Jump to content
Dogomania

Agata_Emi

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata_Emi

  1. Ja jestem zdania, że nawet jeśli wychodzi się z psem bardzo często i generalnie pies nie jest doprowadzany do ostatecznosci, to bardzo dobrą rzeczą jest jeżeli pies potrafi zasygnalizować potrzebę wyjścia. Czasami wydaje nam się, że następny spacer może się odbyć za 2-3 godziny a tymczasem psisko opiło się wody i pęcherzyk ciśnie wcześniej :-). Generalnie psy potrafią długo trzymać, ale po co je do tego zmuszać? My nauczyliśmy naszą Emi, żeby siadała przed nami i szczekała kiedy chce wyjść na dwór. Ogólnie nauka wyglądała tak: najpierw nauczyliśmy ją szczekać na komendę (bez tego się nie da). Potem za każdym razem jak szliśmy na spacer i ona już wiedziała że wychodzimy, kazaliśmy jej siadać i dawać głos. Najpierw jak chciała wyjść to po prostu siadała i patrzyła nam głęboko w oczy, wtedy pytaliśmy "co chcesz? chcesz na spacerek?" - "spacerek" to słowo klucz - i pokazywaliśmy jej komendę daj głos. Jak szczekała to zbieraliśmy się na dwór. I w ten sposób pies się nauczył, że musi usiąść i zaszczekać a wtedy wyjdzie na dwór. Baliśmy się, że Emi będzie to wykorzystywała żeby np. wyjść sobie z piłeczką na dwór (wyjasnienie: zabawa piłeczką na podwórku nie jest uzasadnioną potrzebą :-)). Nawet zaczęła próbować, ale szybko opatentowaliśmy sposób na sprawdzenie czy pies naprawdę chce na dwór. Po zasygnalizowaniu spaceru tj. siad i szczek, olewaliśmy ją. Jeżeli to był błahy powód to Emi sobie odpuszczała i szła spać, jeżeli jednak ją coś cisnęło to nie dawała za wygraną. W ten sposób szybko się nauczyła że trzeba sygnalizować tylko nagłe potrzeby :-) Agata
  2. W sumie nie wiem jak to jest, ale z obserwacji i doświadczeń znajomych wiem, że frontline nie jest super skuteczny. Jeżeli chodzi o sabunol to narazie się sprawdza, fiprex też podobno jest niezły. Ja z kolei za bardzo nie wierzę w moc odstraszającą preparatów spot on (co innego śmierdzące obroze - one odstarszają wszystko, nie tylko kleszcze i są tam mocne że uczulają często nie tylko psa ale i właściciela). Dlatego też nie dziwię się i nie zarzucam braku skuteczności Sabunolowi jeśli znajdę na Emi jakiegoś kleszcza. Ufam, że podły kleszcz i tak uschnie zanim zrobi coś złego mojemu psu, jeżeli oczywiście wcześniej ja go nie wyciągnę. Aczkolwiek do końca nigdy nie można być pewnym ....bo te kleszcze to strasznie odporne, niezniszczalne wręcz istotki
  3. Słyszałam od weta, że kleszcze zaczynają się uodparniać na frontline, dlatego my używamy sabunolu, bo ma inny skład. Po sabunolu nie zdarzyło się żeby kleszcz przetrwał na Emi długo. Zwykle tego samego dnia po spacerze (a najpóźniej następnego) kleszcze które przeoczyłam podczas wiskania sierści, usychają i odpadają same (znajduję je na podłodze bleeeee). Agata
  4. My od dwóch sezonów używamy Sabunolu. Wszystkie te środki tj. Sabunol, Frontline, Fiprex itp. itd. mają podobne działanie odstraszająco-zabijające. Coprawda działanie odstraszające nie jest skuteczne w 100%, ale za to kleszcz który się wbije - zdycha przed upływem 24 godzin. Tymczasem żeby przenieść wirusa choroby kleszcz musi pić krew przez conajmniej 24 godziny a więc preparaty te praktycznie chronią przed zarażeniem. Najlepiej jak po każdym spacerze po podejrzanym terenie (łaki, las, wysokie trawy, krzaki) obejrzysz psa (kleszcze przechadzające się po sierści widać na goldenie od razu) i dodatkowo przez kilka minut pogmerasz troszkę w sierści (moja Emi uwielbia takie przeszukiwanie, bo przy okazji jest wydrapana i wymasowana :-) Agata
  5. No muszę przyznać, że towarzystwo na wystawie będzie doborowe. U nas w stawce (suki pośrednia) jest tylko 5 panienek Trochę niefortunnie, bo jedna sunia odejdzie z kwitkiem :-( bez lokaty. Mam nadzieję, że to nie będzie moja Emi, chociaż mam jakieś takie dziwne PSIEczucie ... bo konkurencja naprawdę silna. No ale zobaczymy jak będzie, na pewno nie będziemy się z tego powodu załamywać :-) Do zobaczenia Agata
  6. no to super, w takim razie oddział w Chorzowie to porządny oddział !
  7. My się wybieramy (Emi znowu spotka się z Cortezem, bo znać to oni się już znają :lol: ), a jeśli chodzi o badania to cena wynosi 100 zł (taka informacja jest na stronie ZK Chorzów nie wiem tylko czy każdego z osobna czy w sumie dwóch). Tomex: a jak te 66 zgłoszeń wygląda w rozbiciu na poszczególne klasy?
  8. Kosmetyki kupiłam w hurtowni, do której mam dostęp. A jeżeli chodzi o sierść to sędzia uznał, że Emi zasługuje na III lokatę (na 8 suk) i ma m.in. [B]doskonałą szatę[/B] więc chyba zamierzony efekt został osiągnięty :-)
  9. Zgadzam się, że golden powinien mieć twardy włos, ale bez przesady, to nie są psy szorstkowłose;). Szampon, którego użyłam jest dla psów o twardej sierści (m.in. goldenów) więc umówmy się, że sierść po nim jest delikatna na tyle na ile może być delikatna twarda sierść. Zdecydowanie sierść nie jest jak u pudla czy harta afgańskiego.
  10. A czy ja napisałam, że jest jedwabista?
  11. Nie są najtańsze, bo za 250 ml szamponu płaciłam 28 zł (500 ml kosztuje 48 zł) a za 250 ml odżywki 36 zł, ale są tak wydajne że wystarczą na dłuższy czas (w końcu nie kąpie się psa co drugi dzień :-)).
  12. No więc wykąpaliśmy Emi w szamponie 1 All Systems "Super Cleaning & Conditioning Shampoo" a po tym zastosowaliśmy odżywkę tej samej firmy "Super Rich Protein Lotion Conditioner" i powiem Wam, że są rewelacyjne. Nie dość, że są bardzo wydajne (bo są w formie koncentratu, który się rozcieńcza z wodą) to efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Sierść jest bardzo delikatna, gładka, miła w dotyku, ładnie się układa, kolory jakby bardziej uwydatnione ... jestem zachwycona i mogę śmiało powiedzieć, że te kosmetyki są warte swojej ceny.
  13. Fryzjerka (psia) polecila mi dzisiaj "1 all systems". wyprobuje w weekend i powiem wam jakie sa efekty
  14. Ponieważ zaczynam z moją sunią sezon wystawowy, a jednocześnie chciałabym poprawić wygląd jej sierści po dłuuuugiej zimie, mam do was pytanie. Oczywiście Emi dostaje siemię lniane, oliwę z oliwek, żółtko, twaróg itp. itd., ale chciałabym się Was poradzić w sprawie kosmetyków. Czy ktoś z was używa profesjonalnych kosmetyków takich firm jak Jean Pierre Hery, Ive Saint Bernard, KW, Ring 5, Bio-Groom, 1 All System. Którą firmę i które produkty polecacie dla goldena?
  15. Ja mielę siemie w młynku (takim babciowym: ręcznym z korbką) i dodaję psu do jedzenia codziennie jedną łyżeczkę.
  16. [B]"Żwacz[/B] jest to[COLOR=black]największa z komór żołądka [/COLOR][COLOR=black]przeżuwaczy[/COLOR], połączona z przełykiem oraz kolejną komorą, zwaną czepcem. Na powierzchni błony śluzowej żwacza znajdują się liczne brodawki żwaczowe, rozdrabniające pokarm. [B]Żwacz [/B]nie [B]zawiera[/B] gruczołów trawiennych, lecz [B]bakterie[/B], których enzymy m.in. rozkładają celulozę, oraz [B]pierwotniaki[/B] zaliczane do orzęsków, biorące udział w przemianach węglowodanowo-białkowych." A co do nieswieżego mięska to bez obawy, psu się nic złego od tego nie stanie (oczywiście pod warunkiem, że nie będzie ono mocno zleżałe a jedynie lekko nieświeże)
  17. Zjadanie odchodów i padliny może być objawem braku w przewodzie pokarmowym odpowiedniej ilości bakterii odpowiedzialnych za jego prawidłowe funkcjonowanie. Może to być spowodowane żywieniem karmami przemysłowymi (zwłaszcza tymi tanimi, nienajlepszej jakosci), przebytymi chorobach układu pokarmowego, intensywnym leczeniem antybiotykami i chemioterapeutykami, monotonną dietą, zmniejszonym i „spaczonym” apetytem. W celu "uzupełnienia" bakterii można podawać psu żwacze (zawierają naturalne źródło bakterii, pierwotniaków i drobnoustrojów potrzebnych do prawidłowej fizjologii przewodu pokarmowego), jogurt naturalny, twaróg lub napoje mleczne typu Actimel czyli ze specjalnymi bakteriami "trawiennymi". Od czasu do czasu można też podrzucić psu do zjedzenia kość lub mięsko którego pierwsza świeżość już minęła (takie którego my już byśmy nie zjedli, lekko obślizgłe i zaczynające lekko śmierdzieć.
  18. [quote name='Aron']Agata Emi jest śliczna :lol: - ładne fotki w galerii![/quote] Dziękuję w imieniu Emi :oops: Twoja psinka też jest cudna Pozdrawiam
  19. Wydaje mi się, że długie wycieczkie rowerowe to nie najlepszy pomysł dla goldena czy labradora. Są to psy, które nie mają rewelacyjnej kondycji, obie rasy są coprawda rasami myśliwskimi ale to aportery które nie muszą biegać na długich dystansach. Zresztą u psów dużych ras trzeba uważać na psie stawy i zbytnio ich nie obciążać. Jeżeli koniecznie chcesz, żeby pies towarzyszył ci w tych wycieczkach - wybierz inną rasę
  20. YBOT uszy do góry, suńka na pewno się znajdzie cała i zdrowa !!!!
  21. dziękuję za miłe słowa :oops: Zyczę żeby wiosna jak najszybciej przyszła :-)))) i obyś stała się właścicielką wspaniałej suczki Agata i Emi [url]www.emi.xt.pl[/url]
  22. A ja zapraszam na stonę domową mojej goldenki EMI [url]www.emi.xt.pl[/url] Agata i Emi
  23. Tak, moja Emi to EMILII Błękitny Skarb Agata i Emi [url]www.emi.xt.pl[/url]
  24. Szczerze mówiąc ja wybrałabym hodowlę domową jednorasową (ale z doświadczeniem). Hodowle wielorasowe są hodowlami kennelowymi zwykle nastawionymi na zysk czyli "produkcję szczeniaków" (pewnie zdarzają się wyjątki, ale bardzo sporadycznie). Dużo o kupnie goldena dowiesz się ze strony [url]www.goldenretriever.pl[/url] (m. in. w zakładkach jak kupić goldena, hodowle) Agata
×
×
  • Create New...