Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Dokladniej mowiac w Dabrowce Warszawskiej kolo Wierzbicy-to ten hotelik w ktorym byl juz i od jutra znow będzie Rudi.
  2. Jestes aniolem :calus: Ciekawa jestem kiedy mala Sonia otworzy oczka,dowiemy sie ile mniej wiecej jest mlodsza od Zuzinych bąbelkow
  3. Słodziaki kochane-Justyna czy masz jeszcze jedzonko dla nich? A co z tymi ktore są u znajomych Roberta?
  4. Juz wszystko dogadane. Jutro Iza zawozi Rudiego do Warszawy,gdzie ok.13 odbiera go Jo37 i przywozi do mnie.Potem juz obie jedziemy do hotelu do Agi.Aga juz powiadomiona.Jak on juz bedzie w hotelu to ja troche odetchne wreszcie.A wiecie co dzis zrobil Rudi?Zrobil podkop w ogrodzie i nawial.Wrocil po 20 minutach z drugim pieskiem ktorego wyraznie przyprowadzil na zarełko:evil_lol: Pani nakarmila oba.On musi miec dom z ogrodem i baardzo solidnym ogrodzeniem,takim z podmurówką.No a przede wszystkim ludzi ktorzy okazą mu wiele cierpliwosci i ciepla. Nie planujemy spotkania z Rokim ze wzgledu na to ze Rudi i tak jest zestresowany.Chcialabym zeby byl juz w hoteliku u Agi i troche doszedl do siebie.Wiem ze tam nic zlego go nie spotka. A Rokiemu zanioslam dzis jedzonko,wode i gruby koc do spania.Dzis nocka ciepla wiec mam nadzieje ze nie zmarznie.Nie bylo goscia.Pan J mowi ze on lata za suczkami ktore mają cieczke,dlatego trudno za nim trafic.Gdyby mozna bylo postawic tam mu bude to by bylo najlepsze wyjscie.No i gdyby ci ludzie tam mieszkajacy byli inni,normalni.A tak-kicha :-(
  5. Gandzia,jakie cudne wiesci :loveu: Bardzo sie ciesze ze maly ma juz staly domek.Bardzo Ci dziekuje za troskliwą opieke nad malym i za wszystko co dla niego zrobilas :Rose: Trzeba by jeszcze jakos Justynie pomoc,bo ona ma jeszcze 2 maluszki z fabryki-Złączka i Złączkę-podobne do Tofika.Czy nie wystawil by ktos jeszcze raz aukcji maluszkom? Toficzku bądz szczesliwy :multi:
  6. Maupa co u Bąbli i mamusi slychac?A Sonia otwiera juz oczka?
  7. W wielu przypadkach elik,tam gdzie to mozliwe,transporty odbywaja sie pociagami,pksami.Ale to nie zawsze mozliwe niestety. A poza tym czesto jest tak,ze ktos wiezie psiaka zupelnie gratis,bo akurat jedzie w tamtą strone.Przy Rudim akurat jest taka trasa ze nie moglam znalezc nikogo kto by nią jechal.Dlatego poprosilam o pomoc dogomaniakow,ktorzy poprosili o zwrot kosztow.
  8. To ja jestem "babcią" Soni:loveu: Widac ze malutka zadowolona,najedzona,spokojna.Sonia jest mlodsza od dzieci Zuzi o pare dni.Znalazl ją w sobote rano kolega mojego syna.Lezala porzucona,zmarznieta,glodna,w trawie za garazami na moim oiedlu.Daleko od zabudowan.Ktos ją wyrzucil:-( wzielam pod swoją opieke,karmilam buteleczką a potem strzykawką bo malusia byla rozzalona i szukala cycusia,nie chciala smoczka.A Sonia to rzeczywiscie takie skrzyzowanie jeżozwierza z tchórzofretką,futerko będzie szorstkie,juz teraz widac.Jak dla mnie to ona ma cos z astka,ten pomarszczony pysio dosc szeroki i plaski.Cudna jest.I przeslodka. Maupa4 wielkie dzieki za serce :iloveyou::calus: Zuzienko dziekuje Ci ze przyjelas malutką do grona swoich dzieci :buzi: caluje Twoj slodki pysio Zdjecia cudne.Szczeniorki slodkie kluski. Maupa czy Sonia otwiera juz oczka?
  9. elik nie wszystkie psiaki da sie przewiezc srodkami komunikacji.Rudiego nie mozna z kilku powodow -po pierwsze ucieka,wyrywa sie wiec to zbyt ryzykowne -po drugie nie ma szczepien a jak trafisz na upierdliwego kontrolera to zaplacisz mandat i kaze Ci wysiasc -po trzecie to Iza adoptowala psa wiec to na niej spoczywa obowiazek,dyktowany poczuciem elementarnej przyzwoitosci,zeby go przywiezc tu z powrotem skoro adopcja sie nie udala.Ja po niego pojechac nie moge.To zbyt daleko zeby tluc sie pociagami z przesiadkami,potrzebowalabym pol dnia w jedna strone co najmniej,a jestem uwiazana pracą.
  10. Ja nie bylam juz 3 tygodnie,nie mialam jak.Ale z tego co wiem on jest jeszcze w schronisku wiec bez zmian
  11. Sonia z rodzenstwem i ukochaną mamusią Zuzią [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/4493/mal0qc6.jpg[/IMG] [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/1002/mal1et9.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/1861/mal2sh9.jpg[/IMG] [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/348/mal3df1.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/9881/mal5ia4.jpg[/IMG] [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/5085/mal6bq9.jpg[/IMG]
  12. Aga ja juz nie oddam zadnego psa do adopcji bez sprawdzenia domku.Nawet jesli mi ten domek poleci moja rodzona mama!Nikomu nie mozna ufac.
  13. Czy na AFN mozna wplacac?W przyszlym tygodniu przeleje conieco.Maupa4 ma wielkie serce,Zuzia tez.Ogromne,kochane psie serduszko.Przyjela sierotke do swojego grona.
  14. Kochana Zuzia :multi: tak sie ciesze:lol::lol::lol: Mupa4 ogromne dzieki.
  15. Nie udalo sie z Olsztynem,nie ma go kto zawiezc.A swoja droga maja nieludzkie godziny urzedowania:shake: Zdecydowalam sie zabrac w takim razie Rudiego z powrotem do Radomia.Iza w sobote dowiezie go do Warszawy,stamtad odbierze go kochana Jo37 i przywiezie do mnie.A potem zawieziemy go go Agnieszki do hotelu 10 km za Radom.U Agi bede o niego spokojna,tam mu nic nie grozi,bedzie pod dobra opieka.
  16. Iza napisala ze nie moze zawiezc Rudiego do hotelu jutro bo pracuje.W takim razie nie mam innego wyjscia tylko wiezc go z powrotem do Dabrowki Warszawskiej pod Radomiem. Czy ktos moglby mi pomoc w przewiezieniu Rudiego w sobote z Warszawy do Dabrowki Warszawskiej-10 km za Radomiem?
  17. Pomozcie... Aga dowiedziala sie wszystkiego. Hotel nie uspi psa chociaz byli zdziwieni ze byc moze bedzie u nich miesiac,dwa a moze dluzej.Powiedzieli ze w takim wypadku,poniewaz jest to pies (ZNOWU) bezdomny,bedzie mozna negocjowac jakis rabat przy dluzszym pobycie.Kase chcą z gory za co najmniej tydzien-10 dni,jest jeszcze akurat tyle na Rudiego na AFN-co potem? Problem w tym ze hotel przyjmuje tylko w piatki od 8 do 14 a Iza pracuje do 15.Nie ma go kto zawiezc :-( W sobote nie przyjmują.Czy ktos moze pomoc i zawiezc go w piątek do 14-tej do Olsztyna?Jesli to nie wyjdzie,pozostanie mi tylko przewoz z powrotem do Radomia.Do Warszawy Iza by wtedy go dowiozla,ale kto go przywiezie z Warszawy do Dabrowki Warszawskiej pod Radomiem? Poradzcie co robic?
  18. Waldi481 ta "histeria" to po tym jak Rudi uciekl pierwszy raz w obcym miescie,po paru godzinach pobytu u Izy,poczytaj sobie od strony 27-sama ocenisz czy to histeria czy rozpacz,biorac pod uwage ze jestem z tym psem emocjonalnie bardzo zwiazana i czuje sie za niego odpowiedzialna. Co do uspienia to padlo takie stwierdzenie ze strony Izy,ze w Olsztynie nie beda Rudiego trzymac dlugo i jesli nie znajdzie szybko domu,to go prawdopodobnie uspią.Aga ma dzis sie dowiedziec czy tak jest w rzeczywistosci. Przejazd Rudiego z Radomia do Mlawy kosztowal 155 zl-tyle przelalam ludziom ktorzy go wiezli za paliwo-z Mlawy odebrala go Iza.Teraz oferuje ze do Warszwy moze go dowiezc.Ale ja nie mam czym go z Warszawy przywiezc.Byc moze zdecyduje sie jednak na Olsztyn,jak Aga sie dowie ze Rudi bedzie tam bezpieczny. Tak czy inaczej-Rudi znow szuka domu:-( Bez innych psow,bo są do niego agresywne i bez kotow,do ktorych on jest agresywny.Z dobrymi,cierpliwymi i odpowiedzialnymi ludzmi,poniewaz ma tendencje do ucieczek.Czy ktos moglby go wystawic znow na Allegro z takim tekstem jak w 1 poscie i moim numerem telefonu 602-666-546?
  19. red tylko ze wlec go znow przez pol Polski?On jest juz potwornie zestresowany. Ale jesli nie bede miala pewnosci ze w Olsztynie bedzie bezpieczny,zabiore go do hotelu do Dabrowki Warszawskiej.Mam 2 dni.Do soboty Iza pomoze w transporcie,potem wyjezdza.
  20. [quote name='Niunia_Zolzunia'][quote name='Ania-tygrysiczka']Dabrowka,ja pisalam o kastracji a Iza nie odzywala sie w tym temacie,zbywala milczeniem.quote] Wiesz Aniu, to juz naprawde zaczyna byc zenujace, Iza dzwonila do ciebie wielokrotnie, pisala eski, byla z Toba w stalym kontakcie... Zalatw to z Iza bezposrednio, bo to co robisz to bicie piany i histeria. A nic nie da, tylko zniechecisz Ize i jej znajoma do pomocy, bo ZMUSIC do niczego ich nie mozesz. One chca pomoc, chca dolozyc, poczuwaja sie, ale one podchodza jak dorosle osoby, ty ...coz... To co pisalas Izie, ze ty tego nie przezyjesz, ze ty skazalas Rudiego na smierc, to naprawde coz.... dziecinne patrzac na sprawe tak ze nikt sie NIE WYMIGUJE od pomocy. Pomijam jeszcze jedna sprawe, ktorej tutaj nie bede wyciagac, ale... ja bym sie Aniu opanowala i jak dorosly czlowiek bezposrednio z Iza zastanowila jak to zalatwic zeby bylo jak najlepiej dla psa!![/quote] Rozmawialam z Iza ale nie dzialo sie nic takiego zebym mogla przewidziec taki koniec.Tym bardziej ze Iza zapewniala ze ten dom to "psi raj".sorry kobieto ale jesli nie rozumiesz dlaczego zalamalam sie kompletnie jak Rudi nawial w calkiem obcym miescie,wiedzac ze byl pod moja opieka przez prawie pol roku,gdy zwiazalam sie z nim emocjonalnie,jesli uwazasz ze to jest dziecinne to nie mamy o czym rozmawiac.Uwazam rozmowe z Toba za zakonczona.I ciekawa jestem jaki masz na mnie "haczyk"-jakas "teczka" moich przewinien? Dla mnie jest zenujace to co wypisujesz. Ja juz nie chce nic od Izy,poza jednym,zeby dowiozla Rudiego albo do hotelu w Olsztynie (pod warunkiem ze go tam nie uspia i nie trafi do schroniska-co sugerowala) albo chociaz do warszawy,skad musze go zabrac do hoteliku Agnieszki. A ze jestem bardzo rozzalona i wkurzona to calkiem inna sprawa. Najwazniejszy jest jednak dla mnie Rudi a nie to co ja czuje. Kto mnie zna-ten mnie rozumie.
  21. Niunia sorry ale gdzie ja napisalam ze Iza Rudiego wyrzuca???Napisalam oddaja go-to Ty przeinaczasz fakty wiec doczytaj prosze. Co do transportu Rudiego do hotelu w Olsztynie to ja pytalam a nie Iza proponowala.I nic nie wiem o tym ze Iza chciala pokryc tydzien pobytu Rudiego w hotelu.Ja dzis spytalam Izy czy moge liczyc na pomoc w transporcie.Dostalam odpowiedz ze tak.Potem gadalysmy na gg i spytalam Izy jak ta pomoc bedzie wygladac.Iza napisala ze nie wie:roll:spytalam czy moze go przywiesc do mnie-dpstalam odpowiedz cytuje"chyba nie myslisz ze sama go do ciebie przywioze"? Potem spytalam czy w takim razie moze do Warszawy i ustalilysmy ze tak. Nie pisze wybiorczo.Pisze to co wiem od Izy.To co mi pisala na gg.Ja nie odebralam tego co sie dzialo w ostatnich dniach jako zagrozenie pobytu Rudiego u tych ludzi.Wygladalo na to ze Rudi po prostu nie chce spac w domu ,ze przeprowadzil sie pod krzak i ze nawiewa im z ogrodu i wraca po paru minutach.Wczoraj dopiero Iza zasygnalizowala mi ze jest zle i ze maja dosc.Ze dzieci sie zniechecily itd. Powiedzialam,kazdego moze przerosnac sytuacja,zdarza sie,ale wtedy robi sie wszystko zeby psa zabezpieczyc do czasu znalezienia mu domu.Umieszcza sie w hotelu informujac mnie i szuka mu sie domu oraz pokrywa koszty jego pobytu.Sorry ale mysle ze tak postepuje odpowiedzialny czlowiek.
  22. Dabrowka,ja pisalam o kastracji a Iza nie odzywala sie w tym temacie,zbywala milczeniem.Nie bylo slowa o tym ze sie boja zeby im nie nawial.Od poczatku nawiewal ale wiedzieli o tym wiec mogli psa po prostu trzymac w domu choc piszczal.A na dwor wyprowadzac tylko do ogrodu na smyczy na siku.Po jakims czasie by sie przyzwyczail.Ale on potrzebowal wiecej czasu niz Mis,a nikt mu tego czasu nie chcial dac.Poza tym wiadomo bylo ze boi sie kotow wiec chyba mozna bylo przewidziec ze moze zareagowac agresją.Przeciez jak pierwszy raz uciekl to wlasnie z powodu kotow tej pani u ktorej potem zamieszkal.Iza probuje zarzucac mi klamstwo i przeinaczanie faktow,przykre. Dla mnie sprawa jest jasna po prostu-albo sie psa adoptowac albo nie.I tyle.Jak sa problemy,ktore zawsze moga sie zdarzyc,to sie psa umieszcza w hotelu na swoj koszt i szuka mu domu.ADOPTOWALA RUDIEGO wiec jest za niego odpowiedzialna.Iza nie ma 15 lat,jest bardzo doroslą kobietą. Ale to niewazne,wazne jest dla mnie teraz tylko to zeby Rudi byl juz w bezpiecznym miejscu,zebym nie musiala martwic sie o niego. Na Rudiego zostalo przelane z AFN-u 204 zl za hotel u Agnieszki 100 zl za transport Warszawa-Mlawa przez Jo37 55 zl za transport radom-Warszawa dla wlodi Zostalo 258 zl.
  23. Hmmm dziwne jest to co piszesz,a wlasciwie nie dziwne bo Iza to twoja przyjaciolka. Prawda jest taka ze to ona jest teraz odpowiedzialna za Rudiego.Niezaleznie co sie wydarzylo.A Rudi nigdy do zadnych zwierzat nie byl agresywny,moze to stres spowodowal. Teraz najwazniejsze jest zeby umiescic psine w bezpiecznym miejscu tzn.albo w hotelu kolo Radomia,albo w hotelu w Olsztynie.
  24. Kopiuje z watku Zuzi A więc tak.... Na to wygląga, że Zuzia przyjęła suczkę. Na początku trochę "nachalnie" ją obwąchała, ale kilka minut później wylizała ją DOSŁOWNIE "od stóp do głów". Mała poznała już smak "baru mlecznego" :smile: Zdjęcia wkleję później - teraz muszę odrobić lekcje (siły wyższe) a potem zabieram się za zdjęcia :smile: Karolina :multi:
  25. Wiem ze Zuzia chyba zaadoptowala Sonie.Wylizala ją i dala jej jesc.Potem wiecej napisze Maupa4-dziekuje Ci :Rose: i dziekuje Tobie Zuzienko :buzi:
×
×
  • Create New...