Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Może bardziej polubi legowisko, gdy ustawicie je w innym miejscu? Psy lubią legowiska w jakimś kącie, może nawet pod stołem, jednocześnie mając widok na jak największą powierzchnię, ale tak jakby z kryjówki. ;) Gdzieś, gdzie nie przechodzi nikt non stop, ale widzi domowników.
  2. Bonsai

    Duffel

    [quote name='Ewa&Duffel']Miał też dziś oczyszczane gruczoły okołoodbytowe-jakaś masakra, ostatnio byliśmy na czyszczeniu 11.10, a dziś znowu pełne :roll:[/QUOTE] Polecam BARF - Piegus (7 lat) nigdy nie miał czyszczonych gruczołów, nigdy nie było takiej potrzeby - same się oczyszczają przy zwartych kupkach. ;)
  3. Ciiicho, ja kibicuję mocno, by tej świątyni nigdy nie skończyli. :evil_lol: Szanse jakieś są, z tego co widzę. :evil_lol:
  4. [quote name='Justa']U nas jak jest podejrzenie babeszji to z tego co zdążyłam zaobserwować zawsze robi się morfologie + biochemię. Choćby z tego względu żeby zobaczyć czy z nerkami i wątrobą wszystko w porządku. Na tym opiera się dalsze leczenie (płukanie płynami dożylnie, leki regenerujące wątrobę) Ta kroplówka podskórna była podana jako pierwsza? U nas stosuje się dożylne + leki moczopędne. Dożylnie podaje się też leki przeciwgorączkowe (Pyralgina). Wszystko co podaje do żyły szybciej działa, bo omija się ten czas wchłaniania (jak to ma miejsce przy podskórnym podaniu) No i nie wiem jak to jest z tym imizolem (dostał domięśniowo?) bo do tej pory wszystkie imizole jakie podawałam dawałam tylko raz. Spokojnie, najważniejsze że szybko zareagowałaś. Dzięki temu mały ma większe szanse na wyjście z tego bez powikłań. Lekarzem nie jestem, więc nie wiem - może można postępować inaczej..(?) Szkoda, że nie widziałam wcześniej, wypytałabym na dyżurze.[/QUOTE] Dostaliśmy koło 21:00 w środę przecigorączkowe i antybiotyk. Poczuł się od razu lepiej. Po potwierdzeniu babeszjozy, koło północy dostał kroplówkę podskórnie i imizol też podskórnie ? albo domięśniowo ? na pewno nie dożylnie. Zastrzyk w szyję. Leków moczopędnych nie było, załatwiał się tak... normalnie po tej kroplówce. Dziś o 21 idziemy na kolejną kroplówkę (też podskórnie), imizol, antybiotyk. To może poproszę ich dziś o tę biochemię...
  5. [quote name='Justa']Jak dostał podskórną to znaczy że nie jest aż tak źle ;) A jak biochemia? Nerki/wątroba w porządku? A to świństwo niestety wciąż jest, u nas dziś znów 3 psy z babeszjozą na dyżurze, masakra :mdleje: Trzymam kciuki za szybkie dojście do zdrowia ![/QUOTE] Biochemię zrobimy po drugiej dawce imizolu (który będzie jutro, biochemia pewnie pojutrze). Nie ma i nie było ani krwi w moczu, ani w kale, spojówki i dziąsła cały czas różowe (może lekko blade na początku), więc wet stwierdził, że bez sensu jest zrobienie biochemii. Myślisz, że powinnam zrobić ją teraz? I osłonowo na wątrobę Essentialiv Forte albo coś w tym stylu? Co prawda wydałam już kupę kasy, ale nie będę na niczym oszczędzać - prędzej siebie zagłodzę niż odmówię psu badań czy leków... Dzięki wszystkim za wsparcie. :) betty, no w końcu coś zjadłam. ;) po jakiś 24h głodówki. :P
  6. [quote name='Vutz']szukam linku do wątku kudłaczy... czy ktoś może mi pomóc ?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/146370-Kudłacze-w-potrzebie-wątek-dyskusyjny-PROSZĘ-O-NIE-CYTOWANIE-ZDJĘĆ[/url]
  7. [quote name='TEDI'][COLOR=gray]"Pan z Bydgoszczy się odezwał ponownie i wystawi Natce wyróżnione allegro"[/COLOR] oj tam zaraz Pan :)Marek, miło mi :)Czekam z niecierpliwością na fotki Natki :)[/QUOTE] Witam serdecznie! :) I jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc! :loveu: Mam nadzieję, że dziewczyny w Kaliszu załatwią zdjęcia - ja aktualnie przebywam w Warszawie. Najwcześniej będę miała okazję w przyszły weekend odwiedzić Natkę, gdy odwiedzę rodziców.
  8. A ja ostatnio widziałam ogłoszenie Szagiego w lecznicy na Kulczyńskiego. Ciekawe skąd znalazł domek - ogłoszenia w necie czy z plakatu?
  9. [quote name='merrickmayfair']Czyli małą ma już DT? :)[/QUOTE] Nadal jest tam, gdzie była. W razie potrzeby trafi prawdopodobnie do DT z 12 innymi psami. Gdyby zalazło się coś innego to super, ale generalnie nie ma opcji, by poszła do schroniska. ;)
  10. Dzięki. Pan z Bydgoszczy się odezwał ponownie i wystawi Natce wyróżnione allegro! Zdjęcia dziewczyny zrobią w weekend, wtedy skleję jakiś tekst i ruszamy z ogłaszaniem wariatki. :loveu:
  11. Ech, dopadła nas babeszjoza. Już wczoraj wieczorem Piegusek źle się czuł, miałam nadzieję, że to chwilowe... Dziś podskoczyła mu temperatura do 39,5 i poleciałam do weta... W krytycznym momencie miał niemal 40 st. Na szczęście prócz braku apetytu, apatyczności i w końcu temperatury, nie miał innych objawów, więc mam nadzieję, że nerki i wątroba będą ok! Jesteśmy po kroplówce podanej podskórnie i imizolu (nie bolał tak bardzo). Zareagowaliśmy dość szybko, ale ja i tak mam wyrzuty, że niewystarczająco szybko... Już wczoraj wieczorem czułam, że coś jest nie tak... żeby wszystko było dobrze... :(
  12. Zapiszę sobie Kostka. :)
  13. [quote name='merrickmayfair']A ja mała zachowuje się sama w domu? Piszczy, wyje, szczeka czy jest cichuteńko? :)[/QUOTE] Podobno jest grzeczna, dostaje gryzaczka i sobie go w spokoju memła. :) Nie ma z nią problemów, jak zostaje sama, umie się sobą zająć. Ale ma dużo energii, uwielbia biegać i bawić się z psami.
  14. W weekend pod Warszawą ściągałam kota z drogi... i tak pomyślałam o Wypciu... niestety jego kolega nie miał tyle szczęścia - już nie żył. Natomiast wkurzyłam się, bo zdarzenie miało miejsce przy domkach jednorodzinnych, ludzie łazili ale nikt nie pofatygował się, by ściągnąć ciało z jezdni... A co tam, niech rozjadą dalej, co za różnica... Co więcej, jak ściągaliśmy tego kota i położyliśmy na chodniku, to jakieś wstrętne babsko zaczęło się burzyć, czemu tu pod jej płotem?! Miałaby chociaż trochę serca, to by zwierzaka zakopała, ale gdzie tam... środek drogi jest najlepszy dla pozostawienia ciała!
  15. [quote name='magdyska25']dla suni dobry byłby domowy dt bo sama Bonsai mówiłaś, że sunia krótką sierść ma a tu zaraz zastanie nas zima... a np. jakby znalazł się taki Pani spod Kalisza mogłaby wziąć na tymczas inną sunię, która bardziej nadaje się do takich warunków jakie Pani proponuje.[/QUOTE] Zgadzam się, więc raczej nie bierzemy pod uwagę dt w budzie. Na pewno znajdzie się inny pies na to miejsce... DT w Bydgoszczy wydaje się w porządku - ale trochę*przykre by było, by po miesiącu musiała znów zmienić miejsce, a przecież nie ma pewności, że w ciągu miesiąca znajdzie DS.
  16. [quote name='evel'][B]mamko[/B], a jak wychodzicie, to nie żegnacie się z nim przypadkiem wylewnie? Bo ja zauważyłam, że jak ktoś się roztkliwia nad moją suką przy wyjściu to ona szaleje po parapecie, zrzuca kwiatki, zżera wszystko co spotka i w ogóle, a ja natomiast sobie wypracowałam, że ja się szykuję do wyjścia normalnie, bez żadnego "skradania się", pies leży sobie z miną męczennika oczywiście, ja daję jej garstkę żarcia/ciastek, ew. jakiś "ciumkacz", z hasłem "piesek zostaje, bądź grzeczna" (no wiem, wiem :oops:) po czym zamykam ją w jednym wydzielonym pokoju. Czasem jak Zu ma kryzys to szczeknie w oknie parę razy, ale przestała niszczyć (no chyba, że zostawimy gdzieś na wierzchu gazetę czy siatkę-reklamówkę - wtedy nie ma siły - musi "poczytać" ;)). Przez jakiś czas zostawała też w kennelu (właśnie tym XL sacred_PIRANHII :lol:) i było w porządku. Pies przyzwyczajony do klatki nie traktuje jej jak więzienia - moja suka kocha swój kennel. Zanosi tam wszystkie "skarby", co lepsze kąski specjalnie daję jej właśnie w kennelu :) Jak jest czymś zaniepokojona (u nas jest niestety problem z gośćmi, nad którym w chwili obecnej nie możemy pracować tak, jakbym chciała przez resztę rodziny :roll:) to sama leci do klatki, bo tam się czuje bezpiecznie.[/QUOTE] evel dobrze pisze! Raz - klatka wcale nie musi być czymś złym, dobrze zrobiona jest dla psa azylem i działa uspokajająco. Po drugie, też każdemu nowemu właścicielowi radzę: żadnych czułych pożegnań ani powitań! 15 minut przed wyjściem i 15 minut po przyjściu ignorujemy psa (przynajmniej na początku). Wtedy pies nie odczuje tak drastycznej zmiany - są moi ludzie, nie ma moich ludzi. Wszystko przechodzi mniej więcej płynnie. Powodzenia!
  17. [quote name='martasekret']Udało się...?[/QUOTE] Wciąż przedłużają konkurs. :/ Ale schronisko ponoć znacząco wygrywa.
  18. DT spod Kalisza (ten z budą) potwierdził chęć wzięcia sunię na tymczas. Odezwała się też osoba z Bydgoszczy - chętna na wzięcie na DT dla suni, ale tylko na miesiąc. Być może zwolni się miejsce w DT u córki prezesa stowarzyszenia - z tym, że ona ma aktualnie 12 psów. ;) Także mamy kilka opcji. :) Trzeba wybrać najlepszą dla suni. Na zdjęcia nie zdążyłam wpaść, ale dziewczyny ze stowarzyszenia zrobią, albo ja za ok. 2 tyg. jak znowu będę w Kaliszu i jeśli sunia nadal tu będzie. I trzeba będzie się skupić na intensywnym ogłaszaniu Natki.
  19. [quote name='obraczus87'] Natomiast miałam przed chwilą telefon od przemiłej osoby, która się zakochała w Negrze. Wstepnie jestem umówiona na wizytę w środę wieczorem. [/QUOTE] W niej trudno się nie zakochać! :loveu: Zobaczysz, będziesz miała jeszcze problem - zdecydować który dom będzie lepszy?? ;) [quote]Jutro idę na wizytę dla innego psiaka ([B]dzięki Bonsai i Andzike za wkopanie mnie :evil_lol: :loveu:[/B]) ;)[/quote] Nie ma za co. :evil_lol: :diabloti:
  20. A zostało dokładnie powiedziane, że to Państwo mają się do Ciebie odezwać? Czasami po prostu wynikają nieporozumienia - ja tak miałam z Piegusią, rodzinka myślała, że ja się odezwę, ja - że rodzinka. W końcu zadzwonili, choć byłam pewna, że zrezygnowali. ;) Ale domek okazał się super i na dzień dzisiejszy kontakt z DS jest super, widujemy się co najmniej raz w tygodniu na wspólnym spacerku. :)
  21. Chyba jeszcze ciut zestresowany? Ale pozdrowienia super. :loveu:
  22. No właśnie, jak tam??? Łzy szczęścia poleciały?
×
×
  • Create New...