję, że się rozejrzę. Powiedz, żeby powiesił ogłoszenie w gabinecie przy ul. Szopena, bo tam chodzi dużo ludzi z Pogodna.
  4. Futro rzecz nabyta, ale ten wyraz pyska - to przecież inny pies! Irma, przyznaj się, podmieniłaś psy :evil_lol: Jak przeglądam różne galerie na dogomanii, to widzę, że nie Ty pierwsza :evil_lol: :evil_lol: Ale w jego wypadku metamorfoza jest błyskawiczna - wystarczyło kilka dni wspaniałej opieki i wizyta u fryzjera. Dziewczyny, dałyście mu nowe życie!
  5. Wtrącę się ;) Po kąpieli wysuszcie go suszarką do włosów, podszerstek długo schnie, a schorowanemu staruszkowi wystarczy głupi przeciąg, żeby się przeziębił. Strasznie się cieszę, że ta sprawa jest już na dobrej drodze (czyli drodze do domu ;) ).
  6. Zawsze będę ją pamiętać taką, jaka była podczas spaceru ze szczecińskimi dogomaniakami. Tak mi przykro :shake:
  7. To jak z inseminacją klaczy - źrebol ma dwóch ojców: ogiera i weterynarza :evil_lol:
  8. Myślę, że nie z owczarkiem, bo jest znacznie mniejszy, niż normalny husky i drobnej budowy. Owczarek raczej by powiększył i pogrubił. Tak mi się zdaje. To pewnie ofiara huskomanii, za 200 zł z kartonu. Oczy niebieskie, ale nie wyrósł na "rasowego" i się właściciel pozbył :angryy:
  9. [FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/6326/img5607apomn2sj.jpg[/IMG][/FONT] [FONT='Times New Roman'][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/4346/img5619apomn6si.jpg[/IMG][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/8154/img5871apomn4xb.jpg[/IMG][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2]To nie ja wyciągałem ze śmietnika[/SIZE][/FONT] :evil_lol: [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/8581/img5896apomn8vm.jpg[/IMG][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2]Icek i Księżniczka:[/SIZE][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT=Times New Roman][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/4035/img5923apomn7ub.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=2]Icek i Gebbels:[/SIZE] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/651/img5969apomn1aw.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/337/img6004apomn4fa.jpg[/IMG][/FONT] [FONT='Times New Roman'][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2]Icek, Axa i Tanga:[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/2579/img6007apomn6fw.jpg[/IMG][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2]Husky[/SIZE][/FONT] :razz: [/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][/FONT][/FONT] [FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][FONT='Times New Roman'][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/2286/img6013aapomn2wk.jpg[/IMG][/FONT][/FONT][/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT]
  10. Tak, na 100% ma min. 50% huskiego :evil_lol:
  11. Jeszcze zestresowany: [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/6346/img5594apomn3lq.jpg[/IMG] Tutaj już Icek radosny, po kilku dniach: [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/6264/img5724apomn4la.jpg[/IMG] [url]http://img83.imageshack.us/img83/9768/img5870aapomn8ov.jpg[/url] Icek, Fidelio i mój but ;) [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/8370/img5870apomn4bz.jpg[/IMG] Paszcza niczego sobie: [IMG]http://img454.imageshack.us/img454/6729/img5872apomn9dh.jpg[/IMG] [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/5688/img5873apomn8ev.jpg[/IMG] ... zbliżenie paszczy... [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/7936/img5873aapomn8io.jpg[/IMG] ... i ręka w paszczy :diabloti: [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/368/img5998apomn8yd.jpg[/IMG]
  12. Oto jego wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22985"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22985[/URL]
  13. Dziękujemy za wszystkie komplementy :razz: Niestety u mnie na wsi sygnał radiowy wciąż zanika i w ogóle dobrze, jak uda mi się wejść na stronę. O wstawieniu zdjęć nie ma mowy. Korzystam więc z okazji, że jestem w Szczecinie i spróbuję kilka fotek wrzucić! [quote name='franc_monika']a gdzie fotki wilka Twojego??[/quote] Fotek wilka nie ma i chyba już nie będzie... Tu jest jego wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22337"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22337[/URL] [quote name='zaba14']ruchu na tym psim wybiegu to chyba gdy wszystko topnieje nie ma[/quote] Trudno się dziwić, bo z pod topniejącego śniegu wyłonił się dywan g... To dość obrzydliwe, że ludzie nie sprzątają po swoich psach. Poza tym miasto mogło by zafundować kilka koszy na terenie wybiegu i woreczki, bo nie każdy bieże swój. Poza tym jakaś tablica informująca, że po psie WYPADA posprzątać. Naprawdę, błoto wymieszane z psimi odchodami nie zachęca do wiosennych szaleństw :mad:
  14. Wita Państwa... ICEK :evil_lol: [FONT='Times New Roman'][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/849/img5593apomn3ha.jpg[/IMG][/FONT]
  15. [quote name='bluerat']hm...nie wiem czy ten "miękki bandaż" to bandaż czy może matosoft czyli podkład pod opatrunek gipsowy, przypominający mi trochę taki waciak.[/quote] Nie pamiętam nazwy, a dzisiaj wyrzuciłem ostatnie opakowanie. Tak, to jest miękkie, taki "waciak" ;) Weterynarz kazał owijać grubo, żeby nie urażała łapy podczas biegania (bo niestety nie ma możliwości ograniczenia jej aktywności ze względu na mój tryb pracy - od rana do wieczora na dworzu z końmi - a co za tym idzie, Tanga szaleje z resztą psów).
  16. Porządnie, od góry do dołu. Koniec plastra obcinam od spodu łapy, żeby jej było trudniej zahaczyć zębami, ale jak nie może znaleźć końca, to przegryza się w innym miejscu. Kaganiec... kołnież... Wiem, że takie zabezpieczenia mogą być niezbędne, ale dla psa w stadzie innych psów to katorga. I tak już dwa silniejsze psy ją męczą, bo z powodu łapy jest mniej sprawna. Mogę ją zostawiać w domu, uwiązaną, ale ona zwariuje - rano zaczynam pracę z pierwszym koniem, koło południa chwila odpoczynku (zwykle jadę wtedy po zakupy - mogę ją zabrać ze sobą), a wieczorem kończę z ostatnim koniem. Wszystkie psy są wtedy ze mną, na dworzu. Ona zwariuje, jak zostawię ją samą na tyle godzin (jeszcze w kagańcu i kołnieżu), a jeżeli wezmę ze sobą, to psy będą ją strasznie męczyły :shake: Wiem, że cudów nie ma, ale może jakiś inny patent...?
  17. [quote name='bluerat']dostaje jakiś antybiotyk, żeby nie zaczęło się paprać?[/quote] Dostaje antybiotyk w tabletkach. [quote name='bluerat']jaki robisz opatrunek? na jakim podkładzie? na jaką wysokość łapy? mocujesz go jakoś plastrem do sierści?[/quote] Między palce wata, na to - dookoła łaki - gaza, to wszystko takim miękim bandażem (nie wiem, jak to się nazywa), dla podtrzymania normalny bandaż, mocowany plastrem. Raz zakładam wyżej, raz niżej, ale to niestety nie ma wpływu, bo ona jest bardzo zdeterminowana, żeby się pozbyć opatrunku... Kagańce ściąga znacznie szybciej, niż opatrunek :shake:
  18. Moja suka była sterylizowana w wieku 6.5 roku (powód: krowotok z macicy). Kilka dni przed zabiegiem pobrano jej krew do badania (miała na szczęście bdb. wyniki) oraz zbadano serce (kolejny raz w dniu zabiegu). Odebrałem już wybudzoną sukę - troszkę skołowaną - i w naprawdę nadspodziewanie dobrej formie. Blizna ze szwami wchłanialnymi miała ok. 4 cm długości. Już następnego dnia suka czuła się tak dobrze, że musiałem pilnować, żeby nie zbiegała ze schodów i nie wykonywała dzikich skoków z radości. No i oczywiście trzeba pilnować szwów. Moja suka bardzo źle znosi kołnież, więc nosiła kubrak, ale tylko kilka pierwszych dni. Szwy bardzo szybko się wchłonęły. Pies błyskawicznie wrócił do formy. Zabieg kosztował 250 zł (w cenie badanie histopatologiczne guza, którego przypadkiem znaleziono) + ok. 30 zł. tabletki, które podawałem przez kilka kolejnych dni. Kubrak uszyłem sam ;)
  19. Tanga miała wycięte ziarniaki z łapki, nisko, po zewnętrznej stronie, nad pazurkami. Weterynarz założył pięć szwów. Od kilku dni walczę o to, aby rana była sucha i zabezpieczona, ale mi nie wychodzi :shake: Próbowałem zakładać na opatrunek folię, ale ściąga w chwili mojej nieuwagi. Kupiłem taki specjalny ochraniacz, ale go zeżarła. Dzisiaj udało jej się zdjąć opatrunek i część szwów :shake: Rana wygląd brzydko, nie chce się goić, bo raz, że w taki miejscu, że łapa ciągle pracuje w ruchu, a dwa, że pies ciągle tam gmyra. Proszę nie piszcie, że to moja wina, że nie upilnowałem, bo nie mogę mieć psa na oku 24 h/dobę. Na chwilę znika w trawie i rozwala opatrunek, nie mówiąc już, że zostawię ją w domu, jak gdzieś jadę... i już po sprawie :shake: Smarowałem opatrunek "niesmacznymi" rzeczami (środek do dezynfekcji, nawet papryka), ale ona i tak sobie radzi. Co robić?!
  20. Bullteriery mają problemy z trzymaniem moczu na wystawach? :hmmmm:
  21. Dziękuję za odpowiedzi ;) W tygodniu zadzwonię do panów policjantów i poproszę o interpretację przpisów. Bo naprawdę nie wyobrażam sobie przypięcia trzech psów psami z tyłu, a czwartego... eee z przodu? Mowa tu o moim jeździku marki reanult twingo, gdzie ledwo się to całe towarzystwo mieści :evil_lol: (autostopowiczów nie bieżemy... no bo gdzie?). A co z samochodem wspólnika, gdzie są dwa fotele z przodu (kierowca + pasażer) i paka ciężarowa z tyłu? Albo w pasach, albo wcale? Suka wspólnika jeździ na podłodze, a jest jedno wolne siedzenie, więc albo ja pies (w pasach), albo pasażer? P.S. Wiecie może, jak to wygląda w Niemczech? Bo ja mam do domu bliżej przez Niemcy, niż przez Polskę...
  22. Jak się zamontuje tę kratę, to chyba nie można już brać drugiego pasażera?
  23. Osiołek, zgadza się, ale o ile dobrze pamiętam z fizyki, przy hamowaniu, lub stłuczce nie zadziała siła zdolna wyrwać leżącego na przednim siedzeniu psa DO GÓRY. Poleci do przodu i albo z małej odległości uderzy o kokpit, albo spadnie na podłogę. To samo, jeżeli pies leży z tyłu. Przecież transportera z kotem też nie mocuje się do siedzenia, a jednak nie wyfruwa on do góry, a następnie do przodu (i zabija Grevena, spotykając się z jego potylicą). Coztego, z przytoczonego przez Ciebie cytatu wynika, że wszystko zależy od interpretacji policjanta. To mi się nie podoba. Wolę jasne sytuacje :shake:
  24. A gdzie, jeżeli nie na fotelu pasażera, albo na podłodze, można wozić psa w samochodzie "ciężarowym"? No, można jeszcze na pace, ale dziękuję, nie skorzystam. Policjanci nie mieli zamiaru upomnieć, tylko władować mandat 100 zł i ileś tam punktów karnych. Ani słowem nie wspomnieli o pasach, tylko kratka i kratka (albo na pakę). Stąd właśnie moje pytanie o przepis - o ile taki istnieje. Jeżeli natomiast chodzi o zachowanie psa w aucie... Cóż, nie każdy pies szaleje po samochodzie, zmienia biegi, wskakuje kierowcy na głowę i utrudnia, lub uniemożliwia prowadzenie. Na przykład moje psy idą spać, albo wyglądają przez okno (a później dopiero idą spać). Na tylnym siedzeniu i tak ledwo się mieszczą, leżą wtulone jeden na drugim - jak je pozapinam pasami, to się zaplączą. Pitbull zwykle śpi na przednim siedzeniu. W razie wypadku poleci najdalej 30 cm. w każdą stronę. To jak to w końcu z tym obowiązkiem pasów/kratki? Czy ktoś jest obeznany z kodeksem? ;)
  25. Nie zacytowali mu żadnego przepisu i w sumie nie przejmował bym się zbytnio całym zajściem (nadgorliwa drogówka), ale to już drugi raz w przeciągu kilku mies., jak policja grozi wspólnikowi mandatem za wożenie psa na siedzeniu! To mnie zaniepokoiło, bo przecież nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania, prawda? Pies jechał na siedzeniu dostawczego forda transita. Nie był przypięty pasami - a czy jest obowiązek, aby pies był w pasach? To by znaczyło, że ja muszę moje 3 psy przypiać pasami?? Do tej pory jeździły luzem i nie sprawiają w samochodzie żadnych problemów, nie utrudniają jazdy. Policja może się do mnie przyczepić?
×
×
  • Create New...