-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Zmienione, dzięki! -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Fochu, dziekuje ślicznie! :loveu: Natka ma wydarzenie na facebooku zrobione przez moja znajoma: link do wydarzenia w pierwszym poście. -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vutz']OK - rozumiem. [B]Czyli najbardziej potrzebny jest BEZPLATNY DOM TYMCZASOWY - a Stowarzyszenie, które opiekuje się sunią zapewnia vet'a i karmę. Tak ?[/B] No to szukamy. Może anett coś wymyśli... - jak mówiłam ona potrafi czarować na całą Polskę. może dałaby radę coś wykombinować... zapytajcie ją.[/QUOTE] Tak, właśnie tak - okej, to piszę do anett. :) Dzięki. :) -
Jak Wy to robicie, tyle nieszczęść?? :( Piegus z kolei ma podejrzenie niedoczynności tarczycy - po wstępnych badaniach. Musimy zrobić jeszcze bardziej zaawansowane badania.
-
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vutz']... to w zasadzie jakiej pomocy oczekujecie ? skoro nie do was nalezy decyzja o DT...?[/QUOTE] Nie [B]do mnie [/B]należy decyzja, a [B]do stowarzyszenia[/B], które odebrało psa temu facetowi. Szukają bezpłatnego domu tymczasowego (dając jedzenie, opiekę wet), a że raczej dość sceptycznie podchodzą do kwestii płatnych domów tymczasowych czy hoteli, to trudno mi się za nich wypowiadać co do tej kwestii. Będę rozmawiała z nimi jutro - wtedy dowiem się czy biorą pod uwagę taką opcję, wtedy moglibyśmy pomóc zbierając deklaracje, etc. W tej chwili nie mogę podjąć za nich decyzji, że umieszczamy sunię w np. hotelu. Staram się rozsyłać wątek, może znajdzie się ktoś, kto może wziąć sunię chociaż czasowo do siebie. -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Cześć, przepraszam, że nie pisałam, ale wiozłam odebranego z adopcji psa. Sunia nadal nie ma DT. Choć pojawiła się iskierka nadziei, bo zadzwoniła kobieta mieszkająca pod Kaliszem, zastanawiając się nad daniem suni DT - co prawda na dworze (a sunia ma sierść jak jamnik), ale zawsze to coś. Jednak to jeszcze nic pewnego - ma dać znać w poniedziałek lub wtorek. Nie może trafić do schroniska, bo przypałętało się tam parwo i nie przyjmują psów, trwa odkażanie, etc. by nie padło więcej psów... :( Strasznie się boję o "moje" psy.... :( Natka lubi inne psy, choć ze względu na szwy ograniczano jej kontakty z psami (chce się bawić, a szyję łatwo by jej uszkodzić w trakcie zabawy). Na koty i dzieci też reaguje pozytywnie - chce być przytulana, uwielbia pieszczoty. Być może uda mi się ją jutro odwiedzić, jestem akurat w Kaliszu - to porobię jej nowe zdjęcia! asl - póki co nie zbieramy na hotel, PDT - nie do mnie należy decyzja w tej sprawie. Nie wiem co zrobią, jeśli się nic nie znajdzie, z tego co rozmawiałam ze znajomą nie ma szans na dalszy pobyt tam, gdzie jest. Być może bardzo awaryjnie trafi do DT jednej dziewczyny ze stowarzyszenia, ale tam jest już kilkanaście psów, więc to jest bardzo awaryjne wyjście. -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Hop, hop... -
Fuks - ponad 1 tys. złotych na minusie! Nie ma domu, nie ma kasy...
Bonsai replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Mogę wystawić bazarek, tylko podeślij mi zdjęcia i opisy przedmiotów [email]olaa-s@wp.pl[/email] . -
[quote name='Victoria']Nie zawsze Cesar slusznie postepuje i prawidlowo odczytuje psa. Odcinkow z Nunu i pinczerem w ogole nie powinno byc w tv, bo to jedna wielka pomylka. Ale tak, jego opanowanie, asertywnosc i spokoj sa godne nasladowania, tylko wtedy kiedy sie wie jak i kiedy je dobrze wykorzystac.[/QUOTE] Zgadzam się, że opanowanie, spokój są godne naśladowania - ogólnie rzecz biorąc. Jednak dla mnie to zakrawa na ironię, podziwiać kogoś za spokój, kiedy maltretuje zwierzę. Pytam się - co tu naśladować? Co mi cholera po spokoju, jeśli nie potrafi odczytać sygnałów wysyłanych przez zwierzę i wpędza je w jeszcze większy strach, stres? Co z tego, że robił to spokojnie? Dla mnie nie ma to już większego znaczenia, bo miał wyleczyć zwierzę ze strachu (którego nawet nie potrafił zdiagnozować - przecież pies jest dominujący, dlatego agresywny!), a de facto jeszcze bardziej pogłębił jego problem. To podchodzi pod sadyzm. Jak człowiek zabije zwierzę czy człowieka, ze stoickim spokojem, pełen opanowania, to nadal będziesz podziwiać te cechy? Wiem, wyolbrzymiam, ale celowo - by pokazać, że nie ma czego podziwiać tak naprawdę.
-
[quote name='Pinesk@']Ja jeszcze chciałam tylko dorzucić trzy grosze do cziłki Nunu. Ktoś tu pisał, że to jest atak dominacyjny bo poznał po uszach i spiętym ciele. OK. Proszę się jeszcze dobrze przyjrzeć wyrazowi pyska. Wargi są odciągnięte do tyłu, wielkie oczy, ciało spięte. Jak dla mnie czysty strach i agresja ze strachu. Pies cały czas oblizuje nos, odwraca głowę, CS-uje. No proszę Was, gdzie tu dominacja.. Jest moment jak Cesar puszcza cziłkę i ta biega po oparciu kanapy w celu dotarcia do pani. Ogonek widac wyraźnie podkulony, zgarbiona sylwetka. Gdzie tu są sygnały dominacyjne? To że pies sie broni przed Milanem? Przy wyjściu na spacer z Milanem pies cały czas mruży oczy, sylwetka przygarbiona, odsuwa się. Nie, przecież to w ogóle nie są objawy stresu i lęku..[/QUOTE] Otóż to ! Ale wiesz... ten spokój, ta asertywność... ta energia Milana! Godne naśladowania, zaiste! :razz:
-
[quote name='lilk_a']ja bym podała probiotyk , pies w chorobie może nie mieć apetytu i lepiej też nie obciążać żołądka ....[/QUOTE] Apetyt ma za dziesięciu. On ma chore oczy, stąd antybiotyk.
-
Słuchajcie, dobrze kombinuję, że żołądki wołowe będą działały jak probiotyk przy antybiotyku? Czy lepiej ponad to dodawać jakiś probiotyk w tabletkach?
-
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']Wiadomo jaki ma stosunek do psów/suk?[/QUOTE] Dowiem się. :) [quote name='kaszanka']Dziewczyny czy zgłosiłyście ten przypadek Policji - jako znęcanie sie nad zwierzętami? Toż to okrucieństwo. [/QUOTE] Tak, zgłoszone. Chociaż ostatnio zapadł wyrok w sprawie faceta, który wyrzucił psa z auta, po czym po nim przejechał. Warunkowe umorzenie. Facet nawet nie stawił się na ogłoszenie wyroku. -
[quote name='SAIKO']Tak, ale czy w lesie by wrócił? Kiedyś zniknął mi jamnik i na szczęście "po tygodniu" znalazł się w innej wiosce- nie wrócił, a taki był przywiązany - instynkt wziął górę.[/QUOTE] To zależy również od indywidualnych cech psa. Jestem przekonana, że mój kundel Piegus by wrócił - ma doskonałą orientację w przestrzeni. Z kolei drugi mój kundel, prawdopodobnie by się zgubił i choćby chciał, prawdopodobnie by nie potrafił się odnaleźć. To naprawdę kwestia osobnicza. Nie można generalizować. Twój jamnik na pewno nie gonił zwierząt przez tydzień. Prawdopodobnie gonił je krótko, a potem nie potrafił odnaleźć drogi powrotnej do Ciebie.
-
[quote name='SAIKO']Husky także jest niezależny i pierwotny, ale raczej nie wróciłby do pierwotnego miejsca;). Akita jest bardzo przywiązana do swojej rodziny, nie pozwoli jej skrzywdzić, drugi przykład pies Hachiko -> również Akita, do końca życia czekał na powrót właściciela wracającego z pociągu (dzień w dzień o tej samej godzinie) -> ma nawet pomnik. Pewnego razu kitka zwiała znajomemu wetowi - w lesie. Po kilku godzinach szukania przez weta sama wróciła pod dom (w mieście).[/QUOTE] Kundel Dżeki z Krakowa też po śmierci właściciela dzień w dzień tkwił w miejscu jego śmierci, też ma pomnik. Mnóstwo psów przychodzi na groby swoich właścicieli. Przywiązanie się do właściciela nie zależy od rasy, a głównie - od właściciela.
-
[quote name='Donvitow'] I wracając do Cezara- on stara się pokazać ludziom że nie mają dziecka czy pluszaka tylko psa nad którym trzeba panować i " gadać" do niego psim językiem. Jeśli się zastosują do norm zrozumiałych dla psa to zlikwidują problem..[/QUOTE] Oczywiście, że pies to pies, a nie dziecko. I trzeba do niego "gadać" w ich języku. Tu się zgadzamy z Milanem. Jednak tym "gadaniem" nie może być ustalanie hierarchii, pokazywanie kto jest alfą - tego pies nie zrozumie, bo to nie jest jego język - patrz posty Martens. Pies ma szeroki wachlarz "słów" ale wśród nich nie ma słowa "pan jest nieudolny, więc ja muszę przejąć przywództwo". Pies pokazuje, kiedy jest zestresowany, pokazuje co go niepokoi, od czego wolałby utrzymać dystans, co go irytuje i jeśli właściciel potrafi "odczytać" swojego psa, przede wszystkim potrafi uniknąć niepożądanych zachowań. A jak nie uniknie - to wina człowieka, bo za późno zreflektował, że pies np. jest zaniepokojony wyciągającym do niego ręce i pochylającym się nad nim dzieckiem. Czytałeś może książkę "Sygnały uspokajające" Turid? Pozycja obowiązkowa dla każdego psiarza!
-
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Sunia jest w Kaliszu. Ja jadę Kalisz-Warszawa w ten weekend prawdopodobnie. Może uda mi się odwiedzić sunię i zrobić lepsze fotki, bo do ogłoszeń nadaje się tak naprawdę tylko pierwsze. Ja mam w tej chwili 3 psy i też nie ma opcji, żebym wzięła kolejnego... :shake: Piszę do kogo mi przyjdzie na myśl, ale wszyscy zapsieni... -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Hop, hop, może znajdzie się jakis DT? -
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']A dlaczego czas do końca tygodnia?.......[/QUOTE] Do wtedy ma miejsce w lecznicy. -
Ja myślę, że te przeliczniki są bardzo orientacyjne ;) Trzeba wszystko dostosować do konkretnego psa. ;)
-
[quote name='Sunshinee']Bonsai, mam do Ciebie pytanie. :) Ty swojemu 20kg psu dajesz porcję 350g dziennie? Ja mam psa, też 20kg, i daje mu 500- 600g dziennie. Wyliczyłam to z tego wzoru, który ktoś podawał w wątku o jadłospisach chyba. : 20kg * 0.02 * 1.5 = 600g. Nie oskarżam Cię, że głodzisz psa ani nic w tym rodzaju, broń Boże! Tylko zastanawiam się, jak to w końcu ma być? Ja jak mojemu dam te 500g to wydaje się jeszcze strasznie głodny.[/QUOTE] Liczę wzorem 2-3% masy ciała. 20 kg - czyli 400g-600g. Ale on jest kastrat i jak dostawał za dużo, to tył, więc zmniejszałam mu dawkę. Obecnie dostaje jakieś 400g, choć był moment, kiedy dostawał jedynie 300g.
-
[quote name='sachma'] On w ogóle twardych kości nie chce jeść.. może to przez lenistwo? :shake: ja byłam święcie przekonana że jak pies nie je to nie dlatego że nie chce, ale dlatego że nie daje rady pogryźć..[/QUOTE] Musi się przyzwyczaić. To dla niego nowość. Zaczynaj od najdelikatniejszych kości, stopniowo przechodząc w twardsze. Sporo psów na poczatku dziwnie patrzy się na takie kości, nie wie jak się do tego zabrać. Kwestia wprawy po prostu.