Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Wszystkiego najlepszego w dniu pierwszych urodzin dla Atosa, Portosa, Didi i Dexterka. Kochanej Didi życzę duuużo zdrówka, bo bardzo go potrzebuje...:tort::BIG::BIG::BIG::BIG:
  2. Słodziak z Teosia i tyle. Irma, uratowałas go :buzi: Pamiętam go w schronisku...maluteńki, potwornie zapchlony, zawszony, nie umiejący jeść z miseczki... gdyby nie Ty, Teosiek by nie żył :Rose: Dziękuję Ci za serce, Haniu. Teosiek żyje też dzięki wujkowi Legionowi. Zaopiekował się malusieńkim szczeniaczkiem jak najlepsza mama. Dziękuję Ci :Rose:
  3. Cieszę się szczęściem Gutka. A najbardziej tym, że było mu dane spotkać w swoim zyciu takich ludzi... Ciepło i miłość aż bije z Ich listu, gdyby wszyscy ludzie byli tacy i tak kochali, życie na Ziemi byłoby rajem. Zyczę wiele szczęścia kochanemu Gutkowi i cudownym Ludziom, którzy pokazali mu, co znaczy być Człowiekiem.
  4. Monika, spróbujcie. koniecznie spróbujcie.
  5. Podnoszę wątek, niestety, nie jestem w stanie zapewnić mu opieki przez 3 tygodnie
  6. [quote name='reksio50'][FONT=Times New Roman][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeszcze trochę i wezmą nas za wariatów, ale qrcze naprawdę nie mogłam krzykacza zostawić pod krzakiem…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc jak na razie mamy Stacha, Zdzisława, Sońkę, papugę Henryka i Czesława ;) ot takie nasze mini zoo.[/SIZE][/FONT][/quote] Więc witajcie w klubie "wariatów", Kinga :evil_lol: Jesteście kochani, cudowni wariaci o złotych sercach. Ja poproszę, żeby cały świat składał się wyłącznie z takich "wariatów". Uściski dla całej, powiększonej rodzinki :buzi:
  7. Pocieszek odszedł dzis w nocy... nie miał żadnych ran... prawdopodobnie odszedł na skutek wcześniejszego pogryzienia... Zal pieska, nie zdążyliśmy...:-( Zółwiku... (*)
  8. a ja adoptowałam mojego psa z radomskiego schroniska, z padaczką. Czy w związku z tym powinnam go "zwrocić", bo okazał się chory? Gdy go wziełam do siebie, miał 3 miesiące, nie miał w ogóle ząbków mlecznych i był najbardziej zabiedzonym szczeniaczkiem w schronisku.
  9. [quote name='sahara']Kiedyś już prosiłam żebyś sobie nie wycierała mną buzi.[/quote] Uderz w stół, a nożyce się odezwą, witaj sahara :lol: [quote name='sahara']Masz coś do mnie?[/quote] Absolutnie nic, poza tym co napisałam :eviltong: [quote name='sahara']Kółko Wzajemnej Adoracji w takim towarzystwie to wspaniały komplement. Dziękuję :lol:[/quote] Ależ proszę uprzejmie, cała przyjemność po mojej stronie.:p
  10. [quote name='Mrzewinska']A ktore dzieci kiedys lepiej poradza sobie w zyciu? Z psem jest podobnie. Zofia[/quote] To zależy od tego, co dla kogo jest w zyciu najważniejsze. Czy "ustawienie się" tak, żeby mi było ciepło, bogato i wygodnie... czy żebym kochała i była kochana, żeby mi to ktoś okazywał i nie próbował zmieniać mnie na siłę... ja wybieram tą drugą wersję... LALUNA, to Ty się zaperzasz. Dla nas, poświęcających psiakom całe życie, słowa "jeśli się nie dostosuje, zostanie uśpiony" nie są "wojną o starą pietruszkę" tylko wojną o życie. I tym się od siebie różnimy... Nie jest ważne, że te słowa padły kilka dni temu, ważne, że w ogóle padły...
  11. [quote name='ara'] w zeszłym tygodniu właśnie malinka oczarowała grupę z wczesnej podstawówki, a opiekunowie zachwycali się z jaką chęcią ten pies pracuje:loveu:mam nadzieję, że te dzieci zapamiętają co naprawdę daje psu szczęście i nigdy nie napiszą, że ich psy "wszystko rozumieją":roll:[/quote] ... właśnie o tym mówił Tomek i ja też...
  12. Ojojoj... widzę zmasowany atak :razz: LALUNA, przede wszystkim, ja nie wyadoptowałam Gabrysia. Więc nie obwiniaj mnie o niedopilnowanie czegoś. Nie jestem pracownikiem schroniska, ale wolontariuszką, pomagam ile mogę i kiedy mogę. Nie próbujcie teraz szukac winnego, tylko skupcie się na psie. Bo wydaje mi się, że próbujesz LALUNA, odwrócić uwagę od najistotniejszego. Beatko, nie wiesz o co rozpętała się wojna na tym wątku? O to, że Piotrek, pewnie w porozumieniu z Agatą, napisał, że albo się Gabryś dostosuje do nich, albo go uśpią. O to toczy się wojna, bo wstrząsnęło to nami. Ara, ok, każdy ma swoje metody. To samo dotyczy dzieci. Jedni dziecko tresują, zmuszając do nauki gry na pianinie, gry w tenisa, łucznictwa, języków obcych, wydaje im się, że dziecko w ten sposób uszczęśliwiają... a niejednokrotnie to dziecko patrzy z zazdrością na rówieśników, którzy biegają beztorsko po podwórku i kopią piłkę... Z psem jest podobnie... jedni uważają, że dają psu szczęście kochając go, pozwalając mu spać w łóżku, wybiegać się i wytarzać w trawie... inni uważają, że szczęście dla psa to piękne uczesanie, drogie perfumki i tresura. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądow na wychowanie... I tak jak w przypadku dzieci, w przypadku psów również nie ma recepty na efekt... Nam chodzi o jedno, jakim prawem Agata ( czy też jej chłopak) napisała, że uśpią psa????????? Zdrowego, młodego psa!!!!!!!! Psa, który był pełen życia i radości... o to się zaczęła tutaj ta wojna. O życie!!! A teraz nie odda psa, woli go uśpić!!! gdzie tu sens, gdzie logika i gdzie... serce???????? Jeśli się mylę, jeśli przez przypadek trafiłam na inne forum, niż forum ludzi o wielkich sercach, którzy bezinteresownie pomagają zwierzakom, walczą o każde życie, ratują psy ciężko chore, połamane, niepełnosprawne, to proszę, uświadomcie mnie, dlaczego padło tutaj tak beztrosko wypowiedziane słowo "uśpimy go"????
  13. LALUNA, przecież Agata wiedziała, że Gabryś był w schronisku od szczeniaka i że nie zna innego świata poza nim. To przecież logiczne, że w związku z tym trzeba go będzie nauczyć życia w domu. Ale nie biciem i krzykami. To tak samo śmieszne, jak gdybyś miała do nas pretensje, że nie powiedziałyśmy Agacie, że psa trzeba np. karmić...:roll: Poza tym nie przekręcaj słów Tomka, dostosowując ich do swojego postrzegania świata. Jest różnica między szkoleniem psa, nauką podstawowych zachowań, a tresowaniem psiaka do sztuczek cyrkowych. Mnie również przerażają wystawy piesków, gdzie funduje się im śmieszne fryzurki, psika perfumami i pudruje. To chore. Nasze psy stawiają łapki gdzie chcą i jak chcą, nie musi być wedlug schematu... zamiast ich tresować, rozmawiamy z nimi i muszę Ci powiedzieć, że wszystko rozumieją. I są kochane najbardziej na świecie. I zapewne szczęśliwe, co widać po ich radosnych mordkach. Wydaje mi się, nie, to źle powiedziane, jestem pewna, że wam ( LALUNA, gatasalvache) nie chodzi o dobro psa, ale o zaspokojenie chorych ambicji i pokazanie kto tu rządzi... wkrótce do tego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji dołączy sahara...:cool1: Zachowujecie się jak dzieci "na złość mamie odmrożę sobie uszy"... A pies cierpi... i to boli najbardziej.
  14. "Moje psy spały w łózku razem z moimi dziecmi...nawet wtedy,gdy były od nich znacznie wieksze..i nie widziałam w tym nic złego.. A swoja droga-czy masz odwage podac mi adres i nazwisko ,,lekarza,, weterynarii,który pomaga Ci w ułożeniu Gabrysia??????,lekarza,który przepisuje psu środki uspokajające,lekarza,który mówi o ,,trudnym przypadku,, wydając tym samym wyrok,jakże zgodny z Twoim wewnętrznym przekonaniem,wyrok,który jest jak miód na Twoją nieudolnośc i ignorancje...co naopowiadałaś temu ,,lekarzowi,,.ze postawił taka diagnoze??? Czy przeczytałaś choc jedna książkę o psychice psa, Kto Ci powiedział,ze biciem zmusisz psa do posłuszeństwa...kto powiedzieł wreszcie,że pies MUSI robic to co chcemy... Jeśli tylko dasz mu miłosc,on doskonale będzie wiedział,jaka rolę ma pełnic.. i gdy zajdzie taka potrzeba skoczy za Toba w ogien.. Wiecej pokory,dziewczyno,wiecej szacunku dla drugiej istoty...wiecej człowieczeństwa..."
  15. [quote name='red']Wiesz co, śmieszy Cię list Pani Ewy, bo to język miłośnika zwierząt, którego nigdy znie zrozumiesz.[/quote] ... a przede wszystkim bardzo mądra, wyważona wypowiedź inteligentnej i mądrej osoby. Dla gatasalvache to, jak widać, język niezrozumiały...
  16. [quote name='oktawia6'][B][SIZE=3][COLOR=blue]nie możecie w domu zrobic klopsa-tak jak dla siebie lub kotleta-w środek włożyc tabletkę Relanium?:roll::roll::roll: [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=blue]i w dobrym miejscu pierw ją zachęcic za kilkanaście sekund sama się osunie na trawę i gotowe:roll:[/COLOR][/SIZE][/B]:roll::roll:[/quote] Oktawia jasne, że możemy, ale czy efekt po relanium nie bedzie taki sam jak po sedalinie?
  17. Ona po Sedalinie chwiała się na nogach i wyłaziła na środek ulicy, a tam straszny ruch, boimy się o nią. Red wyszła na środek jezdni i zatrzymywała samochody, żeby jej któryś nie potrącił. Naprawdę nie mamy pomysłu na jej złapanie. Nie wiemy już co począć.:placz:
  18. [quote name='gatasalvache']Wiesz co, śmieszy mnie Twój list [/quote] i tym stwierdzeniem powiedziałaś więcej, niż byś wypowiedziała tysiąc słów. Wystawiłaś sobie samej świadectwo... nie trzeba być specjalnie błyskotliwym, żeby wiedzieć jakie :roll: [quote name='gatasalvache']Wasze opinie po prostu mnie nie obchodzą[/quote] no comment... szkoda słów
  19. "Czy miałas kiedys kota?wiesz, kot, to bardzo niezależne zwierze, nie da się podporządkować, kota można lubic, można kochac-ale tylko takim, jakim on jest,kota nie zmienisz,nie wytresujesz...i dlatego wielu ludzi nie lubi kotów-mówią,że są złośliwe-a one tylko są niezależne... I są ludzie,którzy to akceptuja i zachwycają się kotami,a są i tacy,którzy nigdy tego nie zrozumieją i nie zaakceptują...nie docenią.. Ludzie różnie pojmuja miłosc do zwierząt-jedni są zaborczy,agresywni,drudzy nadopiekuńczy,jeszcze inni niedbali czy niekonsekwentni I w zależności od naszych potrzeb bierzemy sobie psa-amstafa,kaukaza,rotwailera,pudla,ratlerka czy zwykłego kundla Wszystko zalezy od tego jakie mamy oczekiwania,czego chcemy od naszych zwierząt,jaka rolę maja pełnic w naszym życiu... Przeczytałam wątek Gabrysia na dogomanii........... I wiem,że Gabrys nie spełnił Twoich oczekiwan I to jest niczyja wina-ani Twoja,ani tym bardziej Gabrysia. Musisz to zrozumiec Nie oceniam Cię-zrobili to już forumowicze,ale wiem,że chciałas dobrze. Zrobiłas wielką rzecz-dałas dom biednemu psiakowi ze schroniska,który nigdy domu nie miał,to naprawdę wielka rzecz,bo niewielu jest takich-mimo całego krzyku wokół,którzy to zrobili Zaangażowałas swój czs,swoje pieniądze i,jestem pewna-swoje serce... Ale coś poszło nie tak,coś nie wyszło,jest Ci z tym żle,szukałas pomocy u innych,prosiłas o rade-chciałas dobrze,chciałas zrozumiec kto i gdzie popenił błąd,jeszcze walczysz o niego ,jeszcze próbujesz...jeszcze nie rozumiesz,ze nic nie da się zrobic-bo i Twoja frustracja będzie coraz wieksza,i jego przerażenie-wy po prostu do siebie nie pasujecie Dziewczyno,popatrz w jego oczy-on Cie nie rozumie,on nie wie,czego od niego chcesz,on nie rozumie,że ma robic ,,siad,, i dawac łape-po co ????!!!!!czemu i komu to ma służyc,on nie wie dlaczego jest zamykany w klatce,on nie wie-bo nigdy nie miał domu -,ze musi na chwile pozostać sam,on chce być z człowiekiem,on się boi-to tylko jego przerażenie!!!!,on nie wie,ze niszczy meble,on boi się wrócic do Ciebie po spacerze,bo nie wie ,czy zostanie nagrodzony,czy skarcony,ON NIE WIE CZEGO OD NIEGO CHCESZ Tylko tyle,tylko tyle...i nie sadze zeby był szczególnie trudnym przypadkiem-NIE MA TAKICH PRZYPADKOW!!!-to tylko ludzie nie potrafią dotrzec do tych zwierzat Nie skomentuje tutaj podawania przez Ciebie temu psu środkow uspokajających Nie rób mu krzywdy-przeciez kiedys chciałas dla niego jak najlepiej.. Nie niszcz go -przeciez kiedys chciałas dać mu miłosc!!-a teraz,gdzie się ona podziała? Dziewczyno,nie wiem jak masz na imię,myślę ,że mogłabym być Twoją matką,...posłuchaj mnie-Gabrys potrzebuje bezwarunkowej miłości-czy rozumiesz co to miłosc bezwarunkowa???-kochasz go takim jakim jest,jak kota, nie zmieniasz go, nie tresujesz, nie uczysz na siłe bzdurnego podawania łapki-po co?,żeby pochwalic się przed koleżanką??,nie zamykasz go w klatce...po prostu akceptujesz go ....pozwalasz mu spać ze sobą w łóżku,a co w tym złego? Brzydzisz się?? On tego własnie potrzebuje...kaukaz pewnie by nie zechciał...i to jest to, o czym pisałam na początku-żle dobrałas sobie psa-choć oczywiście intencje miałas dobre I pod tym względem-faktycznie,Gabrys jest przypadkiem szczególnym.. Żaden z moich psów nie był uczony podawania łapy Żaden z moich psów nie był zamykany w klatce Żaden z moich psów nigdy nie zostal uderzony,nigdy nie dostał klapsa Wszystkie moje psy,gdy tylko tego chciały,mogły spać w moim łózku Wszystkie kochały mnie bezwarunkowo,tak jak i ja je kochałam Wszystkie oddalyby za mnie życie tak jak i ja walczyłam o ich życie I wierz mi,dużo mogłabym Ci o tym opowiedziec I zadnym gestem,słowem ani czynem-nidgy nie zwróciłabym się przeciwko moim psom-a majac problemy-nigdy nie otumaniałabym ich środkami farmakologicznymi... Dziewczyno,mogłabym tak pisac do rana... Ty musisz zrozumiec... Nie chce Cie oceniac,tak jak i Ty nie oceniaj mnie-że nie znalazłam kafejki internetowej w odpowiednim czasie...co Ty możesz wiedziec,kto Ci dał prawo pisac cos takiego Spójrz na siebie... Spojrz na Gabrysia-czy jeszcze chodzi tu o niego czy już tylko o Twój upór, Czy jeszcz chcesz dla niego dobrze,czy już tylko zrobic na przekór forumowiczom... Czy jeszcze chcesz ratowac jedno psie życie-bo przeciez taka niewątpliwie była Twoja intencja,gdy zabierałaś go ze schronu-czy też je zakończyć... Czy może nadal chcesz trwac w tym stanie-przeciez ani Ty ani ten pies nie jesteście szczęsliwi Pomysl Mimo wszystko wierze w Twoją mądrośc Ewa"
  20. Powiedzieliśmy Ci o Gabryśku to co o nim wiedzieliśmy, obserwując go w schronisku. Powtarzam raz jeszcze - Gabryś nie miał ŻADNYCH problemów. Był najbardziej radosnym psem jakiego w życiu widziałam... a żyję już trochę na tym świecie... i od lat pomagam psom. Radomskie schronisko jest oddalone od miasta. Znajduje się w lesie, na peryferiach. Z tego powodu nie mamy możliwości wyjścia z psem schroniskowym na ruchliwą ulicę i sprawdzenie jego reakcji na otoczenie. Kierujemy się obserwacją psa w warunkach schroniskowych. Na spacerach też, ale na terenie schroniska.
  21. Bo Miki jest pięknym psem. I ma w sobie niezwykły urok. To nic dziwnego, że nasza DIF się zakochała. Dziękuję Aniu, że bierzesz go pod swoje opiekuńcze skrzydła i pomożesz w szukaniu domku.:loveu: A tak przy okazji, czekam na fotki Songo... najlepiej mailem wyślij bo nie doszly mmsem. Przypomina puchatą kulę.
  22. Ja też cała w skowronkach dzisiaj :loveu: Napiszcie cos więcej na temat nowego domku Gumisia.
  23. Jechałam dziś autobusem obok dworca. Pinia i jej kolega spali zwinięci w kłębek na wysepce bezpieczeństwa. Przytuleni do siebie.
  24. Nie mowiłam, że pies zna komendy, mowiłam, że słuchał się człowieka. Gdy Dorka go wołała, przybiegał i grzecznie wchodził do boksu po spacerze. Był bardzo radosnym psem, bardzo żywiołowym, niczego się nie bał. LALUNA, nie wiem o co Ci chodzi...a może wiem hmmm:razz:... Agata, pomyśl nad oddaniem Gabryśka pani Ewie. Zadałam Ci konkretne pytanie, na które nie odpowiedziałaś... czy Gabryś zostanie uśpiony jeśli się do Was nie dostosuje? Beata, nie wchodziłam tutaj, bo Gabryś znalazł dom i myślałam, że wszystko jest ok. A czasu mi po prostu brak, tyle psiulów w potrzebie dookoła, że już tego nie ogarniamy.
  25. Aneczko, Miki niestety, nie toleruje kotów. Właśnie z tego powodu wrócił do schroniska... To świetny pies, bardzo zywiołowy, do ludzi przyjacielski, do innych psów też ok, mieszka w boksie z kilkoma. Jest bardzo miłym psiakiem.
×
×
  • Create New...