Jump to content
Dogomania

Agata_Emi

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata_Emi

  1. Apropo zdjęcia to ja też nie jestem specem, ale trochę zdjęć widziałam, widziałam też zdjęcia psów z dysplazją C i zapewniam Cię że na RTG twojego psa, nie widać dysplazji C. jeżeli nie możesz iśc do Degorskiej to prześlij jej fotkę mailem, powie co tam widzi.
  2. [quote name='URIA']No u nas akurat sprawa jest prosta i wyjscie 1 jest jedyne - bo pies nieroowodowy nie bedzie rozmnazany - wiec wole zeby ta dysplazja sie jednak nieujawnila...[/quote] słusznie, popieram
  3. To ja pozwolę sobie dodać 3 grosze do dyskusji. Jestem świeżo po wizycie u dr Degorskiej (Emi miała wybity paluch i kulała). Rozmawiałam z Panią doktor o dysplazji i mogę wam przekazać co powiedziała. Madzia_19 ma całkowitą rację - dysplazja jest chorobą uwarunkowaną genetycznie. Niestety nie wiadomo, które geny i ile warunkują tą chorobę, ale na pewno jest ich conajmniej kilka. [B]Pies nie może nabawić się dysplazji jeżeli nie odziedziczył jej w genach[/B] więc "dysplazję nabytą" można włożyć między bajki. Warunki środowiskowe (żywienie, skakanie, chodzenie po śliskich powierzchniach) nie spowodują dysplazji u psa, który nie ma jej uwarunkowanej genetycznie, mogą jedynie spowodować jej ujawnienie się a więc RTG wykaże w takim przypadku zmiany w stawie. I odwrotnie, jeśli pies nie odziedziczył genów recesywnych - nawet w niekorzystnych warunkach środowiskowych nie ujawni się u niego dysplazja. Każda zmiana w stawie jest więc uwarunkowana genetycznie przez geny recesywne - gdy warunki środowiskowe są korzystne to dysplazja się nie ujawni (tj. nie będzie widać fizycznej postaci), ale nie zmienia to fsaktu że pies będzie nosicielem genów "dysplastycznych". Psy, które mają swierdzone HD-A i HD-B mają stawy normalne (i prawie normalne) tzn. u danych osobników nie objawiła się dysplazja, natomiast nie ma pewności czy nie są oni nosicielami genów recesywnych. Krycie psów z HD-A i HD-B zmniejsza ryzyko zachorowań u szczeniaków ale nie eliminuje go do "0". Póki co nie ma badań genetycznych pod tym kątem :-( Zdaniem pani doktor nie powinno się oszczędzać szczeniaków w młodym wieku, aby dać możliwość ujawnienia się dysplazji i tym samym wyeliminowania psa z dalszej hodowli, ponieważ taki pies jest nosicielem "złych" genów. Tak naprawdę to nie wiadomo co jest lepsze: 1) oszczędzanie psa, noszenie itp itd - dysplazja się nie ujawni, stawy psa będą OK, ale nie wiadomo czy piesek ten nosi geny recesywne a więc rozmnażanie go jest ryzykowne (nawet jeśli ma HD-A) 2) nie oszczędzać psa, dysplazja sie ujawni, stawy są zmienione, ale wiadomo na 100% że piesek ten nosi geny recesywne Daje do myślenia, co?
  4. Wklejam odpowiedź drugiego weta: [SIZE=2]"Zasadnicza dolegliwość, ktora dokucza temu psu to zwichniety staw biodrowy, po tak długim czasie kwalifikowalby sie jedyne do amputacji głowy kosci udowej. Mozna sadze zrobic to takze w Lodzi, gdyby byl z tym problem to oczywiscie mozna wykonac zabieg w Warszawie. Koszt operacji moze siegac 800 zlotych. Oczywiscie nalezaloby jeszcze przed zabiegiem zrobic badanie krwi i ocenic jego stan pod katem neurologicznym - czy nie ma zaburzen po wypadku."[/SIZE] Wychodzi na to, że diagnoza się potwiedza - zwichnięty staw biodrowy. Pamiętajmy jednak, że oboje lekarze nie widzieli suni ani zdjęć RTG na żywo, może się więc okazać że nie jest aż tak źle. Zobaczymy co powiedzą weci w Krakowie. Czy sunia chodzi?
  5. a ile orientacyjnie potrzebujesz? jak wróce do domu to natychmiast przelewam
  6. podawaj numer konta, tylko czy to dzisiaj dojdzie na twoje konto ?
  7. wysłalam ci sesemesa z numerem do Agnieszki P, daj mi znać co uzgodniłyście i czy potrzeba kaski na paliwko?
  8. Agnieszka P i Ksera - może uda się to zgrać w czasie i przestrzeni ???
  9. Dziewczyny będą jechały trasą na łódź, może się gdzieś spikniecie ??? Ja mogę dorzucić się do paliwka
  10. Hania mi mówiła, że jest jakiś facet, który miał finansować leczenie i zawieźć sunię gdzie będzie trzeba. Może wieczorem dowiem się czegoś więcej.
  11. To ja wieczorkiem spróbuję zadzwonić do Hani, a mój numer 606 855 100 (jakby co dzwońcie śmiało). Dowiedzcie się co z tym "sponsorem" !!! P.S. Niech Julka skontaktuje się z tym wetem, to bardzo sympatyczny, chętny do pomocy człowiek
  12. Tak Moriaaa zorientujcie się z Hanią co z tym tajemnicznym sponsorem, który miał też przewieźć sunię? Jeżeli go nie ma to trzeba będzie szybko zorganizować transport i kaskę. Czekam na decyzje co do dalszego działania.
  13. To ja podaję Wam numer do doktora Artura Wołoszczuka, który zaoferował pomoc "na telefon" w zbadaniu suni pod kątem neurologicznym. 512 302 001 - można dzwonić śmiało, wie i czeka na telefon Moriaaa a możesz zadzwonić do Hani i zapytać jak tam USG, bo to ona chyba miała być z sunią na badaniu ... bo my tu wszyscy czekamy w niepewności ....i strachu ....
  14. Jestem po rozmowie z jednym z ortopedów, który widział zdjęcia RTG suni. Na zdjęciu nie widać, żeby miednica była pogruchotana, widać za to ewidentne zwichnięcie stawu biodrowego. I poraz kolejny pier....lone schronisko pokpiło sprawę, bo taki staw się nastawia bardzo łatwo od razu a teraz już jest 2 tygodnie po wypadku i nie wiadomo czy staw da się nastawić. Jeżeli nie da się to pozostaje zabieg obcięcia główki kości udowej czyli jednak operacja. Trzeba by też sprawdzić czy sunia może chodzić, bo w tym stanie który widać na zdjęciu RTG powinna, zdaniem doktorka, móc. Jeżeli sunia nie chodzi, mogą to być zaburzenia neurologiczne, trezba by sunię zbadać neurologicznie tj. posprawdzać odruchy itp itd. Po południu zadzwonię do Pani Hani dam jej namiary na doktorka i pod jego dyktando może uda się przeprowadzić takie "robocze" badanie. A może inny wolontariusz by to zrobił?
  15. Właścili ludzie zostali już ze sobą skontaktowani - rottek jedzie do dziewczyn (Agnieszki P i Ksery) i do innych rotków do Krakowa !!!
  16. W łódzkim schronisku od 29 maja przebywa kilkuletni (na tyle go oceniono) rottweiler, który został tam przywieziony po wypadku samochodowym. Lekarze ze schronu ocenili, że pies ma pogruchotaną miednicę, ale jakoś im nie ufamy więc jutro będziemy znać diagnozę dwóch zaufanych ortopedów. [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/rottek.JPG[/IMG] Jutro też będzie wiadomo czy ten przypadek kwalifikuje się do operacji czy też trzeba będzie po prostu cierpliwie czekać, aż kości same się pozrastają. Tak czy inaczej chcemy jak najszybciej zabrać psa ze schroniska. Znaleziono mu sponsora, który wyraził chęć pokrycia kosztów leczenia i ewentulanej operacji oraz przetransportowania psa, pozostaje więc znaleźć rottkowi dom (nawet tymczasowy lub hotel), gdzie będzie miał opiekę i spokój. Gdyby jakaś osoba się na to zdecydowała, to proszę kontaktować się ze schroniskiem w Łodzi, a konkretnie z gabinetem nr tel.: (0-42) 656 78 42 albo z wolontariuszką Hanną Kudlińską-Cyl nr tel. : (0-42) 643-59-71 (od 10 do 16 czerwca Pani Hania wyjeżdża więc w tych dniach najlepiej kontaktować się ze schroniskiem).
  17. Koszt prześwietlenia stawów biodrowych i łokciowych wynosi ok. 200 zł, wpis do rodowodu od 30 zł do 100 zł (w zależności od lecznicy). Jadę na Zjazd, niestety dr Degorska z przyczyn niezależnych nie może przyjechać, ale wykład wygłosi jej współpracownica, która pracuje na SGGW i która w poniedziałek robi doktorat z diagnozowania dysplazji metodą USG.
  18. A na jakiej zasadzie dr Siembieda robi wysyłkowo ten dokładny opis rentgena? Rozumiem że fotki odsyła razem z opisem, a jak wygląda kwestia rozliczenia się z nim finansowo?
  19. [FONT=Courier New]Dr Degórska przyjmuje w klinice na Powstańców Ślaskich we wtorki w klinice małych zwierząt SGGW w czwartki. Można się umówić na wizytę ale można też [/FONT][FONT=Courier New][COLOR=black]kontaktować się bezpośrednio z Panią doktor telefonicznie 0 603 702 711[/COLOR] lub mailowo [EMAIL="degorska@alpha.sggw.waw.pl"]degorska@alpha.sggw.waw.pl[/EMAIL] (można jej przesłać zdjęcia RTG do konsultacji mailem). [/FONT] [B][FONT=Courier New][/FONT][/B]
  20. Jeżeli pies nie ma tauażu, to wyjeżdżając za granicę musi być zachipowany. Psa można zachipować w każdym wieku, najlepiej zrobić to za jednym zamachem u weta, który będzie wystawiał paszport - będzie może trochę taniej (musisz znaleźć w swojej okolicy uprawnionego lekarza, bo nie wszyscy mają ten przywilej).
  21. Agata_Emi

    Metamorfozy

    No to ja pokaże Wam narazie krótką bo dwutygodniową metamorfozę goldenki Mai. Najwspanialszą częścią metamorfozy jest fakt, że Maja z psa powłóczącego tylnimi nogami (złamanie kręgosłupa po wypadku) zmieniła się w psa, który sam chodzi. Tak było w schronie: [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/5.jpg[/IMG] a tak po dwóch tygodniach w domu: [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/1.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/2.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/3.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tmteam.waw.pl/pawel/download/Agata/6.JPG[/IMG]
  22. Wyniki z Sulejowa (2 maja 2006 r.) [URL="http://zkwp-chorzow.aleson.net/wyst_2006/goldeny/wynikipsow.htm"]http://zkwp-chorzow.aleson.net/wyst_2006/goldeny/wynikipsow.htm[/URL]
  23. Słuchajcie, a ja mam trochę inny problem. Moja Emi (golden retriever) ma w rodowodzie wpisane złe umaszczenie. To nie jest błąd ZK, który wystawiał rodowód, tylko osoby oceniającej miot, bo w metryce już miała zapisane "kremowa", chociaż była na tle innych szczeniąt z miotu dużo ciemniejsza. Teraz, kiedy już dorosła, z całą pewnością nie jest kremowa, ale złota. W zasadzie nie przeszkadzałoby mi to, ale jak ją zgłaszam na wystawę to w polu maść kiedy wpisuję "kremowa" - ręcę mi się trzesą ;). Jeżeli Emi zostanie kiedyś mamą (a tego nie wykluczam), w rodowodach jej potomstwa będzie się powielał ten błąd. Myślicie że jest sens szarpać się z ZK i próbować to zmieniać? Jest w ogóle szansa na zmianę (jeżeli ten błąd ciągnie się od samego początku), czy to ja czy może hodowca Emi musiałby zawnioskować o zmianę?) Agata [url]www.emi.xt.pl[/url]
  24. Szykuje się wyjątkowo paskudna pogoda na wtorek :-( Nasze goldki będą się prezentować najprawdopodobniej w deszczu (można będzie zorganizować za jednym zamachem miss i mistera mokrego podkoszulka :lol: ) Agata
  25. [quote name='URIA']Agata_Emi.....:modla: jestem pełna podziwu!:cool3:[/quote] To nic trudnego ;) psy to bardzo pojętne stworzenia, szybciutko się uczą zwłaszcza rzeczy, które przynoszą im wymierne korzyści :-) Agata
×
×
  • Create New...