Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Kombinezon jest fajny, tylko pies musi się przyzwyczaić. Wtedy chodzi normalnie. Tandze w bardzo zimne dni nie wystarcza sweterek (nosiła taki dla dzieci :loveu: ), bo dupsko wystaje i marznie, a poza tym sweterek się zsuwa, jak pituś biega. W tym sezonie idziemy na całość! Tanga to chucherko przy Waszych - najwięcej waży 28 kg.
  2. Mnie mój pitbull bardzo szybko wytresował :diabloti: Jak jest zimno i mokro, to kubraczek. Na chłodne noce - koszulka. Ostatnio nie było koszulki i znalazłam się z pitbullem w śpiworze. Co więcej, śpiwór był zasunięty! Jak ona tego dokonała, nie wiem, ale nad ranem przebudziłam się,bo... było mi za gorąco (Tanga grzeje, jak piec - trochę dziwne, jak na wiecznie marznącego psa). Zaspana spojrzałam w równie zaspane, żółte ślepia :diabloti: Córka leżała wzdłóż mnie, z głową na moim ramieniu, jaka sielanka, prawda? :diabloti: Do dziś nie daje mi spokoju, KTO zasunął śpiwór... Już nie zapominam o koszulce na noc. Wkrótce trzeba będzie dodatkowo otulać kocykiem. Już kilka osób z rodziny obiecało dorzucić się do kombinezonu z grandefinale. Muszę wysłać maila z zapytaniem, ile to cudo kosztuje. A może już ktoś się dowiadywał?
  3. Jeśli to nie pies, to musi być suka z jajami :evil_lol: (na drugim zdjęciu wyraźnie coś tam się majta)
  4. To ja standardowo podam namiary na Tomka [URL="http://www.transportkoni.com.pl"]www.transportkoni.com.pl[/URL] który wozi konie, ale z dobrego serca (czasem za małą dopłatą) zabiera też psy w potrzebie. Można zadzwonić i zapytać, czy nie ma akurat trasy do Warszawy. Ale nie dziś, ani jutro bo jest w Anglii z transportem.
  5. Mrok chce się witać z kotem, bawić, jak z drugim szczeniakiem... i jest zdziwiona, że kotecek ją pazurkami :diabloti: Ale na szczęście moje koty są wyrozumiałe dla szczeniaków i interweniują tylko, gdy małe są zbyt upierdliwe. A tak to nawet pozwalają się lizać i przyciskać do ziemi. Dzisiaj nawet Goebbels bawił się z Sephorą, fajny to był widok!
  6. Jo37, byłoby super, bo suńka ma kolczatkę - uważam, że zupełnie niepotrzebnie. Chodzi grzecznie na smyczy, co prawda nie przy nodze, a na przodzie, ale nie ciągnie za bardzo. Szelki byłyby fajnym rozwiązaniem! Hala, trzy razy prosiłam o nr telefonu do Ciebie, dostanę go czy nie? ;) Jeśli chcesz wziąć suczkę na DT, to musimy poczynić jakieś ustalenia. Ja już znalazłam dom, który przechowa ją kilka dni po sterylce. Za około 2 tygodnie - zależnie na kiedy uda mi się umówić jej zabieg i jak będzie się goiło - mogłaby jechać do Ciebie. Daj mi proszę wiążącą odpowiedź i swój nr telefonu ;) Dziewczyny, komu mogę wysłaś MMSA, żeby wstawił zdjęcie z telefonu tutaj?
  7. oto link do błękitnookiej pani w średnim wieku :razz:
  8. Dla niej w bloku byłoby najlepiej, bo tam właśnie spędziła 8 lat życia. Zaraz umówię sterylizację, tylko kwestia przechowania kilka dni po. Ja na swoim [URL="http://www.proequo.pl/forum"]www.proequo.pl/forum[/URL] czasem na SK, patataj, stajenka.
  9. Dziewczyny, jaki ona miała numerek? Nie mogę odczytać ze zdjęcia. Ania ma możliwość jechać sprawdzić ten dom.
  10. 8-letnia błękitnooka suka husky, właściciel umarł [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6897191#post6897191[/URL]
  11. Na raze nie wyje - w ogóle się nie odzywa ;) Na szczęście Poznań blisko, więc z transportem nie byłoby dużego problemu. Jakie masz warunki Hala, suka trafiałaby do mieszkania, czy do kojca? Dostałabyś ją zaszczepioną, odrobaczoną i - a co tam! - z szelkami :evil_lol: Gdybym znalazła tu na miejscu dom do przechowania jej przez kilka dni po zabiegu, to również wysterylizowaną (ja mam znacznie taniej, niż 120 zł). To co, działamy?
  12. [quote name='Vectra']Greven , wołowina , drób w szczególności kurczaki również są nafaszerowane różnymi substancjami[/quote] Wiem ;) Dlatego warto kupować dla psów (dla siebie też - jeśli ktoś je) mięso z hodowli ekologocznych, albo po prostu z uboju wiejskiego. Podobnie z rybami - z połowów, nie ze sztucznych hodowli.
  13. Właściciel umarł wczoraj. SONIA, bo tak nazywa się bohaterka tej smutnej historii, została zabrana z kanapy, z ciepłego bezpiecznego mieszkania, do którego przywykła przez 8 lat życia. Zapakowano ją do auta i zawieziono do weterynarza... żeby uśpił. Lekarz nie miał sumienia tego zrobić. Poprosił, żeby odwieźli sukę do schroniska w Stargardzie, lub Szczecinie. Okazło się, że to za daleko, nikt nie ma czasu na "zabawę w jeżdżenie" :shake: Ostatnia deska ratunku - moje gospodarstwo. SONIA przyjechała po południu. Suka jest nieduża, grubiutka, jak na huskiego. Maści ciemnoszarej ze srebrem i bielą. Oczy ma błękitne, tak jasne, że niemal białe. Spokojna, niepewna, zdumiona obcą dla niej sytuacją. Tego się nie robi psu... SONIA jest kanapową odmianą huskiego. Grzecznie chodzi na smyczy, nie wymaga dużo ruchu. Umie siadać i dawać łapkę. Łagodna w stosunku do ludzi. I zdziwniona... bardzo zdziwona. To chyba nawet gorsze, niż rozpacz, wycie i skowyty. Bo gdy już się otrząśnie, popdanie w depresję. Z depresji leczy tylko własny dom, własny człowiek, kanapa i kilka spacerów dziennie. Jej więcej nie potrzeba. Taka psia emerytura dla SONI. A może SONIA u aktywnego właściciela odkryje, że jest huskim, że lubi biegać? Zdjęcia wkrótce.
  14. Szczecin zagląda do malutkiej. Moja pierwsza klacz nazywała się Vera (Caramia Vera). Mam ogromny sentyment do tego imienia i będę śledzić wątek asto-boksiowej Very... trzymam kciuki!
  15. Takie wieści - superrrrr :evil_lol:
  16. doddy, to w końcu pojechała do Was ta astka ze szczecińskiego or not? Bo ja się już pogubiłam... :oops: W Szczecinie jest zrzeczony amstaff piaskowy, piękny samiec, na razie nie znam szczegółów. No i ta cała reszta łącznie z moją bezogonką :loveu:
  17. Skoro koniarze tu zaglądają, to pozwolę sobie wstawić link - zapraszam! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77597[/URL] Zainteresował mnie ten problem niekłusowania. Ja może nie mam zbyt dużo kontaktu z jamnikami, ale te które widuję, raczej nie galopują. Albo wleką się rozmemłane (niestety dotyczy to głównie tych z nadwagą), albo kłusują i to zazwyczaj bardzo wydajnie (spokojnie dotrzymując tempa większym psom). To tyle z moich osiedlowych obserwacji ;) Ascaia, konsultowałaś niekłusowanie jamniczki z weterynarzem - ortopedą?
  18. Najważniejsze sprawy: - kto się podejmie regularnego sponsoringu - czyli wpłat co miesiąc (może być 100, a może być 10 zł), w sumie potrzeba 250 zł miesięcznie - kto da jakieś pieniążki jednorazowo, żeby było na transport, kowala, weterynarza - kto przekopiuje wątek klaczy na inne fora, blogi, strony, roześle mailami do rodziny, znajomych i współpracowników - kto wydrukuje ogłoszenia i apele o pomoc, rozwiesi w stajniach, sklepach zoologicznych, a nawet w miejscach ze zwierzętami nie związanych Jak widzicie, [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]każdy w jakiś sposób może pomóc. Sprawmy, by sam koniec życia staruszki był ciepły i spokojny[/SIZE][/FONT]. Czy nie tak właśnie większość z nas chciałaby odejść? Z Waszą pomocą to będzie możliwe! kontakt w sprawie całej akcji i zbiórki z Dagmarą (ksenka1) kontakt ze mną, czyli Sandrą ;) 502 309 385
  19. Fajna z niej dziewczynka, bardzo szybko się uczy - źrebakowi już schodzi grzecznie z drogi, ma swoje miejsce w skrzynce z podkoszulką i rozumie "nie wolno". Biega cały czas za mną, ale nie zawsze nadąża (albo się zagapi i zniknę jej z oczu), a wtedy włącza syrenę alarmową na cały głos i jak tu po nią nie wrócić ;)
  20. Dzisiaj byłam w Stargardzie, pracownik powiedział, że ruda haszczka poszła! :multi: ... a do mnie dziś trafiła srebrna z błękitnymi oczami, zaraz założę jej wątek.
  21. Justyna, takie pomyłki w "naszym" schronisku są dość częste, przecież wiesz. Ja parę miesięcy temu załatwiłam dom dla rottweilera Moriona, który przy odbiorze... okazał się rottweilerką Morią :razz: Co się pokomplikowało? Mogę jakoś pomóc?
  22. aila, wieprzowina którą kupuje się w sklepach, pochodzi od świń z przemysłowych hodowli, faszerowanych antybiotykami, sterydami i innym świństwem. Nie wydaje mi się, żeby to w ogóle była odpowiednia karma dla psa, a co dopiero dla szczeniaka. Nie mówiąc o ludziach...
  23. Ascaia, Ty od kucusiów f.?
  24. No wiadomo ;) Ale nie dość, że mam iPlusa, załadowany dysk, to jeszcze parę dni temu aparat mi wysiadł. Wielka szkoda, bo każdy dzień życia psa jest niepowtarzalny. Jak bawi się ze szczeniakami Soni, zaczepia bullteriera i pitbulla, chodzi źrebakowi między nogami, tarmosi zabawkę, śpi w swoim koszyczku... Żadna chwila nie powróci.
×
×
  • Create New...