Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
Bóg dał ludziom wolną wolę... ale ludzie ją zszargali, krzywdząc i zabijając słabszych... coraz mniej człowieka w człowieku... Czy sunia może normalnie jeść, czy rozbity pyszczek nie sprawia jej bólu? Co myślicie o wyznaczeniu nagrody za znalezienie sprawcy? ktoś może rozpozna w niej sunię sąsiada...
-
Przywiązali mnie do drzewa....:( Izi juz w domku :)
Tigraa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
z Kielc jest Andzia69, zna pewnie też inne dziewczyny. -
Bary kuleje mocno na przednią łapkę. Widać, że chodzenie sprawia mu ból... Potrzebny by był ktoś z Wawy, zeby zabrał psinkę do weta... O Kaśce przypadkowo dowiedziałam się, ze ma w Sulejówku syna, którego porzuciła parę lat temu, wychowuje go ktoś z jej rodziny. wiem też jak się nazywa, gdzie jest zameldowana... Kręci się cały czas pod dworcem, Baruś drepcze za nią, wpatrzony, zakochany pies... Boję się, żeby to z łapką nie było coś poważnego... nie chodzi na niej w ogóle, skacze na trzech... potrzebna mu pomoc.
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinia1984'][B]Ciotki błagam o pomoc...chłopaki do końca czerwca muszą opuścić hotel. Tattoi jest zmuszona zrezygnować z prowadzenia hotelu... Jestem załamana bo nie mam pojęcia gdzie ich zabrać...mamy 300 zł deklaracji...Blagam pomóżcie mi...mam żal do siebie że chciałam dobrze i przeniosłam ich bliżej,...nie mam kompletnie pomyslu co z nimi zrobic...[/B][/QUOTE] tiiaaaa... a ostrzegałam Cię Kinia... Może hotelik u Murki-osobiście sprawdziłam i polecam gorąco. -
Calina-prześliczny kudłaczek ze schr.Radom- już w swoim domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
Tomek odwiedził wczoraj dom Caliny... niestety, mamy złe wieści... sunia w zeszłym roku wpadła pod samochód. Ktoś nie zamknął furtki. Wyskoczyła... Państwo bardzo rozpaczali. Podobno Calina była cudownym psiakiem. W każdym razie przeżyła u nich, mamy nadzieję, że szczęśliwe ponad 2 lata... (*) -
Edytowałam pierwszy post o kwoty, o których dowiedziałam się, że wpłynęły. Dostęp do kont miał tylko Piotrek. Oba konta, zarówno walutowe jak i krajowe były jego kontami. Do dziś nie rozliczył się z kwoty co najmniej 376,10 zł. Piszę "co najmniej" gdyż nie wiem czy nie wpłacał jeszcze ktoś z FB na PayPalla... Kontakt z nim jest zerowy. Próbowałam przez ostatnie 10 dni... bez skutku. Nie mam zamiaru urządzać na niego nagonki, nie mam na to sił ani czasu, piszę to tylko ku przestrodze. Nie chciałabym, żeby ten wątek stał się kolejnym wątkiem kłótni i niesnasek. Kuba ma wspaniały dom. Hotel rozliczony.
-
W związku z faktem, że pieniądze, które Piotrek ponoć wysłał, nie dotarły do Murki, a z nim kontakt jest bardzo trudny, wręcz niemożliwy, dziś uregulowałam pozostałe 184 zł ze swojego prywatnego konta.
-
Czarnuszek czuje się troszkę lepiej. Zapalenie oskrzeli prawie opanowane, dostał jeszcze zastrzyki na ten tydzień. Oprócz tego bierze Enareal na serduszko. Troszkę jeszcze pokasłuje, kaszel jest wyraźnie sercowy, ale mniejszy niż na początku choroby. Apetyt w miarę, humorek też, ozywia się jak podejdzie do niego któraś z dziewczynek ;-)
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='winter7']Kinia nie wiem jakie masz doświadczenia z tattoi, ale widzę jej wpisy na różnych wątkach i osobiście nie oddałabym jej psiaka. Ona to traktuje jak zwykły biznes. Ale jak uważasz. Sprawdź dobrze to miejsce, żeby nie było nieszczęścia jak z Arktyką.[/QUOTE] Mam dokładnie takie same odczucia, mam prawo do własnego zdania (to na wypadek, gdyby ktoś chciał mnie atakować). Jednak to Kinia zdecyduje gdzie psiaki umieścić. Ja nadal będę płacić, tak jak zadeklarowałam. -
Nooo Kaśkę mam na oku :-) i muszę powiedzieć, ze ostatnio sporządniała. Rozmawiałam z nią wczoraj, była trzeźwiusieńka, powiedziała, że koniec z piciem, czasami tylko piwo i to wszystko. Była czysto ubrana, zupełnie inna kobita, nie taki lump jak kiedyś ;-) Wysprzątała w domku, pranie suszyło się na sznurkach, Bary miał w miseczce czyściutką wodę. Cały szczęśliwy jest psiak :-)on też oka z Kaśki nie spuszcza. Jedzenie mają, nie ma z tym problemów, mówi, że ludzie im dają. Bary zadbany, przytył teraz, wyczesany, elegancki :-)
-
Jurandek został przebadany przez kardiologa i okazuje się, że ma chore serduszko. Jednak jak na jego wiek i tak jest nieźle. Dostał leki nasercowe i kontynuację zastrzyków bo zapalenie oskrzeli jeszcze nie całkiem doleczone, choć jest już lepiej. A zastrzyków nasz diabełek nie lubi, ojjjj... niestety gallegro musi robić teraz za "złego wujka" więc Jurandek nie bardzo go ostatnio lubi ;-) (żartuję)
-
Piotrek wysłał mi rozliczenie. Jest w 1-szym poście. Sprawdzić i krzyczeć jeśli kogoś nie uwzględniłam.
-
Jurandek ma zapalenie oskrzeli. Dostaje antybiotyk, na razie za wcześnie wyrokowac czy pomaga, bo bierze dopiero od niedzieli. Poszalał staruszek na dworku za dlugo i przeziębił się, trzeba jednak brać poprawkę na to, że on leciwy jest i slabiutki bardzo. Łapki bolą, ale mniej niż na jesieni. Chodzi powolutku i już nie tak dziarsko jak 4 lata temu, ale werwę ma jeszcze niezłą i zrzędzi jak zawsze ;-)
-
Ponieważ Piotrek co trochę ląduje w szpitalu, a ja nie wiem ile kasy wpłynęło i od kogo więc proszę wszystkich, aby pisali tu na wątku ile wpłacali i kiedy. I od kogo szedł przelew. Muszę dojść do ładu z tym wszystkim, dopóki Piotrek konta nie sprawdzi. Piszcie, a ja będę wrzucać w 1-szy post.