-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Lincoln żyje. Ma się całkiem nieźle, trochę ogródek przekopał, był w salonie psiej piękności, stan dziur: jedna na łapie. Raz szukał domu. Prawie pół godziny po ogrodzie węszył i szukał, w końcu się zlitowałam i odprowadziłam go. Ale jako istota złośliwa nie omieszkałam poinformować o tym Koleżanki Kingi :cool1:
-
Co do zachowania Dakoty to bym się nie przejmowała na razie tym że dużo leży, to też bywa normalne dla kaukazów. Ani tym ze je na leżąco. To może być oznaką stresu. Aszot też taki był i to przez kilka miesięcy. Co do kołtunów, po licznych doświadczeniach ja załatwiłabym to maszynką. Jak tylko stan skóry na to pozwoli. Z drugiej strony jakby je wygolić pomimo wszystko to łatwiej byłoby leczyć skórę. Owszem, to stres dla psa ale jednorazowy. 1-2 godziny i po wszystkim. A nożyczkami męczy się i Biafra i pies a i tak nie wszystko da się usunąć. Camara świadkiem ile nożyczek ostrych dostarczyła na Aszota a i tak dopiero maszynka dokonała dzieła. Ja goliłabym obie i to teraz. Pogoda jest ok, słońce póki co nie grzeje mocno bo skóra psia bez sierśći jest bardzo wrażliwa na promienie uv i łatwo dochodzi do poparzeń. Psy golone u mnie po 2-3 dniach zmieniały zachowanie, jakby były nowonardzone. Inaczej się ruszały, biegały, wyglądało to jakby od nowa poznawały swiat. Biafra, chylę czoła...
-
[quote name='Camara']to nie była wetka ino ja z moim osobistym synem :evil_lol: (i nie Hefrena tylko Aszota z Krk) ;) Się nie zgodzę :) bo racje macie po połowie ;) Aszota Grześ golił i chodził w podkoszulku. Hefrena Ania czesała, a Ania (weterynarz) go wygoliła i chodził też w podkoszulku zanim mu nie odrosła sierść.
-
Zdjęcia mam nadal w telefonie i znów nie mam kabelka, jutro już go bedę miała. Ale mała jest niezła :loveu: Szarka :loveu:
-
Niezupełnie nudno ;) Jego miejsce w kojcu zajęła mini husky ;)
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
Kasie replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Paulinko, nie uwzględniłaś jednego, że Camara ma aż 3 miśki, wcale nie ruchliwe tylko po prostu Ty widzisz coś białego a nigdy nie wiadomo co to się akurat podstawiło ;) -
W jego wydaniu to zaciągnął ;) Ale ma to jeden plus! Paweł zawsze narzekał ze Linkuś nie umie na smyczy chodzić, ze ciągnie, że szarpie. Po spacerze z Maxem wzięliśmy Lincolna na spacer. Jeszcze nigdy nie słyszałam aby Paweł tak Lincolna wychwalał :evil_lol:
-
Wczoraj byliśmy na spacerze poza ogrodem, spacer był udany, Max wyprowadził Pawła :loveu: Czekam tez na telefon. Maja dzwonić ludzie którzy mieli przyjechać go oglądnąć. :cool3:
-
PaulinaT, a ja na to nie wpadłam...:shake: Od dzis juz mu nie kupuję papierosów, Lincoln jest na odwyku! swan, właśnie takie zachowanie psa ma Ci umożliwić szukanie grzybów. Przecież ona Ci go WYSTAWIŁA. Teraz to będzie taki nowy rodzaj agility ;) Uwaga na Uzytkownika karina! Zaprasza do siebie z dużymi torbami pod pretekstem zbierania grzybów. A wiadomo co przy wyjeździe do tej torby wsadzi? Kota, psa, królika, kaukaza? Te torby są mocno podejrzane, przecież wiadomo ze na zlotach dogomaniaków na grzyby się nie chodzi tylko się pije :eviltong:
-
Samogłów, wiesz, można zawsze spróbować poszukać takiego domu do adopcji ;) Tylko uważaj co będziesz w google wpisywała (jakie hasła) :p Ja kiedyś bardzo chciałam mieć konia. Stajnia jest, pole jest wiec wydawało mi sie ze nie ma problemu ;) Pieniedzy na zakup nie miałam więc zaczęłam szukać wpisując hasła: oddam konia w dobre ręce. I ku mojemu zaskoczeniu jakieś zboczone oferty sie otwierały... :angryy: Więc przestałam szukać. Camara, tak, Ty to potrafisz organizować czas :p
-
[quote name='DogMaster']Tak to jest z takim cielątkiem wychodzić na spacerek :eviltong: Ważne że nie atakuje każdego kogo widzi :cool3: A po drugie ja bym tez chciał kiedyś z takim psiorem wyjść na spacer :eviltong:[/quote] Zapraszam :) my z Krakowa jak by co ;) A ja z kolei nie chce żeby ktoś dotykał moich psów na spacerze. Linki wygląda bardzo ładnie i często jest tak ze dzieci podbiegają do niego bo fajny misiu. I bez pytania zabierają sie za głaskanie. A to tylko pies, nie musi mu się to podobać, zamieszanie, ciągniecie za uszy. Co innego jak ktoś zapyta czy może, wtenczas sadzam psa, i pozwalam poklepać. Ale nie podoba mi sie podbieganie, wyciąganie nagle ręki jak nas ktoś mija i poklepanie psa. To nie maskotka. Rzadko natomiast spotykam sie z tym, że ludzie chowają dzieci przed psem.
-
[quote name='t_kasiek']biegniemy na spacerek !!!!!!!!!!!!![/quote] Ej, bo poproszę Cię o wyprowadzenie benia na spacerek i zobaczysz co to za przyjemność :diabloti: ;) Ręce mam dłuższe o 50 cm przynajmniej. Ciagnie jak diabli! Ale lubi takie wychodzenie bo wszystko go interesuje, wszystko chce powąchać. Jak juz sie zmęczy to i nawet troszke słuchać zaczyna. Bardzo zabawowy póki co. ;)
-
Ok, to wczoraj był Lincoln z Pawłem na grzybach. I znaleźli 3 kozaki. I Paweł przywiązał Lincolna do drzewa na smyczy bo on wcale nie chciał szukać grzybów. :shake: A Lincoln się zaplątał strasznie w to drzewo... A później Paweł twierdził że w ramach prezentu on poświecił sie i go odplątywał i to było na rocznice ;) no i odwiązał go od tego drzewa :multi: Ale dostał tez takie bardzo śmierdzące płucka suszone i zgrzaną kość którą olał :cool1:
-
Mogę potwierdzić ze przylepa straszna. Póki co mało zjadł ale smakusie lubi. Siedzi w kojcu. pierwsze tarcie z Lincolnem było przez kojec. O połączeniu ich nie myślałabym nawet :shake: Poza tym jak widzi człowieka to ogon chodzi od ucha do ucha: obcy, swój, nie ważne, ważne zeby pogłaskał i się choć chwile zajął nim