Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Och, tyle psiaków doszło, sporo znalazło dom, a ja nie mam czasu zmienić pierwszych postów. :( Postaram się w najbliższym czasie to zrobić. Tymczasem pozdrowienia od Hamleta: [img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2012/008/0/5/js7h0072_2_by_frecklydog-d4ls338.jpg[/img] Jego oczka lepiej, ale jeszcze nie do końca idealnie.
  2. Bonsai

    Barf

    A Buddy nie chce tknąć żadnych podrobów prócz serduszek kurzych i żołądków wołowych i kurzych. Nerki, wątroby, mózgu nie tknie ... Ale nie poddaję się póki co.
  3. [quote name='joteska']czy mam nasze sugestie jeszcze raz przekazać Pani vet? czy mogłabyś Bonsai i Ty jeszcze z Panią dr porozmawiać? Koszty posiewu moglibyśmy spokojnie w dużej części pokryć już z tego co na Dicka dzięki cioteczkom owczarkowym zebraliśmy:lol: :multi: Zanim przyjdą wyniki i tak miną prawe 2 tygodnie to i przyszły domek by wiedział od razu z czym i w jakiej ilości ma do czynienia w uszkach. Generalnie podleczone uszy nie będa zarażać innych psiaków. A w schronisku nasz Dick jest narażony dodatkowo na inne już schroniskowe bakterie i świństwa[/QUOTE] A wetka nie chce się zgodzić na posiew?
  4. Dziękuję jeszcze raz Betty. Póki co trzy razy podałam numer konta, wpłaty pewnie pojawią się w poniedziałek, bo teraz banki nie działają. :)
  5. [quote name='hop!'] Ola, czy Ty zrobiłaś jeszcze jakieś zdjęcia? Chodzi mi zwłaszcza o portretowe. :)[/QUOTE] Postaram się jeszcze dziś przejrzeć zdjęcia, jakie zrobiłam, jak zyskam trochę sił, bo póki co leżę bez sił w łóżku. Tu Maksi wyszła uroczo! [url]http://img718.imageshack.us/img718/8391/maa2.jpg[/url]
  6. Zgadzam się z joteską - najlepiej zrobić posiew, niż leczyć w ciemno - wyleczy się uszy szybciej i pewnie taniej, niż gdybyśmy mieli eksperymentować z każdym lekiem. Ile kosztuje posiew? Jutro pogadam z kierowniczką, czy zgodzi się wydać Dicka po warunkiem kastracji w nowym domu. Nie sądzę, żeby były problemy, jak powiem, że domek jet sprawdzony.
  7. Oczywiście szybciej dojdzie do siebie w nowym domu... Co do kastracji, to myślę, że jeśli zgodzicie się przeprowadzić ten zabieg u siebie to po prostu będzie można zawrzeć w umowie to, że Dick ma być wykastrowany do dnia.... i możliwe, że byłoby to najlepsze rozwiązanie. Byle teraz uporać się z tymi uszami jak najszybciej, wtedy będzie mógł być zaszczepiony i pojechać do nowego domku. Jeszcze tylko wizyta przedadopcyjna - czy mogę umówić wolontariusza, by Was odwiedził? DONka, może nich joteska skontaktuje się z wetką i zapyta o ten lek?
  8. Z gumtree. :) Tak, zajmę się ogłoszeniem w metrze - tylko na jakie miasto dajemy?
  9. Przed adopcją poprosimy wolontariusza z Gorzowa Wielkopolskiego o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej. :) Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to trzeba będzie myśleć nad transportem. Przy odbiorze psa osoba adoptująca podpisuje umowę adopcyjną. Jeszcze dziś do mnie dzwoniła Aneta, że rozmawiała z Panią doktor o szczepieniach i kastracji - póki co Dick ma leczone uszy i potrwa to jeszcze pewnie ok. 2 tygodnie, po tym czasie najwcześniej można go zaszczepić. Co do kastracji - z tego samego powodu również lepiej byłoby poczekać, bo jego organizm jest osłabiony przez te uszy, w dodatku schroniskowe warunki też stwarzają zagrożenie po kastracji, w szczególności osłabionego psa. Na upartego można go wykastrować, jeśli od tego zależy czy miałby iść do fajnego domu, ale pani dr radziłaby poczekać. Opcje są więc dwie: czekamy jeszcze ok. 2 tygodnie (ale to może się przedłużyć w zależności od postępów w leczeniu uszu) na kastrację albo pies mógłby pojechać wcześniej do domu i tam kontynuowałby leczenie, a po jego ukończeniu możliwa byłaby kastracja. Oczywiście w Kaliszu mógłby być wykastrowany za darmo w ramach schroniska, ale jakby miał jechać do domu do Gorzowa to mija się to z celem... Więc może ewentualne wpłaty na konto Dicka byśmy przeznaczyli na dofinansowanie jego kastracji w DS? To takie moje luźne propozycje... Oczywiście można jeszcze spróbować z kastracją w schronisku już teraz, ale niesie to ze sobą pewne ryzyko...
  10. A dziś miałam pierwsze zapytanie o Maksi. :) Na razie się nie cieszę, no ale miło, że jest odzew. Przekierowałam ludzi do Marty.
  11. Nie... imię ma zapoczątkować lepsze czasy, a nie rozpamiętywać przeszłość. Może Adagir? Dawno temu wyadoptowałam psa o tym imieniu, był bardzo podobny do tego. Wydawało się, że jest bez szans - całe 10 letnie życie spędził w schronisku, bywało, że na łańcuchu. I znalazła się rodzina, która zaadoptowała staruszka i dziś Adagir jest już koło 15 letnim szczęśliwym psem. :)
  12. [quote name='Agnes']odebralam mieszkanie.... :evil_lol::evil_lol::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Gratulacje! :)
  13. Bonsai

    Barf

    Nieczyszczone - u sangomy ([url]www.sangoma.pl/barf.htm[/url])
  14. Bonsai

    Barf

    [quote name='agaga21']czy wszyscy dajecie psom suplementy/witaminy? bo ja nic nie daję...[/QUOTE] Ja drożdże, algi, oleje.
  15. Bonsai

    Barf

    [quote name='Tusia&NN']Bonsai, bardzo proszę o linka do tych drożdży :)[/QUOTE] [url]http://ekozwierzak.pl/newproducts/Drozdze-browarnicze-5-kg.html[/url] jak widać, brakło chwilowo ;) Ale są też mniejsze opakowania (ale je mniej się opłaca, wiadomo).
  16. Bonsai

    Barf

    [quote name='agNeta'] Właśnie miałam zapytać - skąd bierzecie te algi? Są jakieś tego typu preparaty dla psów (bo ja popatrzyłam w kilku zoologicznych i nie mogę znaleźć)? Albo można gdzieś sproszkowane algi kupić? Bo z tego co patrzyłam w necie o tych algach, to najpopularniejszy (dla ludzi) jest chyba kelp - ale to jest w tabletkach.[/QUOTE] [url]www.ekozwierzak.pl[/url] - 100% algi w proszku. [quote name='evel']Ja mam algolith, sproszkowane algi właśnie, kupiłam na allegro. A drożdże jak podajecie, jeśli w ogóle?[/QUOTE] Drożdże też z ekozwierzaka - zakupiłyśmy z betty 5kg wiadro i jeszcze podzieliłyśmy na kilka osób. Opłaca się! [quote name='Helga&Ares']Ja jednemu z psów drożdże podaję codziennie. Miał problemy z trzymaniem moczu przez dlugi czas. Zaczęłam podawać drożdże i po miesiącu ani kropelki nie widać na podłodze i na legowisku :) Pies magazynuje witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, więc ich często nie trzeba podawać, wystarczy raz, dwa razy w tygodniu. witaminę B podaję częściej. Czy ktoś suplementuje spirulinę u swojego psiaka?[/QUOTE] Drożdże generalnie ciężko przedawkować. ;) Choć oczywiście nie powinno się podawać ich w nadmiarze. Spiruliny nie podajemy, skoro dajemy algi, to nie ma sensu podawać tego i tego.
  17. [quote name='ruda76']Dziewczyny czy ten wyzelek Kolii jest nadal?[/QUOTE] Tak, nadal. :( [video=youtube;UuNtfdMgblI]http://www.youtube.com/watch?v=UuNtfdMgblI[/video]
  18. [quote name='paulinken']A jest już jakieś miejsce w hoteliku?[/QUOTE] Ostatnio szukałam miejsca dla staruszki Maksi i były miejsca w domowych hotelikach, ale wszystko oscylowało w okolicach 400 zł...
  19. Co mi przychodzi do głowy... Zbierajcie deklaracje, może się uda uzbierać, nasza Maksi była w podobnej sytuacji i udało się uzbierać potrzebne deklaracje. PDT: 1) hotel terrier koło Nowego Tomyśla (popytajcie cioteczkę Akrum, ona tam była i zachwalała, boksy domowe) 450zł/miesięcznie. 2) Zapytajcie też hop! o domowy PDT (13 zł/dobę, Łódź)... 3) Karlika ma na pewno wolny domowy PDT, 14zł/dobę (Łódź). 4) Anja2201 ma PDT, też miała wolny jeden ostatnio - ogrzewane kojce, ale nie pamiętam za ile (chyba coś koło 300zł/m-c). BDT: 1) agatamakowska6@wp.pl (to jest nick) ma wolny domowy BDT, ale chyba tylko dla małego pieska i też daleko, bo w Mławie... Tyle mi do głowy przychodzi. Powodzenia, ja niestety póki nie mam pracy nie dorzucę się nic z deklaracją, choć bardzo bym chciała. :(
  20. [quote name='danka1234']Myślałam ze jestes tam na miejscu,masz z nim w schronisku bezposredni kontakt.[/QUOTE] Byłam przez dwa tygodnie. Teraz mam kontakt z wolontariuszami, więc informacje są na bieżąco. Może uda się komuś pstryknąć nowe zdjęcie, ale zawsze w schronisku wiele jest do roboty i czasem nie starcza czasu.
  21. [quote name='danka1234']jest szansa na wiecej zdjeć?przydały by się do ogłoszeń,jelsi jest mozliwosc przy człowieku.[/QUOTE] Hmmm ja najwcześniej w lutym będę w Kaliszu... Zapytam czy ktoś może mu cyknąć fotkę z człowiekiem, ale może być ciężko, nie mogę nic obiecać niestety.
  22. Ok, skarbnikiem Faziego zgodziła się zostać betty-labrador. Jak ktoś chce numer konta, to prosze napisać - podam na Priv. :)
  23. Ja jestem w Warszawie już i nie dam rady zrobić nowszych zdjęć. Poproszę koleżankę, ale nic nie moge obiecać ;)
  24. Miałam dostać info, ale nic nie dostałam... Pewnie jest w tym domku pod Kaliszem w budzie. Gdyby działo się coś złego, pewnie osoba zajmująca się adopcją by mi napisała...
×
×
  • Create New...