Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28366
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Siedzą Radku, siedzą i niech siedzą jak najdłużej. Raz parzymy na te "fotografie" z bólem w sercu, raz z uśmiechem na twarzy, ale zawsze z tęsknotą.
  2. Radku, to tylko cytat. Psoni obraz mam żywy. Nawet czuję w nozdrzach jej zapach a pod palcami jej mięciutkie futerko. Każdy tak mówił o jej sierści. Tak samo pamiętam poprzedniczki Psoni, sunie z mojego dzieciństwa, wczesnej młodości czy Żabusię, która pojawiła się w naszym domu rodzinnym, kiedy byłam już w okresie narzeczeństwa. Zmarła w wieku 1 roczku na raka. Miała niesamowity instynkt opiekuńczy. Potrafiła "przewidzieć" ataki astmy u mojego taty. Dwa razy uratowała mu życie. Po jej śmierci tatko nie mógł się pozbierać ( o sobie nie wspomnę). Odeszła kiedy byłam w szpitalu. Ja je wszystkie pamiętam, bo wszystkie bardzo kochałam. Każda z nich miała jakąś wyjątkową cechę charakteru. Psonia była istotką, która łączyła wszystkie te cechy. No i była pierwszym psiakiem zarejestrowanym na moje nazwisko.Moja duma! Patrząc na Psonię przypominały mi się sceny z życia innych sunieczek: dwóch Psotek, dwóch Łajek, dwóch Dianek, Żabusi, o której wspomniałam. Tylko jedną Psonie i jedną Łajkę, ze względu na mój wiek pamiętam jak przez mgłę. Były rasowymi Pekinkami. Reszta to psinki przygarnięte, po przejściach z chorobami. Najbardziej cierpiały Dianki. Pierwsza mix ON znaleziona w lesie przywiązana do drzewa. Szkielet zamiast psa, w którego sierści zalęgło się robactwo. Kiedy brat ją znalazł lekarz ocenił jej wiek na ok 6 - 7 lat. Była ciężko chora, przeżyła z nami 4 lata. Prawdziwa obrończyni. Pomimo wielkości uwielbiała spać na kanapie, kołami do góry. Słodka złodziejka dziecięcych smoczków. Kradła je nagminnie mojemu siostrzeńcowi. Chrapała jak lokomotywa. Druga wywalona jako szczeniaczek na śmietnik. Dosłownie na śmietnik. Miała silną padaczkę, żyła 5 lat - kochany cycol. Uwielbiana przez wszystkich sąsiadów, wszędobylska pannica i bardzo towarzyska. Nadawała dziobem jak radio Wolna Europa. Kradła mi kosmetyki i udawała Greka. Psotka nr.2 wykopywała mnie z łóżka. Zawsze spała ze mną i każdej nocy lądowałam na podłodze. Pieszczoch nad pieszczochami.Przed snem zawsze mnie lizała po gębie. Pomysłowa rozrabiara. Łajka nr.2 Rozrabiara na całego i wyrafinowana złodziejka i niszczycielka. Nie wiadomo dlaczego miała słabość do nici. Kradła je i wynosiła z domu. Mieszkaliśmy na 3 pietrze. Nasza kamienica miała piękny, ogromny ogród. Łajka kradła nici i czekała kiedy nadarzy się okazja, żeby czmychnąć z domu ze zdobyczą w pysku. Zakopywała je w ogrodzie pod krzakiem agrestu.Zimą w doniczkach. Moje kochane maleństwa. Myślę, że wszystkie moje dziewuszki są tam, razem z moimi rodzicami, że się nami opiekują i pragnę, żeby tak właśnie było.
  3. P A M I Ę T A M
  4. KOCHAM I P A M I Ę T A M
  5. Tęsknota - Ból - Cierpienie - Nie Znają Czasu - Pozostają Na Zawsze ......
×
×
  • Create New...