Psoniu łeb mnie tak nawalał, że już ciężko mi było chodzić. To już 2 miesiące jak chodzę z bólem. Na szczęście badania nie wykazały gada. Podejrzewają neuralgie nerwu trójdzielnego. Jak to zwał, tak zwał, niech ból pójdzie precz. Teraz jest trochę lepiej, może niedługo się skończy? Trzy lata temu miałam podobnie. Jestem już zmęczona.
Jedna z moich sióstr od tygodnia leży w szpitalu. Zuzia też zachorowała. Pędziliśmy z nią do weta, bo zaczęła kaszleć jak gruźlik. Wet stwierdził zapalenie krtani. Bidulka cały tydzień musiała brać zastrzyki. Cholera jasna, czy wszystko musi człowieka przewalić tak z grubej rury?Już mnie to zaczyna wnerwiać. Psoniu zaciśnij te swoje łapinki mocniej.
Kocham cię mój maluszku, ale ty o tym wiesz.
Czuwaj mój psi Aniołeczku.