Jump to content
Dogomania

Moniasek

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Moniasek

  1. [quote name='Aneta & Ajwi']A jeśli ktoś dorosłyby jechał na obóz mógłby wziąć pod opiekę?[/QUOTE] Mógłby :) Oczywiście :)
  2. Guptasek, masz taką fajną Mamę :) Namów na obóz, odpocznie sobie trochę nad jeziorem :)
  3. Przepraszam za te kilka postów powyżej. Coś mi się zawiesiła dogo i poszło.
  4. Już się odzywam ;) Informacje szczegółowe już zaczynamy umieszczać na naszej stronie. Można już zgłaszać się na obóz lipcowy dla gr.VIII FCI. Tam wszystko jest już dopracowane. Pozostałe jeszcze dziś będą. Złą wiadomość mamy dla osób niepełnoletnich poniżej 16 roku życia. Niestety nie możemy zgodnie z obowiązującymi normami przyjmować na obóz osób poniżej 16 roku życia bez dorosłego opiekuna. Przykro mi :(
  5. Już się odzywam ;) Informacje szczegółowe już zaczynamy umieszczać na naszej stronie. Można już zgłaszać się na obóz lipcowy dla gr.VIII FCI. Tam wszystko jest już dopracowane. Pozostałe jeszcze dziś będą. Złą wiadomość mamy dla osób niepełnoletnich poniżej 16 roku życia. Niestety nie możemy zgodnie z obowiązującymi normami przyjmować na obóz osób poniżej 16 roku życia bez dorosłego opiekuna. Przykro mi :(
  6. Już się odzywam ;) Informacje szczegółowe już zaczynamy umieszczać na naszej stronie. Można już zgłaszać się na obóz lipcowy dla gr.VIII FCI. Tam wszystko jest już dopracowane. Pozostałe jeszcze dziś będą. Złą wiadomość mamy dla osób niepełnoletnich poniżej 16 roku życia. Niestety nie możemy zgodnie z obowiązującymi normami przyjmować na obóz osób poniżej 16 roku życia bez dorosłego opiekuna. Przykro mi :(
  7. [quote name='Vini.']A to jedzenie samemu trzeba?;>>[/QUOTE] Zależy gdzie będzie.
  8. Od wielu lat mamy obozy klikerowe (co roku od 2001 roku) i naprawdę jakiekolwiek zniszczenia to na palcach można policzyć. Każdy właściciel powinien odpowiadać za swojego psa, rozumiem że coś się może zdarzyć, wypadki i wpadki bywają ale nie na tak ogromną skalę jak piszesz Guptasek. Jak jest tak jak pisze Guptasek to skwitować tylko tak można: nieodpowiedzialni właściciele. Na pewno za wszystkie wyrządzone szkody musi płacić właściciel. Takie jest życie ;) I to nie tylko psa. Jeżeli matka z dzieckiem jedzie na wczasy i dziecko wybije szybę w oknie to za to odpowiada.
  9. Nie ma co porównywać cen z ub. rokiem jak na razie bo nie mamy jeszcze miejsca ustalonego. Ciągle wisimy na telefonach i przeszukujemy internet. Co jakieś fajniejsze to albo nie chcą tylu psów albo grup w lato.Ostatnie fajne miejsce ktore znalazlysmy ale nie chcieli nas wychodzilo za tydzien 1100zl z noclegiem, wyzywieniem i szkoleniem. I w tych okolicach cenowych szukamy.
  10. Do końca lutego, to ja się przejęzyczyłam, przepraszam :) Jeszcze raz :D Informacje o obozie, gdzie będzie, jaka cena pojawią się do końca lutego. Miejsc będzie na 13 ;) par psio-ludzkich w turnusie lipcowym i po 10 na sierpniowe. W maju 12 par. Oczywiście ilość osób towarzyszących nie będzie ograniczona ;) Czyli z jednym psem może pojechać np cała pięcioosobowa rodzina. Uwaga: to nie są wyjazdy typu Wandrus, to są wyjazdy szkoleniowe, nastawiamy się na bardzo ciężką pracę z psem od rana do wieczora. Kiedy psy odpoczywają, właściciele mają wykłady teoretyczne. Wstajemy wcześnie rano na tropienie i kładziemy się późno spać bo długo rozmawiamy przy grillu ;) Do tego na obóz przyjeżdżają często cale rodziny, dorosłe osoby z psem, nie tylko młodzież.
  11. Czesc Dziewczyny Informacje o obozie organizowanym przez Canis Sapiens a raczej obozach bliższe pojawią się na stronie do końca lipca. Wiemy co będziemy robić ale nie wiemy jeszcze dokładnie gdzie. A że nie wiemy gdzie to nie znamy ceny ;) Szukamy lepszego miejsca bardziej w centrum Polski. Tamto miejsce, gdzie byliśmy w ub roku było super ale dużo osób narzekało na odległość. Chociaz dla chcących odległosć nie jest przeszkodą bo mieliśmy obozowiczów nawet z Luksemburga :) W tym roku na pewno odbędą się: w maju kilkudniowy obóz obedience+tropienie, w lipcu tygodniowy obóz dla 8 grupy (nacisk na pracę w wodzie, tropienie i obedience), w sierpniu dwa tygodniowe obozy z cyklu Fabryka Talentów, czyli tak jak w ub.roku. Guptasek, z agility w Psioku ruszamy w marcu jak tylko roztopi się śnieg (i naprawi się mój samochód ;)) :)
  12. [quote name='Olka_Olga']Myślę, że tutaj nie największym problemem będzie dostarczenie książki, ale jej treść. Ponoć (proszę zwrócić na to słowo) w USA książka wywołała burzę okalsków i gwizdów. Te ostatnie miały na celu pogardzenie autorem za jego dzieło. Czytając opinie na zagranicznych forach zaczęłam myśleć, że nie wszyscy będą zadowoleni. Ale byłabym wdzięczna za oponie Dogomaniaków, których opinie liczą się najbardziej.[/QUOTE] Książkę tę przeczytałam pierwszy raz jakieś dwa lata temu, ale oczywiście w wersji ang. Pierwszą książkę "THE DOG AGGRESSION WORKBOOK" Jamesa O'Heare przeczytałam prawie 7 lat temu i wtedy dla mnie to był przełom w spojrzeniu na agresywne zachowania psów. A ta książka jest jeszcze szerszym spojrzeniem na agresję i jest dużo bardziej interesująca. Oczywiście również zawiera najnowsze wyniki badań naukowych. Jak dla mnie książka rewelacyjna, często do niej wracam żeby coś sobie sprawdzić. Chyba nie ma na rynku w zadnym języku tak dobrej ksiązki o agresji, tak dogłębnie analizującej problem. To książka którą powinien przeczytać każdy kto profesjonalnie zajmuje się szkoleniem i behawiorem psów. Sama często korzystam z proponowanych w niej programów zmiany zachowań w swojej pracy z agresywnymi psami. Mimo że książkę posiadam to z niecierpliwością czekam na jej polskojęzyczną wersję. Pierwsze zapowiedzi były już na czerwiec czy lipiec. Niestety wydawnictwo ciągle termin przesuwa.
  13. Powieście ogłoszenia na Morenie u wetów, szczególnie w tym gabinecie na przeciwko Tesco [url=http://www.wetmorena.pl/]Przychodnia weterynaryjna - WETMORENA[/url] Tam bardzo dużo ludzi z okolic i nie tylko przychodzi.
  14. Rozglądam się zawsze na spacerach i rozmawiam ze wszystkimi miejscowymi psiarzami, wiedzą też o niej wszyscy moi uczniowie (w szkole dla psów). Dużo osób jest właśnie z Moreny. Mogę rozwiesić plakaty w sklepach na moim osiedlu (teren za Auchan - Kiełpinek, Wiszące Ogrody), bo jeżeli przemieszcza się w stronę Kartuskiej to może pokazać się na naszym osiedlu.
  15. Właściwie to nic więcej. Ale w schronisku sporo jeszcze zostało amstafów i amstafopodobnych :(
  16. [quote name='pinkmoon']Tara ciągle w schronisku? Czy są jacyś wolontariusze którzy mogą cokolwiek o niej powiedzieć? Ona wychodzi na spacery?[/quote] Dziś zadzwoniłam do schroniska i Tara już jest w nowym domku :multi:
  17. [quote name='ElGreco']Dymkowa Dziekuje za odpowiedz, moze nie dosc wyczerpujaco, ale zawsze. [/quote] Aby odpowiedź była wystarczająco wyczerpująca należałoby chyba zrobić dokładne studium przypadków ;) Ale to nie jest odpowiednie miejsce na to i do tego mogłoby to być w jakiś sposób krzywdzące dla klientów - właścicieli psów (publiczne pisanie o ich problemach z psami). Zapraszamy twoich znajomych na bezpłatne spotkanie, odpowiemy na wszystkie pytania. Także te dotyczące naszych doświadczeń. Swoją drogą jak dla mnie to trochę dziwne, że ludzie z Warszawy zgłaszają się do ciebie, osoby mieszkającej za granicą o opinię o naszej szkole :]
  18. [quote name='Czasowa']Ja na chwilę,bo z komy.jadę na lotnisko własnie,i w Gdyni w szwęda się coś wilkowatego,uciekające od ludzi.[/quote] Czy mozesz pstryknąć kilka fotek? Albo czy porównując do zdjęć umieszczonych w wątku choć trochę podobny jest ten pies?
  19. Akurat z tego schroniska nie można brać psów na DT. Więc wszelkie adopcje Tary są teraz wstrzymane na dwa tygodnie (kwarantanna). Byłam u niej dzisiaj. Jakby ktoś chciał do niej iść to jest w klatce za szpitalem. Suka całkiem inaczej zachowywała się niż przy poprzedniej wizycie. 180 stopni inny pies :) Ucieszyła się, że ktoś do niej przyszedł, aż się wzruszyłam :) Wyszłyśmy z nią na spacerek, bardzo się cieszyła nawet się w trawie z tej radości wytarzała :multi: Niestety podczas tarzania sobie trawką skaleczyła lekko powiekę i leciała krewka, bez problemy dawała sobie rankę wyczyścić i gmerać przy niej chusteczką. Potem zamieniłyśmy tę ohydną wielką kolczatę na obrożę mojego Tofika, którą akurat miałam w samochodzie w twarzowym niebieskim kolorze ;) Była bardzo cierpliwa i bez jakiegokolwiek sprzeciwu dawała sobie manewrować przy szyji jak probowałyśmy zdjąć kolczatkę (nie chciałyśmy jej ściągać obroży ze smyczą i po prostu ją rozginałyśmy co zajęło trochę czasu). Psów raczej nie lubi, kiedy mijałyśmy klatki spinała się i odszczekiwała. Nie była też w tym stanie chętna jeść smakołyki. Potem jak widziałyśmy pojedynczego psa, też się spięła i była gotowa do bójki. Nie wzięłam aparatu, nie wzięły też aparatu kobiety które były ze mną :mad:. Mam jakieś marne zdjęcia z komórki. Zobaczę jeszcze co dostanę. Suka ma piękne umaszczenie. Ogólnie wygląda na zadbaną, nie jest wychudzona. Ale widać u niej ten brak ruchu, brak umięśnienia tak charakterystyczny dla rasy. Ja już raczej nie zdąrzę więcej się z nią spotkać, bo teraz czeka mnie ciężki tydzien pracy a psy można odwiedzać tylko do 16. A w sobotę wyjeżdzam na obóz naszej szkoły i nie będzie mnie w Trójmieście dwa tygodnie. Ale będę trzymała rękę na pulsie :) Mam nadzieję, że będzie tam zasięg to będę mogła tez śledzić wątek. No i mam nadzieję, że jak wrócę to Tara będzie miała już swój nowy kochający dom.
  20. Słuchajcie, sunia jest już w schronisku, dlatego zmieniłam opis, z pewnych względów też usunęłam kilka informacji... Nie jestem pewna na ile to co mówił mi jej "nowy właściciel" jest prawdą, czy prawdą też są informacje odnośnie jej przeszłości. Ja sama sunie widziałam zaledwie 10 minut. Okazało się że wcześniej przez kilka dni nikt jej nie widział. Również zachowanie "nowego właściciela" mogło sprawić, że sunia była taka spięta. Piszę o tym bo nie chce zaszkodzić suni tak naprawdę nie mogąc jej dłużej obserwować. Pani która organizowała jej przewóz do schroniska mówi że była bardzo miła, cieszyła się i tuliła i nie było żadnych oznak agresji. Jutro pojadę do niej do schroniska i myślę że pobędę z nią dłużej, sprawdzę kilka reakcji jej, może pozwolą ją nam zabrać na spacer. A i zdjęcia będą nowe, jak macha ogonkiem :)
  21. [quote name='Pusiakowa']gdzie ona dokladnie teraz przebywa? podlinkowany banerek ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1165/tara-5-letnia-amastafka-na-lancuchu-143082/"][IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/2puszekpi7-15.png[/IMG][/URL][/quote] och jaki ładny banerek! Dzięki :) Sunia dokładnie przebywa w Kokoszkach w Schronisku Promyk.
  22. Suczka Tara, ma pięć lat i została porzucona przez swoich właścicieli. Obecnie przebywa w schronisku w Gdansku Kokoszkach - Promyk. [IMG]http://canissapiens.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_0014_1.jpg[/IMG] [IMG]http://canissapiens.pl/wp-content/uploads/2009/07/img_0013_1.jpg[/IMG] Szukamy także domu tymczasowego. Są pieniądze na utrzymanie jej w DT. Może znacie jakiś hotelik, gdzie mogłaby bezpiecznie mieszkać, w okolicach Trójmiasta?
  23. Pozwole sobie podzielić się swoimi doswiadczeniami w zakupie tuneli: kupiliśmy do naszej szkoły ten rękaw: Zestawy Agility dla psa tanio w zooplus: Agility - tunel z workiem I jest marnej jakości. Materiał jest zbyt lekki i wiatr nim pomiata, do tego jak większy pies przez niego przebiega to często rozłącza część sztywną od rękawa - bardzo kiepski zaczep na rzepy. Zastanawiam się czy nie przymocować na stałe ale boję się że bardziej energicznepsy mogą wogóle podrzeć materiał. Cena wydawała mi się podczas zakupu dosyć atrakcyjna ;) Kupiłam również ten sztywny tunel (to chyba ten sam co w Karusku): Zabawki dla psa i akcesoria dla psa tanio w zooplus: Tunel Agility I też nie jestem zbyt zadowolona. Sam materiał niezbyt dobrej jakości, jeden zaczep od śledzi zaczął się rozrywać juz po tygodniu użytkowania. Same śledzie też już po paru razach zaczęły się odkształcać. Obręcze zbyt plastyczne i też juz po tygodniu mam trzy obręcze zniekształcone. Ciężko ustawia się go w łukach (nie mamy podstawy). Na festynie w Gdyni (Pies w Wielkim Mieście) podszedł do naszego stoiska pan, który produkuje psie toalety i psie woreczki, mówiąc że oferuje też przeszkody dla psów. Jak mi już wyceni przeszkody to dam znać.
  24. Ależ ona ma fajne długie nogi :D Taki nieopierzony do konca pyrek to mi sie nawet podoba :eviltong:
  25. [B]Mój pies[/B] - w jakim wieku pies był kastrowany : prawie 7 lat (bez miesiaca) - rasa psa - gordon seter, pies - powód kastracji - przerost prostaty - czy był agresywny do domowników, psów - zero agresji - czy był wczesniej lub później szkolony - został adoptowany kilka miesiecy wcześniej i wcześniej raczej był szkolony metodami awersyjnymi, sądząc po niektórych reakcjach, z wieloma złymi nawykami (dużo szczekał, zjadał świństwa, nie zawsze przychodził przywolany), po kastracji dużo pracy nad złymi nawykami, posłuszeństwo. - kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie - zrobił się strasznie mocno napalony na jedzenie, właściwie już kilka dni po operacji, ale nie wiem czy to nie jest efekt głodówki jaką przeszedł, bo miał też operację na jelitach (połknął zabawkę która mu utknęła w przewodzie pokarmowym), ważniejsi dla niego są ludzie niż psy, wcześniej bardziej interesował się psami, teraz najpierw wita się z człowiekiem a dopiero później z jego psem. - czy zmnniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów - nigdy nie był agresywny - inne zmiany które zauważyliscie - jw. - ewentualny wpływ na zdrowie - dzięki zwiększonemu apetytowi, nie tylko nabrał trochę ciała, bo był strasznei wysuszony, ale bardzo poprawiła się jemu kondycja sierści, może to też zmiana diety na lepszą karmę. [B]Moja suka[/B] - w jakim wieku pies był kastrowany : około 6 lat - rasa psa - seter irl, suka - powód kastracji - sterylizacja aborcyjna (obcy pies wyważył zamek w drzwiach podczas mojego pobytu w pracy), - czy był agresywny do domowników, psów - nigdy do ludzi, do niektórych psów (głównie suk) tak, agresja kontrolująca w pomieszczeniach, pilnowanie zasobów i mnie, ogólnie przyjaźnie nastawiona ale wystarczy, że tylko drugi pies warknie jest już gotowa do walki. - czy był wczesniej lub później szkolony - przed i po, posłuszeństwo, sztuczki, trenowaliśmy agility - kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie - generalnie prawie żadnych zmian, tak jak kontrolowała zasoby przed innymi psami tak robi to dalej jak jej na to pozwolić, odgania się od natrętnych psów jak wcześniej, może trochę bardziej samcza się zrobiła, podrywa suki w cieczce jak samiec (uszy do góry, rozmerdany ogon, zalotne zaproszenia do zabawy, natarczywe obwąchiwanie tyłu, czasem podlizywanie) - czy zmnniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów - nie - ewentualny wpływ na zdrowie - miewała lekkie zapalenia narządów rodnych, teraz nie ma wcale. apetyt ma taki jak wcześniej, figurę (szczupłą) ma taką samą, miała ze trzy razy akcje z nietrzymaniem moczu, ale to były takie jedno-dwudniowe przypadki, w dużych odstępach czasu, same przechodziły.
×
×
  • Create New...