Jump to content
Dogomania

wandko

Members
  • Posts

    200
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wandko

  1. Ja się nie upieram, że mam rację. Po prostu sprawdź to.
  2. Możesz, bo na krajówkę może przyjechać każdy, również Czarny z Senegalu. Sygnalizuję Ci tylko, że jest tu ew. "haczyk", sprawdź to dokładnie (ceny) w Związku. Mnie się obiła o uszy taka informacja (dużo jeżdżę po wystawach), że pies taki z współwłaścicielem zza granicy kosztuje drożej. Choć przy tej cenie euro, to pewnie wyjdzie z 10 - 15 zł drożej za psa.
  3. Tak samo. Tu jest tylko taka różnica, że wystawiając psa np. na wystawach w Polsce, jeżeli jeden ze współwłaścicieli jest zza granicy, za psa płacisz tak jak za psa zza granicy. A to jest sporo więcej. Fakt współwłasności zgłaszasz w Zw. Kynologicznym.
  4. Nie możesz w Suwałkach. To nie jest kwestia Twojej decyzji. To reguluje prawo.
  5. [quote name='siemionka']Witam Dzis wlascicielka odebrala Sunie i ..... stwierdzila ze mi nie zaplaci bo zmarnowalam jej pol turnusu poniewaz prosilam o zabranie psa. Po prostu rewelacja! Przyszla po psa wziela rzeczy i wyszla, chcialam ja zatrzymac i zarzadalam zeby mi zaplacila, powiedziala ze zadzwoni na policje ze ja przetrzymuje w mieszkaniu i zaczela wykrzykiwac czy ja mam zarejestrowana dzialanosc i ze poinformuje urzad skarbowy ze nie odprowadzam podatku a mi nie zamierza zaplacic. Nie mialam wyjscia wypuscilam ja. Ja umowy dotrzymalam, mimo wszystkich problemow. Co moge w tej sytuacji zrobic, jescze raz prosze o pomoc, tylko nie piszcie ze trzeba bylo podpisac umowe bo tu juz wiem! Jak to wyglada z prawnego punktu widzenia, czy taka opieke nad psem w swoim mieszkaniu powinnam zglosic jako dzialanosc gospodarcza? Teraz wydaje mi sie ze babka mniej lub bardziej wszystko zaplanowala, nie zamierzala mi tak naprawde zaplacic. Prosze o pomoc[/quote] Z formalnego punktu widzenia możesz zrobić wszystko. Umowa ustna jest umową, warunki dochowane, świadczenie spełnione, zapłaty brak. Można iść do sądu. Sprawa generalnie jest do wygrania, bo pewnie wiele osób wiedziało, że piesek jest u Ciebie, może to potwierdzić. Chociażby posty z tego wątku będą dowodem. Ale sprawa nie skończy się na jednym posiedzeniu, troszkę się pociągnie. Na to musisz być przygotowana. Urzędem Skarbowym i straszeniem przez tę babę się nie przejmuj. Po pierwsze sądu to praktycznie nie interesuje i tym się nie zajmie. Baba może z własnej inicjatywy zgłosić to do Urzędu, ale tu trzymacie się razem w szachu, bo Ty zgłosisz to o jej pomocy domowej i możesz jej to powiedzieć (tylko wcześniej ustal dokładnie co i jak, kogo zatrudnia, ew. dane personalne tej osoby, od kiedy, kto to może potwierdzić), przy czym ona za tę swoją pomoc powinna podatek odprowadzić już dawno, Ty jeszcze nie musisz. Straszenie Cię, że nie masz zarejestrowanej działalności gospodarczej jest nie czym innym, jak "braniem Cię na huki". Nie musisz mieć takiej działalności zarejestrowanej, bo Twoja działalność "nie jest częstotliwa" w rozumieniu ustawy, a innymi słowy jest sporadyczna i ma formę zwykłej umowy zlecenia (ustnej) zawartej pomiędzy dwoma osobami fizycznymi (gdyby było inaczej, to do przyniesienia staruszce-sąsiadce bułek ze sklepu, za które to przyniesienie dostaniesz 5 zł, musiałabyś mieć wcześniej zarejestrowaną działalność gospodarczą!). Poza tym Ty odprowadzasz podatek po zakończeniu takiej umowy (tę umowę należy potraktować jak umowę zlecenia), i co najważniejsze [B]podatek od takiej umowy zlecenia odprowadzasz dopiero po otrzymaniu wynagrodzenia. [/B]Tak więc dopiero wtedy gdy wygrasz np. sprawę sądową o zapłatę i ona Ci zapłaci (ale nie wcześniej), obliczysz należny od tej kwoty podatek i dopiero wtedy ten podatek odprowadzisz od Urzędu Skarbowego i dopiero wtedy będzie wymagany Twój pierwszy kontakt z US. Do tej pory jesteś luzak i nic nie musisz. Tak więc w tym sporze, na tym etapie Twoja pozycja (pomimo, że to Ty nie masz pieniędzy) jest o wiele mocniejsza, gdyż w zasadzie Ty nic nie możesz stracić (ew. wpis sądowy, ale to grosze i odzyskasz to po pozytywnym dla Ciebie wyroku, bo ona Ci za tenwpis zwróci). Poza tym, jak już założysz sprawę, zawsze możesz "pójść na ugodę" (tylko uważaj wtedy z podziałem kosztów!), to się tej babie z pewnością bardziej opłaci niż ciągnięcie sprawy. Przy takiej sprawie, przy różnicy zdań co do wysokości wynagrodzenia (umowa była ustna, strony będą podawały różne kwoty) Sąd powinien przyjąć przeciętne wynagrodzenie jakie obowiązuje za tego typu usługę na danym terenie w hotelach dla psów (chyba, że obie strony będą podawały niższe). Tak więc zaczerpnij głęboki oddech, zastanów się czy chcesz i... dokop babie. :mad:
  6. Skoro Ty nie chcesz tego naszego dialogu zamknąć, to ja zamknę. Nie mogę z Tobą dyskutować, bo w tej dyskusji, która miała pomóc osobom mniej obytym przejść w miarę przyjaźnie kontakt z US i pozwolić im w przyszłości czuć się pewnie, bezpiecznie i legalnie w trakcie ew. kontroli skarbowej - no więc w tej dyskusji z założenia prawno-podatkowej, Ty chcesz koniecznie do ustaw o podatku dochodowym i podatku Vat wpleść wątek moralny. O tym jak to niektórzy z poświęceniem hodują się psy, i jak w trakcie kontroli wyłożą swoje racje kontrolerowi z US, że mają tylko takie dwa małe i ledwie szczekające i wkładają w to serce i nie zarabiają pieniędzy - a on usiądzie z nimi i zapłaczą razem nad tym losem, i użali się nad nimi, i zlituje, i zrozumie. Otóż nie! Nie usiądzie, nie zapłacze i nie zrozumie. On ma przed sobą prawo napisane na kilku kartkach papieru i wierz mi, że tam nie ma nic o moralności. Tak więc jeżeli chcesz dyskutować o moralności - załóż sobie nowy wątek. ż całą pewnością znajdą się chętni do podzielenia się z Tobą uwagami o rozterkach hodowców: brać pieniądze, czy dopłacać. Ja założyłem ten wątek i napisałem to opracowanie, które zamieściłem na swojej stronie nie po to, żeby rozważać kwestie moralne, tylko, żeby z pozycji doradcy podatkowego podpowiedzieć innym to, czego być może nie wiedzą. I założyłem ten wątek po to, by zgodnie ze swoją wiedzą odpowiedzieć na ich ewentualne zapytania i niejasności jakie mogli mieć po przeczytaniu tego mojego tekstu (nikt nie jest doskonały, więc mogłem coś niejasnego napisać). Natomiast z całą pewnością nie zakładałem tego wątku po to, żeby ludzi nawracać, głosić im ideę, zmuszać do masowego udawania się do US i rejestrowania hodowli, przekonywać, że koniecznie, że już, że teraz... Dlatego też Ciebie również nie będę do niczego przekonywał. W zasadzie nawet niepotrzebnie wdałem się w tę dyskusję z Tobą, ale wydawało mi się po prostu, że coś źle od kogoś usłyszałeś i jesteś nieświadomie w błędzie. Myliłem się (nikt nie jest doskonały) - Ty po prostu nie chcesz przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. A na to lekarstwa jeszcze nie wymyślono. Ale cały czas próby trwają..
  7. Świat nie jest taki czarno-biały. A prawo podatkowe to już zupełnie nie. I to nie jest tak, że jak coś nie podlega pod PCC to musi być Vat. Przecież nawet osoby, które otworzyły legalnie sklep spożywczy (prowadzą działalność gospodarczą) też nie będą płaciły Vat. Nie będą go płaciły do momentu, gdy nie wykażą odpowiedniego poziomu przychodów, który to poziom każe im zostać Vat-owcami. Ale ten przykład nie odnosi się do hodowli. To byłby tutaj zły przykład. Podałem go tylko dlatego, żebyś zrozumiał, że to wszystko nie opiera się na tym jednym przepisie. Błędem w Twoim rozumowaniu jest to, że próbujesz przystawić przepisy dotyczące rozliczania się podatników prowadzących działalność gospodarczą do hodowli psów. A [U]hodowla psów zarejestrowana w jako Dział Specjalny[/U] nie jest działalnością gospodarczą! Jest Działem Specjalnym Produkcji Rolnej, w której dochód wyliczany jest na podstawie szacowania wg określonych norm i od tego szacunkowego dochodu naliczany jest podatek dochodowy. Drugim błędem, który popełniasz jest to, że nie dopuszczasz myśli, że można robić to samo (hodować psy) na różne sposoby. Otóż oprócz hodowli psów jako Działu specjalnego możesz hodować psy jako zwykłą działalność gospodarczą osoby fizycznej. Jakiś czas temu ja tak robiłem, wpisywałem karmę w koszty, wyjazdy na wystawy, psy sprzedawałem na fakturę lub wbijałem na kasę fiskalną, nabywca mógł sobie takiego pieska kupić na firmę, wpuścić go w koszty, odliczyć zapłacony mi Vat, można było zapłacić za pieska kartą kredytową... Ale przekształciłem tę działalność w sp. z o.o. i już tak nie mogę robić (sp. z o.o. jako osoba prawna nie może być członkiem ZKwP - statut na to nie pozwala, mogłem co prawda "dzierżawić" jako sp. z o.o. hodowlę od osoby fizycznej... ale nie chciało mi się aż tak tego mieszać i naciągać). Dlatego teraz jestem udziałowcem sp. z o.o. i prywatnie prowadzę Dział Specjalny. Wtedy, prowadząc działalność gospodarczą jako osoba fizyczna oczywiście, że podlegałem pod Vat i go odprowadzałem, ale też odliczałem go od karmy, hoteli, paliwa... I Ty mówisz o takim Vacie. Ale dlaczego mieszasz do tego PCC? Nie potrafię zrozumieć. Chyba, że chcesz to robić na PCC jako tzw. w ustawie o Vat "działalność częstotliwą", ale to gra nie warta świeczki. Teoretycznie pewnie można się uprzeć, że byłaby taka opcja (wybacz, nie chce mi się tego sprawdzać), tylko po co? I byłoby to strasznie karkołomne. Ta hodowla w ramach Działów Specjalnych to jest skorzystanie z luki w prawie, zgoda. Ale z luki całkiem legalnej i przyjaznej dla mnie jako dla podatnika. Pewnie widziałeś jeżdżące po ulicach samochody z napisem TAXI na dachu. Pewnie widziałeś też takie same samochody na tych samych ulicach z napisem PRZEWÓZ OSÓB. I jedni i drudzy robią to samo. Tylko ci, co mają napis TAXI muszą mieć kasę fiskalną (tak mówi ustawa, że taksówki muszą mieć), a co co Przewożą Osoby skorzystali z luki w prawie (bo w PKD są wymienione działalności i "przewóz osób" i "usługi taksówkowe", a w ustawie o Vat tylko "usługi taksówkowe" i nie ma powiedziane, że "przewóz osób" ma mieć też kasę fiskalną, bo posłowie są niedouczeni i wywalili bubel). Ci drudzy po prostu postanowili zaoszczędzić 1,5 tys. jakie trzeba zapłacić za kasę fiskalną w taksówce. Tak więc myślę, że to zamknie upieranie się przez Ciebie przy tym nieszczęsnym PCC.
  8. [quote name='zbyś'] Napisałem, że przy 1-2 zwierzakach odprowadzanie PCC [B]również[/B] załatwia sprawę. Żeby wyrazić się bardziej precyzyjnie: załatwia jeżeli hodowla nie jest prowadzona w celach zarobkowych. [/quote] [B]Zbyś, [/B]proszę Cię, nie brnij dalej i dorabiaj ideologii do swoich tez. Nie idź tą drogą...!
  9. Nie odprowadzają. Zresztą Ci, którzy hodują "z papierami" też praktycznie nie odprowadzają. Chodzi tylko o to, że po zarejestrowaniu się w US jako Dział Specjalny formalnie są w porządku i nie można się do nich w żaden sposób przyczepić. Wiesz, różnica pomiędzy hodowlą, a bezpapierowcem jest taka (pod względem formalno-podatkowym) jak pomiędzy sklepikiem warzywnym ze zgłoszoną działalnością i wystawiającym faktury, a rolnikiem sprzedającym z furmanki worek ziemniaków lub babcią z pęczkami rzodkiewek w koszu siedzącą na schodkach przed supermarketem. Można ją przegonić w inne miejsce, ale nikt nie każe jej mieć w tym koszyku kasy fiskalnej i nikt nie traktuje tych pęczków rzodkiewek jako biznesu.
  10. Tak, ci są nieopodatkowani.
  11. Daj znać jak się zakończyła potyczka z Organem (podatkowym). :lol:
  12. [quote name='Ziomalka'][LEFT][B][FONT=TimesNewRomanPS-BoldMT]Mówicie o tym?[/FONT][/B][/LEFT] [/quote] Między innymi o tym, ale to nie jest taki prosty temat (a co u nas związane z podatkami jest proste), żeby zamknąć to w jednym zdaniu. Od tego się zaczyna. Dalszy ciąg wywodu masz w moim tekście na [URL="http://www.mastifland.pl/"]http://www.mastifland.pl[/URL]
  13. [quote name='zbyś'] Dopóki masz 1-2 zwierzaki - luz. Pamiętaj tylko o PCC.[/quote] :lookarou: [SIZE=2]Słuchaj, nie rób ludiom wody z mózgu. Nie ma tu żadnego PCC! To inna bajka! Ustawa nie mówi, że jak 2 zwierzaki to luz, a jak takie trochę mniejsze, to mogą być nawet 3... [B]Ziomalka[/B][/SIZE][SIZE=2][SIZE=2], wpisz sobie w google [I][FONT=Arial]Tabela Rodzajów i Rozmiarów Działów Specjalnych Produkcji Rolnej oraz Norm Szacunkowych Dochodu Rocznego [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial][SIZE=2]i zobacz, że obok rybek akwariowych jest tam i hodowla psów. I[/SIZE] nie jest tak jak przy rybkach, że za trochę możesz nie płacić, tam jest napisane, że płacisz nawet za jednego psa! [/FONT][/SIZE] Jak chcesz, to wydrukuj sobie ten tekst z mojej strony i idź z nim do US. Jak Ci dadzą na piśmie (nie powiedzą, bo za to nie biorą odpowiedzialności), że to jest nieprawda, to mi to prześlij. Resztę załatwimy sobie z Ministrem Finansów.
  14. [quote name='Ziomalka'] [FONT=Arial][SIZE=3]a na jakiej podstawie twierdzisz, że nie musimy składać NIP-1 i wnosić o REGON? [/SIZE][/FONT] [/quote] Na podstawie obowiązującego prawa i obowiązujących przepisów. Prowadząc Dział Specjalny Produkcji Rolnej (czyt: hodowla psów) NIE PROWADZISZ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ! Nie musisz rejestrować takiej działalności w Urzędzie Gminy, uzyskiwać NIPu i Regonu. Widocznie pani z US była niedouczona, coś Ci odpowiedziała i tyle. Przecież za to co ona Ci powie nie bierze żadnej odpowiedzialności. Jeżeli nie jesteś przekonana, idź do US, zapytaj się kto prowadzi Działy Specj. Produkcji Rolnej (zazwyczaj jest to wydzielona jedna osoba) i jej się zapytaj. Jeżeli będziesz miała zarejestrowaną działalność, NIP i Regon, to pamiętaj, że MUSISZ płacić miesięcznie ok. 700 zł do ZUS. Jeżeli tego nie robisz, to ZUS ściągnie to i tak z Ciebie, a ma na to 10 lat! Właśnie kończę pisać taki tekścik "Hodowla psów, a ZUS" - za dzień, dwa powinien być na mojej stronie.
  15. [quote name='WŁADCZYNI'] .....nikt bez mojej zgody nie może przenieść mojego psa w inne miejsce jeżeli doszło do zawarcia umowy ustnej w której ta osoba zobowiązała się.... [/quote] Słuchaj, teoretyzujesz. Co to znaczy, że nikt nie może przenieść psa bez na przykład mojej zgody? Wchodzę do sklepu i daję Ci do potrzymania psa. Umawiamy się ustnie, że będziesz na mnie czekała. Zawieramy umowę, prawda? Nagle pies dostaje drgawek i widać objawy padaczki. I co, który wariant wybierasz: 1. stoisz dalej pod sklepem i g.. to Cię obchodzi, bo przecież umowa to świętość 2. łapiesz psa i lecisz do weta po drugiej stronie ulicy, żeby psa ratować. Nie bój się, jeżeli wybierzesz wariant 2, żaden sąd nie przyzna mi od Ciebie 7 mln zł odszkodowania za niewywiązanie się z umowy i za pozostawanie przeze mnie w szoku po wyjściu ze sklepu i nie zobaczeniu Ciebie z psem. Tu nie Ameryka! Należy kierować się (nie tylko w tej sprawie, w życiu także) zdrowym rozsądkiem. Skoro zamieszkiwanie z psem staje się niebezpieczne, trzeba jakoś tej sytuacji zaradzić. I to zaradzić w sposób zdroworozsądkowy, minimalizując straty. Jest takie pojęcie jak "stan wyższej konieczności" i można się pokusić o zastosowanie go tutaj.
  16. Dokładnie tak samo uważam.
  17. MSAD, masz absolutnie rację, tylko ja uważam, że to można uprościć. Po prostu od razu oddać do hotelu, a opinię weta, pisemne powiadamianie właścicielki itp realizować równolegle, albo po tych czynnościach. Chodzi o szybkość działania, formalnie ta sprawa jest i tak do wygrania przez Siemionkę. Moralnie naganna, bo podjęła się czynności przeceniając własne siły, ale dalsze postępowanie było w celu minimalizowania szkód. I dlatego musi być szybkie, stwarzające wrażenie działania przymuszonego.
  18. Pewnie wzięłaś jakieś pieniądze za to, że przetrzymasz ją u siebie. Trzeba w takim razie zrezygnować z tej kasy, odwieź ją do hotelu dla psów, tam opłać tymi pieniędzmi jej pobyt i będzie po kłopocie. W hotelu będą wiedzieli jak sobie z nią poradzić, po prostu zamkną ją w oddzielnym boksie.
  19. Znalazł już nowy dom w Łodzi. Sprawa nieaktualna.
  20. Tu jest chyba najświeższy opis - jakie są File [URL]http://www.podajlape.pl/rasa/116/0/Fila-Brasileiro.php[/URL]
  21. Nie zakup, bo zakup to może być jedynie na "współwłasność". Chodzi zapewne o wzięcie szczeniaczka-psa od hodowcy "na warunkach hodowlanych". Na [URL="http://www.dogomania.pl/forum/www.mastifland.pl"]www.mastifland.pl[/URL] w lewym nawigatorze jest temat DOKUMENTY DO POBRANIA. Tam jest, między innymi, umowa o warunkach hodowlanych. Co prawda nie dotyczy psa, tylko suki, ale generalna zasada jest taka sama.
  22. [CENTER][B]ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH[/B] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][FONT=Arial][SIZE=2]I ADMINISTRACJI[/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][FONT=Arial]z dnia 28 kwietnia 2003 r. [/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][FONT=Arial]w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne [/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] [FONT=Arial]Na podstawie art. 10 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. Nr 111, poz. 724, z późn. zm.) zarządza się, co następuje: [/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Arial]§ 1. [/FONT][/COLOR][FONT=Arial]Wykaz ras psów uznawanych za agresywne obejmuje następujące rasy psów:[/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Arial]1) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]amerykański pit bull terrier; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]2) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin); [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]3) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]buldog amerykański; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]4) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]dog argentyński; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]5) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]pies kanaryjski (Perro de Presa Canario); [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]6) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]tosa inu; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]7) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]rottweiler; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]8) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]akbash dog; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]9) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]anatolian karabash; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]10) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]moskiewski stróżujący; [/FONT][/B] [COLOR=#000000][FONT=Arial]11) [/FONT][/COLOR][B][FONT=Arial]owczarek kaukaski.[/FONT][/B] [SIZE=2]Poza tym pozwolenia są wydawane WYŁĄCZNIE na psy rasowe, z rodowodem. [/SIZE]
  23. [quote name='moskit']O to mi chodzi. Amatorskie hodowle płaca podatek od specjalnej produkcji rolnej. To jak to jest? Utrzymuje cala swoja rodzine ze "[B]specjalnej produkcji rolnej"[/B] (mam 8 suk i 3 reproduktory :loveu:) a nie moge nalezec do KRUSU? Bo co? Bo nie jestem ze wsi?[/quote] Jak się dokładnie płaci podatek od hodowli i dlaczego jest opisane ze szczegółami, krok po kroku na [URL="http://www.mastifland.pl/"]http://www.mastifland.pl[/URL] w lewym nawigatorze, w dziale [I]Dokumenty do pobrania. [/I]Tam też, prawdopodobnie najdalej za 2-3 dni będzie szczegółowy opis czy ZUS, czy KRUS, czy NIC dla hodowcy psów i dlaczego.
  24. tu się nic nie dzieje, to ja może wstawię zdjęcie 4,5 miesięcznej Tybetańskiej ze swoim rówieśnikiem - Mastifem Hiszpańskim [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/225/ed5549815e745cf2.jpg[/IMG][/URL]
  25. Żeby odpowiedzieć jakoś wiążąco na to pytanie, trzeba by wiedzieć jak naprawdę opisują to dokumenty, bo na tym sąd będzie się opierał. 1. Czy jamnik sam biegał po drodze? 2. Czy znajomy wybiegł tuż za psem, czy po jakimś (jakim?) czasie? 3. Co jest napisane w historii choroby po leczeniu w Polsce? Czy jest napisane, że leczenie zakończono? 4. Czy będąc w Niemczech zgłaszali do Twojego znajomego, że psu gorzej i idą go leczyć? 5. Co jest napisane w rozpoznaniu z niemieckiej kliniki? W każdym razie znajomy powinien ich olać i ew. poczekać na sprawę w sądzie a jego pozycja w tej ew. rozprawie wcale nie jest zła.
×
×
  • Create New...